komorka
6

Wydaje ci się, że telefon wibrował, mimo że nie dostałeś powiadomienia? Masz problem!

“Pnantom phone call” ma miejsce wtedy gdy wydaje nam się, że smartfon zadzwonił chociaż nic takiego nie miało miejsca. Takie "dzwonki widmo", "wibracje widmo" i "smsy widmo" mogą wywoływać u nas pytanie: wydawało mi się, czy mój telefon zaczyna szwankować? Odpowiedzią jest to pierwsze i może to wskazywać na ogromne przywiązanie do telefonu, a może nawet uzależnienie?

Dzwonki widmo

Autor publikacji z The Conversation, Daniel J. Kruger z Uniwersytetu Michigan informuje, że wielu ludzi tego doświadcza. Jednak w momencie kiedy takie „dzwonki widmo” mają miejsce więcej niż raz dziennie, może to świadczyć o byciu psychologicznie zależnym od swojego telefonu w bardzo wysokim stopniu. W pewnej obserwacji, której współautorem jest Daniel J. Kruger odnotowano, że wielu ludzi sięga po swój telefon w ciągu zaledwie 10 sekund od momentu gdy zaczną na coś czekać (np. staną w kolejce po kawę).

W dzisiejszych czasach smartfony są jak dodatkowa kończyna bez której wielu ludzi nie potrafi się obejść. Wiąże się to ze zmianami w naszym zachowaniu, jednak pytanie na które wciąż nie ma zdecydowanej odpowiedzi brzmi: czy nadmierne korzystanie ze smartfona to uzależnienie?

W publikacji Daniela J. Krugera, który uczestniczył w różnych obserwacjach i badaniach poświęconym ludziom i smartfonom, możemy przeczytać ciekawe rozważania w tym temacie. Wspomina o tym, że często można się natknąć na doniesienia informujące o negatywnych skutkach wynikających ze zbyt często korzystania ze smartfonów, choćby w zakresie relacji z innymi ludźmi. Nadmienia również, że uzależnienie to zachowanie kierowane ciągłym poszukiwaniem określonych bodźców dających poczucie zadowolenia i nagrody, nawet pomimo występowania negatywnych konsekwencji.

Następnie kontynuuje pisząc, że jedną z oznak uzależnienia jest to, iż ludzie zaczynają być szczególnie wyczuleni na wszelkie sygnały mogące zwiastować nadejście wspomnianych „bodźców nagrody”. Człowiek, który bardzo czegoś pragnie w wyniku uzależnienia, w końcu zaczyna to wszędzie dostrzegać, mimo że wcale tam tego nie ma.

To już problem, czy jeszcze nie?

To ciekawie przedstawione informacje, które co prawda nie dają jednoznacznej odpowiedzi na to, czy można pozwolić sobie na konkluzję, że ludzie którzy doświadczają urojonych wibracji telefonu oraz dźwiękowych sygnałów powiadomień są uzależnieni od swoich smartfonów. Jednak pozwala zauważyć jak bardzo takie zachowanie jest charakterystyczne dla uzależnień i być może skłoni nas do chwilowej refleksji nad tym, czy nie powinniśmy trochę mniej korzystać z telefonu?

Publikacja naukowa autorstwa Daniela J. Krugera oraz Jaikoba M. Djerfa przytacza wyniki ankiety, której poddało się ponad 750 studentów. Zawierała ona m.in. pytania dotyczące doświadczania “telefonicznych sygnałów i wibracji widmo”. Osoby które były w większym stopniu zależne od swoich telefonów (np. częściej wykorzystywały je do tego, aby poczuć się lepiej, albo odczuwały irytację po utraceniu dostępu do telefonu), częściej doświadczały tzw. „Phantom phone experiences”, czyli urojonych powiadomień telefonicznych lub jeśli ktoś woli „dzwonków widmo”.

Źródło 1, 2

  • Sebastian Piotrowski

    Halo tu radio Erewań…

  • Namar Okmar

    Artykuł tak bardzo na czasie, aż przykre jak mało świadomi ryzyk wynikających z nowych technologii są ludzie z nimi tak bardzo związani.
    Polecam artykuły na temat „Phantom vibration syndrome”

  • YY

    A jeśli mam tak, tylko gdy czekam na ważny telefon?

    • Grzegorz Krycki

      To tym gorzej dla ciebie

  • Ymnytor

    Ja tak czasami mam, że wydaje mi się, że dioda od powiadomień mi miga. A telefonu w domu specjalnie często nie używam (wolę komputer), podobnie jest ze spotkaniami. Należę niestety do tych czasów, gdzie nic dziwnego nie ma w wyciągnięciu telefonu w rozmowie z kimś, ale ja tak nie robię, a jednak raz na jakiś czas (zwykle nie częściej, niż raz na kilka dni) wydaje mi się, że się dioda świeci.

  • Leshak

    Wyłączyłem całkowicie dźwięki, wibracje i diode. Jedynie do połączeń i sms-ów mam wibracje i od razu żyje się lepiej,a nie czuje abym cokolwiek tracił