Kolejna aktualizacja serwisu społecznościowego od Google przynosi nam możliwość wprowadzenia ograniczeń, odnośnie tego, który z naszych kręgów będzie mógł wysyłać nam powiadomienia o wszelakich zmianach na naszą tablicę. Można też ustawić tylko konkretne osoby, których aktywność będziemy widzieć na swojej tablicy.

Zmianę tych ograniczeń dokonujemy pod adresem ustawień konta Google Plus

Zastanawia mnie opcja ustawień, dotycząca pozwolenia na rozpoczynanie z nami rozmów na czacie. Rozumiem, iż chodzi o Google Messenger, w aplikacji mobilnej, gdyż czat na stronie G+ zintegrowany jest z czatem na Gmailu, gdzie w kontaktach nie mamy podziału na kręgi z plusa.

Może to też oznaczać powolne wycofywanie się z Google Talk i zastąpienie go nowym komunikatorem, dostępnym już na telefonach z Androidem i iOS.

Jako ciekawostkę, związaną z udostępnieniem API, przedstawiam Wam rozwiązanie, opracowane przez Daniel Treadwell, które to zamienia naszą tablicę na Google Plus, w bloga. Pamiętam, kiedy Google wprowadzał swoją usługę Google Wave, prawie natychmiast powstawały próby zaimpletowania tego rozwiązania na blogach, jako systemu komentarzy. Trzeba przyznać, iż od chwili otwarcia G+ dla programistów, niewiele zostało udostępnionych udogodnień i aplikacji do tej sieci społecznościowej.
Mam nadzieję, iż takie próby trochę bardziej rozkręcą developerów i wkrótce będziemy się cieszyć użytecznymi rozwiązaniami do korzystania z G+.

Jak wygląda nasza tablica w postaci bloga możemy sprawdzić sami, dodając do adresu -http://www.minimali.se/ – ID naszego profilu, na przykład – http://www.minimali.se/114729752511119927441/

Obok każdego wpisu mamy informację, dotyczącą daty postu, liczby udostępnień oraz przyznanych plusów.
Jest też odnośnik do postu na G+ oraz podgląd komentarzy.

Jak widać, nie jest to w pełni funkcjonalny blog, raczej prezentacja naszej tablicy w prostej formie, bez innych dodatków dostępnych w serwisie plusa.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Andrew

    No super! Na tą opcje z możliwością dowolnego skonfigurowania co ma pojawiać się w strumieniu czekałem od dawna.

    Świetnie to rozwiązali.

  • http://glogg.pl Michal Gorecki

    WOW! AMERYKA! Facebook miał to jakieś 3 lata temu :) Subskrypcja dowolnej rzeczy na RSS. A to można spokojnie zamienić w bloga. Pojawi się wreszcie coś rewolucyjnego, czy nadal zabawki dla geeków?

    • Michał Gumienny

      Facebook miał to już 3 lata temu? Faaajnie, dobrze wiedzieć, tylko.. co to kogo obchodzi? Czy to, że Facebook już to ma jest równoznaczne z tym, że Google nie może tego mieć, albo nie można o tym pisać? Już bez przesady.. Są też jeszcze ludzie, którzy nie mają FB, a interesują się tym co dodaje Google i to bez względu na to, czy ludzie znali to już w średniowieczu czy jest to wielka nowość..

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Michał Gumienny: Są też jeszcze ludzie, którzy nie mają FB, a interesują się tym co dodaje Google i to bez względu na to, czy ludzie znali to już w średniowieczu czy jest to wielka nowość..

      Takich ludzi określam mianem fanbojów Google.
      I zgadzam się ze stwierdzeniem że na tej farmie treści każdą popierdółkę dodaną do G+ autor&publika próbuje rozdmuchać do rozmiarów epokowego przełomu, a kulturalne próby polemiki kończą się niemal linczem. Jak w tym przypadku.

    • Michał Gumienny

      Nie rozumiem ludzi, którzy czepiają się czegoś na siłę.. Dalej nie rozumiem, czy to jest zakazane, żeby pisać o nowej rzeczy na serwisie czy co? Czyli dodanie newsa o nowej „rzeczy”, którą dodało Google to zło? Tak ja, jak i inni czytają o tym, bo poniekąd ich to ciekawi – czyli to robi z nich fanbojów? Za przeproszeniem, zajebiste rozumowanie…

      Co w takim razie mogę czytać, żeby nie można mnie było określić takim mianem? Tylko newsy o czymś na miarę teleportacji, bo wszystko inne, pomniejsze to będą nowinki do fap-fapowania się wspomnianych fanbojów?

      „autor&publika próbuje rozdmuchać do rozmiarów epokowego przełomu”
      Wskaż mi jeszcze, w którym miejscu autor rozdmuchuje tą nowinkę i uznaje ją za coś wielce wybitnego i przełomowego? Ja tam widzę, zwykłe opisanie nowego elementu, który wielu z nas mogło przegapić podczas normalnego użytkowania.

    • Andrew

      @ Zonk

      A ja takich ludzi jak ty określam mianem trolli.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Michal Gorecki: WOW! AMERYKA! Facebook miał to jakieś 3 lata temu :) Subskrypcja dowolnej rzeczy na RSS. A to można spokojnie zamienić w bloga. Pojawi się wreszcie coś rewolucyjnego, czy nadal zabawki dla geeków?

    ale kojarzysz że Google+ niedawno powstało i ma jeszcze szczątkowe API? Nie wiem za bardzo co twój komentarz ma też wspólnego z wpisem. Chcesz pokazać, że Facebook jest lepszy – supppperr!

    • http://glogg.pl Michal Gorecki

      Grzegorz, nie, czekam na rewolucję. Spora część czytelników Antyweba wróży rychły upadek Facebooka i geniusz Google+, a je czekam i czekam, patrzę i patrzę i nie widzę żadnych innowacji (oprócz huddle który szału na razie nie wywoła – videorozmowy sa w tej czy innej formie dostępne od wielu lat i dalej korzysta z niej bardzo mała część użytkowników). Po prostu dziwi mnie opisywanie każdej małej funkcjonalności G+ – no chyba że uznamy oficjalnie że to taki nowy flaker – miejsce dla geeków i wtedy będzie to miało sens :]

    • Andrew

      Po pierwsze nazywa się to Hangouts i jak też widzę nie masz nawet bladego pojęcia jakie ma możliwości.

      Więc informuję cię że nie masz racji, bo nigdy czegoś takiego jeszcze nie było.

      To jest o wiele większa rzecz niż rozmowy wideo. Użyj Google ja cię edukować nie zamierzam, niech ci wystarczy to że na razie nie masz żadnego pojęcia o tym czym jest Hangouts.

  • nashaden

    Michal Gorecki: Po prostu dziwi mnie opisywanie każdej małej funkcjonalności G+ – no chyba że uznamy oficjalnie że to taki nowy flaker – miejsce dla geeków i wtedy będzie to miało sens :]

    Jak dla mnie to dość ciekawa informacja. Nie posiadam konta na FB i średnio mnie interesuje co tam jest, a czego nie ma i czy G+ to zgapiło czy nie. Interesują mnie informacje o nowych opcjach na G+.

  • karol k

    Dajcie spokoj. AW nie ma 0,005% trafficu FB. Who cares czy pisza dobrze, zle, czy w ogole nie pisza o FB? Nie ma to wiekszego znaczenia. Sensu tez nie ma polemika tak jak w przypadku fifa vs pes, xbox vs ps, fm vs gt, ios vs android, etc…zawsze konczy sie na tym samym:) fakty sa takie ze FB dominuje a G+ moze dogoni linkedin pod wzgledem uu w tym roku. PV/UU pewnie sie juz nie pochwala:)

  • Pingback: Plusses – stwórz sobie bloga z treści publikowanych na Google+