Google Buzz coraz bardziej mnie wciąga – przez łatwość użycia, dostępność oraz szybkie dyskusje. Z pewnością produkt ten jest jednym z bardziej udanych wejść Google w tak zwane obszary społecznościowe (ale to temat na inny post). Wraz z rosnącym zainteresowaniem Buzzem powstają też do niego w bardzo szybkim tempie różnego rodzaju dodatki, widgety, pluginy. Zapraszam więc na krótki przegląd dodatków które moim zdaniem powinny wiele osób zainteresować.
Dodaj do Buzz-a
Zacznijmy wiec od przycisków dzięki, którym możemy dodać nasz artykuł do Buzz. Występują one w różnych formach – jako plugin do WordPressa, dodatki do Bloggera lub jako kod do wklejenia na stronę www. Te bardziej zaawansowane potrafią nawet zliczać ile razy ktoś dodał lub udostępnił innym nasz artykuł:
.
Dodatki do przeglądarek
Czas na rozszerzenia do przeglądarek, których jak się okazało tez już powstało kilka.
Przede wszystkim dla Firefoxa jest Buzz IT!, który pozwala na dodanie statusu do Buzza -wraz z tytułem i skróconym linkiem do strony na której go użyliśmy. Dodatkowo wyświetla statystyki dla dodanego linku.
Dla przeglądarki Chrome najpopularniejszy (patrząc na liczbę użytkowników) jest Chrome Buzz, potrafiący na razie tylko wyświetlić informacje z naszego streamu. Autor obiecał jednak, że niedługo pojawią się opcje dodawania statusów, komentarzy itp.
Najciekawiej wygląda jednak Mobile Buzz czyli wyświetlenie wersji mobilnej Buzz-a jako rozszerzenia w naszej przeglądarce. Oczywiście dzięki tej sztuczce dostajemy praktycznie pełną funkcjonalność Google Buzz (ale też opcję do podglądania buzz-ów z naszej okolicy czyli “nearby”) bez potrzeby wchodzenia w gmaila. Przed użyciem tego rozszerzenia polecam przeczytać instrukcję instalacji ponieważ zawiera ona niezbędne kroki do aktywowania mobilnej wersji Buzza.
Dla Chrome powstał jeszcze Google Buzz Checker, ale instalacja tego dodatku nie wydaje mi się dobrym pomysłem – chyba, że chcemy być co chwila zasypywani informacjami o nowych buzzach jakie pojawiły się w naszym streamie.
Widgety
Oczywiście nasz stream na Buzz można za pomocą widgetów przedstawić na naszym blogu czy stronie internetowej. Nie potrzeba do tego specjalnej wiedzy ani znajomości php/html-a. Dla przykładu na stronie buzzcounter.net po podaniu nazwy naszego profilu możemy wygenerować sobie własny widget i za pomocą podanego kodu wkleić go w dowolną stronę lub bloga.
Widgety w postaci dodatków do WordPressa? Proszę bardzo – pierwszy z brzegu to Google Buzz-er. Standardowa instalacja i dwie opcje w konfiguracji czyli podanie nazwy profilu oraz ilości informacji jaka ma być wyświetlona w okienku wigeta. Polecam też sprawdzić Simple Buzz jeśli komuś nie odpowiada stylistyka Buzz-era.
Sztuczki i Kruczki
Czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Zacznijmy wiec od podstawowych:
Wyłączanie Buzza – jeśli ktoś z was ma dosyć tego produktu Google i chce się go definitywnie pozbyć to trzeba sprawdzić stopkę gmaila. Szukamy napisu “turn off buzz” – dalej już będziecie wiedzieli co z nim zrobić:)
Porządek w inbox – buzz ma tę nieprzyjemną cechę, że o każdej odpowiedzi na nasz wpis stara się poinformować nas mailem. Jeśli chcemy się pozbyć tego udogodnienia wystarczy stworzyć filtr w gmailu (tutaj znajdziecie opis krok po kroku jak to się robi) i przesłać wszystkie notyfikacje, prosto do archiwum i przy okazji stworzyć dla nich etykietę. W ten sposób będziemy nadal widzieć notyfikację o odpowiedziach ale nie będą one robić nam bałaganu w naszym inboksie.
Wysyłanie zdjęć z telefony do buzza
Buzz daje możliwość wysłania zdjęcia z telefonu komórkowego bezpośrednio do Buzza. Robimy to poprzez stworzenie email zaadresowanego do buzz@gmail.com. W temacie wpisujemy treść informacji i dołączamy zdjęcie jako załącznik (treść maila będzie zignorowana) Ważne! – email z którego wysyłamy wiadomości musi być to ten, który mamy przyłączony do usługi buzza.
Ustawienia prywatności dla wiadomości wysyłanych przez email znajdziemy w opcji “connected sites”. Jako jedna z połączonych stron będzie “Posted via buzz@gmail” (pojawi się po wysłaniu pierwszego emaila do buzz) i dla niej możemy zdefiniować publiczny lub prywatny tryb wiadomości.
RSS Feed z naszych Buzzów
Jak łatwo zauważyć, Buzz nie daje nam w łatwy sposób “zaciągnąć” naszych statusów do innego serwisu. Gołym okiem RSS-ów nie widać (a przynajmniej ja nie znalazłem) natomiast są sposoby na ich wyciągnięcie.
Używając adresu:
http://buzz.googleapis.com/feeds/USERNAME/public/posted (w miejsce USERNAME podstawiamy nazwę naszego profilu w Google) dostaniemy coś co RSS-ami można nazwać.
Tak wyglądają moje wpisy z Buzz w postaci RSS-ów. Wprawdzie sposób ich prezentacji pozostawia wiele do życzenia ale na początek lepsze to niż nic. W ten sposób spreparowany link działa w Google Reader, Flakerze itp – nie udało mi się natomiast dodać go do notatek na Facebooku. Jeśli ktoś znajdzie na to sposób to proszę o informacje.
Wyłączenie licznika Buzz-ów w Gmail
Dobre dla tych którzy za każdym razem sprawdzają jak widzą nieprzeczytaną wiadomość w linku do Buzz. Pozbycie się tego uciążliwego licznika nie jest możliwe bez skryptu Greasemonkey (dodatek do przeglądarek pozwalający manipulować wyglądem stron internetowych). Kiedy już sobie zainstalujemy to rozszerzenie ściągamy userscripts Google Buzz Count Hide. Działa podobno zarówno pod Firefox jak i Chrome.
Problem rozwiązany.
Pozbycie się za “głośnych” dyskusji
Wadą Buzza jest to, że nie pozwala nam filtrować ani grupować naszych znajomych i ich dyskusji (mowa oczywiście o kanale publicznym). Dodatkowo na samej górze naszego streamu znajdują się zawsze najgorętsze i najbardziej dynamiczne dyskusje nawet kiedy one nas nie interesują. Z pomocą w takiej sytuacji przychodzą opcje w bocznym menu (po prawej stornie zaraz obok czasu wysłania wiadomości w menu o nazwie “comments”). Dzięki nim możemy albo przestać obserwować daną osobę albo też “wyciszyć” ten konkretny wątek – dzięki czemu zniknie on zupełnie z naszego steramu.
Gdzie jest link do konkretnego Buzza?
Osoby znające mikroblogi i serwisy typu friendfeed pewnie nie mają problemu z znalezieniem tego odnośnika. Dla wszystkich innych mała podpowiedz – jest on ukryty pod datą i godziną publikacji konkretnego wpisu.
Chcesz całkowicie pozbyć się Buzz i usunąć publiczny profil?
Dla osób zdecydowanych na ten radykalny krok również jest rozwiązanie. Wystarczy wejść w edycję profilu Google i w zakładce “O mnie” na samym dole znaleźć sekcję “Usuń profil”. Przed tym krokiem polecam jednak dobrze się zastanowić i dwa razy przeczytać ostrzeżenie.
Więcej
To na razie wszystko z tych podstawowych sztuczek i dodatków do Googe Buzz – z pewnością jest ich dużo więcej niż tutaj opisałem ale wydaje mi się, że na początek to wystarczy. Jeśli znacie jakieś inne sposoby na ułatwienie sobie życia z Google Buzz czy też ciekawe dodatki to oczywiście poproszę o komentarz.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

“Przed tym krokiem polecam jednak dobrze się zastanowić i dwa razy przeczytać ostrzeżenie.”
czy moze ktos to logicznie wyjasnic
nie posiadam profilu
buzz zostal wylaczony
mail dziala nadal i sprawnie, nikt mnie nie sledzi ani moich prwatnych kontaktow, gdzie lezy problem w skasowaniu czegos co do maila nie powinno byc podczepiane na chama?
Witam
Jestem początkującym użytkownikiem mikro-blogów i zastanawia mnie jak Pan synchronizuje Facebooka, Blipa, Twittera, Flakera, a teraz jeszcze Buzza?
Chyba nie loguje się Pan na każde konto z osobna i dodaje wpisy?
Jak synchronizować te posty?
nie synchronizuję – robię praktycznie oprócz Twittera, wszystko ręczenie :)
Większość usług mikro blogowych można ze sobą połączyć za pomocą RSS. Osobiście używam Twittera a pozostałe serwisy (blip, flaker facebook itp) zasysają wszystkie moje wpisy z tego serwisu. W większości przypadków jest to łatwe do zrobienia ponieważ duża ilość stron ma opcje synchronizacji z Twitterem.
To jeszcze polecę moją ściągawkę ze skrótami klawiaturowymi, które udało mi się znaleźć, plus sposób na proste formatowanie tekstu: http://kosciak.blox.pl/2010/02/Google-Buzz-Cheat-Sheet.html
[...] źródło: antyweb.pl Follow us on Twitter 33 śledzących RSS Feed 268 czytelników Wszystko o dodatkach do Google Buzz! 1 głosuj! Z pewnością produkt ten jest jednym z bardziej udanych wejść Google w tak [...]
zastanawia mnie po jakiego grzyba wszedzie wszystko dublowac
syf sie robi w necie
To prawda – początkowo chciałem sobie wszystko tak ustawić ale tworzy się bałagan i jest dużo duplikujących się informacji.
Dzięki za ten wpis. Bardzo przydatny.
dokładnie!
Czy ktoś kto synchronizuje wpisy na wielu serwisach może wyjaśnić po co to (“ten syf”) robi? Co dzięki temu uzyskuje?
może dlatego, że wiele osób korzysta z facebooka, ale już nie z blipa czy twittera i na odwrót w różnych kombinacjach. Chodzi o dotarcie ze swoim przekazem do jak największej grupy odbiorców.
Jak ja się cieszę, że takie “wynalazki” mnie nie rajcują…
sorki za OT, ale możecie mi powiedzieć co się dzieje z AdTaily inne stawki na stronie, a http://www.adtaily.com/search?q=mobile inne w naszych widgetach?!!! Dla przykładu Antyweb http://img109.imageshack.us/img109/6941/beztytuunt.jpg ma cenę 85 PLN podczas gdy na stronie 35 PLN… Zawsze było ok, teraz patrzę szok! No chyba, że prowizja sales from shop adtaily wynosi teraz ponad 200% ;o(
to jakieś błędy są – teraz już są inne stawki – ale chyba nadal nie prawidłowe
Myślę, że warto jeszcze wspomnieć o możliwości podłączania do Buzza swoich źródeł, przez RSS. Jeżeli ktoś ma konto na Twitterze lub Blipie i czuje potrzebę “robienia syfu w sieci”. Procedura jest następująca:
1. Wchodzimy na stronę edycji profilu Google https://www.google.com/profiles/me/editprofile
2. W sekcji “Linki” dodajemy odnośnik do “Moje linki”
3. Wchodzimy do edycji dodanego linka i zahaczamy checkbox “To jest strona profilu o mnie.” – domyślnie jest odhaczony.
Od tego momentu Buzz będzie zasysał posty z RSS z podanych źródeł.
Mam dwa pomysły – oba pośrednie. W tej chwili mam napisany skrypt, który wrzuca buzznotki bezpośrednio do WordPress’a. Nie w formie wklejki, ale jako normalne posty na blogu. Wymaga to zarejestrowania się w serwisie superfeedr.com i wrzucenia skryptu na serwer gdzie stoi WordPress. A sam WordPress można już stosunkowo łatwo zintegrować z FB.
Pomysł drugi, to przekształcenie mojego skryptu w aplikację Facebook, która będzie przesyłać treść feeda do streamu. Wymaga to oczywiście trochę pracy programisty, któremu trzeba zapłacić, więc jeżeli są chętni…
eof
Niech tylko jeszcze dadzą Buzza, dla Google Apps i będe całkiem szczęśliwy :)
oficjalni przedstawiciele Google mówią na forach wsparcia o “few months” niestety :(