stary motor wsk
50

Pamiętacie motocykle WSK? Znów mogą być produkowane. Z jedną istotną zmianą…

Wskrzeszanie marek z PRL i granie na sentymentach różnie się kończy, czasem efekty są zadowalające, innym razem zaliczana jest totalna klapa. Nie brakuje głosów, że to zjawisko już u podstaw jest pozbawione sensu, że to zwyczajne wykorzystywanie wspomnień starszych klientów. Wyidealizowanych wspomnień, bo prawda jest taka, że przywoływane przez ich umysł produkty nie były tak dobrej jakości, jak dzisiaj twierdzą użytkownicy. Nie zmienia to faktu, że powroty do przeszłości będą nadal serwowane, a jednym z nich może być WSK. Czas na polski motocykl w nowej odsłonie?

WSK to nazwa, która może wywoływać szybsze bicie serca u wielu Polaków. Motocykle te produkowała przez kilka dekad Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL w Świdniku. Ostatnia maszyna zjechała z linii produkcyjnej pod koniec 1985 roku i… historia na dobrą sprawę się urywa, mamy do czynienia z kolejnym nieciekawym scenariuszem w polskiej motoryzacji. W kolejnych latach pojawiały się plany reaktywacji marki, lecz niewiele z tego wynikało. Ciekawe, jak będzie tym razem?

Produkcję chcą wznowić miasto Świdnik, PZL Świdnik i Ursus. Ta ostatnia marka sama przeszła wskrzeszenie i radzi sobie całkiem nieźle: poszerzana jest oferta (m.in. o pojazdy elektryczne – np. autobusy), udaje się zdobywać duże kontrakty w Afryce. Z pewnością jest to gracz, który posiada doświadczenie w odradzaniu biznesu mocnego w czasach PRL: może uda się to powtórzyć z WSK?

Prezes Ursusa, Karol Zarajczyk, przekonuje, że jego firma może udostępnić linię produkcyjną, pomóc w kwestii projektowania i badań. Co ciekawe, motocykle miałyby otrzymać napęd… elektryczny. Jedni się ucieszą, bo oznacza to ciszę, ekologię i mniejsze ryzyko awarii. Inni będą niepocieszeni, bo liczyli na motocykl, a nie „kosiarkę”.

Ursus podpisał list intencyjny z miastem Świdnik. Jest sygnał, że coś może się wydarzyć. Ale od listu intencyjnego do motocykli ustawionych w sklepie droga bardzo daleka. Nawet jeśli pomysł będzie realizowany (a sprzyja temu chociażby sytuacja polityczna), to minie dobrych kilka lat, nim na ulicach zobaczymy nową WSK.

  • zakius

    no właśnie lepszy elektryczny od hałaśliwej kosiarki spalinowej

    • teges

      W miasto…tak
      W trasę…nie

    • mleczaj wełnianka

      takie coś ma być (w moim domyśle) zastępstwem dla wszelakich 50 i 125. I w takiej roli elektryk znajdzie sie doskonale.

    • Artur Gusiński

      Jestem na tak jeżeli będzie to polski produkt : ok, akumulator pewnie trzeba kupić u dobrego dostawcy, ale reszta jest do wyprodukowania w Polsce. Jeżeli taki elektryczny motocykl z moca ok. 15-20 kW i prędkością max 100 km/h , zasięgiem > 100 km będzie kosztował poniżej 10 tys. zł to jest mój.
      Aha, i jeszcze jedno : WSK słynęła z bezawaryjnosci i ew. naprawy młotkiem, śrubokrętem i kombinerkami ( miałem, potwierdzam_ )

    • Rantarus

      WSK 3 Taka właśnie była…. ale 4 to zupełnie inna historia tam znacznie częściej cos nie działało tak jak trzeba

      Edit.
      Jeśli motocykl będzie elektryczny to trudno tu oczekiwac bezawaryjności i łatwości naprawy… Jak wiadomo im więcej elektroniki tym wieksze zamieszanie.

    • Nomysz

      Elektryczny != elektroniczny. Pierwsze samochody spalania wewnętrznego rywalizowały z samochodami elektrycznym. Zresztą silnik elektryczny jest o wiele prostszy w budowanie od spalinowego, nawet takiego najprostszego.

    • Rantarus

      Zgoda. Sam umiem zbudowac silnik elektryczny bez wiekszego problemu.

      Chodziło mi bardziej o to, że prócz silnika elektrycznego dokładają masę komputerów. np ze względu na baterie.
      Weźmy za przyklad Teslę, gdzie producent mógł za pomocą „aktualizacji” softu zwiększyć pojemność baterii tak aby ludzie z terenów zagrożonych huraganem mogli uciec.
      Im bardziej zaawansowana konstrukcja tym wiecej elektroniki. Im wiecej elektroniki/ im bardziej on założona tym prościej o awarię, w dodatku taka awaria często jest albo droga albo trudna w naprawie.

    • zakius

      w elektryku będzie znacznie mniej miejsca na młotek, ale może coś jeszcze zostanie z tej prostoty

  • gom1

    Oby tylko nie skończyło się na brandowaniu chińskiej myśli technicznej (jak z Rometem).

    • Marcin Czajka

      Ursus ma swoje projekty, więc o to się nie obawiam. Znając jego produkty wiem, że nie będzie to typowe żerowanie na sentymencie i pokazanie produktu będącego niby nowsza wersja starego produktu, ale niedostosowana do dzisiejszych realiów stylistycznych, tylko coś całkiem świeżego że znana nazwa.

    • Bartosz Kaja

      Oby, chińskich marek (łącznie z tymi w przebraniu ;)) w Polsce jest wystarczająco dużo. Jesteśmy w stanie stworzyć swój silnik elektryczny, który nie ustępował by jakości zza granicy, projektantów również mamy niczego sobie. Prędzej uwierzę w nowe polskie motocykle niż reinkarnację rynku samochodowego.

    • Tom

      Tylko po co „wynajdywać” coś co jest już gotowe i można tę część użyć w swoim produkcie. Takie myślenie w przypadku kiedy jednak mamy ograniczone środki na R&D zabiło już niejeden dobrze zapowiadający się projekt. Dążenie do zrobienia wszystkiego samemu, na lokalnym podwórku może i chwalebne, ale ekonomicznie niekoniecznie dobre.

    • Bartosz Kaja

      ZUT w Szczecinie opracował chyba w tym roku nowoczesny, wydajniejszy silnik elektryczny (od tych Tesli np.). FSO ma kilka zakładów produkujących podzespoły. Zaplecze jest niezłe, ale nie możemy też popaść w paranoję, że jak weźmiemy lampy od Ducati a siedzisko pożyczymy od Triumpha, to „już to nie Polskie tylko jakiś żałosny składak.” Na pewno prościej będzie opracować WSK niż nową Syrenę ;)

    • Alot

      IMHO właśnie na motocyklu/skuterze najlepiej przetrenować strategię „wszystko nasze”, nie dla szpanowania polskością, ale dla rozwoju.

    • Alot

      Choćby po to, by się uniezależnić.

    • Marek Szczepański

      W jednym z wywwiadów prezes Ursus pan K. Zarajczyk mówił że chce aby to był taki klasyk jak kiedyś z nutką nowoczesności w postaci silnika elektrycznego. Z resztą sam do końca nie ma na to wpływu bo to jest wspólny projekt z PZL Świdnik i muszą się jakośdogadać

    • MDW

      Właśnie. Romet w Polsce chyba nawet nie nakleja naklejek „Romet” na te „polskie” pojazdy. :) Trochę to żałosne.

    • Kapitalizm w XXI wieku…

    • Alot

      To nie jest kapitalizm, to droga na skróty, która w dłuższej perspektywie się nie opłaca.

      Popatrz na Krugla&Mitza, importują gówno, naklejają własne logo i gdzie ich to zaprowadziło?

  • TheBaang

    WSK – Wiejski Sprzęt Kaskaderski :D

    • oj, fani WSK szybko by się z Tobą rozprawili ;)

    • Rincewind

      Czepiasz się, a to cholerstwo nadal jeździ po wioskach. To jest wytrzymałość!

    • Tom

      W kwestii wytrzymałości (materiałowej) to bym dyskutował. Raczej wytrzymałość, ta szerzej rozumiana, wynika z prostoty tych sprzętów. Łatwo naprawić nawet domowymi metodami. Coś odpadło? Józek dospawa. Coś pękło? Wojtek dorobi.

    • Rincewind

      I to jest piękne. Jeździłem kiedyś WSK, której znaczna część poza silnikiem była z elementów jak wiadro po farbie i słupki ogrodzeniowe.

    • Artur Gusiński

      Wytrzymałość w sensie odporności na warunki i sposób uzywania: bezdyskusyjna. Żałuje że sie pozbyłem , zreszta tak samo z maluchem…

  • Rincewind

    Ciekawe co na to przepisy. To będzie motocykl czy motorower? I czy są jakieś granice w prawie dla elektryków?

    • gom1

      Polskie przepisy nie przewidują motocykla z silnikiem elektrycznym. Zostaje motorower. Z kagańcem na 45km/h i mocą silnika nie większą niż 4kW.

    • Rincewind

      I tego się obawiałem właśnie…

    • Daniel Stawicki

      Oj chyba nie do końca. Po Pruszkowie widuję czasem http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/56,124078,12951851,vectrix-vx-1-li-vx-1-li,,3.html
      i nie ma on ograniczenia do 45/h.

    • gom1

      Wiesz, ja regularnie widuję samochody z przyciemnionymi przednimi szybami czy z amerykańskimi kierunkowskazami. Zerknij w PoRD.

    • Daniel Stawicki

      Niby to samo a jednak nie. Ten skuter aby dostać numer rejestracyjny musiał przejść przegląd gdzie sprawdzono jego zgodność z polskimi normami. Przeszedł sprawdzanie więc zakładam że można nim jeżdzić. Pewnie trzeba mieć prawo jazdy A ale najważniejsze że można.

    • gom1

      Obecne przepisy nie przewidują motocykla z silnikiem elektrycznym. Skuter tak, ale nie motocykl. Ustawodawca zajęty jest ważniejszymi sprawami. To nie pierwszy taki kwiatek i nie ostatni.

    • Daniel Stawicki

      Nie ma czegoś takiego jak skuter w prawie polskim. Jest motorower i motocykl. Skuter to typ nadwozia motocykla bądz motoroweru i przepisy obowiązują takie same dla motocykli i skuterów bo to jest to samo.

    • gom1

      Pisząc skuter miałem na myśli motorower. I oczywiście, że przepisy dotyczące motocykla i motoroweru są różne.

    • Daniel Stawicki

      Dokładnie motorower i motocykl to dwie rożne kategorie. I ten VX1 nie spełnia wymogów dotyczących motoroweru a jest jednak zarejestrowany, z tego co czytałem trzeba na niego mieć prawo jazdy kat. A więc wynikało by że jest to motocykl.

    • gom1

      Silnik elektryczny – zgodnie z prawem – może mieć tylko motorower. A jeśli motorower przekracza z takim silnikiem 45 km/h, to motorowerem nie jest.

    • Daniel Stawicki

      No i właśnie tutaj jest moje zdziwienie że jednak rejestruje się u nas motocykle elektryczne.

    • Artur Gusiński

      NIe przewidują, czyli zarejestruję jako pojazd elektryczny inny.

  • @gracjangk

    Tylko po co reanimować trupa? Po co nam nowa WSK, nowy Polonez, nowa Syrena? Kompletnie bez sensu. Żerowanie na sentymencie.

    • Rincewind

      Renoma marki. Trudno się przebić czemuś nowemu a o WSK każdy słyszał.

    • Tom

      Dokładnie. Tym bardziej, że raczej jest już coraz mniej osób kierujących się sentymentem. Dwa, że osoby które mogłyby stać się nabywcą nowego WSK swoje lata już mają i w wieku lat 60-ciu na pewno są głownym targetem :) Osobiście z radością powitałbym świeżą markę, coś nowego bez jakichkolwiek nawiązań do przeszłości.

    • Rantarus

      Wiesz… Sentyment to jedno a z drugiej strony nie każdy chce jeździć Passatem albo Audi. Niektórzy są bardziej….. ekstrawaganccy :) Dla przykładu mój sąsiad całe życie jeździ Fiatem 125 i jak z nim czasem rozmawiam to twierdzi że on innego nie chce i koniec. Ten mu sie podoba i jest perełką na drogach :)

  • Amadeusz Murawski

    Świetny pomysł przywrócenia legendy motoryzacyjnej WSKi z innowacyjnymi rozwiązaniami.

  • Bat098

    Ursus SA został sponsorem X Zlotu Motocykli WSK i Innych, który odbywa się w dniach 25-27 sierpnia w Świdniku. farmer. pl To jedyne takie wydarzenie w Polsce, na którym spotykają się fani popularnych „wuesek”.

  • doogopis

    Wiejski Sprzęt Kaskaderski! Kiedyś takimi sie po polach szalało. Policjant do kupla krzyczy,stój bo bede strzelać! A kumpel,to se kur.a strzelaj i tyle go widzieli! Choć na zwykłej drodze to by sie nie udało. Wspomnienia z szalonych lat!

  • Sylwester Maziarz

    Nie ważne jaki grunt żeby był polski i mało awaryjny.

  • Marek Szczepański

    Biorę ten motorek w ciemno….tylko niech zaczną go produkować.Ursus to solidna firma a w połączeniu z PZL Świdnik mogą stworzyć coś nadzwyczajnego.

  • wiejas

    Jak elektryczny to ciekawe jak długo pojeździ na jednym ładowaniu.

  • DD

    Co to za motocykl, który nie będzie miał swojego brzmienia.

  • Reanimacja WSK – ciekawe ile to chińczyka będzie miało w sobie. ;)