Informacja prasowa się rozeszła więc chyba można już napisać o nowym projekcie netguru czyli WorkIt. WorkIt to serwis z ogłoszeniami o pracę dedykowany branży IT. Cechą charakterystyczną tego przedsięwzięcia jest model dystrybucji ogłoszeń, który zakłada że będą one publikowane tylko w serwisach branżowych (no i oczywiście na głównej stronie serwisu workit)i zawsze będą ulokowane blisko treści jakie te serwisy publikują.

Kuba na blogu yashke.com, pisze że jako autorzy liczą również na dotarcie z ogłoszeniami do specjalistów, którzy w danej chwili nie poszukują aktywnie pracy (czyli o grupa na której skupiają się firmy headhunterskie), ale kiedy przy okazji odwiedzania branżowego serwisu znajdą ciekawe ogłoszenie to mogą się nim zainteresować. Kuba pokazuje też zagraniczne przykłady które sprawdziły się w takim modelu działania jeśli chodzi o ogłoszeni o pracę, czyli na przykład Authentic Jobs i jemu podobne.

W chwili obecnej ogłoszenia o pracę serwowane przez WorkIt można znaleźć na takich serwisach jak Dziennik Internautów, OSNews.pl, LinuxNews.pl czy też moim skromnym blogu. Oczywiście każdy kto chce może się zarejestrować i dołączyć do WorkIt jak kolejny publikujący ogłoszenia (ogłoszenia są płatne a za każde ogłoszenie dodane przez wasz serwis jest naliczana prowizja).

Bardzo jestem ciekawy czy Workit rozwinie się tak jak jego zagraniczne odpowiedniki. Z jednej strony faktycznie dotarcie z ogłoszeniami do osób z branży która nas interesuje to dużą zaleta, nasze ogłoszenia nie giną wśród tysięcy innych ogłoszeń i są tanie. Z drugiej strony czy większe firmy będą chciały same zajmować się ogłoszeniami i dodawać je w workit? Możliwe, że do współpracy trzeba by namówić firmy rekrutacyjne (które z kolei dysponują własnymi bazami ogłoszeń)?

Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają ogłoszenia na antywebie polecam obejrzeć dół każdego wpisu – jest tam wyświetlana lista 5 ogłoszeń z systemu wraz z krótkim opisem. Zachęcam oczywiście do dodawania ogłoszeń jeśli ktoś ma taką potrzebę, a może znajdziecie jakąś ciekawą ofertę dla siebie ?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Anonim

    netguru wie co robi

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    Treściwy komentarz :)

  • http://prokulski.net Łukasz (lemur)

    w pierwszym akapicie – netguru a nie netugur, tak samo w urlu

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    Wszystko pięknie ładnie, tylko zastanawiam się, kiedy firmy w Polsce dorosną do tego, żeby podawać oferowane wynagrodzenie, przy swoich ofertach pracy?

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    Nie trzeba przecież podawać konkretnej kwoty – wystarczą widełki. Chociaż masz racje, że w Polsce no nadal temat tabu i nawet headhunterzy nie kwapią się żeby powiedzieć jaki budżet ma klient (trzeba ich mocno ciągnąć za język przy pierwszej rozmowie)

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    Jasne, że widełki wystarczą, ale nawet to jest u nas bardziej niż rzadkie. Na prawdę dziwię się, że tego typu informacje są, jak piszesz, tematem tabu. Nie wiem czy to się bierze, z tego, że w Polsce o pieniądzach z założenia się nie rozmawia, czy powód jest inny. Jest to nie mniej jednak absurd utrudniający życie i generujący czasami bezsensowne sytuacje.

    Ktoś mógłby zrobić jakiś zdrowy krok w kierunku normalniejszego „rynku pracy” i np. zaczął dodatkowo promować oferty z podanymi kwotami. Myślę, że takie coś skutecznie zachęciłoby pracodawców do wyjścia z epoki węgla i pary ;) Myślę że taki właśnie WorkIT idealnie nadaje się wyznaczania nowych standardów :)

  • Anonim

    SiliconMind – popieram.
    Jest nowy sajt, niech coś do gry wniesie.

  • http://yashke.com kuba filipowski

    u nas w WorkIT przy dodawaniu ogłoszenia pracodawca może wpisać widełki wynagrodzenia. nie jest to wymagane pole ale jest i zgadzam się, że jego wypełnienie pozytywnie wpływa na atrakcyjność wynagrodzenia

  • Kamil M.

    Polscy pracodawcy nie podają budżetu jaki mają na dane stanowisko w nadziei, że dana osoba będzie chciała mniej niż określa to budżet (lub nie osiągnie maksimum).
    Dzięki temu pracodawca zaoszczędzi na niekorzyść nieświadomego specjalisty.

    Jeśli budżet przeznaczony przez firmę będzie wynosił 5000zł i pojawi się naprawdę dobry profesjonalista i poprosi 4000zł to firma będzie próbowała jeszcze negocjować w dół udając, że ta suma nie mieści się w budżecie zamiast od razu powiedzieć mu 4500zł i pozytywnie go tym zaskoczyć (praktycznie kończąc rekrutację zatrudnieniem).
    W taki oto sposób często specjaliści mają o wiele niższe wynagrodzenie niż firma byłaby w stanie faktycznie wydać i rozglądają się cały czas za atrakcyjniejszymi ofertami.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    @kuba – dlatego właśnie sugeruję, żebyście wyróżniali/promowali jakoś właśnie te ogłoszenia z podanymi kwotami. Myślę, że ogóle wpłynęło by to pozytywnie na postrzeganie was jako źródła ofert wśród ludzi szukających pracy. Może nawet (choć to pewnie tylko sfera marzeń) udało by się zapoczątkować jakieś „unormalnienie” tej chorej sytuacji :)

  • http://yashke.com kuba filipowski

    @Kamil: e naciągana teoria.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Kuba – bardzo naciągana bo jeśli ktoś jest „dobrym profesjonalistą” to zna realia rynkowe, jeśli jakaś firma pozyskuje „dobrego profesjonalistę” to też zna realia rynkowe i nie próbuje tanich sztuczek bo przeważnie nic z tego nie wychodzi.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    @grzegorz – podstaw jednak pod „dobrego profesjonalistę” słowo „pracownika” a już zmienia się wydźwięk całej wypowiedzi :) Sam znam kilka osób, które otwarcie przyznają, że nie ma potrzeby płacić ludziom więcej niż ci chcą zarobić. W sumie ma to jakieś tam uzasadnienie ;) ale nie może być też chorobą toczącą rynek pracy :/

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    Podając widełki i tak zawsze można podać nieco mniej niż się jest w stanie zapłacić także nie widzę problemu nawet w podanym przez ciebie przykładzie.

    Co do podejścia pracodawców też nie ma się co dziwić.

  • wiosenny

    netguru skopiowało z http://www.itlance.com praktycznie każdy element.

  • osh_bartosz

    Chyba sie wlasnie skonczyli…