55

WolneAuto.pl, czyli sposób na dodatkowe pieniądze

Miesiąc temu nocną porą trafiłem na lotnisko w Pyrzowicach. To, co najbardziej przykuło moją uwagę, znajdowało się przed terminalem: parking pełen samochodów. Wiele z nich z pewnością czekało tam na swojego właściciela, który wybył na wakacje (lub w innym celu). Potem od znajomego usłyszałem, że gdzieniegdzie na takich pojazdach próbuje się już zarabiać, a teraz mogę napisać, że w Polsce rusza serwis WolneAuto.pl. Liczba samochodów zaparkowanych przed lotniskiem nie dziwiła aż […]

Miesiąc temu nocną porą trafiłem na lotnisko w Pyrzowicach. To, co najbardziej przykuło moją uwagę, znajdowało się przed terminalem: parking pełen samochodów. Wiele z nich z pewnością czekało tam na swojego właściciela, który wybył na wakacje (lub w innym celu). Potem od znajomego usłyszałem, że gdzieniegdzie na takich pojazdach próbuje się już zarabiać, a teraz mogę napisać, że w Polsce rusza serwis WolneAuto.pl.

Liczba samochodów zaparkowanych przed lotniskiem nie dziwiła aż tak bardzo, gdy okazało się, że koszt dłuższego pozostawienia auta w tym miejscu nie jest szokujący, a przecież możliwość dojechania do portu lotniczego własnym autem i powrotu z niego po kilku-kilkunastu dniach jest sporym bonusem. Potem jednak od znajomego dowiedziałem się, że na Zachodzie wpadli już na pomysł, jak te auta zagospodarować i zrobić z tego biznes (może w Polsce też – jeśli o tym wiecie, to proszę o informacje w komentarzach). Naszkicował zagadnienie, zbytnio się w to nie zagłębiałem, ale chodziło za mną pytanie, czy zdecydowałbym się wypożyczyć komuś własny samochód.

Teraz mogę się nad tym nie tylko zastanawiać – jeśli dojdę do wniosku, że warto spróbować, to czeka serwis wspomniany we wstępie. Wczoraj zrobiło się głośno o WolneAuto.pl, czyli serwisie umożliwiającym osobom prywatnym wypożyczanie samochodów. Kolejny projekt łączący motoryzację, nowe technologie oraz zwykłych użytkowników. Ostatnio głośno było o Uber, na popularności zyskuje BlaBlaCar, a to przecież elementy większej układanki. W ten trend wpisuje się platforma, dzięki której jeden kierowca wypożycza samochód drugiemu i czerpie z tego korzyści. Tak w skrócie można opisać nowy serwis.

Zasady działania WolneAuto.pl są w miarę proste. Właściciel samochodu rejestruje się w serwisie, podaje informacje dotyczące pojazdu, określa lokalizację i termin, w jakim samochód będzie dostępny. Do tego podaje cenę wynajmu i kaucję, którą będzie musiał wpłacić kierowca, który zdecyduje się na jego wypożyczenie. Ten ostatni przeszukuje bazę i jeśli znajdzie coś, co go interesuje, to rezerwuje pojazd. Płaci, pieniądze trafiają do kieszeni właściciela, 10% z tej sumy pobiera serwis. Na koniec obie strony mogą wystawić sobie oceny.

Czy to jest konkurencja dla wypożyczalni samochodów? Twórcy przekonują, że nie – na rynku znajdzie się podobno miejsce dla obu grup. W gruncie rzeczy jestem skłonny w to uwierzyć. Niektórych klientów może przekonać niższa cena, jaką osiągną za pośrednictwem WolneAuto.pl – wystarczy wejść na stronę, by zobaczyć, że za kilkadziesiąt złotych można wypożyczyć na jeden dzień samochód. Ci, którzy będą mieli opory przed rozwiązaniami tego typu, pozostaną przy tradycyjnych wypożyczalniach. Może i drożej, w pakiecie z większymi formalnościami, ale dla rzeszy osób po prostu bezpieczniej.

Nie ukrywam, że sam nie zgłosiłbym samochodu do bazy wspomnianej platformy. Za duże opory przed oddawaniem pojazdu nieznanej osobie. I nie wynika to z jakiegoś irracjonalnego strachu przed drugim człowiekiem (potencjalnie złodziejem ;)) – korzystałem kiedyś z couchsurfingu, byłem nocowany, sam też nocowałem obcych, dostawałem do ręki czyjeś klucze, dawałem własne. Z kluczykami do samochodu byłby już problem. Większa szansa na zniszczenie mojej własności, bałbym się, że kierowca coś przeskrobie i to pójdzie na moje konto. Nie chodzi tylko o przekroczenie prędkości – parzcież w grę wchodzi nawet spowodowanie wypadku. Tak, to już czarny scenariusz i demonizowanie, ale lepiej zastanowić się nad tym wcześniej.

Na różnych ludzi można trafić w przypadku takich usług: jeden dokładnie umyje samochód, nim go odstawi, drugi będzie przekonywał, że rysy są stare i będzie się domagał zwrotu kaucji. Jeden odda samochód przed wyznaczonym terminem i uśmiechnie się na odchodne, drugi poważnie się spóźni i pozbawi właściciela środka transportu. Na początku działalności serwisu takie rzeczy będą miały wielkie znaczenie: jeśli szybko narobi się sporo bałaganu i pójdzie fama, że więcej z tego kłopotu, niż pożytku, to platforma może mieć problem z szybkim rozwojem. Bo łatwo sobie wyobrazić, że będzie dochodziło do naprawdę ekstremalnych sytuacji. Z drugiej strony, wizja dodatkowych środków (podlegających opodatkowaniu) trafiających do kieszeni może kusić.

Kwestie bezpieczeństwa i ubezpieczeń wywołują w tym projekcie najwięcej pytań i wątpliwości. W informacji prasowej znajdziemy taki fragment:

Platforma WolneAuto.pl dba o bezpieczeństwo swoich użytkowników. Każdy samochód, aby trafić do bazy, musi być w dobrym stanie technicznym, nie może być starszy niż 10 lat, a osoba udostępniająca auto musi przedstawić m.in. dowód rejestracyjny z ważnym przeglądem technicznym. W momencie wynajmu auto zostaje objęte ubezpieczeniem na wypadek jego uszkodzenia lub kradzieży. Dodatkowo, istnieje możliwość wykupienia ubezpieczenia od nieszczęśliwego wypadku lub assistance.

Motyw ubezpieczeń z pewnością należy rozpatrzyć, nim podejmie się decyzję o korzystaniu z platformy. Warto przy tym zajrzeć do już podpisanych umów i sprawdzić, jak do sprawy wynajmu podchodzi ubezpieczyciel. Po więcej informacji odsyłam na stronę, dowiecie się, jakie auta są już w bazie, ile kosztuje ich wynajem, można się zarejestrować i poszperać. W rubryce FAQ znajdziecie pytania i odpowiedzi, które mogą Was zainteresować. Ja do projektu podchodzę sceptycznie i użytkownikiem pewnie nie zostanę. Ale czekam na rozwój wypadków – może być ciekawie.

  • Szef Rady Puchaczy

    Potem jednak od znajomego dowiedziałem się, że na Zachodzie wpadli już na pomysł, jak te auta zagospodarować i zrobić z tego biznes (może w Polsce też – jeśli o tym wiecie, to proszę o informacje w komentarzach).

    Proszę bardzo, info na … Antyweb: http://startups.antyweb.pl/startups/beecar
    #bardzoDUZYsarkazm

    • E tam – można nie pamiętać – ja też bym sobie nie przypomniał o tym projekcie

    • Szef Rady Puchaczy

      Ja też mam słabą pamięć dlatego zazwyczaj przed napisaniem czegoś robię
      research. Innym też to polecam ;)

      A ten projekt z 2012 roku jeszcze istnieje czy zgarnęli 200 000 Euro dofinansowania i się zwinęli.

    • Nie mam pojęcia – strona jeszcze działa ale nigdy nie słyszałem o dalszych losach tego serwisu.

      Ps. Swoją drogą wczoraj szukałem czegoś podobnego w PL i wcale nie jest tak łatwo znaleźć. Google jest zaspamowane wypożyczalniami samochodów i nie wiadomo za bardzo jak tego typu usług jak ta powyżej szukać.

    • Szef Rady Puchaczy

      To mam temat na kolejny artykuł: historia polskich startupów (z finansowaniem z progarmów operacyjnych i bez) które padły i próba analizy przyczyn upadku.

      Mam swoich faworytów spektakularnych porażek. To może być ciekawa lekcja dla młodych przedsiębiorców.

    • Obawiam się, że to będą tak bardzo oczywiste powody że nie będzie to dla nikogo nic nowego

    • Szef Rady Puchaczy

      Mówmy tylko o statupach, które były nastawione na sukces a nie wyssanie pieniędzy z dotacji.

      Skoro padły to te powody dla ich twórców nie były oczywiste, prawda?

    • A możesz podrzucić przykłady?

    • Szef Rady Puchaczy

      Tak na szybko, z opisywanych w AW i SW (sorrki, nie pamiętam nazw):

      – serwis z menu na lunch z restauracji z opcją zamawiania do firmy. Pomysłodawca zakładał, że restauratorzy będą codziennie cierpliwie aktualizowali menu,

      – również serwis gastronomiczny,którego twórca oferując jakąś usługę przyjmował, że z jego usług będzie chciało korzystać o ile dobrze pamiętam 20 000 punktów gastronomicznych w Polsce, Nieopatrznie jako restaurację potratował tez sezonowe budki z frytkami przy plaży

      – usługi concierge w biurowcach amerykańskich korporacji na warszawskim Mokotowie. Pomysłodawca chciał zaoferować świetnie zarabiającym korpo-szczurom zakupy na weekend ze sklepu Społem, składane najpóźniej w czwartek. Usługa miała być w abonamencie i o ile pamiętam nie przyjmował do wiadomości, że w korporacjach również pracuje się w soboty.

      W chwili wolnej postaram się odszukać nazwy i podac kolejne przykłady

    • To może być ciekawa lekcja dla przyznających dotację.

    • Nie mają ubezpieczenia (z tego powodu też i wolneauto.pl przez dwa lata nie mogło wystartować, bo nie było stworzonego specjalnego produktu ubezpieczenia pod kątem takiej działalności)

    • Przyznam, że pierwszy raz słyszę. Sarkazm może być, ale i tak dziękuję za link i pomoc.

    • Szef Rady Puchaczy

      Sarkazm dotyczył braku researchu przed napisaniem. Wiesz, Google, Bing… :)

    • Ja wiem czego dotyczył. Ale jak już Grzegorz zauważył – trudno to wygrzebać, więc pytam. Mój błąd.

    • Szef Rady Puchaczy

      Dla chcącego nic trudnego!

      http://www.fleetpoland.pl/car-sharing/
      http://easymotion.pl/
      http://beecar.pl/
      https://www.goget.pl/index.php/pl/

      Dalej szukaj sobie sam :)

      Przy okazji możesz w kolejnym artykule porównać oferty firm świadczących Car-sharing w Polsce .

    • Justyna

      najlepsze te blablacar i jadezabiore ale nie wstawiłeś :)

    • Michał

      Jadezabiore.pl to fajny serwis, ale chyba źle trafiłaś z porównaniem ;) Fakt, to dobry sposób na dodatkową kasę i też dotyczy zmotoryzowanych. Chyba, że w wolneauto chcesz wieść przesyłkę, to wtedy wszystko zaczyna się łączyć w całość

    • Ty

      Za coś ci w AW płacą, zresztą cała „redakcja AW” powinna bardziej postarać się robić rozeznanie przed napisaniem prawie każdego artykułu. Opisujecie jakiś serwis jako innowację, a okazuje się, że taki sam już działa od lat.

    • Marcin Masti Mastalerz

      http://beecar.pl/driver/1405 – czy to jest wynajem przez osoby prywatne?

    • Szef Rady Puchaczy

      Na głównej stronie serwisu masz odpowiedź na swoje pytanie.

  • Nie przebije się, Katowice jeden samochód kaucja 10 tys. zł – muszą podstawiać swoje samochody i wtedy to się rozniesie ale to ogromna inwestycja.

    • Marcin Masti Mastalerz

      Ano Śląsk ma wysokie poczucie własnej wartości ;) ;) :) PS To wystawiający ustalają sobie kaucję.

  • luk_morphos

    Watpie, żeby w naszym kraju się to przyjęło. Jesteśmy społeczeństwem na dorobku i dla niejednego kierowcy posiadany samochód traktowany jest często lepiej niż członek rodziny. A ci, którzy się już czegoś dorobili, raczej nie skuszą się na dodatkowe parę zlotych. Co innego blablacar

  • Brateq

    Tak, z kaucjami po 10-20k zł to nie poszaleją :)

    • Marcin Masti Mastalerz

      To wystawiający incydentalnie poustawiali sobie takie kaucje, chyba w celu dowartościowania się :D

  • BuKoX

    Pomijając kwestie widoczne typu uszkodzenia karoserii itp. zastanawiam się nad mniej widocznymi zagrożeniami.

    Co w przypadku kiedy wypożyczymy sprawny samochód a wróci np. z usterką silnika? To może się stać każdemu nawet nam ale jeśli stanie się akurat wypożyczającemu – kto ponosi winę?
    Co się stanie, jeśli samochód będzie miał wadę, które będzie celowo ukryta przed wypożyczającym a zostanie wykryta po oddaniu samochodu – kto ponowi winę?

    Co w przypadku kiedy wypożyczający odda samochód i po 2 dniach okaże się, że jest zepsuty – jak udowodnić winę wypożyczającemu?

    Podsumowując: aby uniknąć jakichkolwiek prób oszustwa trzeba by przed wypożyczeniem samochodu przeprowadzić dokładną diagnostykę samochodu, która przecież też kosztuje i też nie daje 100% gwarancji. Może jestem przewrażliwiony ale za dużo tutaj niewiadomych a jak wiadomo Polacy to naród, który lub kombinować :)

    • Albo nie jesteś przewrażliwiony albo jest nas dwóch…;) Ja się nawet zastanawiam, czy nie będzie podmieniania części.

    • BuKoX

      No właśnie. Jeszcze się okaże, że 90% wypożyczających się okaże handlarzami :)

    • Jak część będzie podmieniona, to wtedy na pewno kaucja nie wraca do wypożyczającego, to nie wiem czy to będzie takie opłacalne dla handlarzy ;)

    • BuKoX

      A jak wypożyczający udowodni, że część była podmieniona? Spisze numer seryjny każdej części? Zrobi jej zdjęcie? Chyba nie wiesz jakie numery odwalają mechanicy u nas :)

    • Może spisać albo zrobić zdjęcie – tak najlepiej się ochroni. A wypożyczający mając świadomość, że ktoś ma dokładnie opisany samochód może zrezygnować z zabaw w mechanika.

      Wiadomo – ryzyko zawsze jest. Kiedyś nikt nie chciał korzystać z Allegro, bo się bali, że po przelewie nikt nie wyśle towaru. Serwisy car sharing działają w krajach, gdzie teoretycznie masa imigrantów by je wypożyczała i kradła – a tak się nie dzieje. U nas też nie ma co aż tak demonizować, czas pokaże :)

    • BuKoX

      Chcąc mieć pewność trzeba by poświęcić mnóstwo czasu na taką zabawę a w przypadku zwykłych ludzi a nie firm nie wiem czy to się opłaci. A co do innych krajów to różnica jest taka, że u nas jest większe kombinatorstwo i mniejsza odpowiedzialność.

    • Diagnostyka jest wskazana (jako inwestycja), jak ktoś chce długofalowo zarabiać na udostępnianiu samochodu – wtedy ma pewność, że nikt nic nie podmieni, a nawet jeśli – to chroni go zwrot kaucji i/lub ubezpieczenie, które może sobie wykupić.

      Wypożyczający też ma możliwość wykupienia ubezpieczenia, aby chronić się przed właścicielem-naciągaczem (vide usterka silnika). Poza tym obie strony spisują protokół zdawczo-odbiorczy, a właściciel ma obowiązek posiadać ważny przegląd techniczny i nie może wstawiać samochodu z usterkami, bo w ten sposób łamie regulamin narażając bezpieczeństwo innych.

    • BuKoX

      Ważny przegląd techniczny nie ma tu nic do rzeczy bo na przeglądzie są sprawdzane tylko elementy mające wpływ na bezpieczeństwo i środowisko no i jest sprawdzany numer nadwozia czy się zgadza z dowodem rejestracyjnym. Ja piszę o czym zupełnie innym. Są pewne elementy, które mogą zależeć od zwykłej eksploatacji ale są też takie, które mogą wynikać z niewłaściwego użytkowania samochodu. A są też takie, które mogą być wywołane celowo. Wg mnie nie ma możliwości aby się przed tym zabezpieczyć. Podam przykład – kiedyś podczas oddawania samochodu mechanikowi chciałem spisać karteczkę, że go oddałem. Mechanik się zgodził ale następne pół godziny spędził na diagnostyce, sprawdzeniu absolutnie wszystkiego, żebym później nie mógł mu udowodnić, że coś ukryłem a teraz zwalam winę na niego bo miał już takie przypadki. Z resztą działa to w obie strony. Tyle, że jeżdżę do tego samego mechanika i mu ufam a tutaj sytuacja jest nieco inna bo bardziej incydentalna.

    • Tu jest kwestia mentalności i jakiejś dozy zaufania albo też sprawdzania wszystkiego. Nic na siłę. To jasne, że wielu nie będzie chciało w ogóle myśleć o tym by pożyczyć samochód i skoro wolą by stał na parkingu i tracił na wartości, to ich sprawa.
      Z drugiej strony mamy osoby, które mają po 2-3 auta albo firmy, które mają część floty do rozdysponowania i im w ogóle nie opłaca się ani sprzedać ani zostawiać na parkingu by traciły na wartości – wtedy rozwiązaniem będzie dla nich udostępnianie samochodów innym.

      Inni z kolei widzą w tym dochód pasywny, kupią auto po to by na nim zarabiać, a nie się przywiązywać – to z kolei opcja dla osób przedsiębiorczych, które patrzą na możliwości, a niekoniecznie na zdobywanie/kupowanie dóbr.

    • BuKoX

      Nie no oczywiście. Ale ta oferta przeznaczona jest z założenia dla klientów indywidualnych a nie firm. W przypadku firm to byłoby znacznie bezpieczniejsze z racji inne skali.

  • gość

    Czy zwróciliście uwagę na rejestracje samochodów i na pochodzenie zdjęć (olx)? To chyba jednak wałek a nie serwis

  • lconer

    Strona www nie wzbudza zaufania, brak wersji mobilnej i taki kwiatek (zdjecie). Nie wróżę sukcesu!

    • mobileR

      a to jak nie ma wersji mobilnej to strona od razu nie wzbudza zaufania? LOL ciekawa teoria to w polskim internecie od razu z 70% stron firmowych by odpadło. Pewnie polowa stron www spółek gieldowych nie jest mobile

    • lconer

      Tam jest przecinek, wyglad strony nie wzbudza zaufania u mnie, a brak wersji mobilnej to poprostu minus. nie czepialbym sie gdyby strona miala pare lat.
      Czepiam sie bo jest zrobiona teraz, wiec mozna bylo przygotowac wersje mobilna.

  • Szef Rady Puchaczy

    A ja mam dwa istotne pytania:

    1. Które TU wypłaci mi odszkodowanie, gdy osoba której pożyczyłem samochód i go skasowała była pod wpływem alkoholu?

    2. Czy moje TU na pewno wypłaci mi odszkodowanie z mojego AC, gdy sam skasuje swój samochód ale wcześniej pożyczałem w celach zarobkowych czyli złamałem warunki ubezpieczenia?

  • BuKoX

    Ta beemka ze zdjęcia wygląda wg Ciebie na 2013 rocznik :)

    • Kamil

      Tam jest opis, że auto zbudowane od podstaw w 2013, czyli to jakiś samochodowy kadłubek, typu zrób to sam :D

    • BuKoX

      Aha. Czyli jak zbudowana od podstaw z części wyprodukowanych 15 lat temu to można jako rocznik dać datę budowy z tych części :) Przyznam, że nie znałem takich sztuczek wcześniej :)

  • johnewman

    Ty pindzia Pola się nie mądrz tak. Do garów!

  • Lobek

    Ta strona to z lekka kpina.

    Np: http://wolneauto.pl/auto/show/271 – strona traci praktycznie całą funkcjonalność gdy JS się wywali.
    – nie działa lightbox (zakładam że powinien na zdjęciach taki być),
    – nie działa dodawanie zgłoszenia,
    – nie wiadomo jak dodać kilka dni na wynajęcie

    • Marcin Masti Mastalerz

      Kurde, Antyweb i Disqus też! A w Lynksie to już w ogóle…

    • Lobek

      Albo nie rozumiesz potrzeby zastosowania JS-a, albo odpisałeś mi bo Ci się nudziło.

      Odnosząc się do Antyweb i Disqus – jeżeli wyłączymy np: na tej podstronie skrypty to:

      – bez problemu przeczytam cały artykuł,

      – przeczytam komentarze z Disqusa (nie będą dobrze wyglądały oraz nie dodam nowego), ale główny cel stosowania jego zostanie zachowany

      JS właśnie jest po to aby poprawić działanie strony, ale nie opierać się w pełni na nim.

      I dopiszę coś jeszcze co w pewnym sensie będzie sprzeczne z tym co napisałem w zdaniu powyżej.
      Jeżeli już uzależniamy w pełni stronę od JS (choć nie powinno się tak robić – mimo, że często jest to łatwiejszy sposób dzięki requestom AJAX-owym) to chociaż poinformujmy o tym osobę wchodzącą, że strona nie będzie w pełni działała bez JS-a oraz zabezpieczmy się na wypadek wysypania się jakiegoś skryptu (nie uzależniajmy wszystkiego od jednej funkcji, stosujmy wyrażenia warunkowe gdzie jest możliwość pojawienia się błędu i wywalenia całego skryptu itp…).

    • Przecież w regulaminie jest zapis, że potrzeba JS :)
      Strona jest non stop udoskonalana, więc pewnie Twoje zarzuty za jakiś czas nie będą już aktualne :)

    • Lobek

      Kurcze, nie oszukujmy się: sądzisz, że ktokolwiek wejdzie na stronę do regulaminu w sytuacji gdy nie działa mu przycisk zamówienia/bardziej rozbudowana możliwość nawigacji po kalendarzu, w poszukiwaniu informacji dlaczego tak się dzieje ;)

      Oczywiście, jak najbardziej rozumiem, że strona cały czas jest udoskonalana ale nie puszcza się na światło dzienne czegoś co nie działa, tym bardziej, że gdzieś chyba przewinęło się, że starają się z tym serwisem wejść od 2 lat.

      Tak jak napisałem – wystarczy jakaś informacja, że wymagany jest JS gdy masz go wyłączony.
      Gdy skrypt się wywali to tak ważna rzecz jak działanie formularza zamówienia musi działać – no nie ma bata :)

      Ale to moje zdanie – osobiście nie sądzę abym skorzystał z takiego serwisu i to stając po jednej jak i po drugiej stronie:
      – z jednej strony: wydaje mi się, że przy zarobkach w naszym kraju samochód to dobro na które dużą część społeczeństwa nie stać, albo stać ale z dużym „wysiłkiem finansowym” (abstrahuję od samochodów kupowanych za grosze bo takich w serwisie ma nie być (max 10lat z tego co kojarzę?))
      – z drugiej strony: kilka osób poruszyło temat nie do końca chyba jeszcze jasno określonych sytuacji jak np: wypadek, zepsucie się auta, możliwość podmiany części itp… – kto odpowiada …?

    • Dzięki za obszerną wypowiedź :))

      Uściślijmy – to prace nad pozyskaniem ubezpieczenia dla takiego profilu działalności serwisu (wynajem) trwały 2 lata, a nie sama budowa serwisu :)

      Możliwe, że programiści wrzucą info bardziej wyeksponowane, że trzeba mieć włączoną obsługę JS, bo inaczej pewne funkcjonalności serwisu będą niekoniecznie działały. To dobry pomysł.

      Jak coś nie działa, to dzwoni się do nas albo pisze mejla, większość załatwiamy to od ręki, te niemożliwe w ciągu 24 h ;)

      Co do korzystania – nie patrz proszę przez swój pryzmat :D Po liczbie zgłoszeń i telefonów widzimy, że jest zapotrzebowanie: wśród tych, którzy dysponują jednym samochodem, wśród tych, którzy mają ich kilka, a także turystów/ludzi z zagranicy. Mnie pozytywnie zaskoczyło, że aż tak wiele osób chce udostępniać auta. To pokazuje, że jednak wcale nie jest tak jak piszesz (że wszyscy na dorobku, że nikt nie da auta, że kombinują, że samo zło :P).

      Sprawy ubezpieczeń i sytuacji wymienionych powyżej są wyjaśnione jasno w F&Q i w regulaminie, a także w kilku wywiadach (m.in. na http://www.mediafun.pl Maćka Budzicha).

      Jak masz jeszcze jakieś pytania, to napisz na info@wolneauto.pl, a skontaktujemy Cię z ubezpieczycielami i sam będziesz mógł z nimi porozmawiać i rozwiać wątpliwości :) Ludzie się obawiają najbardziej tego, czego nie znają – to normalne.

      A jak jeszcze masz jakieś zastrzeżenia co do pracy programistów, to też napisz – może przygarniemy Cię do załogi i szybciej będziesz mógł coś naprawić :P

    • Lobek

      – 2 lata ok – mój błąd, ale zaznaczyłem, że nie jestem pewny czego dotyczył wspomniany okres :)

      – Fajnie, że udało mi się coś podpowiedzieć odnośnie info o wymaganym JS

      – Tak jak pisałem osobiście pewnie nie będę korzystał ale jeżeli rzeczy niemożliwe załatwiacie w 24h to ok :D

      – Jak wspomniałem to oczywiście jedynie moje zdanie „Ale to moje zdanie – osobiście nie sądzę abym skorzystał z takiego serwisu i to stając po jednej jak i po drugiej stronie:” – jeżeli jest większy odzew to tylko się cieszyć i gratulować.

      – Przyznaję, że nie czytałem FAQ – ale pytania które wyżej były napisane zaciekawiły mnie i dlatego o tym wspomniałem.

      Tzn to nie tyle zastrzeżenia co do pracy ale wydaje mi się, że przyda się lepszy/dokłądniejszy QA przy stronie ;)

      Jak widzicie zapotrzebowanie na FRONT to proszę bardzo ;)

      I tak na koniec – naprawdę życzę powodzenia i jeżeli jest takie zapotrzebowanie to jak najbardziej niech taki serwis istnieje :)

    • Dobrze! :) To czekam na e-mail! :)

  • Kaśka

    No ciekawy serwis, trzeba przetestować. Ja sama kiedyś się bałam serwisów balblacar, czy jadezabiore.pl ale przetestowałam na sobie i to rewelacyjne serwisy. Zwłaszcza jadezabiore.pl, dużo jeżdżę, mam małe autko, a paczka zawsze się zmieści.

  • Radek

    Fatalna organizacja, nikomu nie polecam. Skorzystalem z ich uslug pierwszy i ostatni raz. Nadal czekam na zwrot kaucji, infolinia nie dziala, na maile nie odpowiadaja.