haker
13

Fatalna passa HBO – wykradziono 1,5 TB danych, w tym odcinki seriali, scenariusze i inne

Poważne włamanie, przedwczesna emisja najnowszego odcinka Gry o tron i utrata kontroli nad profilami w mediach społecznościowych. Ostatnie tygodnie nie należą do udanych dla HBO.

Problemy HBO trwają już od 31 lipca. Właśnie tamtego dnia po raz pierwszy pojawiła się informacja o włamaniu do bazy danych HBO, skąd skradziono 1,5 terabajta danych. Wśród nich znajdowały się pełne odcinki seriali, scenariusze, materiały promocyjne i prywatne informacje nt. pracowników oraz partnerów HBO. W ciągu następnych dni, HBO potwierdziło te rewelacje, zaznaczając też, że nie będzie negocjować z hakerem, który dokonał włamania. Ci, którzy stoją za kradzieżą danych, postawili HBO konkretne żądania kwotowe, co miałoby powstrzymać przecieki. HBO do tej pory oficjalnie odmawia nie tylko negocjacji, ale jakiejkolwiek reakcji na próby kontaktu ze strony hakera, a w międzyczasie do sieci trafiają odcinki oryginalnych produkcji HBO.

HBO było w kontakcie z hakerem

Na liście seriali znalazły się „Gra o tron”, „Gracze”, „Niepewne” oraz „Pokój 104”. Te oraz inne informacje zamieszczono na specjalnie przygotowanej stronie. Plik o nazwie Viviane Passwords zawierał prywatne dane pracowniczki HBO Viviane Eisenberg pełniącej funkcję Wiceprezes Zarządu ds. Prawnych. Dzięki hackread wiemy, że wewnątrz pliku znalazły się dane do logowania zapisane zwykłym tekstem. Jakich kont dotyczyły dane? Lista ta jest bardzo obszerna, na czele z kontami w takich serwisach jak: Facebook, LinkedIn, Gmail, DropBox, Apple, HBO account, Blackberry, Continental Airlines, SkyMiles, The Economist account, Evernote, HSBC account, New York City Bar, New York State Bar Association, New Yorker Magazine, PayPal, Time Warner Cable, United HealthCare, UPS, Verizon oraz dane karty kredytowej.

hbo logo

Niedługo po tych wydarzeniach, dzięki serwisowi Variety wyszło na jaw, że HBO zdecydowało się wcześniej na podjęcie rozmów z hakerem, mimo że temu zaprzeczało. Należąca do Time Warner firma zaoferowała mu w odpowiedzi 250 tysięcy dolarów, jako część programu nagradzającego specjalistów IT za wskazanie luk w systemie bezpieczeństwa firmy. HBO oczekiwało także wydłużenia terminu wskazanego wcześniej przez hakera, tłumacząc się potrzebą zabezpieczenia bitcoinów. Taka kwota miała zaspokoić oczekiwania hakera, który chwali się zarobiem na poziomie od 12 do 15 milionów dolarów rocznie. Źródła wskazują na jednorazowe żądanie opiewające na kwotę 6 milionów dolarów. Żądania nie zastraszyły HBO, podobnie jak kolejne przecieki – do sieci wrzucono przecież 3,4 GB danych (scenariusze oraz wewnętrzną dokumentację jak dane finansowe, PDF-y działu marketingowego, umowy, porozumienia, emaile oraz hasła administratorów) oznaczonych znakiem wodnym „HBO is Falling” („HBO upada”).

HBO ratuje sytuacje swoim „błędem”?

Choć udostępniony przed telewizyjną premierą 4. odcinek siódmego sezonu „Gry o tron” był dość niskiej jakości, tak tym razem HBO stanęło w obliczu sporego problemu, ponieważ 6. odcinek trafił do sieci w rozdzielczości 1080p. Na Twitterze i w innych miejsach w sieci nie brakuje osób, które przyznały się do obejrzenia odcinka przed oficjalną premierą. Tym razem jednak to nie hakerzy znaleźli się w centrum zdarzenia, a… samo HBO, ponieważ hiszpański oddział wyemitował wspomniany odcinek o 4 dni za wcześnie. Czyżby HBO postanowiło w ten sposób uporać się z groźbami hakera?

Dodatkowo, HBO może zacząć się martwić o zapowiadany na jesien powrót jednego ze swoich seriali, a mowa o „Curb Your Enthusiasm”, czyli „Powstrzymaj swój entuzjazm” Larry’ego Davida. Seria wraca na antenę po 6 latach – w 2011 roku wymitowano 8. sezon. Oprócz niego internauci mogą już dziś obejrzeć pierwsze odcinki nowych seriali „The Deuce” i „Barry”.

HBO nie ma możliwości złapać oddechu, a wszystko za sprawą użytkownika o nicku OurMine, który wczoraj zdołał przejąć profile firmy w sieciach społecznościowych. Po godzinie wszystkie jego wpisy zostały usunięte, co oznaczało, że HBO odzyskało kontrolę nad swoimi kontami. Jednak nic nie wskazuje na to, by to zdarzenie miało cokolwiek wspólnego z atakiem sprzed kilkunastu dni.

  • galtom

    A mój tablet mówi tak…
    https://uploads.disquscdn.com/images/b4f54bcb4cce4d7fc4aa71d1f8413b936503e2bfa5ff6bf5593c4655e2b9650e.png Chwilowo zupełnie ich nie żałuje.
    Lacze 50 mega… wszystko śmiga a obraz z HBO Go… albo nie działa albo na TV/PC wygląda jak stary VHS 20 lat temu.

    • Konrad Kozłowski

      To dość powszechny problem.

    • galtom

      Który?
      Że tablet nie odtwarza GoT (ostatniego odcinka) czy ze jakość streamu jest fatalna i jeszcze się rwie?

  • HBO GO ma najgorszą aplikacje na smartfony, jaka mógłbym sobie wyobrazić. Zarowno na iOS jak i Android. Używam tylko do obejrzenia odcinka Gry o Tron i szybko włączam Netflixa, żeby odreagować. Jeżeli firma podchodzi tak samo poważnie do kwestii bezpieczeństwa jak do aplikacji, to wcale nie jestem zaskoczony tym obrotem sprawy.

    Przykro.

    • YY

      Testowałem appkę przez miesiąc w ramach promocji Orange. Interfejs tragiczny, poruszanie się po menu to męka. Nigdy za pierwszym razem nie udało mi się uruchomić tego, co chciałem.

    • aPoCoMiLogin

      O tak, wystarczy wejść i poczytać komentarze zarówno w appstore jak i w google play. Osobiście zerwałem umowę po miesiącu, bo lepiej zapłacić karę niż się denerwować.

    • Matip

      Jak próbuje się streamować na chromecasta to aplikacja się crashuje. Nie, to nie tylko jedno urządzenie testowałem na prawie wszystkich co mam.

  • doogopis

    No ale przecież nawet jak im wyciekło to przecież nikt z was tego oglądać nie bedzie. Bo większość ludzi przecież nie okrada twórców. Z tego co sie dowiedziałem niestety.
    Dwa że coś co chwile im cieknie coś. Sie niedługo okazać może że niedługo coś innego se wycieknie. A wyciekło 200 ponad nazwisk europosłów kupionych przez Sorosa,to dopiero jajca.
    Twórca serialu bardzo pozytywnie wypowiada sie o piractwie. Może to nie przypadkiem jednak.

  • Jan

    Zawsze wydawało mi się że cenne dane przetrzymywane są na komputerach bez dostępu do sieci.