Przyznam, że uwielbiam tego rodzaju produkcje ponieważ bardzo pobudzają wyobraźnie. Można powiedzieć, że tworzenie takich wizji jest stosunkowo proste w porównaniu do ich realizacji. Z drugiej właśnie od firm takich jak Microsoft wymaga się wytyczania kierunku rozwoju technologi. I mimo iż wizja ta w najbliższym czasie jest chyba mało realna to jednak jest bliska moim wyborażeniom tego na co pozwoli nam technika w przyszłości.
Ludzie z Microsoft na tym filmie pokazali do jakiego stopnia mogą ewoluować obecne produkty i technologie. Na filmie ujęte jest w bardzo zgrabny sposób wykorzystanie tego co teraz się rodzi czy też dopiero rozwija (papier elektroniczny, skanery 3d, identyfikacja elektroniczna). Jak widzimy w przyszłości (według MS) sieć będzie we wszystkim i wszędzie (już teraz większość urządzeń domowych jesteśmy pośrednio lub bezpośrednio w stanie podpiąć do sieci).
Warto też zwrócić uwagę na interfejsy użytkownika – właściwie nigdzie nie było czegoś co teraz nazywamy komputerem, wszędzie dotykowe ekrany lub też urządzenia obsługiwane głosem czy gestami.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

…i tylko jeszcze wystarczy te wszystkie mobilne urządzenia raz na dobę podłączyć do ładowarki :)
Spadkobiercy P.K. Dick’a (jeżeli tacy są) i gnomy z Hollywood powinni zaskarżyć Microsoft :)
Największy problem tej wizji, aczkolwiek niezwerbalizowany w żaden sposób, to chyba fakt, że według MS wszystkie te bajery powinny pracować pod “kontrolą” Windowsów…
Jakiś taki strasznie “płaski” ten świat przyszłości :)
Wszystko fajnie, ale to bedzie patentowo-copyrajtowy totalitaryzm – nie będziesz mógł się obejść bez tych gadżetów, a korzystanie będzie się odbywało na zasadzie pay-per-touch.
niezły matrix :)
Te wielkie dotykowe ekrany i tak nie zastąpią zwykłej myszki. Dlaczego? Spróbujcie przez dłuższą chwilę machać w powietrzu rękami wybierając odpowiednie opcje. Robimy zakłady po ilu minutach wam łapy odpadną?
@roni_:
A po co niby mamy ciągle machać rękami?
Wizja fajna, ale i z tych rzeczy będzie tak działać w przyszłości. Zapewne sporo z nich z czasem będzie ewoluować do jeszcze innej formy. Poza tym nie wyobrażam sobie respiratora w szpitalu albo samolotu w przestworzach pod kontrolą Windowsa.
Apropo wizjie, w roku 2000 mieliśmy latać rakietami na wakacje, na Księżyc i Marsa.
Well… oby z tych wizji, udało się zrealizować jak najwięcej pomysłów – tych które są naprawdę user friendly. Ale tego nie stwierdzimy już dzisiaj zaocznie.
Łukasz Adamczuk: Łodzie podwodne działają na Windowsie, to samoloty nie mogą? Do tej pory sondy niektóre podobno mają DOS-a.
Może działają, ale nie chciałbym, aby taki samolot przypadkiem spadł z nieba, szczególne ze mną na pokładzie. Jeśli chodzi o interfejsy użytkownika to wygląda to bardzo elegancko.
@Grzegorz Marczak
Pierwsza minuta, dwudziesta trzecia sekunda filmiku. Już wiele razy słyszałem (również widziałem w filmach sf – np. “Raport Mniejszości”) jakie to jest fajne i przyszłościowe rozwiązanie. Że zastąpi myszkę i wogóle.
Jest to oczywiście efektowne i widowiskowe, ale na dłuższą metę w ogóle się nie sprawdza. Aby “przesunąć” ekran muszę “machnąć” ręką, gdy to samo trzymając myszkę mogę zrobić jednym ruchem nadgarstka. Po kilku godzinach takiej pracy będziesz miał bary jak Pudzian.
@Grzegorz Marczak
Pierwsza minuta, dwudziesta trzecia sekunda filmiku. Już wiele razy słyszałem (również widziałem w filmach sf – np. “Raport Mniejszości”) jakie to jest fajne i przyszłościowe rozwiązanie. Że zastąpi myszkę i wogóle.
Jest to oczywiście efektowne i widowiskowe, ale na dłuższą metę w ogóle się nie sprawdza. Aby “przesunąć” ekran muszę “machnąć” ręką, gdy to samo trzymając myszkę mogę zrobić jednym ruchem nadgarstka. Po kilku godzinach takiej pracy będziesz miał bary jak Pudzian.
A w zusie i tak będą używać dyskietek…
Poza zachwytem, pozostał jeszcze nieznośny niedosyt. Nie wiem, czy ktoś zauważył, ale całej interakcji pokazanej na tym filmie, nie towarzyszył jakikolwiek dźwięk wydobywający się z przenośnego urządzenia po kliknięciu w przycisk, otwarciu kolejnej strony, rozwinięciu wiadomości. Gdzie wszystkie plii, szzzzzz, pip, ghl? Nie podoba mi się ta wizja – nie chce takiej przyszłości.
Bardzo widowiskowe i miłe dla oka te urządzenia. :) Pewnie za 20 lat będzie to ponownie na wykopie jak to ojcowie wróżyli przyszłość. :D
filmik bardzo fajny, tylko kto to wszytsko oprogramuje ;-)
@Bartosz Kita:
Jak to kto? Studenci na konkursach i hindusi :)
@roni_
Wydaje mi się, że akurat tego typu rozwiązanie w 95% przypadków zastąpi myszkę i to skutecznie. Ekrany dotykowe są dużo bardziej intuicyjne dla użytkownika, a w normalnym korzystaniu raczej nikt nie szaleje myszką po ekranie.
Ale on nie taczują tylko pointują :) i nie paluchami tylko stalusami – ale mimo to fajny przekaz – microsoft lubuje się w takich przekazach i dobrze. – fajnie się to ogląda później z perspektywy paru lat.
I jeszcze jedna myśl mnie naszła – że w przyszłości tu prezentowanej będziemy mega niezwykle cholernie inteligentni – przecież “na rzut oka” widać, że zakłada się dużą wiedzę użytkownika o tym jak rzeczy działają – tj. “jeśli kliknę ten kawałek sciany to otrzymam to i to…” naprawdę to co nas zatrzymuje przed tą przyszłoscią to my sami.
Ci co mają telefony touchowe – iPhone, itd, itp. podajcie je osobie która na oczy nie widziała takiego “telefonu” i niech wykona proste czyności (sms, rozmowa) – zobaczycie reakcje – bez pomocy się nie obejdzie :)
Dlatego wiedza “how things works” musi być wyuczona a to wymaga czasu i cerpliwości (może zmiany pokoleń).
@Łukasz:
Posadź osobę która nigdy nie korzystała z telewizora przed nim i powiedz aby z niego skorzystała, z kuchenki gazowej, z radia…nie mówiąc o komputerze. Jeżeli coś jest nowe wiadomo, że trzeba nauczyć się z tego korzystać. Wszystko polega na tym, jak łatwo się tego nauczyć, a więc o intuicyjność rozwiązań.
Ja wcześniej nie korzystałem z IPhone’a…przy pierwszym spotkaniu z nim musiałem poświęcić 10 minut na zapoznanie się z obsługą…rzeczywiście, musiałem zostać WYUCZONY ;)
i dlatego jest to utopijna wizja, której realizacji nikt z nas by nie wytrzymał w realu. klawiatur używamy nie dlatego że wszyscy jesteśmy masochostami, ale – wbrew temu co by się nam marzyło – gesty, głos i dotyk/mysz przenoszą zdecydowanie za mało precyzyjnych informacji, aby sprawnie sterować maszyną. ile gestów dłoni można przedstawić maszynie? w ile miejsc na ekranie można kliknąć paluchem? a ile siedmio-literowych słów można stworzyć za pomocą klawiatury?
surfując po sieci, odłóż klawiaturę. masz do dyspozycji tylko gesty, głos i dotyk/mysz. postaraj się wyobrazić sobie, w jaki sposób przekażesz maszynie swoje intencje? jak będziesz sprawnie nawigował? podejrzewam, że będzie jeszcze gorzej niż męczarnia na numerycznej klawiaturze telefonu komórkowego bez słownika T9.