23

Zaczyna się najlepszy okres dla wirtualnych asystentów. A Polska dalej w lesie…

Zapowiadany od dawna internet rzeczy nie jest już pieśnią przyszłości, lecz rzeczywistym zjawiskiem. Inteligentne domy w świadomości konsumentów co prawda jeszcze funkcjonują jako "fanaberia", co nie oznacza z kolei, że tak jest. Wizja autonomicznych samochodów, obecność interaktywnych głośników z obsługą inteligentnych akcesoriów i coraz większy wpływ algorytmów na naszą aktywność już nie tylko w sieci powodują, że o wirtualnych asystentach trzeba myśleć znacznie poważniej, niż wcześniej. Co z Polską? U nas dalej jest "bieda".

Spójrzmy na dostępność wirtualnych asystentów w Polsce. Na dobrą sprawę, jedynie Google ma nam coś na tym polu do zaoferowania. Natomiast, takie urządzenia jak Google Home nie są dla nas (przynajmniej na razie) dostępne. Alexa, Cortana, Siri w Polsce nie funkcjonują, a jeżeli już ktoś się pokusi o ich wypróbowanie, zderzy się ze ścianą. Nawet, jeżeli uruchomimy tych asystentów w naszym kraju, nie skorzystamy z ich funkcji. Ci służą przecież nie tylko do tego, żeby sobie z nimi „pogadać”, ale także do tego, by wykonywać pewne operacje automatycznie – a to wymaga integracji z innymi usługami. Na przykładzie Cortany chociażby – ta funkcjonuje w oparciu o Binga, który nad Wisłą jest tylko wyszukiwarką. Za granicą zaś jest maszynerią opartą na kontekście.

A rozwiązania, które chętnie sobie „zabiorą” wirtualnych asystentów pukają nam do drzwi

Myślicie o autonomicznych samochodach? W ciągu dekady, dwóch będą one już nie tylko ciekawostką. Staną się natomiast elementem codzienności. Jak wyobrażacie sobie interakcję z takimi pojazdami? Owszem, może to być wyświetlacz w miejscu deski rozdzielczej. Może to być również aplikacja dla smartfona. Nie wierzę natomiast, że nikt nie zdecyduje się na ich integrację z wirtualnymi asystentami. Po prostu powiesz: „podwieź mnie tu i tu”, a samochód to za Ciebie zrobi. Co więcej – bezpiecznie.

polska

Idźmy dalej. Wysiadasz ze swojego autonomicznego samochodu. Jesteś już w domu – zrobiło się ciemno, trzeba zasunąć rolety. W przyszłości nie trzeba będzie chodzić do każdego okna z osobna i je zasuwać. Jeżeli masz ustawiony harmonogram, to zasuną się same. A jeżeli nie – powiesz asystentowi, by zrobił to za Ciebie. Podobnie z włączeniem ulubionej stacji radiowej, albumu na Spotify, telewizora, konsolą i tak dalej. Asystent zamówi dla Ciebie również Twoją ulubioną pizzę, zadzwoni do rodziców i za pomocą głośników, pozwoli Ci na rozmowę z nimi w każdym pokoju. Bez użycia telefonu.

Rano, zanim jeszcze podniosą się rolety, asystent znajdzie dla Ciebie aktualne dane pogodowe, powiadomi Cię o tym, że dzisiaj będzie ślisko, więc autonomiczne auto będzie jechało wolniej. Przez to poleci Ci sprężyć się z ubieraniem i poda Ci optymalną godzinę wyjścia z domu. Odczyta listę rzeczy do zrobienia na dzisiaj i wybierze ze skrzynki e-mail najważniejszą korespondencję. Brzmi ciekawie, prawda?

Nie jesteśmy jeszcze gotowi na taką rewolucję. Ale wkrótce będziemy. Tylko, czy gotowa będzie Polska?

Znam mało osób, które zdecydowałyby się na tego typu udogodnienia, gdyby tylko były szeroko dostępne. Sam jestem typem człowieka, który bardzo chętnie zainstalowałby sobie tego typu rozwiązanie w domu. Z wirtualnymi asystentami bawię się, odkąd tylko pojawili się na rynku. Znam możliwości Cortany, Siri, Google Now. Mało jeszcze znam Alexę, ale i to jest do nadrobienia. Wiem jedno – w tych mechanizmach tkwi przyszłość naszej interakcji z urządzeniami – nie tylko tymi mobilnymi.

polska

I martwi mnie w dalszym ciągu to, że Polska znajduje się w ogonie peletonu po tego typu rozwiązania. Cały czas jesteśmy pomijani w trakcie rozszerzenia zasięgu wirtualnych asystentów na nasze kraje. Smuci mnie to i jednocześnie nie jestem tym zdziwiony. Po pierwsze – Polska nie jest szczególnie atrakcyjnym krajem dla firm technologicznych, które przede wszystkim chcą robić biznes, a nie zmieniać świat. Po drugie – dostosowanie asystenta do naszego języka nie jest najłatwiejszym zadaniem, a dodatkowo – trzeba zadbać o kwestie kulturowe. I ostatecznie – integracja usług. Bez tego w naszym kraju, asystent głosowy będzie jedynie dobrym kompanem do rozmowy, a nie wirtualnym concierge’em.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców.