15

Winyle będą tłoczone w nowoczesny, szybszy sposób

Wzrastające zainteresowanie czarnymi krążkami to tak naprawdę ból głowy dla wydawców. Nie chodzi jednak o sam fakt powrotu popularności starszego formatu, a o kwestie techniczne - technologia tłoczenia winyli nie zmieniła się od około 50 lat. Kanadyjska firma Microforum postanowiła to zmienić.

Najnowsze dokonania muzyczne trafiające na rynek na kompaktach lub w postaci cyfrowych plików do pobrania albo streamowania muszą niejednokrotnie czekać miesiącami, zanim zostaną wydane na winylu. Nie wynika to z niechęci wytwórni czy dystrybutorów, lecz czasu potrzebnego na przygotowanie odpowiedniej liczby krążków do sprzedaży.

W użyciu są bowiem maszyny, które tłoczyły płyt dla „naszych ojców i dziadków” – tłumaczy wiceprezes Noble Musa Microform, firmy z Toronto. Z roku na rok popularność winyli wzrasta nawet dwukrotnie, a coraz większa liczba wykonawców zwraca się do firm pokroju Microform z zamówieniami na winyle. Gdy Noble wybrał się do firm wytłaczających czarne krążki z niedowierzaniem kręcił głową i stwierdził, że nie ma szans na to, by mógł wejść w tego typu biznes. Dlatego postanowiono przygotować zupełnie nową technologię, którą oparto maszyny kupowane od innej firmy mieszczącej się w Toronto – Viryl Technologies.

Dzięki temu możliwe będzie jednoczesne wypuszczanie aż 24 tysięcy winyli każdego dnia, które będą powstawać na sześciu nowoczesnych maszynach. Obecnie operuje tylko jedna, w Dallas w stanie Teksas, gdzie działa od trzech miesięcy. Jest ona jeszcze w fazie konstrukcji, a finał powinien nastąpić już pod koniec przyszłego tygodnia.

Całość produkcji winyla zajmuje od 8 do 10 tygodni, zaś ostatni etap, zamieniający czysty krążek w longplay’a, trwa zaledwie 25 sekund. Rob Brown, odpowiedzialny w Viryl Technologies za powstanie nowoczesnego systemu tłoczenia winyli, wierzy że firma zdoła odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie i odmieni przestarzały rynek. Tym bardziej, że firmy odpowiedzialne za budowę wciąż operujących maszyn tłoczących czarne krążki po prostu nie istnieją.

Nowością jest nie tylko obsługa maszyny za pomocą ekranu dotykowego, ale również cały zestaw czujników odpowiedzialnych za ciągłe nadzorowanie ciśnienia, temperatury i koordynacji czasowej. To wszystko zapobiega jakimkolwiek problemom podczas produkcji, o których zazwyczaj dowiadywano się po fakcie, przy inspekcji krążków.

Podejrzewam, że część słuchaczy może być zdegustowana postępem w tak klasycznej dziedzinie, jak tłoczenie winyli i traktują ich powstawanie w oryginalny sposób jako coś, co nadaje krążkom wyjątkowości. Postęp w tej kategorii jest jednak nieunikniony i tak jak do sklepów trafiają coraz to nowocześniejsze gramofony, na przykład ten od Sony, którego mam przyjemność używać, tak cały rynek i branża są zmuszone do wykonania kroku naprzód. Wierzę, że takie zmiany nikomu nie zaszkodzą, a pozwolą jedynie jeszcze bardziej cieszyć się nagraniom na winylach, których zwolenników przybywa.

Zdjęcie 2: Rob Brown (Twitter).

 

  • Czekam, aż zaczną produkować płyty z plastiku w zbudowanej z klocków lego drukarce 3D :p

  • Zapomnieliście o czymś. Dźwięk wymaga obróbki przez techników. Trzeba przesunąć wykres drgań (na winylu nie wypalicie niskich tonów), pewne dźwięki trzeba odfiltrować, potem można brać się za samo tworzenie formy. Zasada działania winyla jest bardzo prosta, jednak w pewnych kwestiach wymaga dużej wiedzy i czasu.
    Nie wiem jak wyglądają współczesne winyle, ale jeśli działają w stereo, to wymaga do dodatkowej zabawy. Jeśli coś będzie nie tak przy stereo, igła może wyskoczyć, ponieważ odczytuje wręby po obu stronach ścieżki pod kątem 45 stopni. Jak po obu stronach będzie zbyt wąsko, to ktoś się zdenerwuje.
    P.S. Jak to dziś wygląda? Robią jeszcze single, czy tylko LP?

    • mleczaj wełnianka

      brawo. W zalewie mało wartościowych opinni na temat rzekomej doskonałości winyli relatywnie rzadko można przeczytać coś o tym ze na winylu nie da sie reprodukować wszystkiego co zostało nagrane. Ze winyl wymaga dodatkowych zabiegów w procesie masteringu by uniknąć takich własnie niespodzianek. Co ciekawe te niespodzianki tyczą się nie tylko odtwarzania ale także procesu tworzenia płyty matki.

    • Dominik Mańkowski

      Wystarczy wspomnieć o korekcji RIAA, to już samo w sobie jest utrudnieniem

    • mleczaj wełnianka

      Wszelkiego rodzaju filtry tyszujace niedoskonałości medium są w zasadzie cechą wspólną nośników analogowych. Wystarczy wspomnieć wszelkie dolby systemy podnoszące jakość dźwięku kaset.

    • Dominik Mańkowski

      Korekcja RIAA to akurat nie jest tuszowanie niedoskonałości.

    • mleczaj wełnianka

      Bez niej reprodukowanie naturalne brzmiacego dźwięku z płyty było by niemożliwie. Przy okazji ZCW zmniejsza też poziom szumów i trzaskow.
      Czy to tuszowanie niedoskonałości? IMHO tak choć oczywiście możesz mieć odrębne zdanie :)

    • Bartłomiej

      Oczywiście że nie. Jest to nośnik analogowy, który dodatkowo się zużywa. Porządnie zmasterowana płyta CD powinna rozłożyć wersję winylową na łopatki zarówno pod względem dynamiki, jak i rozdzielczości.

    • Ależ da się nagrać wszystko, tak samo jak można zalepić chłodnicę w samochodzie musztardą. Ktoś świadomy nigdy tego nie kupi.

    • Jestem tego świadomy i kiedy tylko mogę przechodzę na cyfrowe wydanie, ale czy to dziwne, że lubię kiedy wartość DR jest większa niż 10?! Wydawcy dobrze o tym wiedzą i robią ładny biznes na winylach.

  • Walk Jonny

    i znowu… szybciej i więcej

  • Anty

    „Wzrastające zainteresowanie na czarne krążki” ?????? Chyba raczej „Wzrastające zainteresowanie czarnymi krążkami” !!!! KOREKTA !!!!!!!

    • Ta interpunkcja boli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11111111111111111jedenjedenjedenaściestojedenaścietysiącstojedenaściejedenaścietysięcystojedenaście

  • Anty

    Tak BTW to gdzie wyparował idiotyczny artykuł o „cyfrowym gramofonie”? Czyżby autor tak się wstydził tego gniota, że skasował, czy po prostu nie umiem go znaleźć w archiwum? Chociaż opublikowany był całkiem niedawno.

  • Anty

    Cenzura znowu hula. Kasowanie komentarzy idzie pełną parą.