93

Poczta Polska będzie ściągać abonament RTV w trybie zaległości podatkowych – co to oznacza?

Wczoraj pisałem Wam o piśmie operatorów płatnej telewizji wysłanym do Komisji Europejskiej z prośbą o interwencję i zablokowanie nowelizacji ustawy abonamentowej. Wyrażali w nim obawy, a wręcz przekonanie, że po wejściu jej w życie klienci zaczną wypowiadać umowy, co zresztą już się zaczęło dziać. Problem jednak jest o wiele bardziej złożony, zarówno dla operatorów jak i klientów, obecnych i potencjalnych.

Wypowiadanie umów to jedno, ale operatorzy przestaną zdobywać nowych, co w rezultacie zahamuje rozwój tego rynku i katastrofalne skutki dla samych operatorów.

Dziś na Bankier.pl pojawił się wywiad z prof. Stanisławem Piątkiem, który w przeszłości doradzał m.in. w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz w poprzedniku Urzędu Komunikacji Elektronicznej – Urzędzie Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Przytoczył w nim przykład scenariusza, który może pojawić się po uchwaleniu nowelizacji ustawy abonamentowej.

Otóż przychodzi do operatora nowy klient, chcący podpisać umowę na płatną telewizję, aktualnie jeszcze ucieszyłby się z tego faktu, ale w nowej rzeczywistości będzie musiał powiedzieć klientowi, że ok, ale musi pan/pani najpierw zarejestrować telewizor i opłacić abonament RTV, w przeciwnym wypadku przekażemy pana/pani dane Poczcie Polskiej, która będzie egzekwowała ten abonament w trybie zaległości podatkowych.

Tryb zaległości podatkowej, to słowa klucz w całej tej sprawie. Nie wszyscy sobie z tego zdają sprawę, bo zwyczajnie nie interesowali się tą sprawą, zwyczajnie nie opłacając abonamentu RTV. Jak rozmawiam o tej ustawie w gronie znajomych czy w rodzinie, często słyszę pytanie – to co, teraz listonosz będzie mnie nachodził w domu i sprawdzał, czy mam telewizor? Otóż nie, w myśl nowej ustawy, Poczta Polska otrzyma dane abonentów płatnych telewizji, którzy na zasadzie domniemania będą mieli już weryfikowane posiadanie telewizora i zacznie się egzekucja w trybie zaległości podatkowych, czyli będzie wystawiać tytuły wykonawcze, a następnie skieruje je do egzekucji, którą poprowadzą już urzędy skarbowe.

Co to oznacza? Natknąłem się na dane z 2013 roku, ale dość konkretne i dobrze naświetlające dalszy bieg wydarzeń. Do tej pory Poczta Polska dysponowała mocno nieaktualną bazą posiadaczy telewizorów, dlatego też wiele tytułów wykonawczych wracało z US, z uwagi na błędne dane teleadresowe.

Problem zniknie po aktualizacji bazy i uzupełnieniem jej o aktualne dane od operatorów płatnej telewizji. Jak już wiemy, nowelizacja nie obejmuje całkowitej abolicji dla osób zalegających z opłatami za abonament RTV, na dziś jest to kwota 3 mld zł, mogąca zostać poddana egzekucji. Unikną jej osoby, które zdecydują się na opłatę za abonament RTV za pół roku z góry.

Jeśli się na to nie zdecydują muszą się liczyć ze sporymi karami (problem dotyczy przede wszystkim osób, które kiedyś płaciły abonament, ale w pewnym momencie przestały, bez wyrejestrowania odbiornika). W 2013 roku Poczta Polska wystawiała tytuły wykonawcze opiewające na kwoty rzędu 1,5 tys. zł. Dlaczego tak dużo?

Zaległe zobowiązania z tytułu RTV przedawniają się w tym samym okresie co należności podatkowe, czyli po 5 latach od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności. Innymi słowy, dług naliczony od 2008 r. plus odsetki to najwięcej, ile może żądać Poczta Polska i stąd właśnie kwota półtora tysiąca złotych.

Jak wygląda egzekucja? Otóż poborca może zająć środki na koncie bankowym, wynagrodzenie za pracę czy emeryturę, a także należny zwrot podatku, więc w praktyce ciężko będzie uniknąć takiej egzekucji.

W najlepszej sytuacji są oczywiście osoby, które nigdy nie płaciły abonamentu, dla nich moment przekazania danych Poczcie Polskiej przez operatorów, będzie pierwszym dniem rozpoczęcia okresu, za który będą musieli płacić co miesiąc abonament RTV.

Photo: papa42/Depositphotos.