windows 10 logo
23

Tego elementu w systemie Windows bardzo nam brakowało

Aplikacje to niesamowicie ważna część systemu Windows - nic dziwnego, że za ich pomocą często dystrybuuje się złośliwe oprogramowanie. Dla osób interesujących się kontrolą prywatności zostanie oddana funkcja, wedle której Windows powiadomi Was o specjalnych uprawnieniach, o które prosi aplikacja - podobnie jak m. in. w systemie Android, gdzie wszelkie dostępy do określonych funkcji należy potwierdzić.

Ta funkcja ma się pojawić począwszy od Fall Creators Update. W jej ramach, system Windows powiadomi użytkownika o tym, że dana aplikacja prosi o rozszerzone uprawnienia. Te mają dotyczyć dostępu do: kamery, mikrofonu, kalendarza, lokalizacji, wiadomości, e-maili i innych sfer. To może niewielka zmiana, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa systemu jest bardzo ważna. Użytkownik zyskuje dzięki temu kontrolę nad tym, jakie dostępy są przydzielane konkretnej aplikacji już podczas jej pierwszego uruchomienia. Obecnie, sterowanie przełącznikami uprawnień jest możliwe jedynie w ekranie ustawień. Jeżeli użytkownik uzna, że uprawnienia o które prosi aplikacja są zbyt wysokie, zawsze może odmówić jej dostępu. Dodatkowo, jeżeli okaże się, że zakres jej działania jest zbyt szeroki, może się zastanowić, czy rzeczywiście jest ona bezpieczna.

Windows

Nie jest to jednak funkcja bez wad

O ile sam pomysł na kontrolę uprawnień jest jak najbardziej słuszny, tak już zasięg działania tej funkcji nie jest taki, jakbyśmy sobie tego życzyli. Powiedzcie mi, ręka do góry, kto ostatnio instalował aplikacje ze sklepu Windows. Nikt? No, właśnie. Teraz musicie wiedzieć, że nowa kontrola uprawnień jest ograniczona tylko do tych programów, które pochodzą z oficjalnego repozytorium Microsoftu. Oznacza to tyle, że jeżeli zdecydujecie się na pobranie programu z innego źródła, ten nie zostanie poddany podobnej kontroli bezpieczeństwa. Zdecydowanie lepiej by to wyglądało, gdyby mechanizmami sprawdzającymi objęto również inne programy – przecież to właśnie w nich może czaić się najwięcej złośliwego kodu. Aplikacje umieszczane w Sklepie Windows są poddawane kontrolom oraz certyfikacji, które to mają za zadanie zidentyfikowanie takich propozycji, które mogą zaszkodzić użytkownikowi.

Microsoft ponadto zapowiedział, że w trakcie uaktualniania komputerów do Fall Creators Update, Windows 10 jeszcze raz poprosi użytkowników o sprawdzenie ustawień prywatności – podobnie jak to miało miejsce w Creators Update w kwietniu. Te zmiany są jak najbardziej dobre, jednak martwi nas tylko fakt, iż nie zdecydowano się ich rozszerzyć na inne programy – choćby w ograniczonej formie. A trzeba wiedzieć, że Windows – mimo ogromnego postępu w tej kwestii ma pewne problemy z zachowaniem wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Wczoraj pisaliśmy dla Was o wykorzystaniu 0-daya w .NET Framerwork, który poskutkował możliwością instalowania na podatnych komputerach złośliwego oprogramowania szpiegującego użytkowników.

  • Carl Johnson

    Ale ta zmiana tyczy się tylko aplikacji ze sklepu ms, a tych jak wiemy nikt nie używa…

    • krak

      Powielasz info z art. No i wypowiadaj się za siebie. Ja np. używam apki.

    • Jakub Kuczys

      Ja też używam, ale co z tego skoro są to jakieś pojedyncze aplikacje, a większość to i tak aplikacje instalowane z plików exe/msi? Praktycznie wszystkie programy są dystrybuowane w ten sposób.

    • Mateusz

      No widzisz, a ja używam sześciu.

    • sainox

      (o.o)/ ja też się zgłaszam mam ich 8 a w tym tygodniu zainstalowałem 3

    • Pisz za siebie. Ja również używam apek ze sklepu.

  • novos7

    Ja często instaluję aplikacje ze sklepu Windows. Taki Nextgen Reader na przykład, to trzeci najczęściej używany przeze mnie program, zaraz po przeglądarce i odtwarzaczu wideo. Polecam też Translatium, Disqus, Appy Text, myTube i wiele innych. Właściwie, to chyba nie ma dnia, abym choć raz nie otworzył Sklepu, by sprawdzić aktualizacje i przejrzeć listę nowo dodanych aplikacji. Jestem też w kontakcie z twórcami kilku moich ulubionych programów i wiem, że każdy z nich przymierza się do dystrybucji swojego oprogramowania za pośrednictwem Sklepu Windows.

    • Ziom 68

      Ja tak samo, windows store to super pomysł i nie mógłbym się bez niego obejść

  • Szostek

    A zna ktoś jakiś dobry i darmowy odtwarzacz filmów ze sklepu MS? BTW a MS nie starał się usprawiedliwić istnienia sklepu między innymi tym, że dzięki temu nie będzie złośliwego oprogramowania na Windows?

    • Mateusz

      Kodi, VLC albo Filmy i TV(tu niestety pojawiają się problemy przy kodeku AVC1).

    • Marecki

      VLC ze sklepu słabo działa, lepiej zainstalwoac jego normalną wersję

    • PN27

      Allplayer jest chyba najlepszy.

  • fakt

    Natomiast cała reszta aplikacji mfc czy win32 czyli jakiś milion, uprawnienia do zasobów systemowych i prywatności użytkownika ma w poważaniu. Czytaj – niczym nieograniczony dostęp.

  • michaś

    Ja instalowałem! Nawet dwie.

  • Nikola Watras

    Czyli kolejna ‚zachęta’ do korzystania ze sklepu MS, znowu metodą kija a nie marchewki.

  • Tomek Holwek

    To jak puder dla trupa. Na WM 10 to już tylko fanatycy siedzą. Owszem system ładny i czytelny ale za to android działa.

    • Assses Besses

      Ja siedziałem 2 lata od pierwszego dnia jak się tylko pojawił. Jakies 2.tygodnie temu zainstalowałem poczciwa 7, w formie testu na wolnym dysku i tak oto okazuje się że wcale nie muszę walczyć z systemem, nie muszę ciągle usuwać pojawiających się śmieciowych aplikacji ,.nie ma debilnej telemetrii, pasek zadań nie przestaje działać, poprostu czuje się na 7 bardziej komfortowo. Dałem się ponieść głupiej propagandzie i z niecierpliwością czekałem na każdą kolejną aktualizację, teraz widzę że te całe aktualizacje 10 to jedna wielka ściema, zmieniają drobne wizualne elementy, nic praktycznie nie wnoszą ,no kod Windowsa jest tak start ze ludzie którzy to pisali już w.ms nie pracują i strach to dotknac, więc jedyne co można to wizualnie zmieniać aplikacje systemowe, tak interfejsy.czyli windows.explorer to jest aplikacja. Każdemu fanatykowo 10 polecam spróbować powrocic do windowsa 7 na jakiś czas i przypomnieć sobie jak powinien wyglądać system na desktop.

    • Radek Rutkowski

      Wszystko OK, ale ja jednak wolę 8.1.

    • sainox

      wszystko ok, tylko że jak naprawiam komputery i instaluje win 7 to złapałem się parę razy że szukam opcji których na win 7 a są przydatne po za tym jak dla mnie ten win 10 jest jednak lepszy od 7 i jednak bym do niej nie wrócił.
      poza tym co napisałeś widzę że już od dawna nie zaglądałeś na win 10 który już nie ma problemów wymienionych przez ciebie (mam nadziej że nie jesteś jedną z tych osób które używają danych program/system itp. od początku jego wyjścia i po ujrzeniu pierwszych błędów od razu rezygnują) przypominam że win 7 też miał na początku problemy jak każdy system i program po to powstało coś takiego jak aktualizacja żeby te problemy naprawiać, gdyby wszystko miało wychodzić bezbłędne to nic by nie wychodził na światło dzienne.
      dlatego nie wolno odrzucać czegoś po ujrzeniu kilku błędów.
      Jestem wrogiem takiego myślenia „o jest błąd, nie dział to i to do dupy to jest , nigdy tego już nie użyję”
      a potem są takie za przeproszeniem ciołki używające win xp i programów „muzealnych”.

      dodam że używając programów/systemów/aplikacji które posiadają błędy i zgłaszanie tych błędów pomaga twórcom dzięki czemu to się rozwija poprawia, testowanie takich rzeczy przez twórców zajęło by im lata a i tak by wszystkich błędów nie znaleźli, i powie ci to każdą osoba która jest testerem aplikacji i innych tego typu rzeczy

      ale to tylko moje zdanie nie interesuje mnie czy się ktoś z tym zgadza czy nie, po prostu nie mogę się powstrzymać od czytania komentarzy a jak zobaczę takie wypowiedzi to aż mnie wykręca

  • sainox

    kto instalował aplikację z sklepu windows ręka do góry, (00)/ ja :D czyli chociaż jedna osoba XD

  • Maciej

    Jeżeli by działało to na wszystkie programy to już więcej nic nie wymagał bym od win ;)

  • Karol

    Nikt nie używa windows store? Śmiem twierdzić. Sam nazwałbym się „zaawansowanym użytkownikiem” a spoza sklepu używam jedynie Chrome i MultiSwipe do gestów gładzika. Wszelkiego rodzaju czytniki czy winrary nie opłaca się ściągać że stron wydawców bo wygodniejszy soft jest w sklepie. Szczerze jestem ogromnym zwolennikiem wycofania aplikacji Win32. Jedyne co przynoszą to szkody, a wygoda korzystania z nich jest żadna (stary niepłynny interfejs, skalowanie i synchronizacja nie istnieją, a po zakupie jednej appki win32 za 20zł byłem ogromnie zaskoczony że licencje dostałem tylko na jedną jednostkę)

  • mily niemiec

    Nie lubię Windowsa 10 …zresztą żadnego Windowsa