Windows 8 będzie początkiem trudnych i bolesnych zmian w środowisku korporacyjnym

Myślę że nie przesadzę jeśli powiem, że branża komputerowa ma problem z rozwiązaniami korporacyjno-biznesowymi. Co ciekawe są to rozwiązania które przez lata napędzały wzrost i sprzedaż tejże branży. Dzisiaj natomiast stanowią one coraz większy problem, gdyż coraz trudniej jest znaleźć dla nich miejsce w dynamicznie rozwijającym się segmencie konsumenckimi, takimi jak tablety i smartphone’y.

Przyjrzyjmy się chociażby Windows 8. Jest to system operacyjny, który ewidentnie zmierza w kierunku rozwiązań stricte konsumenckich. Jego interfejs dostosowany zostaje do środowiska ekranów dotykowych, w którym najważniejsza jest prostota oraz pewna intuicyjność wynikająca z obsługi dotykiem.

Ok, w Windows 8 dostępny będzie także tradycyjny pulpit. Widzimy jednak, że nie będzie on stanowił centrum działań w systemie. Najważniejszy będzie interfejs Metro. Fakt ten powoduje, że użytkownik korporacyjno-biznesowy odczuwa pewien niepokój. Wynika on ze świadomości, że oto na naszych oczach, do góry nogami zostanie wywrócony zostanie cały znany już porządek dotyczący pracy z Windows w środowisku firmowym.

Steven J. Vaughan-Nichols z ZDNet uważa nawet, że zmiany dotyczące Windows 8 doprowadzą bowiem do porażki nowych okien w segmencie biznesowym. Wśród licznych funkcjonalności, których Microsoft pozbawi Windows dla ARM, znaleźć możemy brak wsparcia dla usługi katalogowej Active Directory. Jest to jeden z kluczowych elementów Windows umożliwiający zarządzanie dostępem do plików i katalogów w środowisku sieciowym firm.

Brak tej funkcjonalności sprawia, że urządzenia pracujące pod kontrolą Windows RT (oficjalna nazwa Windows dla ARM) będą bezużyteczne dla użytkowników biznesowych, wykorzystujących Active Directory. Ktoś z Was może powiedzieć: ale przecież Windows RT ma być rozwiązaniem dedykowanym użytkownikom indywidualnym, a w związku z tym, nie musi wspierać rozwiązań korporacyjnych. Prawdopodobnie zgodziłbym się z takim stwierdzeniem, gdyby nie Intune.

Intune to stworzona przez Microsoft usługa pozwalającą zarządzać komputerami przy użyciu chmury. Usługa jest płatna, w modelu abonamentowym. Ale co ma wspólnego Intune z Windows RT. Usługa tego typu, realizowana w chmurze wydaje się naturalnym rozwiązaniem dla urządzeń mobilnych takich jak tablety.

Pewien opór może tutaj wzbudzać fakt, że Intune jest od podstaw płatne. Active Directory jest natomiast komponentem systemowym, dostępnym w cenie systemu. Myślę jednak, że pomimo to, mogliśmy spodziewać się, że Microsoft będzie starał się zwiększać ilość płatnych usług w swojej ofercie. W tym konkretnym wypadku, nie jestem jednak pewien, jaką korzyść z wdrożenia Intune (poza generowaniem kosztów) będą miały firmy?

Podsumowując. Użytkownik korporacyjny odczuwa uzasadniony niepokój związany z przyszłością komputerów w tym segmencie. Szczególnie w firmach, których infrastruktura oparta jest na Windows, najbliższe kilka lat może być okresem trudnym. Myślę jednak, że podobnie jak niegdyś Windows 2000, tak i Windows 7 oraz Windows Server 2008, mają przed sobą jeszcze wiele lat życia.

» «
  • Piotr Sochocki

    Tak, interfejs metro to jest to czego do szczęścia potrzebuje Pani Kasia z księgowości i pan Zdzisław z ewidencji środków trwałych.

    • http://www.facebook.com/krzysztof.deoniziak Krzysztof Deoniziak

      zupełnie jak ten komentarz…

    • Damian_Rogowiecki

      Dlatego musiałeś go skomentować, prawda? Od tego są fora. Można sobie skomentować. 

      A komentarz zupełnie trafny. Zmyślone problemy, nieistniejące dylematy, nikomu niepotrzebne rozwiązania idące w złym kierunku. A sam tekst – czysty bełkot, w dodatku z błędami. W ogóle trudno zrozumieć pierwsze zdania, dopiero potem robi się jaśniej. 
      Jak sobie poradzą firmy z wdrożeniem rozwiązań korporacyjno-biznesowych (cokolwiek to znaczy, bo generalnie nie znaczy nic) na tablety i smartphony? Każdemu menagerowi już dziś spędza to sen z powiek… Ale stawiam na to, że NIJAK. Mają gdzieś takie problemy, bo to żadne problemy. Żadna firma nie będzie migrowała na żadnego Windowsa 8, tylko zostanie na tym, co ma, bo to wystarczy na małe 10 lat. A potem… Któż przewidzi, co będzie w branży za 10 lat?

      PS. Tablet jest moim pracownikom zbędny, więc nie kupię.

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       Żadna nie będzie migrowała, ale każda, która planuje rozwój liczy się z tym, że każdego roku dokupuje jakiś sprzęt, który za 2-3 lata dostępny będzie głównie z Win8.

  • Xdev

    Użytkownik korporacyjny nie odczuwa niepokoju, użytkownik korporacyjny ma Ubuntu.

    • http://www.technozgredy.pl/ Paweł „FrostBite” Iwaniuk

      Świetny komentarz. Bardzo mnie rozbawił:)

    • Arti

      tia, korpo w której pracuje (w PL ok 5, 6 tys pracowników) ma win 7 (co gorsza dopiero w zeszłym roku ruszył ostro proces migracji). Zresztą z tego co wiem to akurat w każdym kraju już pracownicy korzystają z win 7.
      Z rozmów ze znajomymi pracującymi w różnych (raczej dużych firmach) też korzystają z systemów MS. Tylko dwie osoby z moich znajomych nie korzysta w pracy w pracy z windowsa, korzystają z jabłka :)

    • anemus

       Co ciekawe spotkałem się z przypadkiem „środowiska heterogenicznego”

    • pawel

       U mnie jeden znajomy nie korzysta z windows ani też z jabłka tylko z gruszki.

  • Pan Jabu

    Bardzo trafny tekst. Mądrego przyjemnie poczytać.

  • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

    Hmm… Myślę, że to nie jest zbyt straszne dla korporacji..
    Mamy w pracy Windowsy od XP do 7 na hostach, a na serwerach zarówno 2003 jak i 2008, i działają one równie sprawnie w Active Directory jak testowany przeze mnie Win 8 Consumer Preview.

    1. Oprogramowanie firmy działa bezproblemowo w Aero.
    2. Pamiętajmy, że nie wiadomo jakie funkcjonalności będzie miała wersja korporacyjna Windowsa i podejrzewam, że M$ jest świadomy istnienia starszych pań w księgowości i umożliwi pominięcie interfejsu metro.
    3. Pracownicy korporacyjni mają i tak ograniczone funkcjonalności kont i ograniczenie ich do pulpitu Aero bez możliwości zmian ustawień może ułatwić pracę.
    4. Sprzęt w korporacji jest z reguły rzadziej wymieniany niż domowy więc użytkownicy w ciągu dajmy na to 5 lat zdążą na pewno zapoznać lub chociaż zobaczyć gdzieś nowy system.
    5. Wsparcie dla starszych systemów się jeszcze nie kończy, nie będzie to natychmiastowa falowa wymiana systemów, a naturalna kolej rzeczy.
    6. Te starsze panie często zaczynały już w DOS’ie księgować i wystawiać faktury i na okienka jakoś dały radę przejść (te które w DOS’ie nie pracowały nie są stare i z tego względu nie powinny mieć problemu z nowszym systemem.
    7. Praca takiej Pani Krysi ogranicza się do programu pocztowego, przeglądarki internetowej, pakietu office, znajomość jakiegoś programu baz danych (w naszym przypadku Axapta M$) oraz jakiegoś dodatkowe w zależności od działu i w gruncie rzeczy nie interesuje jej w jakich okienkach ona pracuje
    8. Płatnym rozwiązaniem jest już M$ Exchange, który powinien poradzić sobie z maszynami ARM i umożliwić wymianę danych z np. tabletami (kto będzie pracował w korporacji na tablecie? Może on służyć jedynie prezentacji danych i ewentualnie drobnych poprawek. Nie widzę potrzeby wpuszczania ich do domeny)

    To takie moje przemyślenia od strony administracyjnej.. Nie widzę na razie powodu do obaw, a takie afery rozkręcają ludzie nie mający chyba okazji pracy w korporacji.

    Pozdrawiam

    P.S. Koledze Xdev gratuluje poczucia humoru.

    • Bartek Kuczyński

       ad 7. Problemem może być interfejs. Wbrew pozorom przesiadka na Metro jest dość bolesna, bo trzeba uczyć się wielu rzeczy od nowa np. jak żyć bez przycisku Start.

      ad 8. tu nie chodzi o samą konieczność płacenia za rozwiązanie. Szczerze powiedziawszy korporacje mają to gdzieś, bo płaci klient. Problemem może okazać się brak AD. Co za tym idzie brak możliwości wykorzystania win8 w ramach korporacji.

      Xdev może mieć rację. Ponieważ jeżeli po pierwszych testach okaże się, że Win8 nie spełnia pokładanych w nim nadziei to mniejsi klienci mogą uciec w „komercyjnego linuxa” np. Ubuntu czy RedHata.

    • Toomi1

      o co chodzi z tymi „pokładanymi nadziejami” ?

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       ad. 7 Jak pisałem wcześniej podejrzewam, że M$ jest świadomy tych ‚starszych pań’ i w wersji korporacyjnej systemu umożliwi pominięcie interfejsu metro na rzecz Aero, w którym jak również już pisałem programy używane w firmie, w której pracuję działają bez zarzutów. Pasek start jest zbędny w pracy pani Krysi, programy uruchomi z pulpitu Aero, a eksplorator plików zostaje w podobnej formie do dotychczasowej.

      ad. 8 Korporacja jest klientem i płaci za stanowiska oraz oprogramowanie swoich pracowników więc pierwsze zdanie nie ma sensu. Brak AD tylko w wersji dla procesorów ARM czyli używanych dotychczas w telefonach i tabletach, które nie mają potrzeby bytu w domenie.

      Mniejsi klienci nie wywierają wpływu na rynek. Jeśli chcą współpracować z dużymi korporacjami, muszą dostosować format swoich dokumentów do tych większych. A Ci duzi pracują z systemem operacyjnym i pakietem biurowym od M$ od wielu lat (oczywiście nie wszyscy, ale nikt mi nie wmówi, że M$ nie dominuje w tym segmencie). BTW zmiana całej infrastruktury firmy i migracja danych na system  UNIXowy okazałaby się większym wyzwaniem ze strony technicznej od ewentualnych problemów z Win8. Jak również dla tych Krysiek i Danek z kadr nauka Linuksa byłaby wyzwaniem nie mniejszym niż nauka Win8.

      Jestem oczywiście jak najbardziej za opensource, aczkolwiek urzędy i wielkie firmy w ogromnej części od lat powiązane są z M$ i nie tak łatwo z takiego trendu sie wyrwać. Dobrym przykładem jest choćby rząd bodajże niemiecki (nie znalazłem linka, mogła to być również Dania, nie pamiętam newsa dokładnie), który od roku 2008 próbował przenieść pracę urzędników na system linux, a teraz powracają do windowsów bo koszty takich przenosin przekraczały koszty utrzymywania Windowsów..

    • Bartek Kuczyński

      jeśli chodzi o „pokładane nadzieje” to chodzi mi o taką koncepcje gdzie rozdajemy naszym handlowcom tablety zamiast laptopów i wio w świat sprzedawać. W takim wypadku możliwość korzystania z AD jako sposobu integracji „handlowiec-biuro” jest bardzo dobrym pomysłem. Brak wsparcia dla AD może okazać się bardzo bolesny.

      Co zaś tyczy się linuxa to pierwsze próby były rzeczywiście jednym wielkim failem. Teraz wychodzi to juz dużo lepiej> http://webhosting.pl/Linux.sie.jednak.oplaca.Porzucajac.Windows.i.Office.Monachium.w.rok.zaoszczedzilo.4.mln.euro

    • Kupmikawe

      są też tablety na procesorach intela, które mają pełną funkcjonalność win8

    • http://www.facebook.com/people/Waldemar-Bulkowski/1202272890 Waldemar Bulkowski

      Popieram Twoje zdanie… Pracowników nie interesuje na jakim systemie pracują. Ich interesuje gdzie mają kliknąć, żeby coś uzyskać – jeśli im się to pokaże to mają w d…e, czy to jest XP, czy w7, czy mają pracować w domenie – tak, wiem, że świadomość korzyści pracy w domenie jest zła, ale jak z tym walczyć skoro nadal najważniejszy jest papier z podpisem, a jak go nie ma to faks?

    • anemus

      1. Nie każde oprogramowanie firmowe działa bezproblemowo w metro (bo i z aero były na początku problemy), a baaaardzo dużo firm ma gdzieś bawienie się w testowanie czy nowinka będzie działać, czy nie.
      2. Nie tylko kwestia jest czy pani Krysia sobie poradzie ale:
        a) Ile będzie kosztowało szkolenie całej rzeszy pań Kryś w tym zakresie?
        b) Jak nowe rozwiązanie wpłynie na efektywność pani Krysi?
        c) Ile softu trzeba będzie wymienić (i ile na to wydać)?
      3. Bzdurą jest, że korporacje mają gdzieś koszty bo i tak zapłaci klient – widać, że nie masz pojęcia o biznesie. Możliwości (chęci) płatnicze i potrzeby klienta są z definicji ograniczone, a konkurencja nie śpi wiec wszystko musi być balansem kosztów i zysków w takim stopniu by klient chciał (był w stanie) zapłacić za nasze fanaberie i my nie musielibyśmy za nie płacić z naszych zysków.
      4. Zbędne AD dla smartphonów/tabletów? Wiesz ile telefonów jest w korporacji i jak szybko będą zastępowane smartphonami np. oraz jakie funkcje będą migrowały na ich platformę skoro będzie się to dało zrobić, a pani Krysia będzie to potrafiła bo w domu ma identycznego phona? Nie wyobrażam sobie jednak możliwości dostępu do wewnętrznych sieci/danych bez kontroli i M$ również dlatego oferuje Intune! ale czy firmy będą skłonne dywersyfikować zarządzanie? Śmiem watpić
      itd. itp.
      Odnośnie migracji na Linuksa w Niemczech to zdaję się nie chodziło o koszty wdrożenia ale utrzymania podwójnego obiegu dokumentów ze względu na dominację formatów M$ u petentów.

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       Ad.1 Pisałem o Metro, że prawdopodobnie będzie można je pominąć w wersji korporacyjnej Windowsa. A w Aero wersji Consumer Preview testowałem aplikacje wykorzystywane w naszej firmie jak M$ Dynamics, Go-Global, Kerio (VPN), Płatnik. Baaaaardzo dużo firm testuje nowinki.

      Ad.2
      a) Pani Krysia nie musi znać systemu tylko swoje oprogramowanie, uruchamia program, wklepuje dane, zapisuje. Jej soft się nie zmieni.
      b) Wydaje mi się, że wydajność pozostanie na tym samym poziomie w związku z powyższym punktem
      c) Nikt nie wymienia od razu całej infrastruktury w firmie, a nowe rozwiązania wprowadzane są wraz z dokupowanym sprzętem i nie każdy pracownik musi od razu się przestawiać

      Ad.3 Nigdzie nie napisałem, że korporacja ma gdzieś koszty.

      Ad.4 Uważasz, że pani Krysia będzie siedziała przy biurku, z tabletem lub smartfonem żeby wklepać dane do bazy danych? Z tych urządzeń korzysta zarząd, przestawiciele handlowi, którzy nie wprowadzają danych, a potrzebują jedynie wglądu do nich co może załatwić Exchange. Ich ewentualne poprawki przechodzą i tak przez księgowość gdzie właśnie siedzi pani Krysia i dane, które od nich dostaje (mail, faktura) wklepuje z desktopa.

      Co do linuksa, właśnie o tym pisałem, że jest problematyczne do wprowadzenia właśnie ze względu na zgodność dokumentów z innymi firmami/urzędami gdzie M$ grzeje miejsce od 10-15 lat.

    • anemus

      ad. 1. Nie baaardzo dużo firm tylko baaardzo dużo ludzi w IT…
      ad. 2. a. zależy od wykorzystania
               b. nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz…
               c. w gruncie rzeczy (pewnie nieświadomie) potwierdziłeś to
                   co napisałem. Niektóre rozwiązania po prostu się nie
                   pojawią jak będą się za bardzo różnić od tych starszych
                   ze względu na konieczność równoległego funkcjonowania
      ad. 3. Sorry to komentujący twój wpis ;P
      ad. 4. Nie zawężaj korporacji do znanego ci ekosystemu. Poza tym uważasz, że wgląd w dane jest mało istotny?… (niekiedy to clue biznesu).

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       Ad. 1 Tak, ale prezes chce mieć najnowszy sprzęt bo coś tam o nim słyszał gdzieś, i zleca to działowi IT, który jest za to odpowiedzialny i jego zadaniem jest takie skonfigurowanie usług żeby współpracowały.

      Ad. 2
      a) Artykuł dotyka w głównej mierze pań z księgowości, którym blokujemy wszelkie zbędne funkcjonalności systemu i bez ingerencji administratora ta pani nie zaktualizuje nawet swojego programu do księgowości.
      b) Nie wiem dlaczego miałbym się mylić, skoro praca Kryśki zostanie w tym samym oknie programu, a jedynie system w tle będzie się odróżniał
      c) Systemy M$ są wstecznie kompatybilne więc nie ma potrzeby wprowadzania nowych rozwiązań, aczkolwiek pojawia się taka możliwość i z biegiem czasu firma pozyskuje nowe narzędzia lub nie jeśli się nie rozwija

      Ad. 4
      Wgląd w te dane jest istotny dla: Zarządu, marketingu, sprzedaży, przedstawicieli. Marketing i sprzedaż pracuje w dużej mierze stacjonarnie, a dla zarządu i przedstawicieli dane można eksportować innymi drogami i oczekują oni z reguły tabelek z konkretnymi danymi, a nie informacji na temat całej firmy.

      W korporacji minimum 3/4 ludzi pracuje stacjonarnie, a Ci którzy pracują w ruchu nie mają potrzeby ani często uprawnień do wglądu we wszystkie dane firmy. Nawet jeśli to zostają netbooki, ultrabooki, laptopy, które w domenie zostają. Tablet może służyć do prezentacji danych, które wcześniej np. przedstawiciel przygotuje sobie na komputerze i eksportuje na mobila.

    • anemus

       Właśnie problem w tym, że tablet czy smartphon powoli będą przejmować część funkcji laptopa. Wgląd w bazę klientów często ze szczegółami określasz „ograniczonym”? Jak napisałem jest wiele korporacji o różnych profilach więc nie ograniczaj ich do znanych tobie. Do tego często dane dla ciebie nieistotne (dlaczego działy IT czasem tak beztrosko podchodzą do pieniędzy) są bardzo cenne dla korporacji. Pomijam fakt, że wiele firm nie opiera się tylko na biurowców, a części np. produkcyjne są bardziej „podatne” na „mobile”, a też muszą mieć dostęp np. do erp itp.
      Co do produktywności to chyba sobie nie zdajesz sprawę jak czasem mała zmiana w interfejsie może ją podważyć, szczególnie jak musisz go intensywnie wykorzystywać (wiele aplikacji czy okien jednej itd itp.)
      Szef lubi nowości? Tak, czasem, a w większości wypadków ma je w nosie, a nawet jest ich wrogiem marnowania na coś zbędnego pieniędzy – ile firm tyle szefów i wiem co piszę ;P.
      ad. 2c przecież takim nowym rozwiązaniem jest w8. Chcesz daleko szukać? Metro i plugin javy niezbędny w apkach webowych choćby od oracle mogą (nie mogą bo się gryzą i po prostu nie działają!!!!) się gryźć i co zrobisz? Przepiszesz pod nowy jak 90% sprzętu działa na starym? Szczególnie jak pewne funkcjonalności wykorzystujące branżowe standardy sprzętowe PO PROSTU NIGDY POD METRO NIE ZADZIAŁAJĄ…

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

      @622fabb46936abaafe1e46f1be3e55af:disqus Ehh..
      Tak. Baza klientów to mały wierzchołek bazy danych, który można wyeksportować w locie bez potrzeby ‚bycia’ w domenie. BTW. SkyDrive ma udostępniać możliwość zdalnego logowania do desktopa, więc problem znika..

      Tak smartfony będą przejmować funkcjonalność laptopa, ale nieprędko go wyprą ze względu na szybkość wprowadzania danych. I zresztą sam piszesz, że tylko CZĘŚĆ funkcjonalności przejmą.

      Działy IT chyba najlepiej wiedzą jakie dane są istotne, a które nie bo to właśnie te działy przydzielają uprawnienia do wglądu w bazę danych innym pracownikom :) Oczywiście z odgórnych poleceń, ale można sobie łatwo wywnioskować co jest dla kogo ważne patrząc na uprawnienia.

      W firmach produkcyjnych ( w takiej właśnie pracuje :) większość komputerów stoi i tak w biurowcu, a w procesie produkcji używane są i tak komputery stacjonarne (nie wiem po co na hali produkcyjnej jakiś mobilny sprzęt?).
      Jeśli masz na myśli dział sprzedaży to w rozmowie z klientem nie przeszukuje całej bazy danych tylko jedzie na taką rozmowę przygotowany z wyciągniętymi już danymi.

      Co do produktywności to zrozum, że pani Krysia wykorzystuje 3 okienka, pomiędzy którymi będzie przełączała się jak dotychczas.

      Szef jak szef. Nawet jeśli nie chce modernizować firmy to sam dla siebie wybiera najlepszy sprzęt, który i tak trzeba przetestować i skonfigurować do współpracy z ekosystemem firmy.

      Ad. 2c Interfejs Metro pominąłem dawno temu. już w moim pierwszym komentarzu pisałem, że M$ powinien udostępnić możliwość jego pominięcia i pracy w samym Aero ( w wersji korporacyjnej ich systemu ). Pani Jadzia NIE BĘDZIE MUSIAŁA NIGDY PATRZEĆ NA METRO

  • k.

    Ja tam czekam na „Windows 9″;)
    Jestem absolutnie pewien, że ósemka polegnie na dokładnie wszystkich frontach, w tym biznesowym.

    • Toomi1

      Pytanie dlaczego miałaby polec, zauważ, że w wersji 8pro otrzymasz funkcjonalność 7 ultimate co może być tylko kolejnym argumentem dla tych co dalej trwają na XP, a metro zapewne da się wyłączyć malkontentom.

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      Jestem jednym z tych „co dalej trwają na XP”. Zarówno w 7-ce jak i w 8-ce nie widzę żadnych powodów by zmieniać XP – przecież te systemy to nic innego jak XP z zbędnymi [dla mnie] wodotryskami. Do pracy potrzebuję stabilności i szybkości, a nie „fiku miku na patyku”.

      Mógłbyś przytoczyć choć 5 sensownych, konstruktywnych i nieogólnych argumentów do zmiany XP-ka na coś nowszego? Miej na uwadze fakt, że wszystko co nowsze od XP-ka jest strasznie zasobożerne więc argumenty muszą być znaczące.

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

      1. Dla XP powoli kończy się wsparcie techniczne. Nię będzie łatek, service packów.
      2. Nie kupisz już XP w sklepie i zmieniając jednostkę jesteś narażony na zmianę systemu.
      3. Zasobożerna była Vista. 7 jest jako tako zoptymalizowane, a wodotryski można ograniczyć/wyłączyć.
      4. PowerShell
      5. Direct Access

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      Ad 1. Krytyczne nadal będą, a pozostałe nie są istotne – a przynajmniej nie dla mnie.
      Ad 2. Mam wersję BOX, a nie OEM. BOX można przenosić na inne stacje robocze.
      Ad 3. XP zużywa u mnie poniżej 300MB pamięci niezmiennie przez cały dzień działania, ze wszystkimi swoimi wodotryskami [kompozycje, przezroczystość, cienie itp.]. 7-ka z wyłączonymi wszelkimi wodotryskami i oprogramowaniem oraz z zoptymalizowanymi usługami pobiera na starcie 800MB i dochodzi do około 1200MB podczas kilkugodzinnego działania. Dla mnie tego nie można nazwać optymalizacją.
      Ad 4 i 5. Nie używam i wątpię by jakikolwiek przeciętny Kowalski używał tego czy to w XP czy w 7-ce. Ja do przeciętnych nie należę, a mimo to wystarcza mi standardowa konsola i „remote desktop”

      Jakieś inne pomysły?:>

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

      Artykuł dotyczy zmian w środowisku korporacyjnym i od tej strony go opisuje i argumentuje.

      Ad.1 Wsparcie techniczne to nie tylko aktualizacje, ale również pomoc ze strony M$ w krytycznych przypadkach.

      Ad.2 Kupując nowy komputer OEM jest bardziej opłacalny i jest od razu uwzględniony na fakturze zakupu jednostki. W Polskim prawie dowód zakupu jest jedynym dowodem oryginalności systemu

      Ad.3 Optymalizację miałem na myśli w stosunku do Visty.
      Jak już pisałem starych komputerów nikt nie aktualizuje do najnowszego systemu, a świeżo zakupione mają odpowiednią ilość pamięci do optymalnego działania.

      Wszystko co nowsze od DOS’a jest bardziej zasobożerne idąc Twoim rozumowaniem..

      Ad. 4 i 5
      Chodzi o system w korporacji i są to ułatwienia dla administratora. Nie będę chodził do każdego komputera i uruchamiał tam konsoli tym bardziej, że w tym czasie kiedy klepałbym skrypty osoba, której stanowisko zajmę powinna pracować. Remote desktop nie pozwala na podłącznie do wyłączonego komputera i od niego nawet VNC jest sprawniejszy.

      Komenta piszę z XP bo również jest dla mnie najoptymalniejszym systemem :) Ale swoje argumenty uważam za znaczące z punktu widzenia korporacyjnego.
      Pozdrawiam

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      Ad 2. Dla mnie OEM nie jest opłacalny. To około 1/4 ceny wersji BOX [w przypadku XP]. Kupując BOX też masz fakturę/rachunek, więc nie wiem dlaczego o tym wspominasz ;)
      Ad 3. 7-ka stoi na Asus X54HY-SX157V z 4-rdzeniowym procesorem i 4GB RAM-u. Chodzi gorzej niż XP-ek na 2-rdzeniowym procesorze i 2GB RAM-u ;)

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      > Wszystko co nowsze od DOS’a jest bardziej zasobożerne idąc Twoim rozumowaniem.. 

      Nie popadajmy ze skrajności w skrajność :)
      Ja po prostu jestem przeciwnikiem zjawiska nazywanego „planowanym postarzaniem produktu”.
      Reportaż z TVN CNBC możesz obejrzeć na YT: http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       @bimas:disqus Ad.2 Koleś, powtarzam, któryś raz, że artykuł dotyczy korporacji i wtedy OEM masz na fakturze razem z całym zestawem co daje jedną fakturę na cały komputer z systemem, a nie po jednym papierku na każdą część/soft.
      Dla Ciebie nie ma może różnicy między BOX – OEM, ale w skali KORPORACJI i kilku setek komputerów chyba można zauważyć oszczędność?

      Ad. 3 Zapewniam Cię, że pani Krysia nie zauważy pogorszenia wydajności programu pocztowego i pakietu Office.

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       @bimas:disqus Również nie jestem zwolennikiem stopniowego wdrażania technologii mimo, że wymyślili coś już kilkukrotnie szybszego/wydajniejszego.

      Nie myśl też, że jestem zwolennikiem M$ i wdrażania ich wszystkich nowinek.

      Moimi komentarzami odnoszę się do kontekstu artykułu, według którego Win 8 będzie porażką w firmach, a ja staram się pokazać, że niekoniecznie.

      To, że jesteś domowym poweruserem jest w porządku, ale nie możesz do siebie porównywać pracowników korporacyjnych, którym komputer służy do wprowadzania ciągów liczb i nie buszują oni na flashowych stronach, nie grają w gierki, żadnych multimediów na komputerze w pracy..

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      Tomek.. co Ty się tak spinasz?:>

      O ile dobrze wiem, to korporacje kupują licencje wielostanowiskową lub na nieograniczoną ilość stanowisk – wtedy się opłaca. Rodzaj licencji jest tu mniej znaczący i dostosowany do specyfiki przedsiębiorstwa. Jeden stwierdzi, że sprzęt będzie co jakiś czas wymieniany i potrzebna jest licencja BOX, a drugi, że aktualny sprzęt starczy na 10 lat.. i kupi OEM.

      Nie uważam Cię za zwolennika Microsoftu czy nawet ich produktu.
      Dodam też, że może nie jestem korporacją, ale prowadzę firmę i pod tym względem [ale nie tylko] odnoszę się do artykułu, pytań i argumentów. Jestem osobą, która ma dość wysokie wymagania od systemu pod względem pracy [zarówno komfortu jak i szybkości pracy], a nie animacji, stąd te wszystkie dywagacje. Z chęcią się przeniosę na nowszy system, ale tylko pod warunkiem, że da mi jakieś wymierne korzyści.

      Wyluzuj trochę ;)

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       @bimas:disqus  Nie spinam się kolego :) Tylko po prostu piszę o pracy w korporacji gdzie użytkownik jest ograniczony do swojego softu (poblokowane dyski zewnętrzne, brak możliwości instalacji własnego oprogramowania itd.), a Ty na moje argumenty odpowiadasz z punktu widzenia użytkownika bardziej domowego.

      Wydawanie na licencje wielostanowiskowe nie jest w gruncie rzeczy ekonomiczne przy obecnym tempie rozwoju technologii, i taki OEM działa sobie na danym stanowisku aż te się rozsypie, a wraz z nowym zakupem (średnio po 5 latach) często jest już nowsza wersja systemu.

    • anemus

       Tomasz Żuchowski niektóre korporacje korzystają z innych systemów licencyjnych niż oem + ewentualnie ov

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       @622fabb46936abaafe1e46f1be3e55af:disqus  Oczywiście. Przeważnie korzystają z wielu rodzajów licencji jednocześnie, w zależności od stanowisk.
      Kupując jednak nowy sprzęt, wydaje mi się, że OEM jest teraz najbardziej ekonomiczy.
      Btw. OEM to nie rodzaj licencji, ale dystrybucji :)
      Jednak wszyscy wiemy o co chodzi i ja też nazywam go błędnie licencją ;)

    • cta

      1. obsluga wiecej niz 4GB RAM
      2. lepsze i bardziej zaawansowane zabezpieczenia
      3. kopie roznicowe na poziomie sektorow systemu plikow
      4. natywne szyfrowanie dyskow
      5. directX

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      Ad 1. Przy 7-ce faktycznie potrzeba ponad 4GB RAM-u, bo już na starcie 1GB idzie niepotrzebnie w błoto. W XP wystarczają mi 2GB na dosłownie wszystko 
      [300MB na system], a mam to samo co w 7-ce z pominięciem jej animacji.

      Ad 2. Jakieś konkrety? Wiem że jest coś takiego jak kontrola rodzicielska – to faktycznie może się przydać, ale jeszcze nie teraz ;) Coś jeszcze istotnego z punktu widzenia Kowalskiego?

      Ad 3. Cały system ze wszystkimi aktualizacjami i z pełnym potrzebnym mi oprogramowaniem zajmuje u mnie około 6GB. Pełna [nieróżnicowa] kopia całości zajmuje 20 min, więc nie widzę potrzeby zmiany systemu by mieć dodatkową opcję, z której może skorzystam lub nie.

      Ad 4. W korporacjach to faktycznie może [ale nie musi] się przydać. Przeciętny Kowalski szyfruje dane myśląc, że w ten sposób zatuszuje swoją nielegalną działalność, a to niestety jest nieprawda :)

      Ad 5. A to było już chyba w Windows 95 lub 98 :)

    • anemus

       Część wymienili komentujący twój wpis, a do tego dochodzi ogólnie lepsze korzystanie z pamięci (nie chodzi o cyferki w menadżerze zadań), dużo lepsze wsparcie systemów wieloprocesorowych/wielordzeniowych i  pełne wykorzystanie nowych platform sprzętowych (brak wsparcia oznacza również brak odpowiednich „łatek” wprowadzających takie optymalizacje).
      „Ad 2. Jakieś konkrety? Wiem że jest coś takiego jak kontrola
      rodzicielska – to faktycznie może się przydać, ale jeszcze nie teraz ;)
      Coś jeszcze istotnego z punktu widzenia Kowalskiego?”
      UAC, i ogólnie system uprawnień dużo lepszy niż w XP, lepsza ochrona plików systemowych itd. itp – temat na całe książki…

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      No niestety nie znam specyfiki korzystania przez system z możliwości sprzętu, ale sądząc po tym jak działa nowy 4-rdzeniowy lapek z 7-ką na pokładzie w porównaniu z 4-letnim 2-rdzeniowym PC-tem z XP-kiem raczej nie widzę poprawy ;)

      Z UAC wiąże się sporo kontrowersji. Jedni uważają to za pozytyw, inni za negatyw. Mnie osobiście przeszkadza jak jestem pytany przez system o każdą pierdołę, szczególnie, że nie instaluję niczego co mogłoby mi zaszkodzić. W korporacji może się to przydać, ale raczej wyłącznie w przypadku podłączenia do domeny. Przeciętny Kowalski i tak zezwoli na działanie programu niezależnie co będzie napisane w komunikacie – on chce coś zrobić na kompie i żaden komunikat mu w tym nie przeszkodzi ;)

    • anemus

      @bimas:disqus nie porównuj laptopa z PC-tem bo to nie ma sensu – wiele twoich problemów są na pewno spowodowane np. kretyńskimi profilami zarządzania energią, a do tego procki w lapkach to ok 2-2.4GHz, a PC-towe już wiele lat temu przekraczały 3GHz co nie jest bez znaczenia w aplikacjach jednowątkowych. UAC i cały system uprawnień (bo nie można tego brać oddzielnie) to nie tylko komunikat na ekranie… Często ważne jest to, że coś możesz zrobić automatycznie (w tle bez szumu i zbędnych pytań często podejrzanie wielokrotnych) z uprawnieniami admina, a tu nie. Poza tym masz „obszary” z których syf nie może tak łatwo „migrować” na cały system.

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       @622fabb46936abaafe1e46f1be3e55af:disqus @bimas:disqus  Pamiętajmy też, że laptopy zawalone są shitsoftem producenta, który uruchamia przy starcie do kilkunastu procesów (aktualizacje czego się da, śmieszne gadżety, których nikt nie używa).

    • https://plus.google.com/u/0/108210938128443928484/posts bimas

      @anemus:
      PC: Intel Core 2 Duo 2,8GHz
      Lapek: Intel Core i3-2310M 2,1GHz

      Faktem jest, że w laptopie jest
      nieznacznie wolniejsze taktowanie, ale technologia znacznie nowsza
      przez co przetwarzanie danych powinno być znacznie szybsze przy
      mniejszym taktowaniu i zużyciu energii. Także UX z szybkości
      działania powinny być przynajmniej porównywalne.

      Dodam też, że nie jestem
      początkującym użytkownikiem Windowsa i wiem jak zoptymalizować
      system by działał najoptymalniej.

      @Tomasz Żuchowski:
      Zgadza się :) dlatego wszystko zostało
      przeze mnie wywalone – dosłownie wszystko.

    • Kupmikawe

      Zainstaluj XP na tablecie i spróbuj go używać.. Ostatnia fabryka batów, robiła najlepsze baty na świecie. Zbankrutowała, bo nie było już koni..

  • Lukasz K

    Wg mnie porównywanie InTune do Active Directory to lekkie nieporozumienie. InTune w dużym uproszczeniu służy do inwentaryzacji oraz instalacji oprogramowania i odpowiednikiem w środowisku korporacyjnym jest SCCM, jeżeli mówimy o produktach MS.

  • Dav

    może wreszcie korporacje pójdą po rozum do głowy i zaczną migrować na lepsze, stabilniejsze, bezpieczniejsze i w dodatku darmowe systemy np. Linux

    • Toomi1

      a świstak siedzi i dalej zawija w te sreberka ….

    • pawel

       Jesteś pewien na 100% że Windows wciąż będzie dominował na rynku Desktop za 10 lat ?
      Bo ja patrząć na rynek systemów mobilnych i rynek przegłądarek gdzie MS dostaje ciągle baty nie jestem już tego tak pewien.

  • Jan

    Czemu korporacje mialyby wybierac drogi Windows 8 z Metro? Przeciez jest swietny openSUSE czy SLED, ktory spokojnie wystarczy pracownikom.

    A zamiast Active Directory jest opensource’owy openLDAP, rowniez pod Windows!

    • http://twitter.com/ZuchTomek Tomasz Żuchowski

       Czemu?
      Ponieważ ich dotychczasowa infrastruktura opiera się na systemie M$.
      Firma nie zmieni od razu wszystkich jednostek, tylko w przypadku zakupu nowego komputera kupi go z aktualnie oferowanym w sprzedaży systemem M$.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Anontune, czyli muzyka za darmo dla wszystkich – od Anonimowych

Darmowych serwisów umożliwiających odtwarzanie muzyki w sieci jest kilka, jednak żaden z nich z pewnością nie jest idealnym rozwiązaniem. Czy...

Zamknij