Trochę zawiodłam się dzisiaj na firmie Microsoft. Myślałam, że mimo nieudanej/udanej (niepotrzebne skreślić) kampanii skierowanej w stronę Apple będą oni szli za ciosem i wykazywali w czym Windows jest potencjalnie lepszy od OS X.
Tymczasem, na konferencji Windows Hardware Engineering Conference Microsoft ogłosił, że ich nowy system – Windows 7 – będzie owszem lepszy, ale nie od OS X czy Linuxa, ale od Windowsa Visty. Tak sobie myślę, że gorszy to już chyba nie może być. Chociaż użytkownicy mogą myśleć, że mógłby być i warto ich uspokoić, że jednak “szczęśliwa siódemka” będzie… No właśnie jaka? Podobno, ma się szybciej uruchamiać, zużywać mniej baterii, być bardziej solidna i wydajna.
Szkoda tylko, że nowy system pojawi się dopiero na początku 2010. Przyznawanie teraz, że Vista nie jest najlepsza raczej nie zwiększy przychodów z tego produktu.
W oczekiwaniu na Windows 7 obejrzyjcie filmik, na którym rzeczywiście uruchamia się on szybciej niż Vista.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Szczerze napisawszy, przerzuciłem się niedawno na Viste Business i nie narzekam. Korzystam na laptopie – jest wygodna w obsłudze, przyjemniejsza niż XP, a swoje wymagania mam. Mam opcję downgrade’u do najbogatszej wersji XP i jakoś nie zamierzam. Trochę nie rozumiem narzekań.
Będzie nowa tapeta!!!!!!!!!!!!!!
@Dominik Koza:
Dokładnie Vista ma swoje wady ale w ogólnym rozrachunku jest zdecydowanie lepsza od XP.
Chociażby:
- udoskonalony windows update,
- nowy model obsługi dźwięku,
- wyszukiwanie w menu start,
- ładny interfejs, notatnik, zegarek i kalendarz na pulpicie (sidebar),
- większe bezpieczeństwo dzięki UAC.
@Piotr: czyli same zbędne bajery… Dodatkowo uzyskiwalne w XP i na Linuksie o wiele mniejszym kosztem. Finansowym i pod względem wykorzystania zasobów.
Być może Vista ma w sobie coś lepszego od XP ale jej wady skutecznie odstraszają przeciętnych użytkowników komputera. Ja sam korzystam z Visty Home Premium i Kubuntu 8.10 na laptopie i gdyby nie fakt, że iTunes działa tylko w Viście, już dawno usunąłbym ten system.
Hm, jeżeli uważasz, że nie istnieje gorszy system od Visty to ja już podziękuję za Twoje zdanie. Owszem, nie jest systemem idealnym, ale zważ, że minęły niecałe 2 lata od premiery (mimo wszystko od tej pory wiele się zmieniło) i XP – powiedzmy sobie szczerze – w 2003 czy 4 roku też nie był idealnym systemem. Pamiętam nawet, jak XP się szmaciło za to jaki jest wolny, niestabilny i tak dalej. i co jest po 7 latach od premiery? Z XP korzysta prawie każdy. Reszta to margines błędu.
Co do zmian, najbardziej pozytywnie oceniam żywotność systemu. Praktycznie nie wymaga legendarnego “format c:/”. O ile XP, nawet świetnie zarządzany, po pewnym czasie po prostu traci na wydajności i stabilności, o tyle Vista trzyma się dzielnie.
Cenię sobie też bezpieczeństwo – system trzyma się naprawdę dobrze i od kwietnia 2007, od instalacji, nie złapałem nawet najmniejszego wirusa.
Wydajność? A cóż się dziwić, że przez 7 lat od premiery Windows XP zwiększyły się wymagania? Niemniej jednak, praktycznie każdy sprzedawany komputer, może poza netbookami, radzi sobie dobrze z Vistą i jako posiadacz średniej klasy laptopa jestem wydajnością Visty zachwycony.
Przykro mi, że prezentujesz opinie podążając za “owczym pędem”, zamiast przyjrzeć się systemowi dokładnie i dopiero wyrażać SWOJĄ opinię.
Hmm…mam pewne obiekcje co do Visty startującej w 28 sekund. Nie twierdzę, że nie jest to nieosiągalny wynik, ale…Biorąc pod uwagę jakiego sprzętu (i grzebania w systemie) do tego potrzeba (liczę tu nie suchy start systemu, ale też różnych programów i usług) to wynik 22 sekund W7 przestaje być imponujący i na pewno nie jest ogromnym skokiem wydajnościowym.
@ian92: dziwne, bo u mnie iTunes działa na XP bezproblemowo
GreenSky – czytaj ze zrozumieniem, ok?
Kompletnie nie rozumiem (poza wzgledami marketingowymi i wplywem reklamy oraz ewentualnie zalozeniem, ze to co najnowsze, musi byc jednoczesnie najlepsze), czemu ludzie instaluja Viste, kiedy maja caly czas dostepne XP z biezacymi aktualizacjami, mozliwe do skonfigurowania praktycznie tak samo jak Viste.
Dlaczego nigdzie nie znalazłem porównania jakie ja wystosuję? Może powinienem zacząć pisać bloga?
Vista to taki Win Me. A Windows 7 to będzie taki Win XP.
Visty nie mam i nie będę miał. Czekam na 7. Wiem, że będzie to dopracowany system. Podobnie jak XP.
Idas – ciekawa koncepcja.
Ale da się zauważyć, że na przykład na niekorzyść Visty działa uruchamianie pewnie wielu niepotrzebnych usług… m.in. Sidebara. Prace nad Windows 7 to tak na prawdę pracę nad optymizacją Visty i unowocześnianiem jądra systemu tudzież wywalenie zbędnego kodu i jego optymizacja.
Powiem tylko tyle: Vista miała być lepsza od XPeka.. ;)
Czy ktoś może mi wytłumaczyć fetysz szybkości uruchamiania? Ja komputera nie wyłączałem chyba od 2 tyg. Hibernacja/uśpienie pozwala zacząć/wrócić do pracy w sekunde od podejścia do komputera.
Vista nie zdąży dojrzeć – nie będzie miała tyle czasu, ile miał XP przed jej pojawieniem się. A chyba nikt mi nie powie, że XP od razu było idealnym system (bezpieczeństwo, stabilność, zasobożerność, etc)? Z którym Service Packiem XP nagle stało się dobrym systemem? Nie to, żebym bronił Visty (bo sam mam w planach przeczekać na XP do premiery Win7; choć z drugiej strony od dłuższego już czasu głównie pod openSUSE siedzę), ale jej nieużyteczność została wyolbrzymiona.
@Witktor – ja też tego nie rozumiem, ale pewnie to jest najłatwiej pokazać i porównać ? Odkąd mam Maca też nie wyłączam komputera za często – natomiast na widnowsach czasami robię restart aby odciążyć system.
Jak kupowalem lapka w tym roku z vista na pokladzie bylem przekonany, ze od razu usune i zainstaluje XP, po tym, co naczytalem sie w necie na temat niedoskonalosci tego systemu. Jednak po malej optymalizacji Vista chodzi mi bezproblemowo.. zadnych blue screenow, zadnych bledow.. A przynajmniej znacznie rzadziej niz na XP. Fakt – jest tu troche denerwujacych drobiazgow ale da sie do tego przyzywczaic. Nie rozumiem jaki ludzie maja problem z Vista. Chcialbym dodac, ze moj komputer chodzi dziala prawie cala dobe, instaluje wiele programow, potem je usuwam, wiec system bywa obciazony dosc mocno.
a ja zaliczyłem miesiąc na viście bez SP1 (bluescreeny i powolność), 2 miesiące z SP1 (mniej bluescreenów, duzo szybciej), a teraz wracam na XP, ponieważ notebook jest firmowy i moja firma wycofała się z wdrożenia Visty (byłem testerem), z powodów przeróżnych, niekoniecznie chodziło o jakość systemu.
Mam zatem porównanie. Najpierw zachwycałem się dopracowanym graficznie interfejsem, przymykając oko na błędy. Po SP1 byłem prawie zachwycony, jednak i ten etap zaczął mijać bo okazało się że jednak system potrafi zamulić się nieoczekiwanie aż do potrzeby twardego resetu. Po czwartej takiej akcji w jednym dniu, nie trzeba mnie było namawiać do powrotu na XP
XP okazał się niewiele brzydszy (zreszta już na Viście ustawiłem sobie ulubiony i lekki temat ‘klasyczny windows’ żeby odmulić kompa), wieeele szybszy, nie zawiesza się, ma do wszystkiego sterowniki, a brak niezaprzeczalnie przydatnych z visty opcji można sobie uregulować darmowymi dodatkami, szczególnie google desktop jako wyszukiwarka systemowa jest zdecydowanie szybszy i sprawniej znajduje to czego szukam.
to na tyle w temacie, może Vista po SP2 czy SP3 będzie super, póki co jest na etapie XP z SP1 :)
Nie wiem skąd te narzekania na Vistę, korzystam od dwóch lat już prawie i nie mam z nią żadnych problemów poza początkową betą.
Praktycznie nigdy nie zamykam Visty, zawsze hibernuję lub usypiam. Reset tylko w przypadku, kiedy wymaga tego instalacja akiejś aktualizacji. Blue Screen? 2 razy przez rok używania. Kilka razy musiałem zrestartować przez wyjęcie baterii – za kazdym razem winę za to ponosiło VMWare z openSUSE.
Na 1 GB RAM działało szybko, trochę gorzej, jak odpalałem rzeczonego openSUSE. Teraz mam 3 GB – do zakupu zmusiła mnie nie sama Vista, tylko Oracle JDeveloper, który potrafił zeżreć 700 MB podczas normalnej pracy.
Jeśli Win 7 ma być jeszcze szybszy, to chyba nie zauważę specjalnej różnicy.
Ci co teraz siedzą na XP kiedyś na niego narzekali a Ci co narzekają na Vistę albo na niej w ogóle nie pracowali albo instalowali go na sprzęcie mówiąc krótko nie przystosowanym pod system.
Pracuję na Vista Ultimate x64 i nie mam powodów do narzekania. Muszę przyznać wręcz że niektóre aplikacji pracują stabilniej pod tym systemem niż pod XP.
PS.
Nie wiem czy to tylko moje subiektywne odczucie ale wydaje mi się że zarówno VISTA jak i XP w angielskiej wersji językowej działa stabilniej niż w spolszczeniu. Do podobnych wniosków doszli moi znajomi którzy również mieli okazję testować oba systemy w dwóch wersjach językowych.
Bo to jest tak że narzekać wszyscy umieją… Ja mam oba systemy – Vistę na stacjonarnym, XP na laptopie… Oba chodzą znakomicie, bez blue i jakiejkolwiek zawieszki – wystarczy mieć odpowiedni sprzęt do wymogów obu systemów no i oczywiście je same oryginalne.