89

Windows 10 z „Game Mode”. A to dopiero początek nowości

Integracja Windowsa 10 z platformą Xbox Live sprawiła, że gry stały się jednym z ważniejszych aspektów rozwoju systemu. Producent dość konsekwentnie realizuje ten plan i zapowiada kolejne nowości.

Nieoficjalne informacje na temat wprowadzenia „trybu gry” do Windowsa 10 pojawiły się już jakiś czas temu. Okazuje się, że były prawdziwe – nową funkcję otrzymają w nadchodzących dniach uczestnicy programu Preview. Nie będzie ona jednak w pełni funkcjonalna do czasu premiery stabilnej wersji. Microsoft zapewnia jednak, że znacząco wpłynie na działanie gier zarówno w klasycznej formie (Win32) jak i tych ze sklepu Windows Store (UWP).

Można się spodziewać, że tryb gry będzie dezaktywował część systemowych funkcji, a uwolnione w ten sposób zasoby przeznaczał na potrzeby płynniejszego i bardziej wydajnego działania gier. Niewykluczone, że zmieniony zostanie też profil zarządzania mocą obliczeniową  w taki sposób, aby gry były traktowane w sposób priorytetowy. Co poza tym? Trudno powiedzieć, bo MS nie ujawnia zbyt wielu szczegółów. Te mamy poznać już niebawem.

Aktualizacja Creators Update ma być dość mocno nastawiona na graczy, a więc zaowocuje ona też pojawieniem się nowych funkcji. Tutaj MS wspomina o funkcji Beam, która ma pozwalać na streamowanie w czasie rzeczywistym naszej rozgrywki. Tutaj również szczegółów jeszcze nie podano. Twórcy obiecują jedynie, że ma być to proste i szybkie. Zobaczymy.

Sam Xbox ma natomiast doczekać się kolejnych zmian w interfejsie. Tym razem twórcy chcą się skupić na usprawnieniach w menu Guide wysuwającym się zza krawędzi ekranu po dwukrotnym wciśnięciu przycisku Xboksa. Mamy zobaczyć tutaj więcej funkcji związanych z zapisywanie rozgrywki (GameDVR), nowy mechanizm śledzenia osiągnięć oraz dodatkowe mechanizmy społecznościowe. Pojawi się też odświeżona Cortana (nie u nas rzecz jasna) oraz przyciski do sterowania odtwarzaniem muzyki. Odświeżony ma ponadto zostać strumień aktywności z postami naszych znajomych. Ciągle też czekamy na oficjalne wdrożenie trybu Arena oraz turniejów. Wśród zapowiadanych wirtualnych imprez sportowych znajdą się również te organizowane przez ESL i FACEIT. Gracze będą mogli oczywiście organizować też własne wydarzenia tego typu. I to ciągle nie wszystko, bo Microsoft mówi również o „kilku niespodziankach”.

Czy to cokolwiek zmienia? Można polemizować. Jestem przekonany, że Windows Store nigdy nie będzie realną alternatywą dla Steama. Jest po prostu zbyt ograniczone. Widać jednak, że sam Windows 10 w statystykach Steama mocno zyskuje i przyciąga kolejnych graczy. Jeżeli zatem Microsoft chce, żeby użytkownicy buli zadowoleni z jego oprogramowania, musi odpowiadać na ich potrzeby.

  • Steam natomiast jest zbyt ociężały i wymaga mocnego odświeżenia. Sklep MS się ciagle rozwija. Sądzę, że za jakiś czas wszystkie funkcje growe na PC przejmie aplikacja Xbox.

    • indy

      W jakim sensie ociężały?

    • QWERTY

      zalew gówna i brak nad nimi kontroli

    • indy

      Osobiście wolę większy wybór. Ktoś ci każe kupować gówno?

    • QWERTY

      Tylko czasem szukanie czegoś nowego to katorga oraz wole gdy jest w miarę „czysto”

    • indy

      A słyszałeś o „kolejce gier” przygotowanych dla konkretnego użytkownika na podstawie tego, w co gra? O hitach i tak dowiadujesz się z innych źródeł.
      Druga sprawa, kupiłem kiedyś quantum break ze sklepu MS. Nie ruszyła, a próba odzyskania pieniędzy powiodła się, ale trwała 3h czatowania, przełączania do różnych działów, które udzielały sprzecznych informacji.

    • Dejv667

      Ja słyszałem i mam nieodparte wrażenie, że Steam za jej pomocą stara się mi wcisnąć to co akurat da mu możliwie wysoki zysk. W dodatku jeśli nie zaczynamy oznaczać gier jako „ignorowanych” to propozycje powtarzają się w kółko.

    • indy

      No nie wiem. Mi często poleca gry w promocji i jako powód podaje, że ja zwykle kupuję w promocji ;-)

    • QWERTY

      Poszukaj nowej gry (nie znając nazwy) i zobaczysz o co mi chodzi , albo gier VR

    • Marek Żelichowski

      do gier VR masz oddzielna kategorię i szuka się bardzo dobrze. co do nowości – ok, ale i tak zazwyczaj wiesz czego szukasz.
      A jak szukasz czegoś „fajnego” ale nie wiesz co to jest, to kolejka jest całkiem dobrze dopasowana

    • anonim

      Przecież ludzie wolą chodzić do hipemarketów i oglądać zalew „gówna” niż ciągle podziwiać takie samo i cuchnące już „gówno” w małym osiedlowym sklepiku.

    • kofeina

      Właśnie dlatego Biedronka jest tak popularna.

    • Anonim

      Dokładnie, sklepy Biedronki są największe w małych miejscowościach i są bezkonkurencyjne dla rodzimych małych sklepików.

    • UI, UX, stał się strasznie niewygodnym kombajnem jak iTunes. Ma od groma możliwości, ale przydałaby mu się całkowita przebudowa.

    • indy

      A sprawdzałeś tryb big picture?

    • Piotr Piter

      Steam ociężały? Gdzie? 0,1 % użycia procesora zminimalizowany.

    • Ociężały w sensie ilości opcji i możliwości, które wymagają generalnej przebudowy całej platformy. Tak dużo tego jest, że nieraz znalezienie pewnej funkcji wymaga czasu. Podobnie jak i iTunes.

    • Konrad Mosoń

      Nie zauważyłem by Steam BigPicture miał za dużo możliwości… jest dość prosty w obsłudze i ładnie wygląda. Idealne jako ekran startowy systemu przeznaczonego tylko do gier.

    • Maciej

      To prawda. Już ponad 50% graczy na Steam używa Windows 10. A to przecież statystyka łączna razem z ludźmi którzy mają stare komputery na których grają tylko w CS GO. Wśród graczy z nowym sprzętem grających w nowe gry udział Windows 10 jest znacznie wyższy. Potwierdziło to EA na przykładzie statystyk z Battlefront oraz Battlefield 1. Ponad 60% grających w te gry używa Windows 10. Po premierze Game Mode system będzie jeszcze popularniejszy. Jeżeli Game Mode będzie działało to do końca roku z łatwością dobije do 80-90% graczy AAA. Bo każdy gracz chce wycisnąć maksimum z PC. A jak wszyscy gracze będą już używali Windows 10 to usługi zintegrowane w aplikacji Xbox takie jak DVR, Beam będą wykorzystywane przez wszystkich. Szczególnie że testy pokazują że Beam jest szybszy niż Twitch

    • Neliel

      Nie przejmie z bardzo prostego powodu. Wiele ludzi ma gry pokupowane na Steam (wiele takich co mają ich w bibliotece z 500 a są tacy co mają po 2-3 tysiące). Tak długo jak nie będzie się dało połączyć bilbliotek (a nie będzie się dało) tak długo te osoby nie przejdą na inną aplikację.

    • Nie o tym pisałem. Mówię o funkcjonalności sklepu MS względem aplikacji Xbox.

  • Łukasz Maćczak

    Ja dzisiaj robię Ubuntu-Mode ;) Kupiłem Windowsa w czasach 8, teraz po roku z 10tką się wyprowadzam. Fajnie, że Microsoft ulepsza swój system, ale nie w tym kierunku to idzie. Powinni zrobić wersje dla ludzi, którzy potrzebują komputera do pracy:
    bez ich przeglądarki, gier, sklepu, opcji virtual reality(która niebawem wejdzie) i ogólnie pierdyliona innych opcji, z możliwością pełnej kontroli nad aktualizacjami. Nie ma porządnej wersji enterprise. Ta obecna to też nawalone wszystko w system + narzędzia dla korporacji. Dlaczego po prostu nie oskalpują systemu i użytkownik sobie sam wybierze „paczki”?
    Internet wykupuje w Playu, mam limity danych, a ostatnio Windows sobie pobrał 4gb aktualizacji sam z siebie, a dopiero później zapytał czy zainstalować ;/ Zresztą, widzę po liczniku danych. Sam sobie coś ściąga, pakiety zasuwają w tą i w tą. Kilkugodzinna sesja z Windowsem to jakieś 500mb danych, o których nic nie wiem.
    Nie jestem zwolennikiem Linuxów, ale Win10 zaczyna przeginać pałę ;)

    • airhead

      Szkoda, że nie zrobią Ubuntu do pracy (z oprogramowaniem Adobe) :/

    • Łukasz Maćczak

      No wiesz, nie każdy potrzebuje pakietu Adobe. Ja czasem używałem, ale do moich potrzeb pewnie styknie gimp, ewentualnie photoshop na wirtualce też pójdzie. Jeśli chodzi już np. o programowanie na Androida, Ubuntu będzie dużo lepszym wyborem, gdyż wspiera emulację urządzeń jakieś 30% szybciej niż Windows. Dla każdego coś dobrego ;)

    • Dokładnie, dla każdego coś dobrego – mi windows odpowiada z kilku powodów:
      1) Przyzwyczajenie :)
      2) Korzystam z Photoshopa i niedługo także z Illustratora i z kilku innych narzędzi dostępnych tylko na windowsa,
      3) Lubię grać na PC ;)

    • anonim

      Niedługo wszystko pójdzie do przeglądarki. Oto magiczny AutoCad w chmurze dla Chromebooków z G Suite.
      http://gsuitebusiness.blogspot.fr/2016/12/working-with-autocad-dwg-dxf-files-on.html

    • Łukasz Maćczak

      Dokładnie masz rację. Nie wiem jak inni, ale ja na swoim Windowsie trzymam tylko Android Studio, VirtualBox i parę pierdółek, cała reszta idzie przez przeglądarkę. Tam czytam, piszę, odbieram pocztę, rozmawiam z klientami (skype dla przeglądarki). Generalnie to nie widzę pulpitu Windowsa przez 99% czasu. Nie mniej jednak, magicznie pojawiają mi się tony spyware/adware, które muszę raz na miesiąc czyścić. Obecnie działa mi 70 procesów niesystemowych, połowa nie wiem skąd się bierze.
      Wiadomo, graficy nie mają wyboru: mac lub windows, chyba, że masz silną maszynę do na wirtualce wszystko sobie odpalisz. Jednak jeśli nie grasz (to też się zmienia), nie robisz grafiki, to polecam systemy open source.
      Swoją drogą, Adobe mógłby wprowadzić swój pakiet do przeglądarki i do chmury, na abonament. Plus dla użytkownika: dowolna moc obliczeniowa jakiej sobie zamarzy.

    • Michaś

      A ustawiłeś połączenie z internetem jako taryfowe?

    • anonim

      Od trzech lat siedzę na chromebooku. W zanadrzu jest duży laptop, do którego od dłuższego nie zaglądam. Nie używam profesjonalnych aplikacji, więc jest mi w zasadzie on niepotrzebny. Poczta, filmy, książka, muzyka, zdjęcia… wszystko w przeglądarce, a jeszcze od jakiegoś czasu uruchamiam na nim aplikacje Androida, to już całkiem wystarczy. Wcześniej wspomagałem się Ubuntu poprzez Crouton, ale to nie było zbyt stabilne rozwiązanie.
      Skoro siedzisz 99% w przeglądarce polecam zainwestować w chromebooka, tam nie ma problemu ze spyware/adware. Kosztuje prawie tyle samo, co windows, ale kultura pracy, to niebo a ziemia.

    • Łukasz Maćczak

      Brak Android Studio… ;)

    • anonim

      Ponoć ma być? Jako drugie urządzenie na kanapę, fotel jak znalazł. Otwierasz klapę, 2 sekundy i masz dostęp do danych. Pisząc swoje apikacje na Androida uwzględniaj już duży ekran ;)

    • zakius

      jakby na to była chociaż normalna przeglądarka, ale chrome to atrapa

    • spadaj_trollu

      Atrapa to ty i ten twoj bieda atomowy tablecik :(

    • johny

      Jeśli używasz Android Studio, VirtualBox i parę pierdółek, to serio nie wiem po co ci Windows.

      O ile wiem, Android Studio jest lepiej wspierany pod Linuxem, a VirtualBox to na 100% chodzi szybciej i stabilniej (wiem bo mam go na tym samym laptopie na Debianie i na Windowsie).

      Ogólnie Windowsa używam tylko jak trzeba – np czasem przygotowuję sobie narzędzia serwisowe do odwirusowywania, odzyskiwania danych na Windowsie, itp., to wiadomo, że korzystam wtedy z Windowsa.

      Ale tak to praktycznie tylko Linux. Jak go opanujesz, to wszystko zrobisz z typowych biurowo-rozrywkowych zadań. Jedynym problemem Linuxa są przyzwyczajenia i nawyki z Windowsa, ale to tylko na początku. Bo przyzwyczajenia idzie zmienić, wypracować nowe nawyki.

    • zakius

      i przyzwyczaić się do niedziałającego sprzętu i oprogramowania też można, ale czy warto?

    • Łukasz Maćczak

      Chyba tylko pod ubuntu ;) ta dystrybucja po prostu śmierdzi fuszerką

    • zakius

      ubuntu server jest ok
      a desktop?
      cóż, jaka by to nie była dystrybucja to po prostu środowiska graficzne sama dziurawe, oprogramowanie firm trzecich kompletnie się z nimi nie komponuje i też jest dziurawe, sterowników brakuje
      no i sprawdzony soft z windowsa też nie działa
      o ile ktoś się ogranicza do chroma to da radę, ale do pracy się średnio nadają, a do domu może nawet mniej
      ja np. bez conemu i npp nie zamierzam w ogóle próbować pracować, wiele osób używa specjalistycznego oprogramowania które może ale nie musi działać pod wine
      albo zwyczajnie amarok ani clementine nie mogą zastąpić foobara, a do tego niedoróbki linuksowego firefoksa uniemożliwiają komfortowy „codzienny użytek”
      wsparcie dla dziwnych mikrokomputerów na ARM jest lepsze, niż dla zestawów domowych
      póki tak jest to domowy linux czy stacja robocza z linuksem to mało realistyczne życzenie

    • Łukasz Maćczak

      Jeśli potrzebujesz dedykowanego windzie oprogramowania, cóż, nie obejdziesz tego. Tylko windows lub wirtualka. Nie mniej jednak, kpiny z linuxa, że nie można go nazwać stacją roboczą są nie na miejscu. Zależy do czego ta stacja ma być. Dla mnie stacja robocza służy tylko i wyłącznie do programowania, a nie grafiki czy zabawy z wideo.

    • zakius

      jeśli masz akurat sprzęt i oprogramowanie, z którym się nie kłóci to ok
      ale jak widzisz, bez przeglądarki sie też kiepsko programuje
      ff na linuksy jest niedorobiony, a chromium i wszelkie jego forki nie tylko na linuksie
      nie wiem, pewnie się znajdzie jakaś sensowna alternatywa dla conemu, dla npp będzie trudniej (wszelkie atomy, bracketsy itp. to nie dla mnie, nienawidzę chromowego AA i ociężałości)

      w kilku przypadkach się sprawdzi, ale czy z czystym sumieniem możesz polecić linuksa każdemu programiście, który VS ani delphi nie tyka? wątpię

    • Łukasz Maćczak

      firefox na linuxa i na windowsa to jedna i ta sama wersja -_- z tym niedorobionym to wyskoczyłeś, ten sam kod źródłowy, kompilowany tylko na inne platformy
      VS i delphi? Kto używa archaicznego delphi? Chyba tylko wąska grupa specjalistów, którym płacą kosmiczne pieniądze, bo są po prostu na wyginięciu. Visual Studio jest na linuxa.
      Wszystko się rozchodzi jaki programista, tych przywiązanych do windowsa jest bardzo niewielu.

    • anonim

      Nie dyskutuj z nim, to znany troll i posmiewisko AW/SW. U niego staly temat, firefox, foobar, gesty myszy, tablecik 8 cali z windowsem i bieda lumia :(

    • zakius

      VS code to nie VS tylo atom/brackets/cokolwiek (a 17 chyba jeszcze na linuksa nie wychodzi, ale może się mylę)
      delphi to dobre IDE, mało popularne ale dobre
      ff na linuksa ma pewne dziwactwa, nie zawsze działają karty na titlebarze, inaczej działa aktywacja paska adresu
      jak masz windowsa to nie masz żadnego powodu by kombinować, chyba że foch z przytupem bo nie można (*nie umiem) wyłączyć autoaktualizacji albo coś w tym stylu
      GUI w linuksie nie jest jeszcze gotowy dla zwykłego śmiertelnika (niska stabilność i na zmianę zbytnia asceza lub nadmiar wodotrysków), wsparcie sprzętu leży (chociaż jest spora szansa, że się odpali w normalnej rozdzielczości i będzie działać dźwięk i sieć)

    • Łukasz Maćczak

      WTF, ja tam nie widzę różnicy, a teraz siedzę na firefoxie. Filmy działają, super się wkomponował w theme systemu, wszystko piękny czarny flat design, o którym Win10 może tylko pomarzyć. Nie jestem pseudofanem linuxa, ale jestem pozytywnie zaskoczony.
      Visiual Studio używasz tylko robiąc coś pod Windowsa lub .net – zdecydowana mniejszość świata programistycznego. Java, javascript, nodejs, python, php, sql w tym oracle, bootstrap, android studio, html5, angularjs i wiele, wiele innych, dzięki którym przeglądasz web, używasz aplikacji – wszystko jest optymalizowane i tworzone na linuxach. Instalacja czegokolwiek ogranicza się do komendy w terminalu. Spróbuj zainstalować pythona lub jakiś serwer apache do php na windowsie, powodzenia. Po kilku godzinach męczenia się z tym, coś tam zainstalujesz, ale nie będzie stabilne.

      Delphi nie jest dobre. Zapotrzebowanie na jakiś tam programistów jest, bo pewien % firm nie zrobił migracji i utrzymują te archaiczne technologie.

    • zakius

      ja rozdzielam środowisko pracy i testowe: pracuję na wygodnym do użytku w trybie graficznym systemie, testuję na maszynie wirtualnej będącej możliwie dokładną kopią maszyny produkcyjnej
      bo tak po prostu najwygodniej i najbezpieczniej
      co wcale nie znaczy, że apache nie działa na windowsie, 5 minut i działa

      delphi się gorzej rozwija z powodu niskiej popularności, ale naprawdę to potężne narzędzie (chociaż u embarcadero stało się nawet bardziej ociężałe od starszych wersji VS, tutaj trzeba przyznać, że nowe VS są pod tym względem lepiej dopracowane, ale instalator to ciągle sieczka)

      w py sam nie piszę, bo gdy widzę jego składnię po prostu mnie mdli, ale jak coś go wymaga to normalnie działa i tyle, żadnych problemów

      zbyt wiele razy przechodziłem przez linuksowe dziwactwa by móc go polecić jako system na stacji roboczej czy domowym komputerze

      raz skonfigurowany serwer po prostu działa, a poprawki bezpieczeństwa nie powinny nic zepsuć
      domowy dowolnej chwili może się rozkraczyć bo jakaś nowa super funkcja się nie lubi ze sterownikiem grafiki czy coś w tym stylu
      nie zdarza się to codziennie ani każdemu, ale zbyt wiele rzeczy wymaga dopracowania

    • anonim

      Juz nie masz szans. Teraz @zakius:disqus pokona cie swoja najsilniejsza bronia, glupota :(

    • Łukasz Maćczak

      Film się buforuje ;) jak się skończy to go zostawię ^^

    • johny

      Ty się przyzwyczaiłeś do niedziałającego mózgu, ale czy było warto ?

    • Łukasz Maćczak

      Noi jestem ;) Po 4 godzinach walki z niestabilnością Ubuntu, nieudanymi instalacjami, posypanymi sterownikami grafiki…zainstalowałem Manjaro. Zaiwania aż miło, poinstalowałem sobie studio, javę, virtualbox i śmiga pięknie. Zajętość ramu 2% przy 8gb, coś pięknego.

    • johny

      Ubuntu jest wbrew pozorom jedną z gorszych dystrybucji, której rozwój zmierza w tak samo ślepym kierunku w jakim zmierza rozwój Windowsa.
      Jest też powolny i mułowaty. I nie są to subiektywne odczucia, ale są w necie liczne testy na potwierdzenie tego (niezbyt optymalnie dobrano opcje kompilacji jądra oraz przeładowano system wodotryskami).

      Mageia, OpenMandrive’a, Manjaro, Antergos – to dużo lepsze dystrybucje.

      Nawet Debian (na którym bazuje Ubuntu) chodzi nieporównywalnie szybciej i stabilniej. Mam Debiana na kilku kompach, w tym 2 serwerach. Zero problemów i nad wszystkim co potrzebuję mam kontrolę.

    • Łukasz Maćczak

      Instalacja Javy, android studio i virtual boxa, trwała na manjaro pół godziny (większość to download), 4 komendy do terminala i mam. Z kolei moja przygoda ubuntu:
      -instalacja nr 1 – fail, czarny ekran z kreską terminala, nic nie działa, terminal nie działa, czarno
      -instalacja nr 5 – mam fioletowy ekran, działa! No to teraz sobie zaszyfruje home, działa, restart systemu i wysypał się na sterownikach graficznych
      -powtarzanie kilkukrotnie instalacji, działa na nowo, super
      -ściągam manjaro, ładuję na pena, czas instalacji 10 minut, wszystko out of box, razem ze sterownikami nvidia-optimus, zaszyfrowałem home, zainstalowałem stuff i…więcej mi nic nie potrzeba ;) Szkoda tylko, że nie ma porządnej appki chmury Hubic, no niby jest, ale w pakiecie .deb ale póki co nie zamierzam wracać na tą rodzinę systemów ;)
      Porównanie do Win10 za wcześnie, ale co zauważyłem, działa nieporównywalnie szybciej (8gb ram, i7, ssd here). Pyta się też uczciwie czy zainstalować aktualizację, a nie wciska ją na siłę.

    • johny

      deb’a możesz rozpakować jak zwykłe archiwum i ręcznie wrzucić na inny system niż Debianowy.
      Jedyna wada to taka, że wtedy musisz sam upewnić się, że masz biblioteki/pakiety zależne, niezbędne do działania danej apki.
      Normalnie to Debian o to sam dba i w razie czego doinstaluje o czym cię poinformuje.

      PS. A co do dystrybucji, to fakt, Manjaro to typowa desktopowa i ma wszystko w sobie.

      Debian natomiast, nie instaluje niczego nie-wolnego out-of-the-box, choć zawiera niewolne dodatki (w tym firmware, sterowniki) w swych repozytoriach. Tyle, że trzeba je doinstalować samemu, już po instalacji systemu.
      Debian jest bardzo rygorystyczny jeśli idzie o licencje i out-of-the-box masz tylko oprogramowanie zgodne z GPL.

    • stefan

      większość cebulaczków używa Windows do „darmowych” gier z Zatoczki.

    • Łukasz Maćczak

      To chyba nie te czasy, kiedy gry na steamie są po kilka złotych w promocji i bez steama grać nie idzie, co to za frajda na singlu ;)

    • mirosław borubar

      Ja bym nawet powiedział, że mało kto potrzebuje Adobe i fotoszopa pomijając samozwańczych piratów poprawiających fotki na fejsa.

    • Jakub Wiśniewski

      Chciałem zainstalowałem sobie ostatnio minta 18 (musiałem skompliować ffmpega pod architektury arm’owe) to doznałem szoku. Linux ma straszliwe problemy ze sterownikami (mówię o nowych nvidiach i skylake’ach). Jak pracuje na 2gim monitorze na kablu hdm’i to po jakimś czasie crashuje mi widoki. Mam również duplikator portów do (żeby wygodnie odpinać od laptopa 1 kabel) to również były do linuxa dołączone sterowniki – ale tylko część z nich działa. Na ubuntu miałem identyczną historie (upgrady kernela, sterowników etc. nie pomagały). Może miałeś podobne problemy i wiesz jak rozwiązać?

    • Spytaj Orange o ofertę dla przenoszących usługę innej sieci. Miałem internet w obu sieciach kilka lat temu i Orange:
      a) był szybszy,
      b) oferował wyższy limit poierania danych,
      c) lepszy zasięg,
      d) po wyczerpaniu limitu danych mogłem otworzyć stronę Orange celem wykupienia dodatkowego pakietu danych (prędkość w Play tak mocno spadał, że było niemożliwym otwarcie nawet strony google).

    • Łukasz Maćczak

      No akurat teraz testuje chwilowo póki są bonusy :) nie jest źle, do pracy wręcz super, ale ostrzegam – nie dla graczy :)
      Skoki ping potrafią być potężne, w zasadzie na LTE mam 30 ping, ale nagły skok do 1000 i wyrzucają z gry (Age of Empires 2 na steam). W play jednak tego nie miałem, ale oszukali mnie, więc nie wiem czy wrócę. Internet 49zł (bez limitu), nałożyli lejek do 1mbs i stwierdzili, że nie mogę ściągnąć lejka nawet za opłatą tylko czekać 14 dni na odnowienie pakietu :)

    • kofeina

      Bo musisz czytać jakie bez limitu jest gdzie.

    • johny

      Boże tylko nie Orange, niedawno się od nich uwolniłem:

      1. Powolny
      2. Zasięg do dupy.
      3. Kłopoty z LTE (regularnie rwie i traci zasięg)
      4. Nachalne reklamy (brak zgody na przetwarzanie danych w celach marketingowych wyrażony w wielu miejscach im nie wystarczył, trzeba jeszcze było aktywować blokadę SMSów marketingowych przez konsultanta)
      5. Idiotyzmy jak np informacja o kosztach połączenia w taryfie no-limit.
      6. Konieczność wbijania PINu przy każdym włączeniu, restarcie telefonu, czego nie można wyłączyć, bo ku…a nie.

      Przeszedłem do Vikingów (z powrotem) i wszystkie kłopoty i idiotyzmy zniknęły jak ręką odjął.
      A logować się mogę do wszystkich czterech sieci (Play, Orange, Plus, T-Mobile), więc banalutki o zasięgu to sobie darujcie.
      Co ciekawe prędkość i stabilność działania Internetu jest również wyższa, a nie niższa, jak zdają się niektórzy sugerować.

      Moim zdaniem wielka trójka to operatorzy dla starych, leśnych dziadków i niezbyt rozgarniętych idiotów z sentymentami, którzy mają konto tylko w PKO BP, ubezpieczają się tylko w PZU, itp.
      Typowe sieroty po PRL, które nie rozumieją, że teraz mamy wolny rynek i nie ma jedynych słusznych firm.

      Kto ma trochę rozumu, to ucieka z tego gnoju. Plus, T-Mobile, Orange – miałem wszystkich, jeden shit (no może poza Plusem, ale ci znowu ceny mają nie z tej dekady).

    • Łukasz Maćczak

      Uciekłeś do Vikingów powiadasz ;) 25gb LTE? Cóż… ja nie mam kablowego i to mój główny internet.

    • johny

      Też nie mam kablowego. Na kompie korzystam z udostępnianego przez WiFi z komórki.

      A jak potrzebuję ściągnąć coś więcej (np obrazy DVD ISO Debiana) to korzystam w robocie.

      Viking teraz daje 15 GB + reszta no-limt za 29 zł/miesiać w zasięgu wszystkich 4-rech sieci. Mnie to wystarcza. Wszystko działa jak należy.

      Obsługa klienta też jest lepsza – jak miałem jakieś pytanie (np brak SMSów o nieodebranych połączeniach przy wyłączonej poczty głosowej), to wysyłam im maila i się tym zajmą i zaraz naprawią.
      A nie jakiś przygłupawy gej na infolinii (jak w Orange), który jest tylko od przepraszania.

    • kofeina

      Wiesz, że możesz zdefiniować, że to połączenie limitowane i wtedy nie będzie pobierał sam takich rzeczy?

    • Maciej

      Jak masz problem z ilością danych to odinstaluj Google Chrome. Od kiedy zrezygnowałem z Chrome to ilość transmitowanych danych spadła o 2/3. Oglądam te same strony co zawsze z tą samą częstotliwością a danych IE zużywa mniej. W sieci piszą że winne było prefetch z Chrome bo ten na zapas pobiera nie tylko stronę ale także wszystkie linki nawet te w które nie klikniesz (by działać szybciej). Tak jak w Chrome miałem zużycie pakietu po 20GB tak po przejściu na IE zużycie spadło do 5-6GB. Czyli Chrome prefech pobierał 14GB danych które nigdy nie były wyświetlane

    • anonim

      Wystarczy w parametrach odhaczyć tę opcję i bez przesady z tymi liczbami, brzmi to jak materiał propagandowy MS :(
      https://www.technipages.com/google-chrome-prefetch

    • zakius

      co nie zmienia faktu, że chome to najgorsza z dużych przeglądarek

    • johny

      Na ChromeOS i na Linuxie Chrome chodzi pięknie i w niczym nie ustępuje szybkością innym przeglądarkom.

      PS. Najgorszymi przeglądarkami sa Internet Explorer i Edge, bo są ubogie, najmniej bezpieczne, niezgodne ze standardami, brakuje rozszerzeń, brakuje wersji mobilnych.

    • zakius

      no taaaak, edge ubogi a chrome nie? to jeden pies
      i jakoś chroma nie widzę u siebie w sklepie, a edge w tej chwili używam

      w każdym razie, od upadku opery na placu boju pozostał firefox, reszta na desktopie nie ma nic do zaoferowania

    • Łukasz Maćczak

      edge to jest to bez adblocka? :)
      Moje doświadczenie z nim – Edge nie czyta certyfikatów Javy, IE …czyta ;) ta sama firma^^

    • zakius

      jest abp, jest ublock
      nie mówię, że edge jest dobry
      tylko że chrome jest nie mniej bezużyteczny na desktopie
      a na tablecie nawet bardziej, bo ma gorszy interfejs i zużywa za dużo energii

    • johny

      „a na tablecie nawet bardziej, bo ma gorszy interfejs i zużywa za dużo energii”

      Tak twierdzi dział marketingu Microsoftu i zostało to oczywiście obalone w niezależnych testach.
      Różnica w zużyciu energii między Chrome a Edge jest nieistotna i w ogóle nie warto zaprzątać sobie tym głowy.

    • zakius

      to sobie sam sprawdź,jak dla mnie 20% obciążenia stale tam, gdzie edge normalnie ma 0-1 to jednak coś nie halo

    • johny

      ” reszta na desktopie nie ma nic do zaoferowania”

      Szybkość, stabilność, prawidłowa obsługa najnowszych standardów W3C, ogromna liczba dodatków i rozszerzeń.

      To Firefox dziś coraz bardziej nie nadąża, jeśli już mam być ścisły. Wystarczy sobie choćby kliknąć choćby na odnośnik PDF w Firefoxie i w Operze (bazującej na Chromium), żeby zobaczyć które ma lepsze rozszerzenia.

      Dziś to Chrome wyznacza standardy jest liderem jeśli idzie o dynamiczność rozwoju.

    • zakius

      i tu i tu otwiera się w systemowym czytniku, o co chodzi?
      w każdym razie: nie myl silnika z przeglądarką
      tak, blink daje radę, V8 jest super szybki
      ale nie ma ani jednej dobrej przeglądarki je wykorzystującej
      dodatki do chromium i jego forków mają bardzo ograniczone możliwości i w samym chromie wręcz nie da się niektórych używać, bo nie ma ich w bazie gugla (a chrome tego nie lubi i wywala)

    • Jarek Dziekan

      Słyszałeś o WIndows 10 LTSB?

      „LTSB Doesn’t Include the Store, Cortana, Edge, and Other Apps”

    • johny

      Dostępny tylko dla klientów licencji masowej. Kupno tego na indywidualny użytek to ekonomiczny idiotyzm.

    • Jarek Dziekan

      Ale to jest właśnie wersja dla ludzi potrzebujących Windowsa do pracy. Pracodawca o ile nie jest firmą zatrudniającą 5 osób (chociaż wtedy ma Bizsparka z którego ma klucz) to powinien udostępnić taką wersję jeżeli chcesz.
      Jeżeli jesteś użytkownikiem domowym to Windows w swojej podstawowej wersji idzie właśnie w kierunku domowych użytkowników. A jeżeli jesteś freelancerem i pracujesz z domu to chyba potrafisz sobie dodać lub usunąć feature’y które chcesz :>

    • Yoyo

      ustawienia/sieć i internet/Wi-Fi/opcje zaawansowane/ustaw jako połączenie taryfowe

      Nie ma za co ;)

    • Wiesław Juskowiak

      A skąd Windows ma wiedzieć, czy masz limit danych? Przecież od tego jest https://support.microsoft.com/pl-pl/instantanswers/633571e5-3591-437d-bf6a-071a243305a7/metered-connections-in-windows-10

      Windows nie jest idealny i pozbawiony błędów, ale ma opcje, abyś nie wypisywał, że Windows coś sobie pobrał. Pobiera bo domyślnie traktuje Twoje źródło jako pozbawione limitów.

    • perlusconi

      no tak, system za skomplikowany i rozbudowany, za duzo opcji, nawet przegladarke ma na starcie :) Linuch bedzie w takim razie idealnym rozwiazaniem :P

    • mark

      pedale

  • informatyk

    Polecam laptop Lenovo Y700 i monitor z tunerem TV. Zasilacz tylko 100W, czyli trzy-cztery razy mniej od blaszaka. Poza tym można w sypialni obejrzeć TV.

    • wombat

      Wydajność też 3 razy mniej

    • zakius

      jasne, bo komp w spoczynku żre tyle ile zasilacz może podać

  • Może poruszy to Steam by zrobić coś do przodu bo na razie jedyne co to tylko ulepszyli wygląd sklepu i koniec. Nakładka steamowa w grach od dekad już taka sama ogólnie cały interfejs dość przestarzały – profile graczy wyglądają już bardzo słabo… A zamiast steam rozwijać swoją platformę to oni zaczeli bawić się w jakieś steam machines itp. rzeczy :p Jak na tak potężną firmę to steam kuleje a Microsoft widać że chce dla graczy jak najlepiej i cały czas się rozwija Windows-Xbox, Xbox-Windows :p Steam rusz dupę!

    • Łukasz Maćczak

      Przede wszystkim steam mógłby zrobić porządek z wiecznymi „betami” i „alphami”. Nawet Age of Empires 2, wiekowa gra od Microsoftu, notabene kosztująca coś koło 30 euro (z DLC), nie jest dobrze zoptymalizowana. Ciągłe skoki pingów, wywalające graczy serwery, bugi, a Microsoft ze Steamem odcinają kupony od sprzedanych DLC ;) Ludzie wkurzeni na maksa, ale cóż. Taka polityka.

    • Sebastian

      Oczekujesz, że Valve będzie poprawiał gry innych developerów? Śmiałe oczekiwania :-)

  • Radek Rutkowski

    Muszę przyznać, że pod buildem 15007 gra się przyjemnie, a skok wydajności w porównaniu z W7 jest zauważalny. Wygląda ten system nadal strasznie i obsługuje się go topornie, ale jako platforma do uruchamiania gier Creators Update zapowiada się zacnie – w sam raz na drugi dysk i odpalanie gier ze skrótów na pulpicie ;).

  • DD

    „buli zadowoleni” tak wiem czepiam się. Po za tym fajny artykuł :)

  • m

    Jeśli płaci, to „buli”.