117

Bing i Edge na siłę w Windows 10 S. Microsoft to znowu zrobił

Nie wiem, czy ktoś z was korzystał ostatnio z przeglądarki internetowej Edge czy też wyszukiwarki Bing. Ten pierwszy produkt moim skromny zdaniem nie nadaje się do użytku. Ten drugi, to taki kaprys Microsoftu aby koniecznie konkurować z Google. Niestety w obu tych starciach Google wygrywa z kretesem, a Microsoft nie może się z tym pogodzić. Dlatego też w najnowszym systemie Windows 10 S Bing i Edge będą domyślnymi produktami i tego ustawienia nie da się zmienić.

Windows 10 S to ciekawa idea, nie jestem przekonany czy przetrwa, ale na pewno jest to krok, który Microsoft musiał zrobić, aby ich ekosystem był jeszcze bardziej dostępny. Jest jednak jedna rzecz dla mnie niewybaczalna w koncepcji Windows 10 S. Domyślne ustawienie Bing-a i Edge-a, ustawienie którego nie możemy zmienić.

Możemy oczywiście zainstalować sobie inną przeglądarkę internetową (o ile jest w sklepie Microsoftu), natomiast nie ustawimy jej jako domyślnej. Oznacza to, że każde kliknięcie w link w jakiejś aplikacji, spowoduje otwarcie strony w przeglądarce Edge. Każde hasło wpisane w przeglądarce Edge spowoduje wyszukanie go w wyszukiwarce Bing. I niestety, przynajmniej na razie, nie można tego zmienić.

Windows 10 S Bing Edge

FAQ Windows 10 S

Microsoft Edge is the default web browser on Microsoft 10 S. You are able to download another browser that might be available from the Windows Store, but Microsoft Edge will remain the default if, for example, you open an .htm file. Additionally, the default search provider in Microsoft Edge and Internet Explorer cannot be changed.

Zaraz ktoś jednak powie, że przecież w Chrome OS też jest zablokowany na inne przeglądarki. To prawie prawda (można zainstalować te na Androida), ale różnice są znaczące. Przede wszystkim Chrome OS to system zbudowany na silniku przeglądarki. Trudno więc wyobrazić sobie instalowanie przeglądarki w „przeglądarce”. Druga sprawa to popularność Chrome i jego integracja z usługami Google. Na tę chwilę nie ma lepszej przeglądarki, która sprawniej działałaby z usługami Google, a na tym oparty jest przecież koncept Chrome OS.

Tymczasem Windows 10 S to pełnosprawny system operacyjny – ma oczywiście swoje ograniczenia (nie można instalować aplikacji z poza sklepu Microsoftu), ale generalnie trudno go nawet porównywać z Chrome OS. Ustawienie przeglądarki jako domyślnej czy zmiana silnika wyszukiwania, nie są więc zablokowane z powodów technicznych, ale czysto biznesowych. Microsoft zapewne zdawał sobie sprawę, że tego typu „blokada” będzie negatywnie przyjęta przez użytkowników – wygrały jednak względy biznesowe. Edge miał szansę być dobrym produktem, ale nie jest. Bing to pochłaniacz pieniędzy, któremu bardzo trudno jest konkurować z Google, a już szczególnie poza USA. Mimo to będziemy zmuszeni do ich używania. Oczywiście ktoś uparty może z mozołem wpisywać google.com w edgu i nadal korzystać z usług Google, ale komu starczy cierpliwości?

Microsoft próbuje tego, co zawsze, czyli budować przyzwyczajenia. Szkoły wyposażone w sprzęt z Windows 10 S, będą „uczyć” swoich studentów przyzwyczajeń do Edge i Bing-a, a jak wiemy przyzwyczajenie to rzecz, z którą najtrudniej się walczy. Do tego dochodzi również uwiarygadnianie tych rozwiązań jako najlepszych – w końcu uczelnia je wybrała, więc muszą być dobre prawda? Gorzej jednak, że uczniowie będą również uczeni, aby używać tego, co jest „domyślnie” ustawione. A przecież nauka to pobudzanie ludzi do myślenia o tym, że zawsze powinno się mieć wybór i samemu podejmować decyzję na podstawie interpretacji poznanych faktów. Jeśli więc ktoś twierdzi, że Bing to najlepsza wyszukiwarka internetowa, to je używa, jeśli chce mieć Google, bo według niego sprawdza się lepiej, to powinien móc ją ustawić jako domyślną.

Mam nadzieję, że Microsoft zrezygnuje z tej blokady, bo jest ona dość absurdalna w dzisiejszych czasach. No i oczywiście każdy kto korzysta z internetu wie, że Edge/IE to aplikacja służąca przede wszystkim do pobrania Chrome (żarcik taki).

  • Łukasz Kosmala

    Generalnie to nikt nie zmusza cię do kupienia tego sprzętu, jest Samsung, Acer, Lenivo… To wyspecjalizowana (jakkolwiek będzie się to objawiało) wer. systemu operacyjnego. Mogą to zrobić.

    • Nikt mnie do niczego nie zmusza ale też nie o to chodzi producentom aby odpychać klientów od siebie. Poza tym gdyby jeszcze ten bing i edge były lepsze od rozwiązań google.

    • Damian

      Studenci i uczniowie nie mają przypadkiem Windowsa Pro za darmo? No chyba, że nie da się sformatować ale w to wątpię, więc w czym problem?

    • Ale nie przeszkadza Ci wciskanie Safari na Macach? ;)

      Edge zły nie jest, a Bing jest bardzo popularny w jUSejAch :)

    • Nie – bo moge to zmienic.

    • A na tym sprzęcie od MS nie da się zainstalować innej przeglądarki?

    • wombat

      Bing też v zły nie jest, nie było problemu nigdy z zalezieniem hasła itp. Odkąd jest Polska lokalizacja i po za tym jest sporo ładniejszy

    • johny

      Używałem. Dopóki szukasz prostych rzeczy to może i ok. Ale jak np potrzebujesz jakichś specjalistycznych informacji, to po prostu nie da się.
      Tzn można, ale to rzucanie kłód pod własne nogi. O wiele trudniej coś znaleźć i zajmuje to więcej czasu.

      Algorytmy i baza wyszukiwania Google póki co nie mają sobie równych. Swoją drogą to ich usługom jak Mapy, GMail, Kontakty, Kalendarz czy YouTube też nie da się nic zarzucić. Korzystałem z nich na długo przed Androidem na różnych systemach.

    • kofeina

      Tak naprawdę, to zależy. Ja właśnie do czegoś, co jest mi trudno wyszukać przez Google używam Binga i się w tym sprawdza.

    • wombat

      Nigdy nie miałem sytuacji gdzie w bingu nie było hasła, które znalazł Google. Obie wyszukiwarki w kwestii wyszukiwania sa na podobnym poziomie z tym że bing ma ciekawszy ekran główny. Z usług google mam tylko gmaila jako skrzynkę dodatkową, bo słabo sobie radzi z spamem i YouTube bo jest najpopularniejszy. Z reszty usług google nie korzystam

    • Łukasz Kosmala

      Źle na to patrzysz, prawdopodobnie sprzedaż SB będzie niska, MS bardziej widzi w tym coś ala „signature edition”. Benchmark który ukazuje wizje MS – dla tego nie chcą tam innych usług.

      BTW. Bardzo dobrze o tym wiedzą, ze zaraz Samsung, Acer i inni wypuszczą takie coś za 200$ i system i tak się rozniesie po rynku. Tu nie chodzi o sprzęt.

    • Wiesław Juskowiak

      Czas pracy na baterii Edge vs Chrome? Wygrywa Edge. Lekkość i szybkość? Nadal Edge. Nie jest tak, że jest gorszy we wszystkim.
      Bing? W Polsce? Średnio przydatny. W USA? Bardzo dobra wyszukiwarka, która bynajmniej nie jest planktonem.

    • Peter Maciejko

      Mozna tez zadac pytanie, kto wygrywa konkurs na najlepszego klauna wsrod silnikow javascript? Rowniez Edge! Nic tylko uzywac.

    • JavaScript to rak :)

    • Peter Maciejko

      Dobry zart.

    • Czy ja wiem? Chakra sama w sobie aż taka zła nie jest. I w gruncie rzeczy bardzo mnie cieszy, że trwają prace nad stworzeniem pełnoprawnej wersji Node.js z Chakrą. Możliwość przepięcia silnika JS na tej platformie to coś, co może spowodować jeszcze większy wzrost konkurencji wśród silników JS.

    • zakius

      edge jest, na dotyku i słabym sprzęcie sprawdza się znacznie lepiej
      a na głównym komputerze są nie do odróżnienia z powodu elementarnych braków

  • stefan

    Microsoft wreszcie zaczyna dbac o bezpieczenstwo. Ban na trojany od Google Chrome to podstawa.

    • Serio? Google.com też ma trojany ? :)

    • Poza tym gdyby Google zrobiło apkę w sklepie Microsoftu to musiałoby spełnić ich warunki bezpieczeństwa prawda? Więc system były nadal bezpieczny.

    • Meretycz

      Daj spokój. Google, MS, Nintendo – stefan ich nienawidzi i szukanie w tym sensu jest bezcelowe.

  • dafuq

    Piszę ten komentarz z Microsoft Edge i nie narzekam, ale faktycznie Bing w porównaniu do Google jest strasznie słaby.

    • U mnie Edge na wielu stronach internetowych sie sypie. Pokazuje inną rzeczywistość :)

    • dafuq

      Może to dlatego, że używam Surface Pro ;p

    • Łukasz Stanek

      Ja nieraz z niego korzystam na lapku, który pamięta jeszcze czasy Windows 7 i nigdy nie miałem problemów z renderowaniem treści :)

    • Adrian Widerski

      Również nie mam problemów na Edge. Od kilku miesięcy to moja podstawowa przeglądarka na PC. Z wyjątkiem pracy (webdev) używam jej do wszystkiego.

    • magneto

      Serio, ale nie pamiętam aby obecnie jakaś strona na Edge wyświetlała się w nieprawidłowy sposób, a używam Edge od początku jego istnienia. Fakt na początku bywały problemy, ale głównie na mobile. Obecnie po CU na L735 nie „wykrzaczył” mi się ani razu.

    • Łukasz Kurdyk

      sam używam jako jedynej przeglądarki, u mnie Facebook często się wiesza i stronę trzeba odzyskiwać, ale i tak korzystam głównie z aplikacji więc to nie problem

    • Wiesław Juskowiak

      Może źle trzymasz? ;) Oczywiście zdarzyło się ostatnio jakaś dziwna historia, że Edge twierdził, że strona nie istnieje, a Opera ją otworzyła jak gdyby nigdy nic. Nie powiem, że Edge jest idealny, ale nie jest zły.

    • bejz kik

      A mógłbyś podać jakieś przykłady stron?

    • Andrzej

      Poczytaj sobie listę błędów: https://developer.microsoft.com/en-us/microsoft-edge/platform/issues/
      Jest tam mnóstwo przykładów tego co nie działa.

    • bejz kik

      to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
      „U mnie Edge na wielu stronach internetowych sie sypie. Pokazuje inną rzeczywistość :)” skoro jest wiele stron to chciałbym jakieś obejrzeć

    • magneto

      Na stronie volvocars.pl jak wejdziesz w konfigurator to jest tak posypany, że praktycznie bezużyteczny. To narazie jedyna strona na jaką trafiłem 🎯.

    • bejz kik

      true
      Tylko wiesz, chodzi mi bardziej o rzetelność dziennikarską. Skoro autor pisze to co pisze to powinno być to łatwo weryfikowalne a nie wymyślane.

    • Łukasz Kurdyk

      on jest blogerem nie dziennikarzem może pisać każdą bzdurę i nie musi być rzetelny

    • bejz kik

      fantastyczna odpowiedź

    • zakius

      znając pobłażliwość chromium to ta prezentowana przez edge może być znacznie bardziej rzeczywista

    • zakius

      a ja ten, a do tego na telefonie z windowsem!

  • Drooith

    Wraca stary Microsoft i jego klasyczne monopolistyczne praktyki. Niestety. Nie da się rynku zdobyć jakością to trzeba na chama. Już pomijam że po instalacji Windows 10 Creators Update pokasował mi skojarzenia do plików medialnych i popodpinał do jakichś marnych Windowsowych aplikacji. Masakra.

    • Borciugner

      Nie demonizowałbym aż tak bardzo tej kwestii, bo nawet gdyby nowe władze MS myślały kategoriami charakterystycznymi dla poprzedników, to realia są całkiem inne niż jeszcze kilka lat temu wstecz. Jest to zwykła decyzja biznesowa, która ma na celu zwiększenia zasięgu dla przeglądarki własnego autorstwa. Pytanie czy przy okazji nie wyleją dziecka z kąpielą, bo ja byłem przekonany, że jednym z naczelnych celów stawianych przed nową odsłoną Okienek było rozbujanie idei UWP poprzez popularyzację platformy, gdzie Windows Store byłby jedynym repozytorium dostępnych aplikacji. Dla mnie brak możliwości skorzystania z Chrome – chwilowo abstrahuję od tego, czy Google miałoby w ogóle zamiar tam się pojawić – dyskwalifikuje ten system w momencie startu.

    • Drooith

      W przeszłości też ‚biznesowo’ zwiększali zasięg swojego IE, co doprowadziło wręcz do niechęci np. developerów do tej przeglądarki. Bo również biznesowo wciskali na siłę swoje rozwiązania niezgodne z niczym do których trzeba było dostosowywać rozwiązania.

      To co piszesz o UWP – bardziej chyba pijesz do nieco na siłę wrzucenia Edge jako domyślnego browsera (niezależnie od potencjalnych alternatyw w sklepie) wraz z domyślnym Bingiem.

      Jak dla mnie MS zrobił super OS (Win10/7) ale aplikacje w nim mają mają słabe. I próba ich wymuszania ‚na siłę’ to właśnie działanie wynikające z monopolu.

    • Borciugner

      Kiedyś mogli dyktować warunki z pozycji siły, zaś obecnie nie są już nawet najpopularniejszym systemem pod względem urządzeń klienckich, więc na zagrywki w starym „dobrym” stylu nie mogą sobie pozwolić. Gdyby było inaczej, to na rynku urządzeń mobilnych nie grali by w tej chwili w lidze „planktonu” ;-) Jeśli chodzi o desktopy to nadal są hegemonem, ale ten rynek stale się kurczy, tak samo jak udziały Windowsa na nim.

      Pisząc o UWP chodziło mi o zupełnie coś innego. Z przyczyn biznesowych MS musi utrzymywać kompatybilność wsteczną (względną rzecz jasna, a nie 100%), co jest poważnym blokerem przy próbach rozwoju systemu, a dzisiaj to MS goni konkurencję a nie odwrotnie (patrz co napisałem wyżej). Idea UWP jest całkiem smartną próbą wyjścia z tego impasu, ale jak dotąd posiada jeden feler: deweloperzy nie rwą się do tego pomysłu, co po raz kolejny potwierdza, że MS nie jest już tak wszechmocny jak kiedyś. Dlatego propozycja Windows 10 S wydawała się całkiem rozsądną próbą skłonienia Dostawców, by odważniej zasilali repozytorium ichniego sklepu. Ale by tak się stało, to baz użytkowników „skazanych” na wyłącznie ten kanał dystrybucji softu musi być znacząca – klienci mieliby na to pójść w zamian za darmowy system i perspektywę większego bezpieczeństwa oraz stabilności. I ja ten koncept nawet kupuję. Niestety dzisiaj się dowiaduję, że to jednak nie jedyne wyrzeczenia, które czekają potencjalnego S-esmana, bo okazuje się, że będą jednak pewne aplikacje „równiejsze” i to w dość kluczowym dla zwykłego użyszkodnika aspekcie. Dlatego zastanawiam się, czy jakaś tam średnio realna szansa na popularyzację ich przeglądarki jest warta ryzyka, że z tego powodu ten system się jednak nie przyjmie jak RT, bo dla mnie osobiście brak możliwości domyślnego korzystania z Chrome dyskwalifikuje zupełnie Windows 10 S.

    • Drooith

      Z tą wypowiedzią całkowicie się zgadzam. I mam nadzieję że idea ‚równiejszych aplikacji’ zostanie zmieniona, choć jaka najbardziej popieram ideę moderowanego sklepu gdzie można z dużą dozą prawdopodobieństwa ściągnąć program nie zawierający malware.

      Osobiście też unikam (jeśli to możliwe) browserów z MS – nieważne co mają i o co oferują. Korzystam głównie z Chrome, trochę z FF i zmuszanie mnie abym korzystał z Edge, to jest tak jak ktoś by mnie zmuszał do korzystania z ITunes na Windows ;)

  • Łukasz Stanek

    Nie do końca rozumiem Twoich zarzutów akurat do Edge. Zgodzę się, że brak synchronizacji z iOS/Androidem to fatalna kwestia, a rozszerzeń powinno być więcej, ale to bardzo fajna, lekka i przyjemna przeglądarka. Za bardzo nie jestem (poza powyższymi kwestiami) wymienić jej wad względem Chrome czy FF.

    Co do Binga. To żaden kaprys a realny biznes, który na siebie zarabia. Biorąc chociażby fakt, że napędza rozwiązania Apple, a w Stanach ma ładny udział w rynku.

    • Zarzut mam jeden – niech dadzą wybór. Ja Edga mogę przeżyć ale wszędzie poza US nie przeżyję BING-a. Poza tym w tych czasach blokować coś userowi na komputerze to jakiś absurd jest.

    • Łukasz Stanek

      Ok, zgoda – też wolę mieć wybór zmiany, ale jak się ma to zdanie „Ten pierwszy produkt moim skromny zdaniem nie nadaje się do użytku.” do realiów?

    • Meretycz

      Bo realia są takie, że dla niego ten produkt nie nadaje się do użytku. Jak to jest, że ciągle na innych wymuszasz szanowanie Twojego punktu widzenia ale gdzieś masz cudzy?

    • Łukasz Stanek

      W którym miejscu pogardziłem zdaniem Grzegorza?

    • Meretycz

      Stwierdziłeś, że nie pokrywa się z realiami.

    • Łukasz Stanek

      Bo jestem ciekaw co dokładnie stanowi taki problem i dlaczego jest taka zła.

    • Meretycz

      Ja też wielu rzeczy byłem ciekaw ale się nie dowiedziałem… Fajne uczucie, co?

    • Łukasz Stanek

      Nie mam czasu ani chęci na kolejną pogawędkę. Tak więc cześć.

    • Meretycz

      Ani możliwości.

    • Ale możesz zrobić upgrade do win10Pro i masz wybór każdej innej przeglądarki :)

    • kofeina

      Patrzę na swój telefon z Androidem. Patrzę na iPhone leżący na biurku. Mnóstwo blokad w każdym z tych urządzeń.
      To jest dla mnie większy absurd.

    • Adrian Widerski

      Wystarczy upgrade do Pro i wybór jest aż nadto.

    • Jako siedzący w branży webdev rzeknę tak: skonstruowanie jakiegokolwiek sensownego produktu pod Edge to jest dramat. Nie dość, że z każdą aktualizacją jest szansa, że zostanie zepsuta jedna z podstawowych funkcji (średnio 2/3 na każdą nową wersję Edge’a), to wielu mechanizmów nie ma lub są implementowane z takim opóźnieniem, że można zwątpić. To sprawia, że niektóre aplikacje internetowe – zwłaszcza z dziedziny tych mocno skomplikowanych – mogą na Edge nie działać tak, jak na innych przeglądarkach (pomijam Safari, które – jak to ktoś ostatnio ładnie określił – odstaje od reszty, bo chce odstawać).

      Interfejs może i jest przyjazny, może to i szybko chodzi będąc optymalizowane pod konkretny system… niemniej pod spodem to cały czas jest potworek pokroju IE. I sprzedaje się głównie dlatego, że jest ładny. I truje życie takim jak ja ;)

    • Łukasz Stanek

      Wiesz, lubię dobre mięsko, ale niekoniecznie interesuje mnie jak trafia do chłodni w sklepie :D

      Ja patrzę na sprawę z pozycji konsumenta i za bardzo (poza tymi już wymienionymi) nie widzę wad w tej przeglądarce na tle konkurencji. Ot ładna i szybka. A co jest pod spódnicą i ile się na niej muszę nagimnastykować specjaliści już mnie średnio interesuje :D

      Z tego co czytałem to w Redstone 3 będzie odłączona od systemu, więc może Ci to jakoś pomoże w pracy :)

    • Wiesz, marzę o dniu, w którym MS po prostu stwierdzi „w sumie to nie potrzebujemy własnej przeglądarki”. Pierwszy raz w życiu bym się upił ze szczęścia ;)

      Z drugiej strony zostaje mi się cieszyć, że Edge nie podbił jednak rynku, bo to oznacza, że resztka włosów zostanie mi na dłużej. Mimo że – z bólem serca muszę to przyznać – od strony „normalnego” użytkownika faktycznie nie ma za bardzo się czego przyczepić.

    • Łukasz Stanek

      Niech robią – dobra konkurencja zawsze w cenie. Ja z chęcią bym na nią w pełni przeszedł, ale ta synchronizacja jest na chwilę obecną zbyt poważną wadą.

    • johny

      „Wiesz, lubię dobre mięsko, ale niekoniecznie interesuje mnie jak trafia do chłodni w sklepie :D”

      To nie jest tak do końca. Dodatkowa praca WebDeveloperów nie jest zero-kosztowa i zawsze gdzieś generuje straty.

      Można hipotetycznie założyć, że gdyby WebDev nie tracił czasu na dostosowanie swojej strony pod IE (robota 100% bezsensowna), to mógłby albo nieco obniżyć ceny swoich usług albo zwiększyć swoją wydajność i np tworzyć lepsze strony w tej samej cenie.
      A nawet jeśli nie skorzysta na tym klient, to skorzysta WebDev którego roboczogodzina będzie efektywniejsza.

      Czytałem tutaj nawet jak jeden WebDev pisał wprost, że za zgodność z IE są extra ceny, w szczególności jeśli dotyczy to IE poniżej 11 (wtedy jest najwięcej roboty).
      Bo to jest dla nich extra robota – de facto 2x robi się tę samą stronę.

      To nie jest normalne, że jeden monopolista dławi gospodarkę i później robi się coś 2x – raz dla całego świata, a raz specjalnie dla Microsoftu. Tak jakby jedna firma nie mogła dostosować się do reszty świata, tylko świat musi dostosować się do jednej firmy.

      Jeśli takie absurdy byłyby w każdej gałęzi gospodarki, to są to wymierne straty i wykonywanie bezsensownej pracy.

      Idea kapitalizmu powinna zaś chyba polegać, żebyśmy osiągali jak najwięcej (dobrobyt) jak najmniejszą pracą.

    • zakius

      skoro w edge jest tak źle to co powiesz o Operze, która dość wolno wprowadzała nowości, a do tego była ekstremalnie wręcz surowa? jest źle? wszystkie skrypty stają i nie ma zmiłuj, napraw to pogadamy

    • Gruby

      Opera jest już na Blinku, a jej udział w rynku śladowy. Safari/chrome/chromium/opera nie stwarzają problemów. W praktyce FF może trochę wymagać zmian, ale IE to był koszmar.

      Z Edge jest lepiej, od IE11 jest z resztą lepiej. Od strony webdev, bo od konsumenckiej to była i jest lipa.

      Przesiadka z Edge (mobile/W10) na Safari lub inny webkit-like to koniec męki end usera.

    • zakius

      mówiłem o Operze, a nie kolejnym bezużytecznym forku chromium

    • Blink to już nie webkit-like… Prawda jest taka, że rozwój WebKita umarł, gdy Google forknęło Blinka. I to widać po tym, jak się prezentuje obsługa różnych nowości w Safari. Pointer Events API, które mogłoby ujednolicić obsługę myszy i dotyku? Wszyscy nad tym pracują i to implementują, Apple ma to gdzieś i rozwija swój model Touch Events. Service Worker? „My nie będziemy mieć, bo to przeczy naszej wizji Sieci”. Ugh…

      Jeśli Edge jest złą przeglądarką z powodu swojego solidnego zabugowania, tak Safari jest złą przeglądarką dlatego, że leje na otwarte standardy i robi wszystko po swojemu.

    • zakius

      względem FF ma te same wady co każda inna: jest po prostu upośledzony

    • Łukasz Stanek

      Ale z czym ?

    • zakius

      brak dostosowywania paska narzędzi, gestów (jest rozszerzenie, któremu wiele brakuje, za to chrome ma doskonałe rozszerzenie ale ograniczenia API je wyłączają na niektórych stronach), usuwania przycisku zamykania karty, umieszczania zakładek na pasku narzędzi, naprawdę dobrego czytnika rss (na chrome w sumie jest prawie idealny, ale nie w sklepie więc przeglądarka się buntuje), bardzo możliwe, że coś pominąłem
      ogólnie to nadal niedoścignionym wzorem do naśladowania jest Opera: rozszerzenia po prostu nie były potrzebne bo miała wszystko, i była ekstremalnie surowa (jakby taki silnik stał się dominującym… marzenia)

  • Marcin Onyśków

    Co do Bing’a to zgadzam się, że daleko mu do google. Edge to już inna bajka. Osobiście najbardziej brakuje mi synchronizacji z IOS in Android’em. Poza tym spisuje się bardzo dobrze. Oczywiście tuż po przesiadce najtrudniej było wyzbyć się niektórych przyzwyczajeń z Chrome’a. Co do polityki microsoftu to nie widzę w tym nic dziwnego, na rynku jest całe mnóstwo podobnych przykładów i nikt nie robi z tego wielkiego halo.

  • Optymista1

    Microsoft Edge to moja domyślna przeglądarka od aktualizacji do Win 10, od kiedy skasowałem Chrome bo ZNOWU jakiś wirus go dopadł, Edge szybciej się uruchamia, jest lżejszy, działa znacznie szybciej, a jedyne rozszerzenia z których korzystałem na Chrome to motywy które jeszcze bardziej go ciągneły w dół. Posiadam komputer z 2009 roku, który fabrycznie posiadał XP, potem dostał 7, i teraz chodzi, tfu, sprintuje na 10. Co do Binga to nie korzystam bo nie pokazuje ekino, zalukaj… XD

  • Meretycz

    Akurat Bing jest świetny. Jedyna wyszukiwarka gdzie można szukać porad na temat upraw ziół a nie tylko jednego, konkretnego ziela.

  • Krzysiek

    Hmmm, po zmianach w Creators Update Edge jest świetną przeglądarką. Poza tym mogę mojego Booka zabrać na weekend bez kabla i na Edgu wytrzyma a Chrome pochłonie baterię…

  • magneto

    Żarcikiem to jest używanie Safari. MS Edge to w obecnej chwili bardzo dobra przeglądarka.

    • zakius

      safari ujdzie, ale niektórzy na chromie siedzą…

  • Wiesław Juskowiak

    Edge niesamowicie szybka, lekka przeglądarka. Czytnik książek, tryb czytania, zapisu do przeczytania na później. Wada? Mało rozszerzeń i jak widać dla autora to to, że jest od Microsoftu. Poza tym to dobra przeglądarka.

    Bing. Oczywiście Bing w Polsce bez lokalizacji nie ma większego sensu, ale w USA, a tam jest środek zainteresowań firmy, Bing posiada jakieś 20% rynku i jest BARDZO WAŻNĄ usługą w portfolio Microsoftu ale i nie tylko. Bing napędza nie tylko Cortanę ale i Siri.

  • IdontgiveaF

    wygrywa z kretesem,
    Grzegorzu, nie ma takiego związku frazeologicznego.

    • kofeina

      Jest wyrażenie „z kretesem”, które oznacza „całkowicie” lub „doszczętnie”. A więc bez problemu można napisać to połączyć ze słowem „wygrywać”.

      Więc kolejny raz – czepiasz się kompletnie bez sensu.

    • IdontgiveaF

      „Doszczętnie” to można spłonąć a nie wygrać. „Całkowicie” którego doszukałeś się w słowniku również pojawiło się tam wyłącznie w kontekście szkody (przegranej, straty) nie zaś wygranej.

      Znajdź mi w jakiejś książce zwrot „wygrać z kretesem” to odszczekam to co napisałem. Mam jednak przecucie graniczące z pewnością, że takiego nie znajdziesz, bo „z kretesem” obecnie funkcjonuje praktycznie wyłącznie w związku frazeologicznym „przegrać z kretesem”, a nawet jesli jest używany w innej formie to zawsze odnosi się do porażki/straty, nie zaś do wygranej:
      http://sjp.pwn.pl/korpus/szukaj/z%20kretesem.html

      Więc kolejny raz – czepiasz się kompletnie bez sensu.

      Czepiam się masakrycznie! Wyzwałem autora od idiotów, a dla spotęgowania efektu dorzuciłem jakąś kąśliwą uwagę, która miała wykazać, że autor ma niski iloraz inteligencji!
      :)

    • kofeina

      W jakiejkolwiek książce mam znaleźć „wygrać z kretesem”, niezależnie od kontekstu użycia, to wtedy to odszczekasz? Jestem w stanie to zrobić.

      Ale.
      Jesteśmy w internecie. Na blogu. Pod wpisem będącym swego rodzaju felietonem. Wymagasz języka literackiego od wpisu na blogu? Od felietonu? Powiedz mi w ich definicji taki wymóg.
      Jeśli już dopuścisz do świadomości, że język użyty we wpisie jest potocznym, to powinieneś łatwo przełknąć ową wygraną z kretesem.

    • IdontgiveaF

      W jakiejkolwiek książce mam znaleźć „wygrać z kretesem”, niezależnie od kontekstu użycia, to wtedy to odszczekasz? Jestem w stanie to zrobić.

      Czekam z zapartym tchem :) Co do „jakiejkolwiek”, może uściślijmy – książka ma być wypuszczona na rynek przez poważnego wydawcę. W bardzo ładnych albumach, które powstały na zamówienie różnych firm (np. browarów) można znaleźć takie błędy językowe i merytoryczne, że głowa mała.

      Wymagasz języka literackiego od wpisu na blogu? (…) Jeśli już dopuścisz do świadomości, że język użyty we wpisie jest
      potocznym, to powinieneś łatwo przełknąć ową wygraną z kretesem.

      Nie czepiam się języka potocznego, tylko ewidentrnych* błędów językowych. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

      *najwyrażniej nie dla wszystkich, co utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że czepiam się słusznie.

    • kofeina

      ewidentrnych

      ;)

      Jednak to co znalazłem okazało się być półrocznikiem. Przyjmiesz czasopismo wydane przez poważny podmiot?

    • IdontgiveaF

      Dawaj, pośmiejemy się :) a potem wyślemy do internetowej poradni językowej pwn, żeby rozwiać wątpliwości.

    • kofeina

      Raczej dzięki temu czasopismu wygrasz ;)
      http://www.lingvaria.polonistyka.uj.edu.pl/documents/5768825/c954ac72-f4aa-4e8f-8e64-a5d9efa28434

      Został tu użyty zwrot „wygrać z kretesem” w wyjaśnieniu dlaczego eksplikacja do „coś stało się z x-em z kretesem” została tak zbudowana, a nie inaczej. A tak została zbudowana, by właśnie wyeliminować ten zwrot.

      Chociaż tak sobie myślę, że przecież można „wygrać źle”. Ale już odpuszczam, bo taka dyskusja byłaby już raczej pozbawiona sensu.

      Spotkamy się przy innych „być może” błędach językowych ;)

    • IdontgiveaF

      Dzięki za ten link :)

    • kofeina

      Sam się czasem dziwię jakie fajne rzeczy człowiek może znaleźć, gdy chce wykazać, że ma rację ;)

  • wombat

    A w chromebooku jaka jest przeglądarka i wyszukiwarka?

    • gom1

      przeglądarka

      Chrome (desktopowa) i dowolna inna z Androida (mobilna).

      wyszukiwarka

      Tu jest pełna dowolność.

    • zakius

      a można te z androida ustawić jako domyślne? :p

    • gom1

      Nie wiem, nie próbowałem. Jutro sprawdzę ;-)

    • anonim

      „a można te z androida ustawić jako domyślne?”

      Można zdefiniować każdą przeglądarkę jak i każdą inną aplikację odpowiednio do danego rodzaju plików.

    • damianglu

      Oczywiście! W dodatku można robić coś tak dla Windowsów egzotycznego jak nadawanie uprawnień każdej aplikacji do tego co chce użyć.

    • wombat

      Na ilu? 2? 3? Chyba tylko tyle obsługuje sklep play. I tak pewnie jako główną zostaje chrome.

    • gom1

      Na ilu? 2? 3?

      Co „na ilu”?

    • wombat

      Na ilu modelach to działa?

    • gom1

      Na ilu modelach to działa?

      Nie wiem. Kilkunastu.

    • wombat

      45 modeli jest tylko dostępnych, play działa na max 9, w Polsce na 1-2

    • gom1

      play działa na max 9

      Oficjalnie może tak. Nieoficjalnie na jeszcze kilku innych (mój jest „planowany”, a mam). I co w związku z tym?

    • wombat

      Nie masz wyboru przeglądarki na większości urządzeń z chrome os

    • gom1

      Desktopowej nie (co oczywiste w systemie opartym o Chrome). Wyszukiwarkę mogę zmienić. Na stałe.

  • zakius

    „edge nie nadaje się do użytku ale chrome jest fajny”
    aha…
    wszystkie wady i zalety (wow, jest aż jedna) mają wspólne

    dla mnie problemem jest to, że na win s można instalować inne, ale nie da się ustawić domyślnej
    ale jak ktoś żyje tylko w przeglądarce to nie zauważy
    a brak możliwości instalacji w ogóle to znacznie surowsze ograniczenie i równie bezsensowne

  • damianglu

    Gdzieś jeszcze na świecie – prócz Polska – toleruje się brak wyboru usług w systemach w tym usług tak podstawowych jak wyszukiwarka?

  • Petruszek

    Autorze, nie mierz wszystkich swoją miarą. Edge jest świetny, przez Edge Internet jest ładniejszy. Używam go na przemian z Chrome i szczerze mówiąc produkt MS bije na głowę ten od Google. Co do Bing mogę sie zgodzić, choć w czasie kiedy używałem go jako podstawowej wyszukiwarki nie zauważyłem znaczących różnic w wynikach. Szkoda, że u nas nie można korzystać ze wszystkich opcji dostępnych w Bing, bo mogłoby sie okazać, że Google dla wielu wcale takie wspaniałe nie jest.

  • johny

    Dobry artykuł. Zwłaszcza tekst o przyzwyczajeniach. Sam się o tym boleśnie przekonałem gdy prowadziłem firmę – co to są przyzwyczajenia ludzi.
    Możesz mieć lepszy produkt, tańszy i praktyczniejszy, ale przyzwyczajeń nie zmienisz. Ludzie zawsze wolą to co już znając, co do zasady.

    To jest kwestia psychologii i osobowości człowieka, udowodniona naukowo. Ludzie nie chcą się uczyć czegoś nowego, to wymaga wysiłku i nieraz walki z samym sobą. A im starszy człowiek tym z tym gorzej.

    PS.
    A przyczyną przyzwyczajeń jest coś co się nazywa podświadomość.

    • damianglu

      Artykuł dobry tylko czytacze nie za bardzo kumaci ;)

    • Dariusz Domagała

      +1 Dobry artykuł i mądry komentarz! Jeden z niewielu.
      „(…)przyczyną przyzwyczajeń jest coś co się nazywa podświadomość.” I dlatego należy jak robactwo tępić to coś od MS, bo miesza g**no w głowach ludziom. A potem, pani Jadźka jak nie widzi przycisku start po lewej stronie to już nie jest komputer ;-)
      Dla pokolenia 40+ (oczywiście z wyjątkami) synonim: komputer = windows.
      Co jest katastrofą..! Bo w ten sposób nie promuje się lepszych i nierzadko tańszych rozwiązań, softu i całych ekosystemów opartych np. na linux, macos (kontrowersyjnie? – już dzisiaj nie).
      I znowu ale do czasu będzie jak 20 lat temu. Trzeba będzie poczekać kolejnych ale już 5 max 10 lat lat żeby nowe pokolenie zrzuciło z siebie jarzmo oprogramowania od MS.
      Dzisiaj młodzi mają w nosie na czym przeglądają internet, graja w gry. Wspaniale, że są inne alternatywy: mac, android (linux), ios, chrome os.

    • johny

      Jest jeszcze gorzej – istnieją tak zwane krytyczne okresy w rozwoju człowieka.
      Mniej więcej do 15 lat kształtuje się struktura osobowości, której nie da się już później zmienić (tzn da się tylko w pewnych granicach).

      M.in. dlatego zawiodła np polityka imigracyjna, tak nawiasem mówiąc.

      Istnieją nawet ludzie wychowani przez zwierzęta. Ci ludzie po odnalezieniu przez innych ludzi, do końca życia nie potrafią opanować nawet do porządku naszej ludzkiej mowy.
      Po prostu „przegapili” dziecięcy okres, kiedy nauczenie się jej było możliwe.

      Zwyczaje wyryte do 15 lat zostają w ludziach do końca. I tak jak będziesz biegał z dzidą, to do końca życia cywilizacja będzie dla ciebie obcym, tym drugim światem.
      A jak będziemy dzieci wychowywać na Windowsie, na Office……

      Wielkie firmy wiedzą o przyzwyczajeniach, tak jak i o krytycznych okresach i dlatego starają się jak najwięcej swoich produktów pakować do szkół. I to nie tylko na wyższe uczelnie, ale także, a może nawet przede wszystkim do gimnazjów czy szkół podstawowych.

    • Dariusz Domagała

      Zgadza się, dlatego zapewne potrzeba nam mądrych ludzi u władzy, choćby w szkole na stanowisku dyrektora, którzy nie ulegną tzw. naciskom, „niskim cenom”, itp.
      A jak jest, chyba wiemy, deficyt…

    • qwerty

      Do Office to trudno mieć zastrzeżenia. Jest po prostu najlepszy pod względem możliwości.
      Jeśli wykorzystujesz go biznesowo to wiesz o czym piszę.

    • johny

      Ja mówię o masach uczących się go w szkołach, którzy później wykorzystują go jako nowoczesną maszynę do pisania.
      A nie o ludziach piszący skrypty bazodanowe w Excelu.

      Ten drugi przypadek to nisza.

  • Ja na przeglądarkę Edge nie narzekam i tylko z niej korzystam mając win10 :)

    • johny

      Ale jakby zmienili jej logo na Google, to zacząłbyś narzekać. Tak to z tobą jest.

    • Wcześniej kilka lat korzystałem tylko z IE i nie ulegałem trollom małolatom którzy w swoim czasie trolowali FF czy Opera jakie to cudo a teraz Google jest na topie bo syf w każdym androsyfie dodają jako wartość dodatnia :D

    • johny

      Ja pamiętam czasy jak IE miało 90% rynku, gdy zakładałem sieci komputerowe. Rekordziści dzwonili po 10 minutach, gdy system był zawirusowany.

      Wtedy też zaczęły krążyć dowcipy, że IE służy do przeglądania internetu z twojego komputera i odwrotnie.

      Od tamtej pory oczywiście sporo się zmieniło, ale zraziłem się okropnie. Tym bardziej, że Microsoft świadomie wprowadził do IE wiele mechanizmów, które później umożliwiły rozprzestrzenianie się wirusów.

    • Przez 10 lat nie miałem żadnego syfu pod MS bo nie klikam w g*no i nie instaluję żadnych demo-trial programów za free aby sprawdzić co to jest .

    • johny

      Ja też nie mam. Mówię o statystykach bazując na swoich doświadczeniach jako dostawca Internetu.

      U zwykłych ludzi nie było tak różowo. Takie – „nie klikaj, myśl co robisz”, to działa tylko dla części ludzi.
      Gdyby wszyscy nie klikali i wszyscy myśleli, to nie byłoby wirusów, bo nie opłaciłoby się ich pisać.

      Dla niektórych komputery to czarna magia, coś abstrakcyjnego, niezrozumiałego, tak jak dla nas np malarstwo abstrakcyjne czy komponowanie muzyki. Za to oni są świetni w tych drugich profesjach i tam czują się jak ryba w wodzie.
      Trzeba to zrozumieć, że są różni ludzie. A system jest dla ludzi, nie ludzie dla systemu.

  • cyanoone

    Boję się, że W10S zastąpi zwykłą dziesiątkę w tańszych sprzętach co zniechęci ludzi do zakupu nowych komputerów i laptopów.

  • Theverge

    Edge – daje radę, i jako jedyny fajnie pracuje dotykowo. Niestety rozszerzenia to tragedia.
    Bing – w USA dobrze śmiga, w Europie gówno.