211

Ok, Microsofcie. Surface Phone może i jest potrzebny, ale najważniejszy problem to Windows 10 Mobile

Microsoft od pewnego czasu zmienia retorykę odnośnie rynku smartfonowego, z którego miał rzekomo uciekać. Jak widać, chodzi jedynie o markę Lumia, która zostanie ostatecznie wygaszona i prawdopodobnie zastąpi ją... właśnie co? Najprawdopodobniej, będzie to sprzęt z linii Surface. Czyli dojdziemy w końcu do momentu, w którym Microsoft pokaże mitycznego Surface Phone'a. Ale Microsoft musi rozwiązać jeszcze jedną kwestię.

A tą kwestią jest Windows 10 Mobile

Bardzo nie chciałbym (w sumie – mnie to jest „rybka”, ale są jeszcze użytkownicy tego systemu, serio), żeby gigant pokpił sobie sprawę osób, które jednak Lumie kupiły i smartfony do Windows 10 Mobile zaktualizowały. Start nowej iteracji Windows 10 Mobile był zwyczajnym falstartem, podobnie jak i nowe wtedy Lumie, które nie zdołały nawiązać równej walki z konkurencją. Toteż, po premierze odświeżonego systemu Windows dla komórek mogliśmy obserwować staczanie się po równi pochyłej. Wbrew temu faktowi, Satya Nadella zapowiada dalszą obecność na rynku smartfonowym i w tym wszystkim niepokoi mnie tylko jedno. Nowe urządzenie stawiane w roli „telefonu absolutnego” gra w zapowiedziach pierwsze skrzypce, a warto zadbać już na początku o po prostu dobre oprogramowanie.

Ponadto, Microsoft bardzo mocno prze w to, aby mobilny Windows jeszcze mocniej integrował w sobie funkcje z zupełnie innych klas urządzeń. Mowa tutaj oczywiście o trybie Continuum, który według licznych przecieków ma zostać wsparty przez mechanizm CHPE będący emulatorem Win32 dla systemu Windows 10 Mobile od Redstone 3. Nic nie mówi się jednak o użytkownikach starszych urządzeń – również Lumii 950, która jest bardzo dobrym urządzeniem, ale z bardzo kulawym systemem operacyjnym. Takie niuanse, jak brak zainteresowania deweloperów platformą, słaba jakość istniejących aplikacji w Sklepie oraz niedoróbki w samym systemie operacyjnym nie działają na korzyść planów giganta na dalsze rozwijanie smartfonowego biznesu.

windows 10 mobile

Mam jednak bardzo nieprzyjemne wrażenie, że wraz z weryfikacją modelu swojej obecności na rynku smartfonowym, dotychczasowy użytkownicy Windows 10 Mobile mogą zostać po prostu zaniedbani. Okresowo sprawdzając, co dzieje się w społeczności skupionej wokół Windows 10 Mobile mam wrażenie, że nawet wśród najbardziej zagorzałych fanów Microsoftu widać już spore zmęczenie sytuacją i coraz większą ochotę na przejście na inną platformę. Ja zrobiłem to w momencie, w którym już było pewne, że Windows 10 Mobile do niczego dobrego nie zmierza. Co więcej, słowa Nadelli mnie kompletnie nie przekonują, bo przecież hipotetyczny Surface Phone nie będzie dla każdego, tak samo jak Studio również nie jest dla mnie. Mnie wystarczy smartfon z Androidem / iOS – nie musi to być niesamowity kombajn z funkcjami komputera.

Zresztą, czas na zaskoczenie rynku już był. Podczas premiery Windows 10 Mobile oraz Lumii 950 i 950 XL Microsoft dostał szansę na pokazanie się od dobrej strony. To niekoniecznie się udało i wątpię, by udało się to znowu. Przy okazji jednak obawiam się o społeczność, która w dalszym ciągu z telefonów z Windows korzysta.