45

Microsoft wykłada karty w programie Insider. Te nowości zobaczycie w Windows 10 Creators Update

Creators Update dla Windows 10 ma zostać zaprezentowany już tej wiosny, a Microsoft wraz z początkiem roku rozpoczyna odkrywanie kart, jeżeli chodzi o nowości w nowej wersji systemu. Wygląda na to, że oprócz zapowiedzianych już funkcji skierowanych do profesjonalistów, znajdzie się sporo usprawnień w interfejsie okienek, a także w działaniu systemu. Nowa kompilacja w programie Windows Insider zawiera w sobie kilka ważnych nowości - te zaś ostatecznie zostaną zaimplementowane do kolejnej większej aktualizacji.

Kompilacja oznaczona numerem 15002 została rozesłana do użytkowników programu Insider. Ci, którzy korzystają z przeglądarki Microsoft Edge ucieszą się – został zaprezentowany zupełnie nowy widok podglądu dla otwartych kart. Od Creators Update, przeglądarka będzie prezentowała podgląd w wysuwanym, przesuwnym menu – całkiem przydatne szczególnie w kontekście wykorzystania ekranu dotykowego.

windows

Ale to nie wszystko, program będzie pozwalał na zapisanie oraz przywrócenie kart, na przykład po restarcie komputera. Od strony bezpieczeństwa przeglądarki bardzo ważnym będzie domyślne blokowanie niezaufanych treści Flash przez Microsoft Edge. Ponadto, dzięki informacjom o płatnościach zgromadzonych w kontach Microsoft będzie można w prosty sposób zapłacić za zakupy w Internecie. Tak, do przeglądarki zostanie dodany Microsoft Wallet.

Korzystasz z f.lux w Windows 10? Od Creators Update nie będziesz już musiał

Microsoft postanowił wdrożyć do swojego systemu rozwiązanie znane m. in. z programów f.lux, czy też z Night Shift w iOS. Mowa o mechanizmie redukującym światło niebieskie podczas korzystania z wyświetlacza komputera. Bardzo ważne m. in. dla grafików będą rozszerzone opcje systemu pozwalające na zmianę DPI oraz rozdzielczości roboczej.

windows

Kiedy zmiany w ramach projektu Neon?

Wśród pomniejszych zmian znalazł się „zielony ekran śmierci”, który zastępuje ekran STOP znany z konsumenckich wersji Windows. Microsoft w swojej notce blogowej prezentuje inne, mniej istotne poprawki w interfejsie użytkownika. Nieobecne są jak na razie wcześniej zapowiedziane zmiany w interfejsie, będące w obrębie projektu Neon.

W kolejnym miesiącu Microsoft będzie wchodził w finalną fazę przygotowania większej aktualizacji dla systemu i wtedy będzie można się spodziewać pierwszych prób giganta zaskoczenia nas odświeżoną wizją Windows. Co ciekawe, projekt Neon nie spotkał się z przychylnością internautów, którzy zobaczyli możliwy kształt obszaru roboczego po dosyć sporej przemianie. Dla giganta to powinna być przestroga, by wszelkie zmiany wprowadzał bardzo ostrożnie – przebudowanie Windows w czasach „ósemki” skończyło się całkiem sporą klapą.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców.

  • Grochu

    „Co ciekawe, projekt Neon nie spotkał się z przychylnością internautów”

    Dziwne, bo osobiście spotkałem się (zarówno na rodzimych portalach technologicznych, jak i zagranicznych) z odmiennymi reakcjami, przy czym przeważały jednak te pozytywne. Sam osobiście również zaliczam zaprezentowane zmiany na plus, choć wymagałyby one pewnych poprawek.

    „Dla giganta to powinna być przestroga, by wszelkie zmiany wprowadzał bardzo ostrożnie”

    Bo taka to już niesprawiedliwość, że jak Microsoft decyduje się na wielkie zmiany to jest powszechne kręcenie nosem i niezadowolenie, nawet jeżeli te zmiany po przetestowaniu okazują się dobre (wstążka w MS Office czy kafelki w mobilnych Windowsach), ale takie Apple gdy tylko dokonało sporej zmiany w interfejsie to orgazmom nie było końca.

    • Magnum44pl

      MS też jako pierwszy wprowadził flat design. I dostał za to cęgi. Ale jak Gugle wymyśliło Material Design albo Apple spłaszczyło swój system, to już była innowacja :)

    • johny

      Popatrz sobie na różnicę między Windows 7 a Windows 8, a potem popatrz sobie różnicę między Android 4 a Android 5, a na końcu odstaw prochy. Szkodzą ci coraz bardziej.

    • Kamil Miler

      mnie tam się podoba nowy windows ….czarne mroczne ikonki zajebiste

    • bit

      bardziej by pasowało porównywać androida 2 z piątką. 4 do 5 ma się jak 8 do 8.1

    • Dlaczego? Zmiany wprowadzane stopniowo nie przeszkadzają userom jak dramatyczne zmiany. Nikt nie przeskakiwał z Andka 2.0 od razu na 5.0 tymczasem użytkownicy Windowsa po prostu obudzili się pewnego pięknego dnia z totalnie nowym i niezrozumiałym systemem na swoich komputerach. W10 też dużo zmieniał, w dodatku wybitnie łatwo było zainstlować go niechcący.

    • Magnum44pl

      Szczerze? Wygląd Androida 4.3 mi najbardziej odpowiadał. Im wyższa wersja, tym gorzej (moim zdaniem). A co do Windows’a, to najbardziej mi leżał wygląd Windows 2000 :P

    • johny

      Oj biedny ten Microsoft, wszyscy się na niego uwzięli.

      A tak poważnie, to jeśli Windows 8 był wg ciebie spójny i dobrze przemyślany, to należy ci tylko współczuć. To już 3 stadium rozwoju schizofrenii.

      Apple nigdy nie wywracało wszystkiego do góry nogami, Google też nie.
      Android 5 z material design organizacyjnie nie różni się od Androida 4. Zmiany są kosmetyczne, ewolucyjne i nie wymagają zmiany przyzwyczajeń.

      Dla mnie przejście z Androida 4 na 5 było czymś naturalnym, natomiast z Windowsa 7 na 8 to tak jakby mnie ktoś z miasta do dżungli deportował i powiedział: „żyj jak żyłeś, nic się nie zmieniło, to tylko kwestia przyzwyczajeń”.

    • zeb

      Androida nazywasz patrząc na Windows „systemem” Żartowniś jesteś.

    • johny

      Tak, za to patrząc na ciebie nie używam słowa człowiek. Owca microsoftu lub ich wytresowana małpa – to właściwe określenie.

      PS. Dostajesz za te komentarze jakieś pieniądze od microsoftu ?

    • Grochu

      „A tak poważnie, to jeśli Windows 8 był wg ciebie spójny i dobrze przemyślany, to należy ci tylko współczuć.”

      Jeżeli widzisz gdzieś w moim komentarzu pochwały dla Win8 to tobie należy współczuć. Schizofrenia chyba właśnie polega na widzeniu rzeczy, których nie ma. Jak w twoim przypadku.

      Kafelkowy interfejs bardzo dobrze spisywał się na telefonach, co przyznałem, ale w przypadku W8 jego implementacja była zbyt pochopna i nieprzemyślana. Dopiero W10 robi to w miarę przyzwoicie, ale nadal zachowuje sporo niespójności w interfejsie. Ale to mnie nie dziwi skoro przy każdej próbie jego ujednolicenia wyskakuje grono niezadowolonych dinozaurów, które w swym ograniczeniu umysłowym, odmawiają nauki obsługi czegoś nowego.

    • johny

      „Ale to mnie nie dziwi skoro przy każdej próbie jego ujednolicenia wyskakuje grono niezadowolonych dinozaurów, które w swym ograniczeniu umysłowym, odmawiają nauki obsługi czegoś nowego.”

      Te dinozaury odmawiały Windowsa 8. Natomiast Windows 10 to już sami nie wiedzą w czym ma być.
      Nie bardzo wiadomo czym mają być te aplikacje metro, uniwersalne, itp ani w jakim celu zostały stworzone.

    • Wiesław Juskowiak

      Był przemyślany. Windows RT, bo tablet to nie telefon ani nie komputer. Poza tym nie było Atomów (których nadal nie jestem zwolennikiem) ani seriii M, która jest świetna. Całość upadła przez „developers, developers, developers!!!” ;)

      A sam Windows 8? Kafle dla przeciętnego użytkownika. Oferował interfejs z telefonów. Proste czytelne kafle z większością rzeczy używanych przez casuali. Facebook, pogoda, wiadomości poczta. Wszystko czytelne i prezentowane na pierwszy rzut oka. Ktoś chciał aplikację Pro? Jest tryb desktop. Stary dobry poczciwy desktop. A, że nie było Menu Start? To akurat byłby dubel. Najgorszą decyzją było podzielenie zakładek na IE Modern i IE oraz poczty. Gdyby nie to, nie miałbym uwag. Gesty, Charm Bar… brawo.

      Dziś na Windows 10 używam trybu tabletowego. Więc tak, wystarcza mi, ale Windows to mój rozrywkowy, kanapowy, domowy system oparty na M3. Praca to macOs.

    • Nic Ci do tego

      No to polecałbym spróbować pracować na tablecie graficznym. Wystarczy że chwyciłeś piórem okolice rogów i już rozpraszało twoją pracę nagle wysuwające się menu. Nie windows od 8 to totalna porażka. A dziesiątka to już nawet nie dno. Nie chcę nawet pisać o problemach jakie miałem z tym systemem w najnowszej odsłonie. Ale po rocznej aktualizacji wróciłem do macOS. I chyba już tak pozostanie. Ale zaczekam co jeszcze Tim zepsuje, nim powiem nigdy więcej Windowsa.

    • zakius

      wstążka zabiła MSO

    • zeb

      Jakoś na rynku tego nie widać? Według jakich danych tak twierdzisz?

    • zakius

      według wygody użytkowania

    • Grochu

      A ja twierdzę, że wygoda znacznie wzrosła. Teraz zamiast pierdyliarda ikonek w jednym miejscu masz to logicznie posegregowane w zakładkach, na dodatek z czytelnymi podpisami. Do tego w każdej chwili można wstążkę zminimalizować i zyskać na miejscu roboczym.

      No i tak bardzo wstążka zabiła MSO, że nadal to niekwestionowany lider wśród oprogramowania biurowego. Ba, nawet w takim LibreOffice, dotychczasowym bezwstążkowym bastionie dla dinozaurów, które wolały tuptać nóżką z fochem zamiast dać szansę nowym rozwiązaniom i spróbować się ich nauczyć, postanowiono zaimplementować wstążkę jako jeden z interfejsów do wyboru.

    • zakius

      popatrz, organizacja robiąca to za darmo potrafi dać wybór i umożliwić wygodną pracę nie tylko dzieciom Apple (ale specjalnie dla nich chcą zapewnić ikonki 128×128 miej czytelne od starych16x16)
      nowe rozwiązania nie zawsze są lepsze
      i wstążka zdecydowanie jest jednym z tych nieudanych

    • Grochu

      „(ale specjalnie dla nich chcą zapewnić ikonki 128×128 miej czytelne od starych16x16)”

      Przede wszystkim zacznijmy od tego, że ikony (jak zresztą reszta interfejsu) w LO są w ogóle mniej czytelne i intuicyjne. Nic dziwnego, że postanowili je pogrupować i opisać jak w MSO :]

      Sam należałem do anty-wstążkowego bastionu, a wystarczył rok obcowania z nią, bym nie wyobrażał sobie powrotu. Możliwość jej łatwego wywołania i zminimalizowania, logiczne pogrupowanie funkcji- no, ale przeciwnicy są przeciwni wszelkiemu postępowi. Bo tak :) Mają swoje przyzwyczajenia i prędzej wyrzucą komputer do śmietnika niż spróbują czegoś nowego :)

    • zakius

      wiesz co, jak potrzebuję coś napisać to wolę napisać, niż siedzieć i uczyć się wstążki, nowych plastelinowych ikonek i w której grupie jest która

    • Szczepan

      Czyli całych 15 minut ci szkoda? Więcej zmarnowałeś pisząc te komentarze.

    • Krzepki Harry

      Kiedyś o tym dyskutowaliśmy, po prostu jesteś przyzwyczajony do starego rozwiązania, a stary pies nie lubi uczyć się nowych sztuczek – bez urazy ;) Wygoda obiektywnie rzecz biorąc zdecydowanie wzrosła, ale lata praktyki wyrobiły w Tobie przyzwyczajenia których nie chcesz porzucić. Warto, żebyś o tym pamiętał i nie wygłaszał osobistych opinii jako kategorycznych stwierdzeń natury ogólnej ;)

    • zakius

      nie lata praktyki, bi piszę w tym kilka stron rocznie
      ale po prostu w office 2000 jak coś chciałem zrobić to po prostu było w menu ładnie podpisane
      obecnie?
      klikaj sobie po kategoriach na wstążce i zgaduj gdzie to upchnęli

    • Krzepki Harry

      Heh, a ja używam Worda z wstążką właściwie codziennie, choć przyznaję że żadnym pro-userem nie jestem.
      Dla mnie jest to rozwiązanie wygodne i logiczne, poszczególne funkcje pogrupowane według głównych czynności czy zadań. Większość opcji podpisana, ikona + podpis dają szybką informację do czego dana funkcja służy, z wyjątkiem tak oczywistych hieroglifów jak indeks górny czy wyśrodkowanie tekstu. Logiczne i wygodne. W starym Wordzie, na ile go jeszcze pamiętam, trzeba było właściwie wcześniej się nauczyć gdzie co można znaleźć i trzeba było CZYTAĆ opisy poszczególnych opcji z rozwijanego menu, bo ikonki również były, ale malutkie i tylko przy części opcji. Biegłości można było nabrać właściwie dużo Worda używając i po prostu ucząc się gdzie co jest. Wygodne to nie było, ale oczywiście radziłem sobie wystarczająco dobrze. Jak się człowiek nauczył to już było z górki. Tak to dzisiaj pamiętam, choć czas mógł nieco wykrzywić wspomnienie ;)

    • zakius

      te stare ikonki mówiły więcej niż nowe, a do tego wszystko było na jednym ekranie, a nie w grupach poukrywane
      to znacząco ułatwiało życie
      mam (albo miałem, nie jestem pewien) o365
      dwa razy próbowałem go użyć
      dwa razy skończyło się na tym, że ściągnąłem libre, bo po prostu było szybciej
      jasne, że jak ktoś chce zaawansowanych funkcji to MSO mu je zapewni
      jasne, że jak ktoś używa codziennie to po jakimś czasie się przyzwyczai
      ale lepiej mieć jeden ekran przycisków, pogrupowanych w jakiś sposób, ale widocznych wszystkich na raz, niż za każdym razem klikać w jakąś kartę, by się do potrzebnej funkcji dostać

    • Krzepki Harry

      Nie wiem jak prymitywna/prosta i mała ikonka może być bardziej czytelna od takiej samej ikonki tylko większej i w wyższej rozdzielczości…
      Nie przypominam sobie by w starym Wordzie wszystkie przyciski były widoczne na jednym ekranie, jak pamiętam masa opcji była poukrywana w menu, które trzeba było kliknąć/rozwinąć, wczytać się, najechać myszą, rozwinąć dalej…Gdzie te przyciski wszystkie na jednym ekranie?
      W Wordzie ze wstążką na pasek szybkiego dostępu można wyciągnąć sobie w ciul opcji w postaci małych ikonek, na główny ekran, jak ktoś lubi. Na dobrą sprawę możesz mieć na jednym głównym ekranie wszystkie opcje które masz w starym Wordzie i do tego wiele innych, jeżeli masz taką potrzebę (a które wcześniej były ukryte w rozwijanym menu, nie wiem czy można było je wyciągnąć do postaci ikonki, nie pamiętam). Twój argument, że trzeba ileś tam klikać by się dostać do jakiejś opcji jest kompletnie chybiony. Wystarczy jeden klik, tyle że trzeba sobie jednorazowo wyciągnąć daną opcję na pasek szybkiego dostępu. Na moim monitorze mieści się takich ikonek kilkadziesiąt, chyba wystarczająco by ustawić Worda „pod siebie”, pod swój styl pracy i potrzeby.

    • zakius

      no może, jeśli jest lepiej przemyślana
      po prostu
      jak ktoś nie używa go codziennie to zdecydowanie stary był lepszy

    • Krzepki Harry

      Jakbyś mi to dał na przykładzie to może bym zrozumiał… ale rozumiem że na potrzeby tej rozmowy Ci się nie chce szukać :]
      Zgrabnie przemilczałeś natomiast mój argument wyciągnięcia wszystkich potrzebnych ikon na ekran główny… ;)

    • zakius

      jakbym miał to robić za każdym razem, gdy mam coś napisać…
      mam taki zwyczaj, że jak czegoś przez miesiąc nie używałem to znika z kompa, wraz ze wszystkimi ustawieniami i innym syfem (ok, czasem do 3, zależy jak często mi się chce)

    • Jerzy Koza

      Raczej dzięki wstążce MsOffice stał się przyjaźniejszy dla niezaawansowanego użytkownika, a bardziej pro tracą tylko czas na dodatkowy klik.

    • Jak ktoś jest Pro to sobie poustawia wstążki po swojemu. Umiejętność organizacji miejsca pracy to jeden z czynników bycia zawodowcem ;)

    • Jerzy Koza

      Na takim libre office można sobie zostawić tylko niezbędne nam funkcje i to w formie pojedynczych przycisków i to w jednym paseczku. Ale jak mam szukać bardziej zaawansowanych opcji w darmowych pakietach biurowych, to szlag mnie trafia i żałuję, że akurat na tym komputerze nie mam Ms office. Po prostu MS office domyślnie jest porządek, a w darmowych bajzel. Ale na szczęście wszystko da się ustawić pod siebie.

    • Marek Żelichowski

      bardziej pro po za tym zna skróty klawiszowe na 99% używanych przez siebie funkcji :)

    • johny

      Wg danych z twojego szpitala psychiatrycznego. Pierdolnięty trolu z microsoftu.

    • drk

      Ciekawy jestem czy przyjdzie taki czas w kapitalizmie, gdzie wielkie firmy, znane każdemu zaczną upadać TYLKO dlatego, że ludzie przestali LUBIĆ markę (bez względu na to, co produkuje). Bo mam wrażenie, że już tak jest, (jak kolega napisał), że jak Microsoft to źle, a jak ktoś inny to orgazmus. Chyba trochę tak jest z Lumią, choć wiem, że będziecie mieli inne zdanie ;)

  • Internauci narzekali na XYZ. Też mi nowość, przecież większość to nałogowe marudy. Moim zdaniem Neon wyglada super i świeżo.

    • Skarpet

      Również uważam, że wygląda nieźle. Trochę tylko boli to, że górna belka będzie taka wielka (chociaż wszystko jeszcze może ulec zmianie), na 13″ laptopie każda odrobina miejsca jest na wagę złota. Mogliby dodać więcej ustawień zasilania :)

    • Gun’s

      Jeśli faktycznie cały interface zostanie dostosowany do założeń projektu „Neon”, w mojej opinii Windows 10 stanie się jednym z najładniejszych systemów operacyjnych klasy PC w historii.

  • A ja poczekam na aktualizacje w WU i finalną wersję win10 więc na tym skończę :)

  • Adrian Widerski

    „Co ciekawe, projekt Neon nie spotkał się z przychylnością internautów”

    Chyba w alternatywnym wszechświecie. Komu bym Neona nie pokazał, bardzo się podoba. Osobiście uważam, że jest w nim trochę do poprawy, ale już teraz projekt wygląda bardzo obiecująco :)

  • Member Berries

    „program będzie pozwalał na zapisanie oraz przywrócenie kart, na przykład po restarcie komputera”

    Serio? Przecież u konkurencji takie coś jest od dawna… to właściwie podstawa:)

  • [828586]

    Ja mam nadzieje ze wszystkie ce „cudowne” nowe funkcje będzie można wyłączyć, oraz ze będzie można usunąć wszystkie preinstalowane aplikacje, nic więcej nie oczekuje

    ale naprawdę chciał bym żeby ta „wspaniała” aktualizacja nigdy na mój komputer nie dotarła, udało mi się ujarzmić 10 nie chce kolejnego @#$

  • „Microsoft postanowił wdrożyć do swojego systemu rozwiązanie znane m. in. z programów f.lux, czy też z Night Shift w iOS. Mowa o mechanizmie redukującym światło niebieskie podczas korzystania z wyświetlacza komputera.”

    Bardzo mądrze, aż dziw bierze, że nie wpadli na to wcześniej. No ale nie ma co marudzić – ważne, że wpadli w ogóle. A to, że Neon nie spotkał się przychylnością Internautów – no cóż… Z doświadczenia wiemy, że znaczna większość użytkowników Windowsa bardzo nie lubi jakichkolwiek zmian – „bo nauczyli i przyzwyczaili się już tak”.
    Nie każdy lubi zmieniać przyzwyczajenia, wychodzić z utartych schematów i uczyć się czegoś :)