windows 10 logo
71

Microsoft: Windows 10 jest coraz lepszy. Podaje jeden, ważny dowód

Windows 10 to zdecydowanie najważniejszy system operacyjny giganta w historii. To właśnie od tej wersji rozpoczęto przejście od standardowego modelu dystrybucyjnego aż po "Windows as a Service". Mało tego, produkt cały czas ewoluuje i jeżeli mówimy o Windows 10, należy być precyzyjnym w kwestii jego wersji. Bo przecież jeszcze dwa lata temu był to zupełnie inny OS.

Tymczasem Microsoft chwali się tym, iż mimo faktu, iż liczba użytkowników cały czas rośnie, to ilość zapytać do zespołu technicznego oferującego wsparcie maleje. Według giganta można to skorelować z faktem, iż Windows 10 cały czas staje się coraz bardziej niezawodny oraz bezpieczny. Mało tego, liczne usprawnienia powodują, że system operacyjny jest raczej przyjazny dla baterii zainstalowanych w przenośnych komputerach – jednak to wcale nie jest reguła. Z moich obserwacji wynika, że niestety tylko garstka laptopów może się pochwalić bardzo dobrym czasem pracy na jednym cyklu ładowania. Reszta? Cóż, dla mnie nie są to wartości akceptowalne.

windows 10 - ilość użytkowników windowsa 10

Czy system Windows 10 sprawia problemy? Powiem szczerze, że mnie poważniejsze wpadki Microsoftu raczyły omijać. Właściwie na tylko jednej maszynie doświadczyłem sytuacji, w której aktualizacja uszkodziła system operacyjny, ale wszystko udało się naprawić w 15 minut. Nie było to na tyle dolegliwe, żeby móc tutaj mówić o jakiejś wpadce.

Ale Windows 10 ma pewne problemy, o których trzeba powiedzieć

Microsoft oczywiście może (a nawet musi) chwalić swoje oprogramowanie. Należy oddać firmie to, że stworzyła zdecydowanie najlepszy system operacyjny w swojej historii – nie chcę go porównywać do innych propozycji na rynku, bo zwyczajnie nie będzie mieć to sensu. Natomiast, zestawiając go już z innymi wersjami widać postęp.

Nie uchroniło to jednak Microsoftu przed problemami, które wprost wynikają z tego, że Windows jest po prostu Windowsem. Psujące się aktualizacje to oczywiście konsekwencja faktu, iż oprogramowanie z Redmond musi działać na wszystkich komputerach – niezależnie od konfiguracji (oczywiście, również bez przesady). Stosuje się zatem różne sztuczki programistyczne po to, aby obsłużyć jak najszerszy zakres wykorzystywanego sprzętu, stosuje się uniwersalne sterowniki i tak dalej. Jednak w niektórych przypadkach jest to w stanie wywołać naprawdę nieprzyjemne sytuacje.

Druga sprawa to bezpieczeństwo. Ostatnio wypłynęło spraw na temat 0-dayów, licznych podatności Windows. Czy należy się tym szczególnie martwić? Według mnie nie. Co by się nie działo na rynku komputerów, Windows w dalszym ciągu jest niesamowicie popularny i to właśnie tutaj będą trwać intensywne poszukiwania podatności, oczywiście organizowane nie tylko przez ekspertów ds. bezpieczeństwa, ale również cyberprzestępców. Windows płaci sporą cenę głównie za to, że jest popularny i wymaga się od niego pełnej uniwersalności.