38

Koniec z nachalnymi aktualizacjami w Windows 10. Będziecie ucieszeni

Windows się zaktualizował. Dla jednych jest to naturalna kolej rzeczy - pojawiło się uaktualnienie, komputer wykonał operację i tyle. Dla niektórych natomiast to istny dramat. Windows 10 natomiast miał brzydki zwyczaj rozpoczynania procesu wtedy, kiedy nam to nie pasowało. Od Creators Update takie sytuacje już się nie wydarzą.

Wyobraźcie sobie tylko. Prowadzicie arcyważną prezentację, podczas której wszystko musi pójść tak, jak trzeba. I do pewnego czasu tak jest. Macie świetne przygotowanie merytoryczne. Plik z prezentacją został wymuskany do granic Waszych możliwości. Publiczność wprost pieje z zachwytu, a szef już odlicza pieniądze z budżetu na podwyżkę. Co się dzieje w chwilę potem? Windows 10 uznaje, że czas się zaktualizować i daje Wam kilkanaście minut na zapisanie wyników Waszej pracy. W niektórych przypadkach to stanowczo za mało.

Dlatego Microsoft idzie po rozum do głowy

Microsoft w związku z licznymi skargami użytkowników na specyfikę działania mechanizmu aktualizacji systemu, postanowił wdrożyć zmiany, które będą obowiązywać od Creators Update. Co ciekawe, niektórzy zdecydowali się nawet pozwać firmę (i uwaga, uwaga – wygrać!) za te niedogodności, co raczej pozytywnie wpłynęło na postawę Microsoftu.

Windows 10

W Windows Update możliwe będzie sprawdzenie, czy nasze urządzenie jest aktualne. Dodatkowo, jeżeli pojawi się oczekująca aktualizacja, będziemy mogli wybrać, w jakim czasie powinien się odbyć proces uaktualniania urządzenia. Przy okazji, jeżeli nie interesuje nas wybranie dogodnego terminu, możemy ją odroczyć o trzy dni. I teraz najważniejsza informacja – po trzech dniach będziemy mogli zrobić dokładnie to samo. Zmiana idzie w parze również z jeszcze precyzyjniejszymi ustawieniami tzw. „aktywnych godzin”, w trakcie których system na pewno nie zostanie zaktualizowany.

Zmiana ta pozytywnie wpłynie również na możliwe negatywne skutki rozesłania aktualizacji. Dzięki możliwości bezwzględnego odroczenia niektórych uaktualnień, użytkownicy będą w stanie czasowo ominąć konieczność zainstalowania wadliwych paczek poprawek. Wielokrotnie zdarzało się, że niektóre aktualizacje zwyczajnie psuły pewne funkcje systemu Windows, albo – w najgorszym przypadku – unieruchamiały całe maszyny.

Można poczytywać ten krok jako swoiste przyznanie się do błędu przez Microsoft i zapewne tak jest. Natomiast ta zmiana była potrzebna. Również przez wadliwą politykę aktualizacyjną, Windows 10 zebrał sporo cięgów od niezadowolonych użytkowników, którym wraz z nową wersją systemu zabrano możliwość wybrania uaktualnień do zainstalowania. Jak pokazały wpadki Microsoftu z wadliwymi poprawkami, użytkownicy jak najbardziej mieli rację. W pewnym momencie, aktualizacje nie dały się odroczyć, co albo mogło zirytować użytkowników, albo nawet doprowadzić do awarii na ich urządzeniach. Dzięki tej zmianie, Windows 10 będzie jeszcze dojrzalszym systemem. Wprowadzona zmiana jest również świetnym kompromisem między chęcią giganta utrzymania jednolitości wersji na wszystkich maszynach, a wygodą użytkowników.

  • Meh, a ja lubiłem mieć takie zaskoczenie

  • Hiwatari

    A czy nie lepiej by było, gdyby było jak w Windows 7/8/8.1, że mogę sobie zaznaczyć, bądź odhaczyć co chcę zainstalować, a co nie? Czego zawsze wszystko robi sie pod górę? Po co tworzyć problemy i szukać na siłę ich rozwiązania, skoro można było zwyczajnie zostawić tak jak było wcześniej?

    • Każdy ma te same aktualizacja = mniejsza fragmentacja. A za tym idzie większa kontrola nad jakością samego systemu.
      Nie ma co się cieszyć na zapas z newsa z notki wyżej bo na 100% nie będzie można odroczyć aktualizacji w nieskończoność.

    • qwerty

      Odznaczasz sobie jakąś aktualizację, nie zainstalowała się. Za jakiś czas wychodzi inna aktualizacja, która wymaga tej, której nie zainstalowałeś. I dzieją się dziwne rzeczy… Dlatego system powinien do pewnej chwili czasowej być w pełni zaktualizowany (albo wcale). Nie sposób przewidzieć i przetestować wszystkich kombinacji aktualizacji/sprzętu. Dlatego w pełni rozumiem decyzję MS o wyłączeniu możliwości wyboru aktualizacji.

    • BloodMan

      A wyłączył też wszystkie możliwe kombinacje sprzętowe?
      Nie. Więc nic nie zrobił oprócz wkurzania ludzi.

    • qwerty2

      Nie wyłączył sprzętu, bo tu jest zbyt duże ryzyko odejścia klientów. Z aktualizacjami ryzyko jest dużo mniejsze, a wręcz minimalne.

  • gom1

    Zmiana idzie w parze również z jeszcze precyzyjniejszymi ustawieniami tzw. „aktywnych godzin”, w trakcie których system na pewno nie zostanie zaktualizowany

    Da się ustawić 6-23?

    • Konrad Uroda-Darłak

      Na najnowszym Insiderze jak najbardziej – przedział czasowy to maksymalnie 18 godzin.

    • zakius

      to pozostawia jeszcze 6, słabo

    • gom1

      Nie no, mnie już urządza, ale faktycznie najlepsza byłaby piękna dowolność.

    • zakius

      stanowisko pracy na dwie zmiany urządza, ale mój domowy komp potrafi być w użyciu od 6 jak i do 4, nie wspominając o pozostawieniu bez nadzoru z jakimś zadaniem
      no ale, ja umiem wyłączyć aktualizacje więc nie płaczę

    • Konrad Uroda-Darłak

      Pretensje już nie do mnie :P

  • Pseudodrummer

    Nie ma się co podniecać,windows niedługo będzie usługą,abonament w chmurze,i aktualizacje nie będą nikogo gnębić

  • Digins

    „Będziecie ucieszeni”

    To jest analfabetyzm, takie mamy teraz „dziennikarskie” pokolenie.

    • Digins

      Gdyby jednak ktoś jeszcze miał wątpliwości – Jestem bardzo ucieszony, że Microsoft tak postąpił.

  • Prehistoria

    Windows…. Pieśń historii… Przeszłość, która już niedługo nie będzie nikogo interesować. Windows do starych programów będzie w chmurze i to tyle ile go zobaczymy

    • Adrian Widerski

      To jeszcze poproszę na priv numery totka na jutro

  • ARTEK

    Polecam wszystkim w miarę możliwości zapoznanie się ze sposobem aktualizacji systemu Linuks np Ubuntu lub Mint. Tam mogę wybrać porę aktualizacji i co chcę aktualizować. Tam nie trzeba restartować kompa po aktualizacji i nie zaskoczy mnie przy wyłączeniu aktualizacja trwająca pół godziny. Windowsa 7 używam w pracy bo cała korporacja na niej pracuje i w domu czasem Windowsa 10 jako tester i bardzo mnie te aktualizacje irytują a jak przesiadam się na Linuksa to o tym zapominam.

    • kofeina

      Jeśli używasz w domu Windowsa tylko czasem, to te aktualizacje faktycznie odczuwasz że wzmożoną siłą. W użytkowaniu codziennym odczuwa się to inaczej.

  • Jan Kwiatkowski

    „i do pewnego czasu tak jest” po jakiemu to jest napisane panie redaktorze?

    • kofeina

      Po swojemu 😉

  • Nero657

    Aktywne godziny są już przecież od ponad pół roku albo i dłużej. Nigdy nie miałem żadnych problemów z aktualizacją i nie rozumiem jak ludzie do takich sytuacji doprowadzali. Tego komunikatu wyżej nigdy w życiu na oczy nie widziałem. Żadna aktualizacja nie chciała się wykonać wtedy kiedy korzystałem z komputera, żadna też mi nigdy nic nie zepsuła. Ja w ogóle o aktualizacjach dowiaduje się tylko od antywirusa, który mówi że są już gotowe do pobrania aktualizacje systemu Windows (sam Windows 10 nigdy mnie nie poinformował o aktualizacji ani nie wykonał jej bez mojej wiedzy w trakcie używania przeze mnie komputera).

    • Przemek

      Kurde, już myślałem że jestem w tym osamotniony

  • Przemek

    poza tym że w opcjach ustawiało się preferowane godziny instalacji to rzeczywiście zaskoczyłaby mnie aktualizacja na „za 5 12”

  • zac

    przestalem czytac spidersweb i teraz przestaje czytac was. Z ta reklama Horizon to polecieliscie po calej bandzie. Tego gowna nigdzie nie mozna wylaczyc. szkoda ze upadliscie tak nisko

    • Przemek

      Ona zasłania nawet inne reklamy :)

    • Tom

      Sony ma dobry dział marketingu :P We wszelkich MediaMarktach i innych Saturnach widać nacisk sprzedawców na produkty Sony.

    • kofeina

      Spróbuj kiedyś pogadać z promotorem Sony w takim markecie – oni naprawdę wierzą, że Sony ma najlepszy sprzęt w każdej kategorii. A jeśli tak nie jest, to prawdopodobnie jest ich ostatnia akcja ;)

  • Damian

    W10 Home ta zmiana też dotyczy czy tylko Pro?

  • YY

    Gdyby aktualizacje nie psuły, zamiast pomagać, to ludzie chętnie by je instalowali

    • armv7taskforce

      i nie restartowały komputera na chama…. :)

  • KowalewskiRecenzje

    Ja tam na aktualizacje nie narzekam na aktualizacje, powiem więcej nawet bardzo sie z nich cieszę. Regularnie aktualizuje mojego smartfona s7 edge oraz laptopa chyba lenov. Jestem na emeryturze, mam czas na takie rzeczy 😎

  • A na wykrywanie odpalonej pełnoekranowej aplikacji (filmu, prezentacji, gry) i powstrzymywanie się od działania do czasu jej wyłączenia już wpadli?

  • Nie mam problemu z aktualizacjami z WU i jak tylko są to wszystko z automatu pobieram – instaluje :)
    ps.
    Śmiać mi się tylko chce z tych wiecznych malkontentów maruderów z gimbazy którym ciągle coś się psuje i hejtują MS zamiast zapisać się do psychiatry lub może najlepiej aby nie używali nic od MS bo jak ich prąd porazi albo spadnie deszcz to też będzie wina win10 i MS :D

    • armv7taskforce

      dziecko…. bo Ty w życiu nie pracowałeś…. dlatego Ci windows odpowiada….

  • Mateusz Wojtkiewicz

    Pracujesz. Wiele otwartych programów. Myślisz – pójdę sobie po coś do picia. Wracasz za 5 minut a tam restart bo Win10 postanowił się uaktualnić i cała twoja praca w pizdu.

  • Kat

    Kiedyś miałem niebieski ekran teraz mam czarny.aktualizacja spieprzyla mi komputer.nie wiem dokladnie co ale nic nie reaguje