windows 10 logo
92

Microsoft znowu popsuł Windows 10. Co się stało tym razem?

Ach te aktualizacje... model dystrybuowania uaktualnień dla systemu Windows 10 jest obarczony pewnymi niedoskonałościami, które wynikają m. in. z tego, że Microsoft musi zaopatrzyć wszystkie uprawnione do korzystania z systemu maszyny w odpowiednie aktualizacje, które nie tylko wprowadzą coś nowego (lub wdrożą poprawki), lecz także po prostu będą działać. To nie zawsze niestety da się zrobić.

Po serii wpadek z niedziałającymi kamerkami, czy też ubitymi instalacjami systemu operacyjnego, Microsoft zaliczał regularnie pomniejsze potknięcia w działaniu mechanizmu Windows Update oraz towarzyszących mu usług. Okazuje się, że niedawna zbiorcza aktualizacja dla Windows 10 Creators Update w niektórych maszynach doprowadzała do tego, że sprzęty napotykały na krytyczny błąd systemu operacyjnego (BSOD), który oczywiście bezwarunkowo kończył pracę oprogramowania i doprowadzał do jego zrestartowania. Microsoft milczał odnośnie tej sprawy dosyć długo, bo kilka dni. W tym czasie użytkownicy zdążyli przeprowadzić swoje analizy i szybko wykryto, iż problem dotyczy uaktualnienia KB4041676 przekazanego do klientów w ramach Patch Tuesday. Warto nadmienić, że nie wszystkie maszyny wykazywały podatność na ten błąd. Wkrótce okazało się, że jedynie pewna, konkretna grupa komputerów borykała się z BSOD-ami z powodu wadliwej aktualizacji.

BSOD

Problem dotyczył małej grupy urządzeń

Wewnętrzne śledztwo Microsoftu wykazało, iż problem miał charakter… błędu w trakcie publikowania aktualizacji w kanałach. Okazuje się jednak, że wystąpił on masowo przede wszystkim wśród tych maszyn, których działanie jest kluczowe np. w firmach. Wszystkie komputery z Windows 10 na pokładzie, które korzystają z Windows Server Update Services oraz System Center Configuration Manager zostały obdarzone wadliwymi aktualizacjami, które powodowały wprowadzenie maszyny w pętlę ponownych uruchomień. Ci, którzy korzystają ze standardowych kanałów – Windows Update oraz Windows Update for Business mogli spać spokojnie i nie mają się czego obawiać.

Microsoft ostatecznie wyjaśnił, co stało się z maszynami, które wpadły w ciąg ponownych uruchomień i co więcej, dostarczono informacje na temat tego, jak wyprowadzić objęte awarią maszyny z pętli ponownych uruchomień. Redmond oczywiście przeprosiło za wszelkie niedogodności, ale jedno pytanie pozostaje otwarte – czy rzeczywiście warto instalować wszystkie aktualizacje od razu? Cóż, to pytanie pozostawiamy użytkownikom – pewne jest to, że niektóre poprawki bezpieczeństwa naprawdę mogą nam uratować skórę. To w sumie może być kluczowy element rozważań nad polityką uaktualnień, którą wdrożono wraz z systemem Windows 10.

Ale nawet w takich procedurach znajdzie się miejsce na pewne kompromisy. Otóż Microsoft, widząc jakie problemy mogą się tworzyć w trakcie rozprowadzania wadliwych aktualizacji, postanowił nieco poluzować zasady dotyczące odraczania uaktualnień. Dalej nie można tego robić w nieskończoność, ale za to jest to możliwe znacznie dłużej. To może spowodować, że użytkownik komputera uniknie zainstalowania wadliwej aktualizacji i doczeka do pobrania oraz zainstalowania już naprawionej wersji.