winamp w przeglądarce
31

Tęsknicie za Winampem? Pokażę Wam jak uruchomić go w przeglądarce

Ach, Winamp. Chciałbym kiedyś dowiedzieć się, ile czasu ze mną spędziłeś. Ile godzin rezydowałeś na moich komputerach puszczając dla mnie muzykę. Myślałem, że już Cię pogrzebali, tymczasem hobbyści postanowili przenieść Cię na stronę www i dać Ci prawie pełną funkcjonalność.

WinAmp to mój ulubiony odtwarzacz z młodości. Nie ma już jakiejkolwiek racji bytu, jednak moc wspomnień jest tak silna, że trudno o nim zapomnieć. 4 lata temu żegnałem Winampa na łamach Antyweba, a były to jeszcze czasy kiedy streaming w naszym kraju dopiero raczkował. Dziś kompletnie nie wyobrażam sobie już korzystania z oddzielnego odtwarzacza – wszystko, czego potrzebuję dostarcza mi Spotify. Usługi używam od polskiego startu i nie czuję potrzeby przesiadki. Jeśli nawet zrippuję sobie kupioną płytę, przerzucam ją potem jako pliki lokalne do desktopowej aplikacji, a następnie synchronizuję z telefonem. Wpadłem jednak na pewien ciekawy projekt, który przeniósł klasycznego WinAmpa do skryptu, który można odtworzyć na stronie internetowej. Sprawdziłem więc jak działa.

Winamp 2.9 na stronie

Projekt, o którym mowa to Winamp 2.9 przeniesiony do HTML5 oraz JavaScript i zadziała w przeglądarkach Microsoft Edge, Firefox, Safari i Chrome – Internet Explorer nie jest natomiast wspierany. Oferuje w zasadzie większość rzeczy, jakie potrafiła samodzielna aplikacja. Nie wszystkie niestety działają. Zdekoduje i uruchomi dodatkowe skórki – ale tylko te przeznaczone do wersji 2.9. MMD3 w pliku z rozszerzeniem wal, przeznaczonego do Winampa 5 nie udało mi się załadować. Działa natomiast korektor graficzny.

winamp 2.9 w przeglądarce

Nie udało mi się też uruchomić oscyloskopa i spektrum, czyli dwóch znanych i kochanych wizualizacji. Nie zadziałały mi playlisty, a niezależnie od załadowanego z dysku utworu, Winamp cały czas pokazywał bitrate 128 kbps – nawet przy plikach wav bez kompresji. Niby drobiazg, ale jednak warto zwrócić na niego uwagę.

A jak działa? No działa – czasem lepiej, czasem gorzej. Sprawdzałem projekt na macOS Sierra 10.12.06 w najnowszym Chromie i Safari. W obu przypadkach zdarzało się, że niektóre pliki mp3 działały idealnie, innym razem zaliczały drobne przycinki psujące trochę frajdę ze słuchania muzyki.

Czy warto z niego skorzystać?

W ramach ciekawostki i szybkiego powrotu do przeszłości zdecydowanie tak. Wracają wspomnienia, rozpikselowane skórki mają swój urok. Ale jako odtwarzacz lokalnych plików? Zdecydowanie nie, jest wiele darmowych, lepiej działających rozwiązań. Można uruchomić w ramach ciekawostki i docenić, że komuś chce się robić takie rzeczy. Nic więcej.

Gdybyście przegapili linka z odtwarzaczem – Winamp przez www.

  • Pawel

    Można traktować ten odtwarzacz tylko jako ciekawostkę. Owszem, można odtworzyć muzykę, skorzystać z kilku funkcjonalności, ale to tylko proteza (ale można ją uruchomić niezależnie od systemu operacyjnego). Ale brawa za chęci i włożoną pracę!

    Winamp dla systemu Windows mimo tego, że nie jest formalnie rozwijany. Przypomnę tylko ,że w 2013 roku Winamp i SHOUTcast zostały zakupione przez belgijską firmę Radionomy (Vivendi). Od 4 lat Radionomy nie potrafi (nie chce) skupić się na rozwoju tego bądź co bądź wciąż bardzo popularnego odtwarzacza (istnieje wersja rozwojowa Winamp 5.8, ale dostępna jest tylko dla wybranej grupy testerów – w założeniu z wersji tej usunięto wszelki własnościowy kod i ma to być w pełni darmowa aplikacja… niestety, sprawy utknęły w dziale prawnym oraz z powodu braku developerów.

    Wciąż można pobrać instalator i po prostu używać stabilnej i dobrze działającej ostatniej wersji (wydanej jeszcze przez Nullsoft (AOL)).
    Winamp PL: http://pawelporwisz.pl/winamp/winamp_download.php

    Istnieje również projekt WACUP rozwijany przez btłego developera Winampa.
    https://getwacup.com/community//index.php

    Reasumując. Kto ceni sobie odtwarzanie muzyki z dysku lokalnego może śmiało używać Winampa. To wciąż jeden z najlepszych i najbardziej funkcjonalnych odtwarzaczy na rynku.

    • YY

      Moim zdaniem Winamp był badziewiem jeszcze w czasach swojej świetności…

    • Pawel

      Przedstaw ze 3 argumenty…

    • gom1

      Cierpliwości. Zaraz przyjdzie zakius i Ci powie.

    • YY

      Argument jest jeden. Program był tak przeładowany niepotrzebnymi funkcjami, że samo odtwarzanie muzyki gdzieś się gubiło :P

    • Pawel

      Niepotrzebne to pojęcie względne. Odpowiedzią na twoje problemy są wtyczki i modularna budowa Winampa… ale tego chyba nie ogarniasz, więc wróć do tego czego używasz.

    • YY

      Mnie tam wkurza robienie z programów kombajnów do wszystkiego

    • regoat

      nie był, a jak twoj PC był taką rakietą ze ci się przycinał to instalowało sie wersje lite

    • YY

      AIMP

    • regoat

      Marna kopia

    • YY

      lepsza wersja

  • YY

    Nie, nie tęsknię za Winampem – wolałem AIMP, który nie był taką kobyłą ;)

    • Pawel

      Aha, czyli argumentem jest „kobyła” – kontrargument -> Winamp jest odtwarzaczem modularnym – możesz zainstalować to na co masz ochotę (wszystko dzięki wtyczkom). Poza tym, możesz wybrać wersję Lite.

      AIMP to klon Winampa (bardzo dobry program). Ale to tylko klon…
      Jak to się ładnie mówi „gimby nie znają” :P Niestety, młodzież wychowywana jest na strumieniowaniu (pożyczaniu) muzyki. To pokolenie, do którego nic nie należy… No, ale co kto woli :)

    • Alot

      Uwierz mi, będziesz zdrowszy, jeśli przestaniesz się przejmować ‚gimbami’.
      To jest w przeważającej części wiedzoodporna masa.

    • Legion

      „Niestety, młodzież wychowywana jest na strumieniowaniu (pożyczaniu) muzyki. To pokolenie, do którego nic nie należy”
      No no kiedyś to były czasy. Pirackie mp3 w miernej jakości lub CD z bazaru. Mniej znany artysta? Zapomnij o dostaniu jego płyty. Chcesz odkryć coś nowego? Życzę powodzenia. No i nie zapominaj że płyta którą kupujesz nie jest twoją własnością.

      A AIMP to teraz coś więcej niż klon. Skórki wyglądają milion razy lepiej, ustawienia są logiczniej poukładane, nie próbuje robić wszystkiego na raz łącznie z podawaniem kawy. Chyba że każdy odtwarzacz obsługujący skórki i wtyczki to klon? No i wciąż jest rozwijany a Winamp poszedł na dno. Peszek :)

    • Pawel

      To wszystko prawda co mówisz. Streaming daje nowe możliwości i dostęp do raju :). Ale ma też swoje wady (jak dla mnie konieczność dostępu do internetu, niepewność co do tego czy utwór dzisiaj odgrywany jutro nie zniknie). Niech każdy wybierze co lubi – są tacy, którzy cenią sobie własną, latami gromadzoną bibliotekę utworów, którą zabiorą ze sobą wszędzie… nawet w Bieszczady :P

      Programów takich jak AIMP czy Winamp jest mnóstwo. Każdy znajdzie coś dla siebie. Pisząc o „klonach” miałem na myśli to, że każdy z nich wzorowany był na Winampie właśnie. To Winamp był tym odtwarzaczem, który spopularyzował format mp3.
      Czy skórki w AIMP wyglądają lepiej to kwestia gustu. Silnik renderowania skórek w Winampie i jego struktura pozwala stworzyć dowolną skórkę (niestety, mało kto potrafi ten potencjał dziś wykorzystać). Nie próbuję tutaj nikogo przekonać, że Winamp jest najlepszy – piszę tylko, że to potężny program, który mimo tego, że pozornie umarł, wciąż jest świetnym odtwarzaczem i odpowiednio skonfigurowany może wszystko.

      PS: AIMP to świetny program. Jest stale rozwijany i jest naturalnym następcą Winampa. Jak najbardziej polecam… Artem doskonale rozumie mój sentyment do Winampa (w końcu ponad 10 lat byłem autorem polskiego pliku językowego dla Winampa, mając do dziś dostęp do wydań beta, choćby tego mitycznego Winamp 5.8). Nie przeszkadza mi to jednak w promowaniu jego odtwarzacza (choćby w moim projekcie UFM (http://pawelporwisz.pl/ufm/ufm.php))

    • YY

      No ale kobyła, przeładowana niepotrzebnymi funkcjami. To ma służyć do odtwarzania, a nie konfiguracji :P
      Z resztą podobny argument mam przeciwko przeglądarce Chrome

    • Pawel

      Masz małe potrzeby. Inni mają większe. W tym ambarasie chodzi o to, żeby mieć wybór. Winamp go zapewnia.

    • YY

      i dlatego ja wybierałem inne odtwarzacze :)

  • Anonim

    „Czy warto?”
    Nie. Jest Aimp i Audacious.

  • ja.n.

    „Tęsknicie za Winampem?” – ja go ciągle używam :-)

  • ja.n.
  • Diabell

    Właśnie u mnie leci muzyka z Winampa 2.91, więc… Jakoś nie tęsknię :-D Na szczęście!

    • Pawel

      Wersja 2.91 ma znane luki bezpieczeństwa.
      Warto zainstalować ostatnią wersję 5.666 (build 3516) – przy instalacji wybierasz tylko potrzebne elementy, ustawiasz skórkę klasyczną i gotowe :)

  • Morski Morświn

    Pod linuxem alternatyw winampa od wyboru do koloru..

  • zapadazmrok

    Ripować płytę Pawle? Ja myślałem właśnie że jak przejdę na Spotify to już nie będę musiał ripować. Czy baza jest niewystarczająca?

    • DP

      Baza jest ogromna i dla przeciętnego użytkownika zupełnie wystarczająca, aczkolwiek zdarzają się większe lub mniejsze braki w dyskografiach nawet popularnych artystów, co jest jednym z powodów, dlaczego wciąż trzymam lokalnie swoją kolekcje mp3.

    • zapadazmrok

      Dzięki, zatem też swoich mp3 się nie pozbędę.

  • Darek B.

    spotify jak super by nie byl ze względu na bazę to jest jednak totalny burdel – od kiedy mam spotify już nie wiem co gdzie jest – nie można segregować albumów…nowo zapisane kawalki mieszją się z albumami…masakra to jest…dodawani kazdego utworu do playlist jest męczące.

  • DP

    A ja wciąż trzymam swoją kolekcję ulubionej muzyki lokalnie w mp3, mimo, iż faktycznie słucham jej głównie przez Spotify oraz YT. Dlaczego? Bo to są tylko usługi, które dzisiaj działają, a jutro może już ich nie być na rynku. Muzykę w mp3 (z odpowiednim backupem, bo wiadomo, że dyski lubią płatać figle) będziemy mieli zawsze. Do tego jest ona oczywiście niezależna od dostępu do internetu, możemy ją sobie wrzucić na telefon i nie zżerać pakietu, dowolnie katalogować (na spotify jest jednak bałagan, delikatnie mówiąc) itd. itd. Minie jeszcze wiele lat nim posiadanie lokalnie empetrójek przestanie mieć zupełnie sens.

  • regoat

    oczywiscie najlepszy odtwarzacz od czasów internetu na który sie dzwoniło do TP. Mam jeszcze gdzies schowana instalkę