23

Wikipedia walczy z fake news – pierwszy ban dla tabloidu

Redaktorzy internetowej encyklopedii Wikipedia zdecydowali, że Daily Mail - popularny brytyjski tabloid (posiadający własną stronę internetową) nie będzie już stanowił źródła dla artykułów pojawiających się w Wikipedii. Decyzja społeczności ma związek z wcześniejszymi sygnałami na temat rzetelności Daily Mail - dyskusja na ten temat toczyła się w kręgach redaktorów już od 2015 roku.

Daily Mail według społeczności skupionej wokół Wikipedii nie jest wartościowym źródłem dla artykułów pojawiających się w encyklopedii. Redaktorzy wskazują na to, że zarówno w gazecie, jak i na portalu pojawiają się artykuły wypaczające pierwotny sens przekazu, a ponadto dziennikarze doszukują się niepotrzebnych sensacji. Przy okazji, kuleje warsztat dziennikarski pracowników Daily Mail, którzy według redaktorów Wikipedii bardzo słabo weryfikują fakty. Na mocy tej decyzji, edytorzy Wikipedii mają za zadanie również poszukiwanie alternatywnych źródeł w już istniejących publikacjach, gdzie umieszczono odwołania do Daily Mail.

Decyzja społeczności brytyjskiej Wikipedii może być katalizatorem dla kolejnych banów. Niektórzy komentatorzy podnoszą argument, iż redaktorzy nie są konsekwentni w swoich działaniach – w dalszym ciągu nie ma zakazu na odnoszenie się m. in. do Russia Today, które to realizuje zalecenia Kremla. Niewykluczone zatem, że w przyszłości dyskusji zostaną poddane inne tytuły popularnych czasopism, które mają problemy z rzetelnością oraz bezstronnością.

Z drugiej strony – fake news to nie jest nowy problem

Warto zauważyć, kiedy doszło do ekspansji zainteresowania tym zagadnieniem. Obecnie, w społeczeństwie obserwuje się ogromne niepokoje związane ze światową polityką oraz niezadowoleniem z powodu „nowoczesnego modelu demokracji”. Media nie mają już tylko roli informacyjnej – równie ważna stała się ich opiniotwórczość, a niektórzy dziennikarze stali się osobistościami kojarzonymi z ustalonym sposobem myślenia (podobnie jak i niektóre media – mylnie dzielone na przykład na prawicowe i lewicowe). Dlatego, ze zjawiskiem fake newsów jest trudno walczyć, bo i trudno jest ustalić granicę „działania opinii” i realnego wypaczenia pierwotnej treści informacji.

Walka z fake news może wygenerować również kolejny problem – równie dobrze stać się narzędziem deprecjacji mediów, których linia wydawnicza nie jest zgodna z tym, czym kieruje się władza walcząca o utrzymanie prawomocności systemu. Dlatego też, do tego zagadnienia należy podchodzić bardzo ostrożnie, pamiętając o tym, jak dużą siłą charakteryzują się media.

Niemniej jednak, Wikipedia podjęła dobrą decyzję odnośnie Daily Mail

Jeżeli decyzja Wikipedii związana jest nie tylko z samym profilem działalności Daily Mail, ale także ze zjawiskiem tabloidyzacji mediów, jest to jak najbardziej słuszne posunięcie. Wikipedia jako źródło naukowych informacji musi dbać o ich jakość, a odwołania do tabloidu wcale nie podnoszą jakości umieszczanych w niej treści. Mam jednak nadzieję, że Wikipedia przy okazji wykaże się konsekwencją w swoim działaniu i pochyli się nad innymi tytułami, które mają problem z warsztatem dziennikarskim i dążeniem do sensacji.

Przy okazji tej sytuacji warto jednak dodać, że tabloidyzacja mediów, choć nie jest zjawiskiem dobrym dla dziennikarstwa, jest nieunikniona. Powszechność dostępu do internetu spowodowała, że należy dostosowywać treści do ogółu odbiorców, którzy są nastawieni na „mięso”, które ma za zadanie się sprzedać. Niestety, żyjemy w realiach obowiązujących wszędzie statystyk, klików, które definiują „prestiż” i możliwość zarabiania danego tytułu. A zmiany myślenia w tej kwestii niestety nie widać.

Źródło: Business Insider

  • airhead

    no raczej nie dziwię się :) to jakby cytować Fakt w pracy magisterskiej

    • gosc

      Jak ktoś pisze pracę magisterską o tabloidach to trudno aby faktu nie cytował.

  • mon-pok

    U nas zbanują gazeta.pl i tvn24.pl za kreowanie matrixu.

    • arty

      powinni ale się nie wydarzy, polską wikipedią rządzą najemnicy agory.

    • o nie wikipedja zła wikipedia nie dobra bo jak napisałem rze smolensk to zamah to usóneli

    • Chaos Deterministyczny

      A nie PO do spółki z Szatanen Sp. z o.o?

    • Druga strona też powinna dostać takiego bana.

    • marcinsud

      Akurat ponoć fakty tvn okazały się przekazywać informacje najbardziej zgodnie ze stanem aktualnym.

      Moim zdaniem przekazują informacje tak samo jak zawsze, ale po zmianie kierownictwa inne media mocno poleciały w dół z wiarygodnością i rzetelnością.

  • wykopek

    W Polsce redaktorzy wiki masowo uprawiają post-prawdę i niechlujstwo zgodnie z własnymi poglądami politycznymi

  • „Media nie mają już tylko roli informacyjnej – równie ważna stała się ich opiniotwórczość, a niektórzy dziennikarze stali się osobistościami kojarzonymi z ustalonym sposobem myślenia”
    Tak było w przeszłości, wygrana Trumpa w USA pokazała, że mimo niechętnych mediów wygrał, a więc ich „opiniotwórczość” jest żadna.
    Niedawno New York Times opublikował historię o „złotym deszczu” bez żadnego sprawdzenia jej wiarygodności. Trump na konferencji nazwał ich „fake news”.

    • Nie deprecjonowałbym opiniotwórczej roli mediów „tylko” z powodu wygranej Trumpa. W tym przypadku wygrało co innego – nastroje w USA nie są tak dobre, jakby się mogło wydawać, sporo obywateli tego kraju jest niezadowolonych z tego, jak się tam żyje. To właśnie do nich trafił ten kandydat – mimo mediów, które były mu raczej nieprzychylne.

      Nie, żebym PiS i p. Kaczyńskiego porównywał do Trumpa i jego obozu, ale u nas zadziałał podobny mechanizm. Mimo niechęci mainstreamowych mediów do Prawa i Sprawiedliwości i osoby Jarosława Kaczyńskiego, ten wygrał z powodu niezadowolenia społeczeństwa z rządzenia PO, braku mocnych dowodów na to, że „żyło się lepiej” i afer, który wynikły w czasie kadencji tej partii. Z ciekawości przeglądam ostatnio grupę na Facebooku: „Jestem Dumnym Polakiem Popieram Rząd PIS” i tam można znaleźć sporo dowodów na to, że niektóre media oraz dziennikarze kojarzeni z „prawą” stroną są tam wręcz uwielbiani i wszystko, co można przeczytać właśnie z takich źródeł jest brane za pewnik, bez jakiejkolwiek weryfikacji.

    • Praktycznie wszystkie wielkie media były przeciwko niemu, a wspierały Clinton – i mimo to wygrał – dla mnie to dowód, że stracili swoją „opiniotwórczą rolę”. Dziś ma ją internet i blogerzy tacy jak ty.

    • I tak i nie. :) Co do przejęcia opiniotwórczej roli przez blogerów, zauważ, co się dzieje z portalami, którym było niegdyś bliżej do tabloidów. Taka Wirtualna Polska staje się powoli również serwisem opinii dzięki wyspecjalizowanym w tej kwestii autorom. Rzeczywiście, media internetowe „starszego typu” być może straciły na znaczeniu, jeżeli chodzi o opinię, ale nie można pominąć trwającej transformacji na tym polu.

    • Blogerom zawsze się zarzucało publikowanie bez sprawdzania, teraz samo robią wielkie gazety jak NYT.
      Czyli wielkie media zamiast być ideałem dziennikarstwa dla początkujących, same zniżyły się do ich poziomu.
      Jeżeli teraz bloger wytknie kłamstwo albo półprawdę wielkiej gazecie traci ona swoją opiniotwórczą rolę.
      Z kłamstwem jest tak, że jak raz cię ludzie na tym złapią to ciężko ci będzie odzyskać wiarygodność.
      Trudno mi mówić Wirtualnej Polsce, bo nie czytam, ale w USA media przepowiadały pewną klęskę Trumpa, pisały krytyczne artykuły na jego temat przemilczając skandale Clinton. Blogerzy to im wytknęli. Trump się wypiął i gdy kłamią na jego temat sam prostuje to na twiterze, a chyba żaden polityk nie ma tylu ludzi, którzy go śledzą.
      Ludzie, którzy raz zostali oszukani przez media i zorientowali się nie będą już bezkrytycznie wierzyć kolejnym artykułom, które próbują ich urabiać.

  • ping

    „Redaktorzy internetowej encyklopedii Wikipedia zdecydowali…”

    Której? Jest blisko 300 wersji.

  • ping

    „Redaktorzy wskazują na to…”

    Redaktorzy są w serwisach prasowych. Wikipedia nie_ma_redakcji. Uprawnienia redakcyjne są w kilku wersjach językowych, m.in. niemieckiej, polskiej i rosyjskiej – nie w angielskiej.

    • ping

      Uściślenie: Uprawnienia redaktora to tylko arbitralnie wybrana nazwa dla jednego rodzaju uprawnień w tych kilku wersjach językowych.

  • ping

    „Decyzja społeczności brytyjskiej Wikipedii może być…”

    Nie ma czegoś takiego jak brytyjska Wikipedia, podobnie jak nie ma Wikipedii amerykańskiej, australijskiej bądź kanadyjskiej.

  • pasożyt społeczny

    Porządki powinni rozpocząć od admińskiej kliki, która się zadomowiła w polskiej edycji.

  • haparoiden

    Dlaczego wszyscy czepiają się tego Russia Today? To nie jest niewiarygodne źródło.