10

Zapomnijcie o powrocie błyskawicznych wyprzedaży na Steam, Summer Picnic Sale okazało się wielkim sukcesem

Steam Summer Sale, które w tym roku nazwano Summer Picnic Sale już za nami. Jeśli ktokolwiek obawiał się o to, że nowe zasady promocji są porażką, będzie rozczarowany. Tegoroczna wyprzedaż była wielkim sukcesem, dużo większym niż rok temu.

O co chodziło w nowych zasadach letniej wyprzedaży na Steam? Otóż w tym roku całkowicie zrezygnowano z błyskawicznych wyprzedaży, stawiając na stałe ceny w promocji przez cały okres trwania wyprzedaży. Przy okazji wprowadzono atrakcyjne ceny sprzętu – Steam Controllera i Steam Linka. Nie ukrywam, że stare zasady miały swój urok – osoby lubiące polować na promocje mogły kupić gry w abstrakcyjnie atrakcyjnych cenach, musiały wykazać się jednak i cierpliwością, i poświęcić zakupom sporo czasu. W myśl nowych zasad, wystarczyło załapać się na okres trwania Summer Picnic Sale, kosztem oczywiście samej ceny, która nie mogła być już lepsza niż pierwszego dnia promocji.

Wielki sukces Summer Picnic Sale

Zgodnie z danymi że SteamSpy, na Summer Picnic Sale kupiono około 36,8 miliona gier – w ubiegłym roku były to „jedynie” 33 miliony. Oczywiście nie można powiedzieć, że to zasługa jedynie samej zmiany zasad letniej wyprzedaży. W przeciągu roku zwiększyła się znacząco baza użytkowników Steama, ze 130 milionów do 175 milionów. Warto jednak pamiętać, że wielu z nowych użytkowników nie kupuje gier i pojawiło się tu tylko po to, by grać w produkcje free-to-play.

W 2015 roku twórcy i wydawcy zarobili na wyprzedaży 160 milionów dolarów, w tym natomiast 223,2 miliona dolarów, czyli zanotowano 40% wzrost. Tu ogromną rolę miały nowe zasady sprzedaży, dzięki nim sami wydawcy „stracili” mniej – średnia promocja w tym roku wynosiła 50%, w ubiegłym 66,7%.

Przy takich pozytywnych różnicach dla Steama i wydawców nie ma szans na powrót błyskawicznych wyprzedaży w obrębie okresów promocyjnych. To się zwyczajnie nikomu (poza oczywiście graczami, ale kto jeszcze wierzy, że w takich akcjach chodzi o nas?) nie opłaca. Można więc powiedzieć, że test wypadł pozytywnie i nowa forma wyprzedaży jest ogromnym sukcesem.

Zwycięzcy wyprzedaży

Najwięcej zarobił DOOM, bo aż 9 milionów dolarów, zaraz za nim z 8 milionami uplasowało się GTA V. 5 milionów dolarów zarobił natomiast Wiedźmin 3, widać więc, że na wyprzedaży chętnie były kupowane również gry z poprzednich lat. Jeśli chodzi natomiast o liczbę egzemplarzy, najlepiej poradził sobie Counter Strike: Global Offensive, którego sprzedano pół miliona egzemplarzy. Limbo i Payday 2 mają teoretycznie lepszy wynik, ale pierwsza gra była przez jakiś czas dostępna za darmo, druga natomiast była do sprawdzenia w ramach darmowego weekendu.

W ubiegłym roku pisaliśmy o tym, że cena na Steamie nie jest ceną dla polskiego klienta, tymczasem pośród moich znajomych grających na PC zasada ta przestaje obowiązywać, gdy w grę wchodzą wyprzedaże i właśnie letnia promocja, na którą czeka się cały rok. Niedawno pisałem tez o tym, że na Steamie jest coraz więcej źle sprzedających się gier, tymczasem wyniki Summer Picnic Sale przeczą temu trendowi – co też pokazuje, jak bardzo zwykły Steam różni się od tego objętego promocją.

A jak Wam podobało się tegoroczne Summer Picnic Sale? Brakowało Wam błyskawicznych ofert, czy może wygodniej było kupić gry w trochę mniej atrakcyjnych, za to stałych cenach, co eliminowało konieczność uganiania się za najlepszymi ofertami?

grafika: 1, 2

źródło: 1, 2

  • indy

    Osobiście używam „listy życzeń” i przy okazji wyprzedaży tylko ją przeglądam.

    • Paweł Winiarski

      A ostatecznie coś z niej kupujesz?

    • indy

      Często. Zależy od promocji i od tego, czy mam w co grać w danym momencie ;-) Akurat przy tej wyprzedaży nic nie kupiłem, ale powiadomienia o promocji tytułów z „listy życzeń” przychodzą na maila cały rok ;-)

    • mirosław borubar

      Coś tak się uparł, że to nowość brak ofert błyskawicznych? Tym bardziej, że sam podlinkowujesz do tekstu sprzed prawie roku, od tego czasu już było kilka wyprzedaży takich jak i ta ostatnia. Tak samo, już z półtora tygodnia było wiadomo, że poprawiła wyniki i że zimowe są bardziej dochodowe.

    • mirosław borubar

      Middle earth: Shadow of Mordor wskoczył na 26 miejsce dzięki błędowi cenowemu:D wcale się nie dziwię, sam przycebuliłem dwa egzemplarze.

  • Apocalypse

    Half life 2 orange box wreszcie sobie kupiłem ☺ tak wiem dinozaur ze mnie…
    Co do samej promocji to jednak dla mnie teraz była lepsza bo nie mam czasu polować na jakieś super ceny. Wszedłem kupiłem hl i bez spiny żadnej więc wolę tak…

  • Jak dla mnie tegoroczna wyprzedaż była bardzo wygodna. Łatwiej było przeglądnąć całą listę promocji niż zaglądać po kilka razy dziennie czy coś się zmieniło. Tym razem kupiłem Steam Link (siedem dni czekania i paczka w domu). Sam Steam Link rewelacyjna sprawa. Przy następnej promocji dokupię pada ;P

  • Neliel

    A ja wyjątkowo nie kupiłem absolutnie nic. I to nie jest przypadek, bo to już 2 raz odkąd nie ma błyskawicznych ofert. Najwyraźniej akurat mi niezbyt odpowiada taka formuła. A może po prostu cyfrowa kupka wstydu jest już nasycona?

  • Marcin

    Ja nakupiłem DLC-ków do Europy Universalis za 150 zł :D
    Normalnie kosztowałyby pewnie ponad 500, nawet w Polsce dobrze ponad 300.

    Swoją drogą to unaocznia, jak niektórzy przeginają pałę z DLC.

  • HenrykTur

    Bundle Stars ma ciekawe promocje, np. za 2,99 Euro za gry o wartości prawie 100 euro. Kupuje się od razu pakiet – jest w nim trochę kiepskich tytułów, jak i bardzo dobrych. Jak dla mnie ciekawsze niż Steam, choć nabywamy klucze do wersji gier na Steam.