Google udostępniło właśnie więcej zdjęć i filmów swojego nowego narzędzia czyli Google Buzz. Tak jak pisałem w poprzednim poście, wdrożenie we wszystkich kontach Gmail potrwa kilka dni dlatego teraz nie pozostaje nam nic innego jak obejrzenie Buzz na screenach i filmach udostępnionych przez Google. Muszę przyznać, że na razie jestem mile zaskoczony wyglądem Buzz i sposobem na umiejscowienie go w Gmail.
Filmy przedstawiające koncepcję Google Buzz:
Buzz for mobile















Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Można by odrestaurować stronę: “AntyWeb Comment Subscription Manager” Bo teraz wygląda tak nie tego ;)
Ja rozumiem, że o takich stronach się zapomina ale fajnie by było ją dopracować ;)
No i to mi się podoba, a nasi nadal tylko kopiują i później powstają jakieś blipy, flakery i inne cuda na kiju, totalnie nie intuicyjne, wręcz robiące wrażenie burdlu z których nigdy nie będzie korzystał przeciętny człowiek chyba że pojawi się tam “dodzia”.
Google bardzo tranie weszło w “szybką komunikację”.
no i mam … ciekawa sprawa. Jest integracja z twitterem, picasa web i flickr.
Widzę, że będę miał ogromny przyrost znajomych na gmailu – bo umieścił fajne video albo linka. Do tej pory to było bardzo ścisłe grono znajmych
szkoda tylko, że wersja mobilna działa na wersjach Androida 2+ więc wygląda jakby google zapomniało już o G1 i tym, że nadal tam jest wersja 1.6.
A u mnie Buzz już jestem. Pojawił się na jednym z kont. Na razie ładnie wygląda, ale trudno oceniać jeszcze jak będzie działał, gdyż pewnie nie na wszyscy go jeszcze “wdrożyli”
naprawdę świetne ! nie jest to kolejny zbędny bajer, ale naprawde fajny i przydatny gadżet od google.
Aż się dziwie że tak, znikąd pojawia się takie narzędzie w gmailu i to w dodatku od razu pod inboxem a nie w labs :). Wygląda świetnie i bardzo dobrze działa. Największym plusem dla mnie jest wysyłanie wiadomości do określonych grup, które już mam uporządkowane w gmailu :)
ciekawe kiedy do mnie trafi, ale zapowiada się fajnie, i coś czuje, że to Gmaila z Buzzem będzie killerem Wave, a nie na odwrót;-)
Trochę czuję się zrobiony w balona(pozytywnie) przez Google. Rozumiem, że ta cała szopka z Wave miała tylko zebrać pomysły dla Buzza.
przede wszystkim buzz jest pstryczkiem w nos facebooka
a moze nawet kopniakiem :)
czemu tak CICHO w sieci o tej nowości google ? na zachodzie aż huczy, a w Polsce z wielu portali tylko na AntyWeb jest odpowiedni poziom i informacja o Google Buzz :(
Bo dopiero co zaczęli Polakom udostępniać. Ja już mam. Wspaniała sprawa jak pisałem niżej. Szał pał jak dla mnie.
Może wybrali mnie ze względu na to, że korzystam z prawie wszystkich usług Google od samego początku Google – pisałem poza tym pracę inż. na temat usług Google.
Próżniacko napiszę: czuje się wyróżniony.
A ja mam Google Buzz już. Wspaniała sprawa. Nie chce mi się z reguły wchodzić na Twittera albo Facebook żeby coś napisać….albo najwzwyklej NIE MAM CZASU jak zawsze. A tak to przy okazji pisania/odczytywania maili napiszę coś…co jest dla mnie SOCIAL machiną o większych możliwościach DOSTĘPNOŚCI bo tu czasu ludzie nie tracą…….
odpowiedzi na buzz lądujące w inboxie są słabe
CHCĘ API DO MOJEJ STRONY !!!!
nie pisalem pracy o google a tez juz mam :D tez korzystam z wszystkich uslug google, wlacznie z AdWords i AdSense
jeśli ktoś jeszcze nie ma buzza – to czytajcie pierwsze wrażenia:
http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,7546181,Google_Buzz___pierwsze_wrazenia_z_zabawy.html
No ja już też mam. Korzystam z Google Analytics i Gmaila tylko;) Zobaczymy zaraz.
Usługa ok, ale trochę dziwne, że Google wprowadza buzz’a, a o Wave cisza. Swoją drogą ciekawe czy do buzza będzie jakieś api.
fajny buzz, już dostępny :)
Wave wydaje się zbyt skomplikowany, na tą chwilę to narzędzie dla geeków a i oni narzekają. Musi dojrzeć. A Buzz może (choć nie musi) być takim swobodnym przejściem między Gmail a Wave, ale to w dalekiej przyszłości. Choć pewnie nieco funkcjonalności Wave’a Gmail dostanie na bank.
A co do samego Buzz – na pierwszy rzut oka ok. Nie postarali się tylko, jeśli chodzi o integracje ze skórkami (natywnymi!). Słabo.
Duże G musi jeszcze popracować nad integracją z Google Profiles. Na stronie profilu kliknięcie na linkach z liczbami osób obserwujących i obserwowanych przyciemnia całą stronę, tak jakby miało zaraz wyskoczyć jakieś okienko. Nie wyskakuje, co gorsza trza przeładować stronę by móc kliknąć cokolwiek innego (Firefox 3.6). Nie mówiąc o braku jakiegoś ślicznego przycisku “follow me on Buzz” ;)
Ogólnie dobrym pomysłem jest wbudowanie Buzza w Gmaila, o wiele większe szanse na przyciągnięcie użytkowników niż w przypadku odpalania aplikacji na osobnej stronie. Fajne ustrojstwo, 3mam kciuki.