Evernote (którego chyba przedstawiać nie trzeba) podczas trwającej konferencji Leweb zaprezentował dwa nowe produkty mobilne uzupełniające jego dotychczasowe usługi. Pierwszym z nich jest aplikacja do robienia zdjęć jedzeniu – wtórna i trochę mało pomysłowo gdyby traktować ją jako niezależny produkt. Jeśli jednak połączymy ją z Evernote to dla pewnej niszowej grupy może mieć sens.

Więcej chciałem napisać natomiast o produkcie nazwanym Hello. Przede wszystkim uruchamiając aplikację widzimy kafelki znane z WP7. Przypadek czy nie trudno uniknąć takich skojarzeń patrząc na interfejs.
Sama aplikacja służy nam do zapamiętywania spotkanych osób. Nie chodzi jednak o jakąś synchronizacje kontaktów czy wymianę wirtualne wizytówki. Wyciągamy telefon i po prostu robimy komuś zdjęcie, opisując je imieniem i nazwiskiem spotkanej osoby. Jest jeszcze druga metoda, możemy komuś przekazać nasz telefon aby sam sobie zrobił zdjęci i wpisał co trzeba.

Patrząc na ten pomysł czuję, że jestem trochę za stary na tego typu nowości. Szczerze mówiąc widząc kogoś pierwszy raz i rozmawiając, czułbym się idiota wyciągając nagle telefon i robiąc zdjęcie. No ale zawsze można przecież się wytułmaczyć „w ten sposób cię zapamiętam” :)

W teorii pomysł jest dobry bo faktycznie czasem i ja mam problemy z przypomnieniem sobie gdzie i w jakich okolicznościach kogoś poznałem. W praktyce jednak pomysł jest dla mnie dość karkołomny – szczególnie kiedy naprawdę spotykamy się z kimś pierwszy raz.

Jeśli chodzi o sposób przetwarzania takich zapisanych informacji o napotkanych osobach to tutaj wszystko ląduje w Evernote, nie wiem czy da się łatwo to później przetworzyć na kontak w telefonie. Widać natomiast,że Hello chce sie nam też dobrac do kalendarza zapisując chyba wydarzenie w odpowiednim dniu tygodnia.



Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://khanacademy.org Salman Khan

    Mnie się Hello nie podoba, bo musiałbym ciągle patrzeć na krzywy ryj bosa.

  • empet

    nie miałbym odwagi tak robić zdjęć – chociaż bardzo by mi się przydało mieć takowe do każdego kontaktu w telefonie

  • Tomek Sułkowski

    E, bez sensu. Jeśli z kimś nowopoznanym na tyle swobodnie mi się rozmawia, żebym mu robił zdjęcie to kontakty w iOS całkowicie się przy tym sprawdzają. Wpisuję imię, robię zdjęcie i tyle.

    Evernote ma kilka ciekawych „pod-usług”, ale tutaj naprawdę jest imho zbędny.

  • http://www.blog.mediafun.pl Maciej Budzich

    Dla mnie też to trochę dziwne, a najgorsze, że to kolejna baza znajomych i kontaktów. Mam jednak jedno ale do wpisu – zarówno w aplikacji jak i w promocyjnym filmiku jest wyraźny nacisk, że dajesz komuś telefon i on sam wpisuje swój kontakt i robi sobie zdjęcie (nawet w iphonie defaultowo jest ustawiona kamera na twarz) – wymiana uścisku reki – wymiana telefonu na czas kontaktu. Może być to fajne 1:1 od czasu do czasu, ale jak sobie wyobrażę konfę, podczas której kilkanaście razy miałbym wpisywać te dane i cykać sobie fotkę, to się zastanawiam po co… jak rozumiem będzie to rozbudowywane.. ale dla mnie dziwne.

  • Adam

    Zamiana prawdziwych znajomych w wirtualnych nabiera nowego znaczenia.

    • P

      A przypomnij jakie było pierwotne znaczenie?

  • http://texy.co Jacek Artymiak

    Nie cierpię tych sytuacji, kiedy ktoś mnie spotyka po raz pierwszy i od razu chce cyknąć fotkę. Może też jestem za stary?