Pod adresem beta.m.onet.pl można obejrzeć przymiarki do nowej mobilnej wersji portalu Onet. Pobawiłem się chwile na iPhonie i mam kilka drobnych uwag, ale poza tym bardzo ciekawa propozycja. Jasna i przejrzysta tak jak lubię.
Odkąd mam smartphone testuje każdą wyścigówkę, jaka wyjdzie na mój sprzęt. Co mnie od początku spodobało się w takich grach, to sterowanie pojazdem. Naturalne ruchy dłonią, jakbyśmy trzymali prawdziwą kierownicę, no prawie:). Wcześniejsze wyścigi na PC i sterowanie klawiaturą dalekie było od doskonałości. Teraz można połączyć wygodę sterowania z dużym ekranem na PC.
Tylko dziś, będący jeszcze w fazie prywatnej bety, serwis This Is My Jam jest dostępny dla wszystkich użytkowników. Jeżeli nie słyszeliście wcześniej o tym serwisie, pokrótce wyjaśnię, iż to nic innego jak muzyczna platforma do dzielenia się odsłuchiwanymi przez nas piosenkami. Utwory pobierane są z Youtube. Po założeniu konta w tym serwisie (można powiązać z kontem na Facebooku lub Twitterze), korzystamy z wyszukiwarki by odnaleźć naszą piosenkę, którą akurat chcemy odsłuchać. Można też wpisać nazwę zespołu. Spośród znalezionych utworów wybieramy jeden i tworzymy naszą muzyczną stronę, którą możemy się podzielić ze znajomymi. A wygląda efektownie:
no co ty, tekst piosenki jest przedni ;) od godziny mi to chodzi po głowie :D
Tekst jest ok, tylko ta melodia i całe wykonanie :)
melodia (Billy Joel) , wykonanie i tekst RULEZ!!!
Hmm… Czyżby zapowiedz web 3.0… Skoro teraz mamy słowo pisane i trochę wideo;) To może czas na inne formy ekspresji…;>
GRUBE.
Rewelacja :D
Najlepszy jest fragment mówiący o “sausage fest” i “khaki pants” w kontekście “prawdziwych” informatyków :)
Billy Joel – “We didn’t start the fire” – b. fajny kawalek w oryginale ale ten tez daje rade. W polskiej wersji poprosze o NK i M.Popowicza ;)))
Chyba odwrotnie – lepiej sie slucha niz oglada.
Prze-za-baw-ne :D
Piękne! Ale sam dałeś się złapać :-)
“Blog, blog, blog it all!
Won’t you blog about this song?”
[...] Genialne! Od wczoraj chodzi mi po głowie :) Znalezione na Antyweb. [...]
[...] Web 2.0 w krzywym zwierciadle [...]