104

Smartwatche – jak bardzo złą drogę obrało Apple i Google

Jeszcze kilka lat temu wiele osób zwiastowało ogromny sukces wearables, czyli wszelkiego rodzaju elektronicznych urządzeń ubieralnych, które miały uczynić nasze życie bardziej smart. Niestety z tych wielkich, szumnych zapowiedzi tak naprawdę niewiele się wydarzyło. Jeżeli mam być szczery, jedynie Apple z Watchem zdołało przebić się do szerszego grona odbiorców, podczas gdy Google i jego partnerzy wciąż poszukują lepszej ścieżki rozwoju dla Android Wear.

Nowy początek

Po ostatniej konferencji Google w sklepie Google Play zniknęła zakładka do modeli z Android Wear. Zresztą na samym wydarzeniu nie poznaliśmy żadnego nowego inteligentnego zegarka czy opaski, a jedynie produkty z kategorii smartfonów, laptopów oraz Internetu Rzeczy. Owszem, sama firma z Mountain View nie tworzy wearables, jednak przez całą imprezę nikt nie nadmienił nic na temat samej platformy.

Smartwatch z Android Wear

Wskutek tego pojawiły się głosy, jakoby planowano zakończenie żywota całej linii. Oczywiście te wszystkie domysły są nieprawdziwe. Kilku producentów zapowiedziało już stworzenie kolejnych modeli, które pozwalają uwierzyć w to, że wkrótce zakup smartwatcha będzie miał więcej sensu niż dotychczas. Porażka urządzeń ubieralnych zdecydowanie nie wzięła się znikąd.

Problem z tożsamością

Zacznijmy od początku sprzętu elektronicznego. Komputery zdobyły popularność, ponieważ zaoferowały nieznane wcześniej możliwości. Smartfony z kolei pokazały, że można zmieścić w niewielkiej obudowie telefon i niektóre funkcje laptopów. Tymczasem smartwatche zupełnie nie były tworzone pod kątem wprowadzania czegoś rzeczywiście nowego.

Smartwatch z Android Wear

Funkcje fit – zdecydowanie za mało, aby zachęcić rzesze ludzi do zakupu. W dodatku dublowały one opcje znane ze smartfonów, co moim zdaniem stanowiło gwóźdź do trumny. Sam miałem do czynienia z wieloma takimi zegarkami, poczynając od Android Wear i Tizena, przez kilka chwil spędzonych z watchOS, po LinkIta (system od Mediatka) instalowanego w najtańszych wynalazkach. Wspólną cechą było odbieranie i wyświetlanie powiadomień z telefonu. Tak, właśnie to miało być czymś, co przekonałoby nas do wyboru takiego zegarka. Taaa… Gdyby faktycznie to było coś nowatorskiego – zaoszczędzenie kilku sekund na tym, że nie musiałem wyciągać smartfona z kieszenie, nie uznaję za nic przełomowego.

Internetowe rewolucje

Żaden z używanych przeze mnie sprzętów nie przekonał mnie do siebie w pełni. Tanie urządzenia jednak miały jedną, niepodważalną zaletę, a dokładniej pisząc cenę. Za niewiele otrzymywaliśmy ciekawy gadżet z możliwością przeprowadzania rozmów – w beznadziejnej jakości, ale przynajmniej mogliśmy poczuć się jak bohaterowie filmów akcji. W dodatku na niektórych modelach dało się pisać SMS-y! Wprowadzanie tekstu na niewielkim, kwadratowym ekranie wymagało wiele uwagi i skupienia, a przez to musieliśmy dokładnie się zastanowić nad wszystkim, co chcieliśmy wpisać. Usuwanie liter nie należało do zadań łatwych. Przynajmniej w watchOS, Tizenie i Android Wear można to podyktować – genialne rozwiązanie.

Niestety wiele rzeczy albo było zbytecznych, albo nie działało dostatecznie dobrze. Wiecie, podstawa to działanie. Wolę mieć mniej zainstalowanych aplikacji, ale wszystkie dopracowane, niż multum, lecz nie oferujących w praktyce nic. To była do pewnego momentu najpoważniejsza przypadłość wearables. Teraz wygląda to znacznie lepiej, deweloperzy wzięli się za tworzenie programów i synchronizację ich między telefonem, a urządzeniem na nadgarstku.

Słuszna droga

Przede wszystkim wearables muszą długo wytrzymywać na jednym ładowaniu. Wiem, nudny frazes, powtarzany w nieskończoność, jednak w obliczu przymusu częstego ładowania smartfona, raczej nikt nie chciałby dokupywać kolejnego urządzenia, o które będzie trzeba dbać w ten sam sposób. Chyba że jesteś geekiem, wtedy to przeżyjesz. Ciekawym rozwiązaniem są produkty wykorzystujące ekrany w technologii e-ink (elektroniczny papier) lub nie dysponujące żadnym wyświetlaczem, a diodami oraz oferujące pełen wachlarz funkcji fit, jak m.in. liczenie kroków.

Niezwykle ważny pozostaje także wygląd. Wearables powinny być częścią naszej biżuterii, co wiążę się bezpośrednio z istotą ich stylistyki. W tej kategorii mniejsze firm z Państwa Środka odpadają. Na placu boju pozostaje Samsung, dla którego Geary to jedynie uzupełnienie oferty, nic kluczowego. Apple, które być może niedługo zaprezentuje naprawdę ładnego Watcha (aktualny ma dyskusyjny design, moim zdaniem mierny) oraz Fossil Group i LG. Szczególnie w tym przedostatnim widzę nadzieję na nowe, świetne smartwatche. W przyszłym roku mają zaprezentować kilkanaście nowości z Android Wear, bazującym już pewnie na 8.0 Oreo, a będą one spod znaku Fossil, Diesel, Emporio Armani, Michael Kors i Misfit.

Odrodzenie

Smartbandy wyewoluowały i są reklamowane już jako towarzysze naszych ćwiczeń. Natomiast smartwatche dopiero czeka etap poważniejszych zmian – uczynienie z nich miniaturowych smartfonów na nadgarstek zdecydowanie nie było strzałem w dziesiątkę. Mam nadzieję, że producenci wezmą się za te urządzenia. Wydaje mi się jednak, że ich czas nadejdzie razem z technologią rozszerzonej rzeczywistości, czyli nieprędko, a w ciągu najbliższych kilkunastu lat.

  • TesterX

    Apple jest największym producentem zegarków na świecie. Dziękuję.

    • Sebosz

      I że tak spytam – co to wnosi do tematu? Bo na pewno nie zmienia faktu, że design AW jest paskudny, a gdyby nie to że tylko on w pełni współpracuje z iPhone’em to sytuacja na pewno wyglądałaby inaczej.

    • TesterX

      Nie zmienia FAKTU? Kto stwierdził FAKT, że Apple Watch jest paskudny? Sebosz oraz autor tekstu. Wspaniała próbka reprezentatywna. A tymczasem Apple jest największym producentem zegarków – wnosi to tyle do tematu, że ludzie go kupują. Po co mieliby kupować coś, co jest brzydkie, czego funkcje są zbyteczne lub do niczego (lub wstaw sobie dowolną tezę autora)? A już wiem! Bo to skretyniali użytkonlwnicy nadgryzionego jabłka, ci tępi sadownicy, co to kupujują wszystko, co Apple wypuszcza na rynek.

      Najwyraźniej jednak zegarek ten spełnia oczekiwania użytkowników, skoro ich tylko przybywa. Czy może po prostu wszyscy się mylą, zegarek do niczego się nie przydaje, a rację mają 2 osoby-wyrocznie, które stwierziły, że ten produkt jest paskudny?

      Pomijam już, że o gustach się nie dyskutuje. Dyskutujmy o liczbach, bo to one są faktami, a nie o opiniach kogoś, kto spędził chwile z WatchOS. Najwyraźniej autorowi zegarek nie podpasował, ale żeby aż tak uogólniać? Słabe to.

    • Michal Borkowski

      Podoba mi się Twoja odpowiedz. Szczególnie nawiązanie do liczb. Żaden ze mnie fan Apple ale zgadzam się z tym, że liczby prawdę mówią a klienci głosujący portfelami uczynili z Apple największego producenta zegarków :-).

    • TesterX

      Dzięki. Po prostu uważam, że ten tekst jest słaby. Apple’owi się udało, dla mnie to jest bezdyskusyjna kwestia. Firma stworzyła produkt, dorobiła do niego na początku albo niesamowicie spieprzoną początkową kampanię reklamową, albo właśnie na odwrót – genialną. O ile złote, potwornie drogie zegarki Edition z pierwszej generacji były niedostępne dla większości ludzi, tak pojawienie się ich w ekskluzywnych butikach, na nadgarstkach celebrytów i gwiazd czy na okładkach miesięczników „dla pań”, sprawiło, iż produkt ten po prostu musiał dotrzeć do świadomości Kowalskiego. A potem juz było tylko z górki. Co więcej, udało się, mimo że produkt nie wygląda jak typowy zegarek – i to jest właśnie ogromna siła Apple; firma nie patrzy, co robią inni producenci dookoła, tylko wprowadza swój produkt na swoich zasadach. A co robi konkurencja? Tworzy kolejne, cyfrowe zegarki, które mają imitować analogi. Moim zdaniem – bez sensu.

    • Petruszek

      Spokojnie. Firmy zegarkowe przetrwały rewolucję kwarcową to i przetrwają Apple Watch. Tradycyjny zegarek przekażesz synowi, a on wnukowi, smartwatch po dwóch latach wyląduje w koszu.

    • TesterX

      Ja się staram przekazywać wartości moim dzieciom :) Ale oczywiście opisany przez ciebie obrazek ma pozytywny wydźwięk.

    • Takaszi

      „A tymczasem Apple jest największym producentem zegarków”, he he fajny argument w stylu LUDZIE jedzmy g…. miliardy much nie mogą się mylić!!!!

    • Żytomir Borowski

      Ale autor stwierdził, że WEDŁUG NIEGO Apple Watch jest paskudny. Moim zdaniem również.

    • TesterX

      Obawiam się, że wczoraj to zdanie brzmiało inaczej, a tekst został przeredagowany. I bardzo dobrze swoją drogą.

      Jeszcze bym zmienił „Wearables powinny być częścią naszej biżuterii, co wiążę się bezpośrednio z istotą ich stylistyki”, bo to znowu zdanie autora przedstawione jako prawda objawiona i jedyna słuszna droga. A tak nie jest – dla jednego zegarek to element image’u, dla drugiego fitness tracker, a dla jeszcze innego komputer na nadgarstku. Uogólnianie i wrzucanie wszystkiego do jednego wora jest słabe, no.

    • neme

      daj spokój. androidowe trolle z bólem dupy.

    • neme

      paskudny to jest twój awatar.

  • Wiesław Juskowiak

    „Niestety z tych wielkich, szumnych zapowiedzi tak naprawdę niewiele wydarzyło się naprawdę.

    „Tanie urządzenia jednak miały jedną, niepodważalną cenę, a dokładniej pisząc cenę.

    Ktoś czyta przed publikacją? Ale do rzeczy.

    Problemem smartwatchy jest ich cena i brak tożsamości. O ile klasyczny zegarek za 3, 5, 10 lat będzie nadal tym samym urządzeniem, o tyle smartwatch będzie już starą, bezużyteczną elektroniką. Udawanie biżuterii nie jest dobrym pomysłem. Bo co? Nagle mamy płacić 1-2 tysięcy za urządzenie, który imituje prawdziwy czasomierz, a które za rok czy dwa straci na wartości? To absurd.
    Czy powinien być stylowy? Jasne, ale nie powinien brnąć w udawanie klasycznego zegarka. Tutaj, nawet pomimo tego, że JabłkoPatrz jest szpetny, to ma swoją tożsamość. Oczywiście próba wejścia w świat mody spełzła na niczym, ale to było do przewidzenia. Jednak już kolejna generacja zyskała swoją tożsamość. W kontekście spójności systemu i możliwości, jest to stosunkowo tani sprzęt. Nie udaje okrągłego wynalazku. Jest tym czym jest. Elektroniką od producenta elektroniki i wygląda tak, jak inne jego urządzenia. Wszystko się zgadza.

    Ładowanie smartwatchy to naprawdę temat zastępczy. Oczywiście jest to problemem przy jego cenie, ale nie jest problemem ogólnie. Większość ładowana jest indukcyjnie. Odkładasz na noc, rano jest naładowany. Problemem jest cena. Skoro kosztuje to tyle co telefon ze średniej półki, oferując cień możliwości, a w zasadzie będąc tylko odbiciem jego ekranu, to naturalnie oczekujemy od niego jeśli nie funkcjonalności, to chociaż tego, by długo działał.

    Działanie smartwatcha też nie jest problemem. To przydatne urządzenie. Pal licho fit, ale telefon może leżeć torbie, a my możemy zobaczyć kto i co pisze, zmienić utwór, czy mieć wygodną nawigację po mieście. Ale tu znów, cena, cena, cena. Skoro coś jest tylko przedłużeniem telefonu, w dodatku bardzo ograniczonym, bo takie też być musi, to tworzy się rozbrat ceny i możliwości. I znów pojawiają się wymagania. Cena dobrego smartwatcha powinno oscylować w granicy 500-700 złotych. To nadal sporo, ale nie na tyle dużo, by wymagać od niego tego czym nie jest, a zaakceptować go takim, jakim jest.

    • zakius

      „W kontekście spójności systemu i możliwości, jest to stosunkowo tani sprzęt”
      no nie wiem, musisz do niego dokupić ajfona, targać go ze sobą, karmić siecią z głównego
      bez sensu

    • Wiesław Juskowiak

      Oczywiście, pełna zgoda, tylko, że to nie jest do końca sprawiedliwy ogląd. JabłkoPatrz powstał dużo później niż iPhone i dość naturalnie trafił do grupy, która już owe iPhone’y posiadała. Gdyby jednocześnie zaprezentowano te urządzenia, to rzeczywiście trzeba by do niego dokupić telefon. Ale tak nie było, a gromadka posiadaczy była na tyle duża, że Apple mogło się nie oglądać na innych.

    • zakius

      jednak mogli zaprezentować model współpracujący również z dominującym systemem

    • Wiesław Juskowiak

      Tylko, że nigdy nie było to w ich planie. Tak jak pamiętam, Apple było biletem w jedną stronę z trudnym powrotem. Czy to G3, G4 czy iPod, iPhone, Apple Watch to zawsze był zamknięty system – dostaniesz wszystko co najlepsze, pod warunkiem, że będzie to nasze. Sytuacja z Intelem trochę to zmieniła, ale nie ma co się czarować, mało kto kupuje komputer Apple, by postawić na nim inny system.

    • zakius

      no właśnie nic ich nie jest najlepsze
      zazwyczaj w okolicy dna

    • Wiesław Juskowiak

      To, że od kilku lat mi z Apple nie jest po drodze, tak nie mogę się zgodzić, że Apple nie było świetne. Pamiętam jak G4 450 MHz zjadało Intele Pentium 4 1GHz. Różnica w ramie była też kolosalna, a jednak to były woły robocze, które trudno było zajechać. Designersko? Przecież iMac G4 to było mistrzostwo świata. iMac G3 podobnie, tak jak i cała seria PowerMaków G3, G4 i G5. A PowerBook G4 Alu? Doskonały procesor G4 1,67 GHz, świetna matryca hi-res. Reszta producentów mogła się tylko przyglądać z podziwem. Również iPhone, jak dla mnie pierwszy, to była magia. Ja wiem, tak, powiesz, że to zamknięte rozwiązania, w dodatku dla dziewczynek, które chcą posłuchać piosenki czy pooglądać zdjęcia przesłane z iTunes. Tylko co z tego, skoro nikt prędzej nic tak odpornego na głupotę nie przedstawił? Apple było najlepsze w kategorii sprzętu przyjaznego, prostego, estetycznego. Tego im nikt nigdy już nie odbierze.

    • zakius

      no nie wiem, jedyne co pierwszy ajfon robił lepiej od obecnych wtedy na rynku SE to wyświetlanie stron internetowych, a kosztował troszkę więcej i nie był jakiś specjalnie ładny (żaden nie był), a dotyk działał tak źle, że nie ma w ogóle o czym mówić (a do dzisiaj dotyk w porównaniu z fizyczną klawiaturą jest koszmarkiem)
      iMac G4 trudno nazwać ładnym, a G3 tym bardziej
      designerskie? owszem
      ładne? no nie
      proste i przyjazne? ani trochę
      może dla osób będących targetem chrome os jest przyjazny, ale gdy masz nieco większe wymagania sprawa się komplikuje

    • Subiektywnie-obiektywny

      W okolicy dna a dokładnie pod min znajduje się lumia i windows mobile… nawet szefowie MS przyznali, że ten szajs okazał się totalnym niewypałem.

    • zakius

      przyznali, że ze względów biznesowych nie rozwijają
      a że był to i nadal jest najlepszy system to nie ma wpływu na sprzedaż niestety, marketing dla motłochu jest ważniejszy od wygody

    • Subiektywnie-obiektywny

      Ten syf nie ma nic wspólnego z wygodą… Lumia 930 to chyba największy syf z jakim przyszło mi obcować… nic w tym systemie nie ejst dobre… Układ głównego menu, wygląd jak z lat 90tych, do tego aplikacji tyle, że na smartwatchu z tizenem mam więcej…
      To sprzęt dla emerytów, którym potrzebne jest tylko jedno – ma dzwonić…

    • zakius

      na androidzie masz więcej zainstalowanych apek tylko dlatego, że musisz uzupełniać braki w systemie
      system i dobrze napisane apki na windowsie po prostu działają (i są znacznie lepiej zaprojektowane od guglowskiego materiala), a źle napisane i na androidzie robią co chcą

    • Subiektywnie-obiektywny

      Ależ skąd, to totalna bzdura, co mówisz…
      DOstanę na WP apkę IKO, stocard, starbucks, allegro, mój portfel, skycash? to tak na szybko. O grach nawet nie mówię, to wiadomo – już całkiem by cie sponiewierało. Przy czym… miliony używa insty, snapa i wielu innych…
      jeśli ktoś wymagania większe emeryt, lub… mentalna ameba jak ty – windows phone nie jest dla niego :)

    • zakius

      jak ktoś ma wymagania jak mentalna ameba to płacze o snapchata i pseudokawiarnię
      jak używa smartfona normalnie to ma wszystko i to lepsze niż na androidzie

    • Subiektywnie-obiektywnyS

      Nie ma nic lepszego niz na androidzie, a weslug ciebie normalne uzywsnie smsrtfona to telefony i smsy…
      Lumia = nokia 3310 z kiepskim aparatem:)

    • zakius

      outlook, klawiatura, launcher, dialer, word, edge, one drive
      długo tak można

    • Subiektywnie-obiektywnyS

      No co? Wszystko to samo, te same apki, tylko klawiatura i launcher lepsze na andku do trgo mozna sobie dowolnie dopasowac:)
      Bronisz przegranej sprawy.

    • zakius

      wszystko co wymieniłem jest gorsze na androidzie
      jedyne co można zrobić to launchera zmienić, ale przerażająca większość to to samo gówno co na ajfonie

    • Subiektywnie-obiektywnyS

      „to samo gówno co na ajfonie” – haha jesteś żałosny:D Dobrze mówią, ze zakius to debil.
      Strasznie prymitywne zycie musisz prowadzić.

    • Wiesław Juskowiak

      WordFlow to najlepsza klawiatura i spór o to jest po prostu bezsensowny. Nie dlatego, że ja tak powiedziałem, a dlatego, że WordFlow prawie się nie myli w rozpoznawaniu gestów.
      Kafle to połączenie w praktyczną całość, pretensjonalnej ikonki z idiotycznym widgetem. Dało to efekt raz, że nienagannego, czystego i spójnego minimalistycznego ekranu głównego z niesamowitą personalizacją głównego ekranu. Oczywiście wielu powie, że to zimne, kanciaste. Ale to najlepszy pomysł jaki przytrafił się dotychczas w świecie mobile.
      Edge, a przed nim IE Mobile to również praktyczność, którą trzeba chcieć zignorować. Taki detal jak pasek na dole, pod kciukiem. Mała rzecz? Właściwie to detal, ale ta niewielka rzecz nazywa się wygodą, której ze świecą szukać.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Pisząc, to zwykle… klikam w klawisze i wchodzi literka, także nie klawiatura może mi isę pomylić, tylko ja źle kliknąć…
      „Kafle to połączenie w praktyczną całość, pretensjonalnej ikonki z idiotycznym widgetem. Dało to efekt raz, że nienagannego, czystego i spójnego minimalistycznego ekranu głównego z niesamowitą personalizacją głównego ekranu.” – przecież na to patrzeć się nie da… Ja sobie mogę na andku spersonalizować ekrany dokładnie tak jak chce – na 1 ekranie mam kalendarz na cały ekran, swipe w prawo i mam 3 widgety – muzyka, fitnes, notatka, dalej mam apki.
      Jeszcze ten spis wszystkich aplikacji na windzie… lista jedno pod drugim – wygląda jak z lato 80tych….
      Nie wiem, o co dokładnie chodzi w edge, ja korzystam z cheetah mobile i tam mam pasek na dole, gdzie jest dostęp do wszystkich trybów, zakładek, pierdół różnych i nie wiadomo czego.
      Największe wady windowsa mobile to oczywiście brak apek – i odwołując sie do tego, co pisałeś niżej – nie ma znaczenia kto jest winny temu, że nie ma apek – liczy się fakt. 5 apke z kórych korzystam każdego dnia – tam nigdy nie było.
      Telefony na windzie od początku były przeciętne, niczym się nie wyróżniały, a porażka w postaci 950tki już słusznie wpędziła ta tandetę do grobu.

    • Wiesław Juskowiak

      Piszę poprzez swype i jako swype, to WordFlow nie miał i nie ma konkurencji. Ani Swiftkey ani Google nie mająo niego startu niestety. Ale cóż, jak się ma zaplecze w postaci danych z pakietu biurowego, to widać, że dane to najcenniejsze co można posiadać.

      Widzisz, każdemu według potrzeb, ale na Windows ten kafel mógł zajmować dużą powierzchnię i wyświetlać to samo co widget na dany dzień i jednocześnie być ikoną.

      Rozumiem, że system, jego estetyka może się nie podobać. Serio. Jednak oddzielajmy gust od założeń projektowych. Jako projekt, to Windows był przemyślany i świetnie zaprojektowany łącząc widgety i ikony w coś nowego i praktycznego. Aplikacje to oddzielny temat i przez aplikacje (właściwie to ich brak) ten system upadł. Microsoft zresztą mu w tym pomógł zostawiając już teraz tak naprawdę po raz trzeci użytkowników na lodzie. Ale jako system wszedł na rynek eliminując wady poprzedników. Ikona jest archaiczna, widget jest duży i mało praktyczny. Połączył to w nową jakość. A warto pamiętać też o świetnych hubach, które były fantastyczne, a z których musieli się wycofać. Chociaż ten inna sprawa, że nie dostali nic w zamian. Ja się ciągle zastanawiam, gdzie to obiecane aplikacje Google.
      A to co zrobił później to jest jeszcze inna historia. Zamiast zrobić z 950’tek linię Surface, to zrobili plastikowe byle co (chociaż sprzętowo były świetne), które w starciu z flagowcami pokrytymi szkłem i aluminium (niezależnie od tego czy to praktyczne czy nie), wyglądały na tanie i bez polotu.
      Microsoft zrobił wiele, by nie istnieć na rynku mobilnym. Ale założenia systemu miał świetne i przynajmniej w Windows Phone 8.1 to działało tak jak należy. Sukces Lumii 520 nie wziął się z powietrza, a z pracy jaką Microsoft włożył w system, by ten działał szybko i stabilnie nawet na tanim telefonie. Tego nie można wtedy było powiedzieć o Androidzie.

    • ja

      nie używam wp od pół roku (przesiadłem się na apple- androida nie trawię. brakuje mi kafelków. i wysokiej jakosci rozmów, iphone ( i właściwie wszystkie flagowce obecnie) to porażka pod względem jakości połączeń, poza tym jest świetny), ale jeśli chodzi o apki na wp, to poza iko wszystkie wymienione były:) zresztą może iko też, nie używałem:) alior na pewno był. gry na telefon? lol, to nie dla poważnych ludzi, gra się na pc lub konsolach po ukończeniu gimnazjum:D miliony używają face’a, snapa, twittera i innych i to wszystko było na wp, gdy je opuszczałem. ale to mi akurat zwisało, bo ja nie istnieję- nie mam kont w social media:) wp jest przykładem perfekcyjnego systemu, który się po prostu nie przyjął. a jego upgrade był gwoździem do trumny, bo zabrał jego główną przewagę – płynność.

    • Wiesław Juskowiak

      Okazał się niewypałem nie na skutek złego oprogramowania (chociaż błędy przy Windows Mobile były), a na skutek braku zainteresowania deweloperów, przez co nie było zainteresowania klientów, którzy nie mogli liczyć na ich natywne aplikacje w systemie, co przełożyło się na jeszcze mniejsze zainteresowanie deweloperów, etc.
      Sam Windows Phone/Mobile to najlepiej przemyślany i zaprojektowany system na rynku. Zresztą Linux też jest lepiej zaprojektowanym systemem niż Windows, co jednak niczego nie zmienia. Popularność nie równa się jakość i to należy sobie wbić do głowy. Produkt masowy nie musi być najlepszy jakościowo, musi najlepiej wpasowywać się w gusta. Windows 8/Phone/Mobile były inne, przez co wykraczały poza wyobrażenie o systemie. Przyzwyczajenia dały o sobie znać.

    • Michał Korzeniowski

      Dlatego też IMO jedyna idea smart czegoś na rekę to zegarki sportowe. Testowałem te za 700zł jak i 1500zł. Wszystkie mają podstawowe powiadomienia z telefonu, ładuje się raz na tydzień (chyba ,że się sporo używa gpsu) a co najważniejsze pomaga w treningach.

    • Wiesław Juskowiak

      Sportowe czy nie, powinny mieć swoją własność tożsamość czegoś na rękę, co nie próbuje być czymś czym nie jest. I tak, tylko o powiadomienia właściwie chodzi. Nawet funkcje fit można rozpatrywać jako powiadomienia z Google Fit.
      Dobry stosunek ceny do telefonu ma Apple. Zegarek kosztuje 1/3 ceny iPhone’a. Tak też powinny kosztować zegarki z różnych półek. Średnia półka to 1/3 ceny telefonu ze średniej półki czyli jakieś 400 złotych. Oczywiście nie mam nic przeciwko zegarkom za 1400, pod warunkiem, że będzie jakaś gradacja. Obecnie mamy opaski za 200 i zegarki za 1400, a pomiędzy dziura wypełniona starymi modelami.

    • Amen.

  • Piotr G

    Typowe Smartwatche to tylko zabawki. Co innego z zegarkami sportowymi typu Garmin, czy Suunto, które też oferują podstawowe funkcje smart, za to mają prawdziwe zastosowanie przy uprawianiu sportu, nawet amatorsko.

    • i przede wszystkim działają po około tydzień z okładem. Z GPS do nawet doby. Wodoszczelne itd. A wyświetlają z telefonu dokładnie to co mają wyświetlić czyli kto dzwoni, sms, powiadomienie z komunikatora itp. Kilka razy erkałem na jakies topowe smartwatche na rynku i nie znalazłem żadnego argumentu aby go kupić. I wciąż czekam

    • Dave

      Suunto Ambit3 Peak potrafi działać w trybie GPS nawet 8 dni non stop ;)

    • Nie mówię tu o trybach ultra track gdzie GPS zbiera dane chyba co minutę w Fenixie i działa wtedy 48godzin. Suunto zapewne robi podobnie. Cudów niema i fizyki nie oszukasz.

    • Dave

      Ze strony Suunto (dotyczy Ambit3 Peak):
      – Czas pracy baterii (GPS włączony): 20, 30, 200 h
      – Częstotliwość zapisu GPS: 1, 5, 60 s

      Ze strony Garmin (dotyczy Fenix 5):
      – Do 24 godzin w trybie GPS (20 godzin w trybie GPS z włączonym pomiarem tętna z nadgarstka)
      – Do 60 godzin w trybie oszczędzania baterii UltraTrac

      WAŻNE: Tryb UltraTrac w Garmin jest ustawieniem funkcji GPS, które co jakiś czas (?) wyłącza moduł GPS, aby oszczędzać baterię. Gdy moduł GPS jest wyłączony, urządzenie oblicza prędkość i dystans za pomocą akcelerometru.

      I o czym my tu piszemy?..
      Garmin od wielu lat non stop przy czasie działania używa słowa „do” a uzyskanie dokładnych parametrów od producenta kończy się słowami: „..nie mamy takiej informacji..”.

      Zresztą, co to jest 24 godziny w trybie GPS?.. W praktyce będzie 20-30% mniej jak to zwykle bywa w Garminie.

    • Dave

      Jeśli smartwatch ma tylko funkcję bluetooth do wyświetlania powiadomień ze smartfona to tak – jest zabawką.

      Jeżeli jednak smartwatch ma 3G/NFC/BT/GPS/Pomiar tętna jest już fajnym urządzeniem z którym można wyjść na trening, być pod telefonem, bez posiadania przy sobie portfela zrobić zakupy, odebrać pocztę e-mail, posłuchać muzyki.

      Porównywanie smartwatchy do komputerów treningowych jest bezsensu, ponieważ to są zupełnie inne urządzenia..

    • Pawel

      Najnowsze Garminy umożliwiają zrobienie zakupów, podejrzenie poczty czy odczytanie SMSa.
      Do tego działają ponad tydzień na ładowaniu (i codzienny korzystaniu z GPS).
      Do tego ich ekrany cały czas wyświetlają dane i są bardzo czytelne w słońcu.

    • I kosztują 2x tyle co topowe smartwatche z OS, który umożliwia instalowanie wszechstronnych aplikacji.
      Sam mam starszego Garmina i traktują go jako zabawka do biegania lub innych sportów. Fajnie, że trzyma ponad tydzień na baterii, pokazuje powiadomienia, ale interfejs pozostawia wiele do życzenia. To trochę inna grupa docelowa. Dla niedzielnego sportowca i geeka lepiej sprawdzi się klasyczny smartwatch niż sportowy.

    • Dave

      1.- „..Najnowsze Garminy umożliwiają zrobienie zakupów, podejrzenie poczty czy odczytanie SMSa..”

      Tak wiem, Garmin Pay – usługa która zadziała tylko na zegarku Garmina i jak narazie nie wiadomo, który bank wesprze tą technologię.. (https://explore.garmin.com/en-US/garmin-pay/)

      2.- „..Do tego działają ponad tydzień na ładowaniu (i codzienny korzystaniu z GPS)..”

      Który dokładnie model Garmina jest w stanie działać ponad tydzień w trybie GPS – PROSZĘ O KONKRET?

  • Tomek

    Moim zdaniem smartwatch odnalazl by sie na rynku wylacznie zegarkow sportowych gdyby oferowal obecne fit features i kosztowal polowe tego co producenci sobie zycza za takie urzadzenia. Mysle, ze gdyby taki zegarek kosztowal 300-500 zl to i chetnych by sie znalazlo wiecej niz obecnie. Osoby ktore nie bigaja regularnie, nie uprawia wspinaczek gorskich czy innych aktywnosci fizycznych na co dzien wciaz moglby zakupic takie urzadzenia aby im pomogly w treningach czy zmotywowaly bardziej. Nie bylo takze marudzenia jak to zegarek ledwo dzien wytrzymuje poniewaz kto uprawia sport 24h na dobe? :)

    Smartwatch, ktory chce udawac prawdziwe zegarki to kpina tak samo jak udawanie bizuterii. Malo, ktora bizuteria sie starzeje czy traci na wartosci z wiekiem. Smartwatch za 10 lat bedzie wart tyle co rolka papieru toaletowego i nie wazne czy bedzie to Apple, Samsung, LG, Fossil czy Motorola.

    • Dave

      „..Smartwatch, ktory chce udawac prawdziwe zegarki to kpina tak samo jak udawanie bizuterii. ..”

      Ale smartwatch nie udaje zegarka.. To jest po prostu pełnowartościowy smartfon z 3G/NFC/BT/GPS/Pomiar tętna który pozwala wykonać to samo, co można zrobić przy użyciu klasycznego smartfona.

    • Tomek

      Rozumiem. Tak jak napisalem wczesniej widze ten segment jako zegarki sportowe gdzie tego typu funkcje faktycznie sa uzyteczne i sam bym ich uzywal gdybym taki mial a kupilbym gdyby kosztowaly adekwatnie (moim zdaniem sa mega drogie do tego co oferuja).
      Jednak smartwatche niektorych innych producentow celuja nie w sport, nie w funkcje, ktore moznaby wtedy uzyc a celuja w segment analogowych zegarkow i mowia Tobie ze to jest lepsze bo ma dodatkowo posiadaja wszystkie te extra funkcje takze czesto staraja sie aby zegarek wygladal jak bizuteria i byl mozliwie najbardziej zblizony do analogowych zegarkow.

      A chodzi o to ze nijak te ekstra funkcje nie zrekompensuja ci tego co oferuje prawdziwy chronometr. Ja chce polegac na moim zegarku i chce aby wskazywal czas zawsze i mozliwie dokladnie niezaleznie od tego gdzie sie znajduje.
      Druga sprawa ja traktuje zegarek jako jedyna sluszna meska bizuterie i jako ze nie nosze lancuszkow, bransolet, pierscionkow itp zegarek musi sie prezentowac, musi zachowac te prezencje na lata tak abym za 10 lat wciaz uwazal ze jest ladny. Nie wspominajac o tym ze czesc z nim moze byc inwestycja, czesc z nich moze byc prezentem dla dzieci a czesc z nich moze miec wartosci historyczne/sentymentalne. Smart zegarek jak juz wspomnialem nie bedzie trzymal zadnych z tych wartosci za 5 – 10 lat i takiego AW znajdziesz na Wroclawskim bazarze za grosze jako smieciowa elektronika.

    • Dave

      LG Urbane 2 kupiłem za 1500zł więc nie uważam, że to jest dużo jak na smartwach który daje mi funkcje Suunto (GPS/Tętno) i klasycznego smartwatcha (3G/NFC/BT/MUZYKA) oraz wygląda bardzo porządnie na ręce dorosłego faceta.

      Popatrz na wykastrowany Samsung Gear S3 Frontier z niedziałającym w Polsce eSIM który kosztował 1700zł i.. oferował jedynie GPS/Tętno/Muzyka.. To jest dopiero zabawka za którą.. wiele osób zapłaciło a teraz narzekają, że nawet nie mogą z niej zadzwonić bez klasycznego smartwatcha w kieszeni.

      https://uploads.disquscdn.com/images/986532b9bb4cb17ce0db5564447f6e70362536b4764c8304b6b7b74a5f890872.jpg

    • Subiektywnie-obiektywny

      Nie no weż… nie porównuj Gear s3 frontier do LG urbane 2… obrażasz mnie jako człowieka, łącząc to piękne i świetne w obsłudze urządzenie od Samsunga tym lg-owkim crapem…
      Miałem smartzegarek z kastą sim (gear s) i… z takiego zastosowania, że zostawiam telefon z domu, a idę z samym zegarkiem korzystałem… chyba nigdy… A nie sorry ,zdarzało się, gdy szedłem biegać, wiec jakieś 3 razy w tygodniu na ok godzinki i czasem gdy musiałem drodze coś napisać to i tak okazało się, że smartfon przy sobie to jednak must have…
      Jedyna „zaleta” urbane to właśnie te 3g. Ma on jednak zdecydowanie gorszy system, którego obsługa w stosunki do tizena to przepaść, o okranie nawet się nie wypowiadam, bo tutaj tak samo jak w smartfonach – Samsung nie ma konkurencji.
      Frontiera założę na trening, na wyjście ze znajomymi, na „pół-elegancko” i do garnituru. Dlaczego? mam 2 gumowe paski, 2 skórzane i bransoletę ceramiczną, dlatego pasuje do wszystkiego. Wymiana to 10-20 sekund.
      Urbane? no… na trening i dla jakiegoś nerda w swetrze i to też nie pokazując go…
      Aplikacje na tizena wyglądają świetnie i są te których potrzeba. To nie jest coś, co zastępuje telefon, coś co go uzupełnia.
      Ładuję co 5 dni, wspominałem?

    • Ten grubas S3 Frontier do garnituru? Mieści się pod koszulą?

    • Subiektywnie-obiektywnyS

      Zależy ktora:)
      Zwykle do pelnego garnituru jednak noszę edoxa:)

    • Tomek

      Przyznam, zegarek wyglada naprawde fajnie i jezeli mowisz ze oferuje wiecej niz konkurencja, ktora jak sam powiedziales bywa drosza (ja widzialem nawet smartwatche od TagHeuer, ktore kosztuja 4x tyle co Twoj) to na pewno dobry deal :)

      Jedank jest to juz kwota w ktorej mozesz znalezc wiele ciekawych zegarkow analogowych (kwarcowe czy automatyczne). I tutaj wlasnie zaczyna sie dyskusja. Czy warto? Czy potrzebujesz? Dla mnie nie warto gdyz bardziej cenie sobie sztuke jaka jest zegarmisztrzostwo nizeli technologiczne gadzety. Owszem platnosci zblizeniowe czy kontrola muzyki z nadgarstka to swietne funkcje na co dzien jednak nie na tyle abym oddal, ktorys z moich codziennych zegarkow za smartwatch. Jednak sa rozne potrzeby prawda? Rozne osoby cenia sobie rozne rzeczy dlatego ja nie mowie ze smartwatche to zlo bo to fajny gadzet jednak w cenach jakich sa oferowane ja nie widze dla nich miejsca. Jednkze sportowe smartwatche w cenie polowe nizszej niz Ty zaplaciles to bylby oplacalny deal i na pewno nie jedna osoba by zakupila i korzystala jako zegarek do aktywnosci fizycznych. Tylko wlasnie cena. AW za prawie 2k zl tylko po to by go ubrac do biegania to spora kwota do wydania, ktora nigdy przy odsprzedazy sie nie zwroci. A nie ukrywajmy skoro jest to technologia to jak kazda wymienimy na nowa w ciagu 2-3 lat z racji, ze po prostu sie starzeje.

    • Dave

      Po pierwsze – tematem tej dyskusji nie są rozważania – czy analog jest lepszy od cyfry..

      Po drugie – jak chcesz biegać to kupujesz zegarek za 200-300 zł z GPS-em oraz pomiarem tętna na klatce piersiowej i po kłopocie.

      Po trzecie – za miniaturyzację trzeba płacić i nie ma tu zasady, że smartwatche są drogie a analogi tanie bo.. ja za swojego Timexa z analogowym mechanizmem zapłaciłem blisko 1000 zł i po kilku latach nadal ten zegarek jest w takiej cenie nawet na rynku zegarków używanych.

      Napewno w XXI wieku jak jesteś osobą aktywną to zainwestujesz w autonomiczny zegarek który pozwoli ci czasami zapomnieć o klasycznym telefonie bo wszystko będziesz miał na ręce,

    • Tomek

      „Po pierwsze – tematem tej dyskusji nie są rozważania – czy analog jest lepszy od cyfry..”

      Oczywiscie, ze nie. Kazdy ma swoje potrzeby i bierze to co potrzebuje.

      Temat mojej wypowiedzi bylo to, ze smart zegarek nie powinien byc traktowany przez niektorych producentow jako zamiennik luksusowego zegarka analogowego .

    • Dave

      „..Temat mojej wypowiedzi bylo to, ze smart zegarek nie powinien byc traktowany przez niektorych producentow jako zamiennik luksusowego zegarka analogowego..”

      Ale smartwatch nie jest traktowany przez producentów jako zamiennik luksusowego zegarka analogowego.. To jest połączenie zegarka elektronicznego z funkcjami smartfona czyli zupełnie coś innego!

    • Tomek

      A zloty Apple Watch? :)

    • Dave

      Widzę, że słyszałeś o najnowszych produktach Apple ale nie dosłyszałeś, że AW3 przebił swoją popularnością Rolexa.

      Apple robi naprawdę piękne rzeczy więc wiele osób zamiast nosić zwykły zegarek to zakłada Apple Watch bo wygląda po prostu bajecznie (moja osobista opinia) i wychodząc np. na spotkanie biznesowe nikt nie będzie robił brzydkiej miny widząc AW na ręce.

      Dla ciebie, zagorzałego fana analogowej biżuterii wydaje się to dziwne ale wiedz, że wiele osób nie zakłada AW dla szpanu lecz dla podkreślenia swojej elegancji bo AW jest piękny a zarazem funkcjonalny.

      A złoty Apple Watch??..
      Mierzy czas? Mierzy! A więc jest zegarkiem i trzeba się z tym pogodzić.. Skoro ludzie pragną takich rzeczy to nie ma co się dziwić, że są złote zegarki.

    • Subiektywnie-obiektywny

      „A chodzi o to ze nijak te ekstra funkcje nie zrekompensuja ci tego co oferuje prawdziwy chronometr. Ja chce polegac na moim zegarku i chce aby wskazywal czas zawsze i mozliwie dokladnie niezaleznie od tego gdzie sie znajduje. ” – a co ma smartzegarek do tego? wskazuje tak samo godzinę jak każdy inny i tak samy „chodzi”. Nie zacznie i pokazywać innej godziny, niz w rzeczywistości, bo dlaczego miałby?

      „Druga sprawa ja traktuje zegarek jako jedyna sluszna meska bizuterie i jako ze nie nosze lancuszkow, bransolet, pierscionkow itp zegarek musi sie prezentowac, musi zachowac te prezencje na lata tak abym za 10 lat wciaz uwazal ze jest ladny.” – ładny to pojęcie względne. Prezencje to pojęcie względne. Uważam, że smartzegarek z kopertą ze stalinierdzewnej z podwyzszoną odpornością na uszkodzenia oraz bransoletą z masy ceramicznej lu paskiem ze skóry krokodyla na prawdę wygląda dobrze. Oczywiście mówię o innej lidze, niż to cos niżej na zdjęciu od „dave”.

      „czesc z nich moze byc prezentem dla dzieci a czesc z nich moze miec wartosci historyczne/sentymentalne. Smart zegarek jak juz wspomnialem nie bedzie trzymal zadnych z tych wartosci za 5 – 10 lat i takiego AW znajdziesz na Wroclawskim bazarze za grosze jako smieciowa elektronika.: – Bo on nie ejst od tego… mam 3 zegarki – smartwatcha na co dzień, sredniego tissota za 1k którego juz w zasadzie nie nosze i eleganckeigo exoda z linii najcieńszych zegarków na świecie z datownikeim. nosze go tylko na wazne spotkania biznesowe, bo… wolę smartwactha.
      To nie ejst sprzęt na 10 lat… czy telefon kupujesz raz na 10 lat? nie, nawet 3 lata to bardzo dużo. 5 lat na tv to dużo… Samochodów wymieniasz częściej niż co 10 lat i?:)
      Na bazarach jest mnóstwo rolexów za 20 zł, z chin moge ci przywieść za 50 zł taki, że trudno będzie ci odróżnić go od tego za 50 tys zł:)

      Smartwatch to inny segment, nie dla tych co uważają, że zegarek to ma byc wizytówka człowieka, chociaż… znam i ludzi w samochodach za 400 i 600 tys ze smart zegarkami za 2-3 tys i co, można? oczywiście, że tak i nikt nie powie, że tak jest źle.

    • Tomek

      „a co ma smartzegarek do tego? wskazuje tak samo godzinę jak każdy inny i tak samy „chodzi”. Nie zacznie i pokazywać innej godziny, niz w rzeczywistości, bo dlaczego miałby?”

      No a co zrobisz gdy po 48h padnie Ci bateria a ty jestes w srodku lasu na biwaku? Wyciagniesz z plecaka powerbanka? Czy zabierzesz ze soba przenosny agregator aby naladowac swoje elktroniczne gadzety? Jak wyjasnilem. Na analogowym zegarku mozesz polegac zawsze i wszedzie. Nie musisz miec dodaktowych akcesoriow aby zapewnic chod takiego zegarka.

      „ładny to pojęcie względne. Prezencje to pojęcie względne. Uważam, że smartzegarek z kopertą ze stalinierdzewnej z podwyzszoną odpornością na uszkodzenia oraz bransoletą z masy ceramicznej lu paskiem ze skóry krokodyla na prawdę wygląda dobrze. Oczywiście mówię o innej lidze, niż to cos niżej na zdjęciu od „dave”

      Owszem, nie mowie ze smart zegarek nie bedzie wygladal dobrze nawet za 10 lat bo i sa takie zegarki, ktore przynajmniej wygladem zewnetrznym przetrwaja probe czasu. Ja jednak widzialem je w cenach takich ze moglbym kupic nie jeden luksusowy zegarek w tej cenie. Roznica jest taka ze za 10 lat ten luksusowy analogowy zegarek dalej bedzie wart swoja cene lub nawet wiecej a smartwatch bedzie wart tyle co papier do dupy. Nie mowiac juz o popycie na ten konkretnie zakupiony model.

      „Bo on nie ejst od tego…”

      I masz racje. Chyba. Tez mam kilka zegarkow o roznej wartosci. Od naprawde drogiego po taki za pare stow. Jednak niech smartwatche troche stanieja. Niech beda wycenione na realna wartosc gadzetu a nie jako nowinki technologicznej. Wtedy na pewno sie zgodze. Wtedy i moze sam sie skusze na jakis smartwatch, ktory ubiore do biegania, na jednodniowy spacer po gorkach czy cos podobnego.

      Na koniec tylko powiem ze ostatnio po premierze nowego Kingsman u jednego z jubilerow widzialem smartwatch Tag Heuer, ktory byl w filmie. Wiesz na ile go wyceniono? Zobacz sobie i odpowiedz czy smartwatch jest warty takich pieniedzy niezaleznie od marki. (to wciaz elektronika i tak bedzie taniec az skonczy jako smiec).

    • Outside the wall

      Padnie mi po min 100 godzinach. Jesli z jakis niewiadomych przyczyn mialbyc byc przez tyle w lesie na jakims cholernym biwaku to… telefon padły mi w tym czasie juz 2 razy. Powiedz mie więc, co ty zrobisz gdy padnie ci w lesie telefon po 2 dniach?:)

      Nie mierz wszystkich swoją miarą. Dla mnie wydanie 2k na tego smartwatcha, z ktorego bede korzystał 2 lata to… cena warta tego, bo lubię tą zabawke. Telefon kupuję za ponad 4k, wiec w czym problem? Po roku sprzedam go może za 2,5 k i co z tego?

      Tag Heur kosztuje tylki, bo jego marka zabiera 80% ceny. Lepiej wyglądający i bardziej funckjonalny Ssmsung w ekstra bransoleta ceramiczną kosztuje 2 tys.
      Co z tego, ze za 5 let bedzie smieciem? Przecież bede miał nowy:)

      Samochód tez zmieniasz co 10 lat?:)

    • Tomek

      Juz powiedzialem w innych komentarzach. Kazdy ma swoje potrzeby i wartosci i nie mierze nikogo swoja miara a jedynie wydaje subiektywna opinie i komentarz. Dla mnie smart zegarek nie jest i nie bedzie wart zegarka anologowego. Jest to przeceniony gadzet i tyle. Widze jego miejsce jako sportowy zegarek za polowe ceny za jakie sa obecnie sprzedawane i uwazam, ze gdyby producenci skupili sie mocniej na tym segmencie sukces tego urzadzenia bylby znacznie wiekszy gdyz bylby bardziej samodzielnym produktem niz dodatkiem.

      I jak juz powtorzylem w wczesniejszych komentarzach sa odbiorcy tacy jak Ty gotowi zaplacic kazde pieniadze za technologiczne gadzety takze nic mi do tego. Zreszta kto na co wydaje swoje zarobione pieniadze moim zdaniem nie jest sprawa do dyskusji.

      No nie no samochodu co 10 lat nie zmieniam. Niestety nie stac mnie na takie auto ktore byloby 10-20 letnie i chcialbym je trzymac przez kolejne 10 – 20 lat ;) Moje planuje wymienic za 2 lata (wtedy bedzie 4 letnie – u mnie bedzie 3 rok). Z kolejnym pewnie zrobie podobnie 2-4 lata i wymiana.

  • Zegarynka

    Trochę ten art jak z za żelaznej kurtyny. Proponuje pojechać na zachód i spojżeć ludziom na ręce. Juz nie wspomnę o USA gdzie mam wrażenie, ze Apple Watch ma co 3-4 osoba mijania na ulicy…

    • Dave

      Na szczęście takie narzekanie na smartwatche jest tylko w Polsce…

      Popatrz na Samsunga – stworzył kiedyś genialny Gear S z 3G który po latach zreaktywował jako smartwatch Gear S3 z eSIM który jest bezużyteczny w Polsce bo.. nie można z niego zadzwonić. Mimo to, jak się tylko pojawił w sklepach to wszelkie polskie, technologiczne blogi podniecały się miesiącami – jaki to jest genialny smartwatch bo ma GPS…

      Niestety, ludzie szybko stwierdzili, że smartwatch bez 3G/NFC to dziś bezużyteczny gadżet na rękę więc.. teraz tworzy się sztuczne artykuły które mają zakomunikować ludziom, że rynek wearables jest bez sensu a lud to kupuje.

      Szkoda, bo w Polsce są 2 ciekawe modele (LG Urbane 2 oraz Huawei Watch 2 LTE) które są w pełni autonomiczne, modemy 3G działają w Polsce, NFC pozwala płacić za zakupy w sklepach a BT pozwala słuchać muzyki bez plączącego się kabla.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Ale ty pier**lisz:D Serio będziesz płacił zegarkiem? W co drugim sklepie układ czytników jest taki, że musiałbym wykonywać strasznie nienaturalny ruch do zgięcia nadgarstka, by zapłacić… telefon wysuwam z kieszeni i już jest…
      3g zje ci cała baterię w… pół dnia, zresztą gdybyś bez przerwy rozmawiał przez zegarek to padnie po ok 2 godzinach, ja Gear s3 ładują co 5 dni…
      3g w smartwatchu to mało istotna funkcja, bo i tak telefon to must have. Wazne, że mogę z poziomi uzegarka odpisać na smsa, maila, czy zadzwonić, a bez teelfonu się nie ruszam, więc po co tracić wiecej baterii?

      Zegarek też musi wyglądać być łatwy i intuicyjny w obsłudze i móc pasować do każdej okazji. Od tego jest gear s3, co świetnie spełnia, a ter urbane… ok mogę z neigo zadzwonić… ale tylko w domu, bo wstyd pokazać to coś publicznie.

    • Dave

      Nie tyle będę co płacę zegarkiem każdego dnia :)

      Po drugie – nie trzeba wyginać ręki przy płatnościach zbliżeniowych bo wiedząc gdzie jest antena NFC i jaką ma czułość, zapłacenie za zakupy to czynność tak prosta jak przyłożenie smartfona.

      Po trzecie – mam LG Urbane 2 z którym bez problemu w ciągu dnia zrobię 2 godzinny trening, odbiorę kilka połączeń, posłucham muzyki i.. wieczorem jest ponad 50% naładowania więc.. tak naprawdę spokojnie wytrzymuje mi 2 doby.

      Po czwarte – rozmawiając non stop z zLGU2 akumulator starcza na 5 godzin non stop na słuchawkach BT więc tu nie trafiłeś ze swoją dwójką :)

      Widzisz, ty używasz Samsunga Gear S3 który samodzielnie potrafi tylko zmierzyć dystans i tętno oraz posłuchasz muzyki a jakbyś chciał zadzwonić to bez telefonu nie dasz rady.. Jak dla mnie – to te 1500zł wolałbym dać na porządny zegarek Suunto który kosztowałby tyle, że pozostałaby wielka reszta.

    • Outside the wall

      Ale po co mam dzwonić bez telefonu, skoro telefon mam zawsze orzy sobie?

      Chodzę na trening 4 razy w tygosniu, zegarek jest wlaczony przez 15h dziennie i niw traci 2 ciagu dnia nawet 20% przy pisaniu smsow…

      Ja kupilem zegarek, ktory ma wszystko co powienien i wszysyko co robi, robi… najlepiej. Jakisc wykonania, wyglad, customizacja, obsluga – to sa kwestie bezdyskusyjnie…
      Ci z tego, ze zaplacisz nim sobie za harnasia, skoro gdy pokażesz go publicznie, to znajomi sie zaczna pytac, dlsczego okradłes bezdomnego?:)

    • Dave

      1.- „..Ale po co mam dzwonić bez telefonu, skoro telefon mam zawsze orzy sobie?..”

      Smartwatch został stworzony właśnie po to, abyś czasem zostawił klasyczny telefon w domu. Smartwatch przydaje się np. podczas treningu gdzie nie ma się miejsca na smartfona/iPhone’a a często w jego trakcie jest potrzeba kontaktu z rodziną/znajomymi a po zakończeniu aktywności zrobić małe zakupy.

      2.- „..Chodzę na trening 4 razy w tygosniu, zegarek jest wlaczony przez 15h dziennie i niw traci 2 ciagu dnia nawet 20% przy pisaniu smsow..”

      Co to za telefon który włączony przez 15 h dziennie nie traci przy tym 20%?..

      3.- „..Ja kupilem zegarek, ktory ma wszystko co powienien i wszysyko co robi, robi… najlepiej. Jakisc wykonania, wyglad, customizacja, obsluga..”

      Pochwal się modelem?

    • Outside the wall

      Smartwatch został stworzony właśnie po to, abyś czasem zostawił klasyczny telefon w domu. – ależ skąd, powstał jako uzupełnienie smartfona i nie bez powodu wiele z nich jest w pelni integralnych z konkrernymi telefonami. To telefon jest podstawowym sprzętem elektronicznym, ktory mamy zawsze przy sobie.
      „Co to za telefon który włączony przez 15 h dziennie nie traci przy tym 20%?..” – przeciez ja tu mówię o zegarku, nie o telefonie…
      Obecnie minęło mi dokladnie 4 dni od naładowania gear s3 frontier i mam 24% baterii.

      „Pochwal się modelem?” – jak wyżej – Gear s3 feontier.

    • Dave

      „..(smartwatch) powstał jako uzupełnienie smartfona i nie bez powodu wiele z nich jest w pelni integralnych z konkrernymi telefonami..”

      Tak piszesz, ponieważ masz smartwatcha bez łączności GSM działającej w Polsce (Samsung Gear S3 Frontier) więc nie dziwię się, że na powiadomieniach działa ci kilka dni..

      Dla mnie kupowanie gadżetu za ~1549zł który bez połączenia z klasycznym telefonem jest tylko zegarkiem z GPS-em stanowi twardy przykład bezsensownego wydawania pieniędzy zwłaszcza, że SGS3F w trybie GPS zjada 15% akumulatora na godzinę co daje 6,5 godziny non stop więc.. to zwykły przerost formy nad treścią..

      „..Co to za telefon który włączony przez 15 h dziennie nie traci przy tym 20%?..” / ..przeciez ja tu mówię o zegarku ktory ma wszystko co powienien i wszysyko co robi, robi… najlepiej. Jakisc wykonania, wyglad, customizacja, obsluga.

      Tylko smartwatch z GSM/GPS jest wszystko mający a cała reszta bez tych 2 najważniejszych modułów jest drogimi gażdżetami. Rozumiem, że reklamy Samsunga kupiły twoje serce ale ten twój smartwatch nie jest najlepszy bo chociażby bez telefonu w kieszeni sobie z niego nie zadzwonisz (brak modułu GSM).. więc.. sorry ale ten twój zegarek nie ma wszystkiego!

      Ja używam LG Urbane 2 z porządnym aku 570mAh (a nie 380mAh jak u Samsunga S3F) który pozwala przebiec mi maraton w ciągu 3-4 godzin rejestrując non stop trasę (GPS/Tętno), słuchać non stop muzyki (słuchawki BT) oraz odbierać połączenia w trakcie zawodów a po maratonie bez problemu w restauracji zapłacę za zakupy (NFC) i.. na koniec dnia mam 20-30% naładowania. W trybie treningowym działa 2 dni (2 treningi po 2h dziennie, połączenia, sms-y, muzyka) a bez treningów (tylko powiadomienia).. tydzień/dwa.

      LG kosztował mnie tyle, co dzisiaj sikor Gear S3 Frontier ale różnica pomiędzy LG a Samsungiem jest taka, że LG jest w pełni samodzielnym zegarkiem więc mogę czasami zapomnieć o iPhone (nie używam smartfonów..) na kilka godzin.

      Jakbym miał dzisiaj kupować zegarek bez GSM-a to tylko jakiś porządny komputer treningowy typu Suunto Ambit3 Peak jaki działa 8 dni w trybie GPS (non stop) oraz obsługuje powiadomienia z telefonu kosztując przy tym.. 1100zł.

  • Elmot

    Żal mi Pebble, bo oferował całkiem przyzwoite sprzęty w dobrej cenie. Wygląd dyskusyjny, ale mnie się podobały. Niestety mój Time dokonał żywota więc trzeba było coś nowego. Padło na jabczanowego AW3, choć dość długo się zastanawiałem, czy nie wrócić do klasycznych czasomierzy. Tu jednak przyzwyczajenie do smart zegarka wzięło górę i siadł jabczan. Niby wszystko można telefonem, ale… koszę trawnik i steruję muzą z zegarka (super wygodne), jadę gablo i wiem kto i czego chce bez grzebania w telefonie, ba, mogę nawet pogadać przez zegarek (jak nikt nie widzi ;)) i to w całkiem dobrej jakości. Wskazówki map też spoko opcja, zwłaszcza jeśli wolę dyskretnie rzucić okiem na zegarek, niż wyciągać telefon. Funkcje sportowe ok. Ćwiczę prawie codziennie, ale maniakiem wyzwań, zamykania pierścieni nie jestem, choć fakt, czasem człowiek zrobi te parę kroków więcej :). Ogólnie temat ciężki, każdy ma swoje doświadczenia, priorytety i każdemu coś w smart zegarku może pasować, albo i nie. Mnie pasuje, ale trochę czasu zajęło mi w ogóle przekonanie sie do pomysłu kupna czegokolwiek smart na rękę.

  • A moze za bardzo patrzy sie na wearables przez pryzmat ilosci sprzedanych smartfonów ? Chyba nic nie przebije „potrzeby zakupu” kolejnego smartfona. Rzucmy okiem na ilosc miejsca jakie poswieca sie smartfonom i akcesoriom do nich w marketach elektronicznych. Tego ludzie dzis szukaja. Biznesmeni, studenci, matki z dzieckiem, uczniowie i nasi dziadkowie. A smartwatch ? Jeszcze nie.

  • Subiektywnie-obiektywny

    Złą drogę? Dlaczego?
    Zdzieram obecnie…6go smartwatcha. Miałem Gear fit, gear s, asus zenwatch, gear s2, huawei watch i teraz od prawie roku gear s3 frontier. Co na pewno moge powiedzieć, to że tak jak seria Note jest bezkonkurencyjna, tak samo gear s3 jest… jedynym wyborem na rynku.
    Ok lubię też Apple watcha – żona korzysta z AW2 od pewnego czasu i jest na prawdę fajny. Może nie ma tak dobrej baterii, intuicyjnej obsługi podziału na widgety jak Gear, ale jest na prawdę dobrze. No i wygląda fajnie, ma wiele pasków. Wada? Trzeba mieć iphona, a tego już nie przeboleję…

    Smartegarki są bardzo fajnym przedłużeniem/uzupełnieniem smartfona. Czy to jakieś must have? wiadomo, że nie.
    Jednakże zawsze mam przy sobie, wiem kiedy coś przychodzi gdy mam wyciszony teelfon, odpisuję z niego na smsy, rozmawiam często, monitoruje mi aktywność, uzupełniam info o spożytej ilosci wody i kawy, by… wyrobić się w normach, a sterowanie muzyką to super opcja.
    Nie dla każdego taka zabawka, ale dla wielu się przydaje.

    Oczywiście zdecydowanie bardziej sol to niż jakieś fenixy, czy tym bardzie fitbity do niczego nie podobne…

    • A ja mam wrazenie, ze smartwatche zostaly stworzone jako cos, co jest najzwyczjniej w swiecie nieergonomiczne i przecietny konsument chyba to juz rozumie. Obracanie reki (dlon i przedramie oraz zgiecie w lokciu z jednoczesnym przyblizeniem do oczu)…. w celu sprawdzenia sms-a, czy innego powiadomienia. Czy to uzytkownik smartwatcha uwaza za naturalne ? Nie czepiam sie tylko zastanawiam. Na analogowy zegarek spogladam powiedzmy 20-30 razy dziennie i nie uwazam ze to jest specjalnie meczace. Ale tam ogladam identyczny i powtarzalny obraz wskazowek i tarczy. Ilosc tresci jaka konsumuje przechylajac zegarek w strone twarzy nie zmienia innych zajec wtym czasie. A smartwatcn ? Spoglada sie chyba aby cos sprawdzic, ale sygnalow tych jest nieporownywalnie wiecej niz z klasycznego czasomierza. Efekt – nieergonomiczne urzadzenie na reku przykuwa nasza uwage w niemal takim samym stopniu jak o wiele lepszy do tego celu smartfon, ktory w dodatku bardziej ergonomicznie mozemy zblizyc centralnie do twarzy…
      Edit: moze to kwestia jak zwykle potrzeb uzytkownika. Ale kolejne, dosc niewygodne zrodlo informacji wymagajace przeciez i czestego ladowania – stawia te urzadzenia dalej na polce gadzetow.

    • Subiektywnie-obiektywnyS

      Raczej nie juz rozumie, a nigdy specjalne sie nie interesowal.
      Gdy siedzę na spotkaniu, ide gdzies, siedzę w kinie, czy wwlu innych przypadkach latwiej mi zerknąć na zegarek i sprawdzić kto dzwoni, niż wyciągać telefon z kieszeni. Zegarel tez nwsy dyskretniejszy na spotkaniach.
      Z ergonomia to ma niewiele wspólnego, wykonuje taki sam ruch jak przy zwyklym zegarku gdy sprawdzam godzine i… mam dostęp do smsa i od razu moge odpisać, odebrsc połączenie czy zmienić utwor szynciej, niż wyciagajac tel z kieszeni.
      To nie jest przełomowe urządzenie i nigdy nie miało takim być, ale może być przydatne i na 100% ma większa funkcjonalność niż tradycyjny czasomierz (chyba, ze dla kogoś drogi zegarek ma odzwierciedlać „pozycję społeczną:D:D).
      Co do ładowania – u mniej co srednio co 4-5 dni, smarrfon co 2-3 dzień, wiec to absolutnie żaden problem.

    • Wiesław Juskowiak

      A po co chcesz spoglądać na smartwatcha jeśli nic nie przyszło? Jeśli coś przychodzi to czuje to na ręce. Jeśli sprawdzasz godzinę, to ten sam ruch, co przy klasycznym zegarku podświetli tarczę, a chociażby Sony Smartwatch 3 ma ekran tak skonstruowany, że nie trzeba go podświetlać, aby było widać godzinę.

    • Skoro zaletą noszenia smartwatcha jest mniejsza liczba powiadomień na nim to po co w takim razie to urządzenie?
      Wyjaśnię o co mi chodzi dokładnie.
      Czy chcesz czy nie chcesz – powiadomiony światłem tarczy, dźwiękiem czy wibracją – i tak musisz zerknąć na nadgarstek.
      Jeszcze przy bardzo aktywnym życiu biznesowym czy towarzyskim mogę zrozumieć, że niewygoda używania smartwatcha jako kolejnego kanału (tych samych) informacji może być traktowana jako must-have i powiedzmy sprawdzać się.
      Natomiast przeciętny-typowy użytkownik ma w zasięgu ręki swój smartfon do powiadomień, przełączania muzyki czy rozmów i gimnastyka przedramienia, nadgarstka i łokcia aby odbierać na swoim sprytnym zegarku te treści staje się zbędna lub trochę komiczna. Tak to widzę.
      Sprawdzanie godziny na zegarku ma się nijak do odczytu treści na nim dłużej niż przez 1 sekundę, a użytkowników smartwatchy łatwo rozpoznać po lekko nienaturalnym i przydługim utrzymywaniu nadgarstka przy twarzy z łokciem na wyższym poziomie.
      Jesli nie dostrzegasz (nie dostrzegacie) braku ergonomii takiego urządzenia na nadgarstku, które wymaga utrzymania przez wiecej niż standardową sekundę zwroku na podniesionym nadgarstku to zrób test:
      Jak długo potrafisz utrzymać rękę ze smartwatchem na nadgarstku tak aby wygodnie widzieć jego treść, manipulować na nim drugą ręką i porównaj to z czasem, w jakim możesz to robić ze smartfonem w dłoni.
      Hint – przybliż smartwatch 20-25 cm na wprost oczu a potem zegnij łokieć w dół do środka tak aby był bliżej ciała, tak jak to możesz zrobic trzymając telefon…. Dalej tarcza będzie widoczna?
      Dlatego twierdzę, że pomimo pewnych zalet w pewnych sytuacjach generalnie smartwatche to gadżet w dodatku niewygodny i będący kolejnym rozpraszaczem wymagającym ciągle ładowania (więc i ściągania).

  • YY

    a ja dalej nie mogę zrozumieć jaki to ma sens

    • Wiesław Juskowiak

      Gadżet, ułatwienie, nic wielkiego. Nie ma niczego czego nie zrobisz bez smartwatcha, za to kilka rzeczy możesz zrobić trochę łatwiej. Ot i tyle. Smartphone wnosił wiele do życia, smartwatch tylko odrobinę ułatwia korzystanie z i tak bezproblemowego korzystania z telefonu.

    • Dave

      „..smartwatch tylko odrobinę ułatwia korzystanie z i tak bezproblemowego korzystania z telefonu..” ??

      Szkoda, że kolega zapomina iż są smartwatche z 3G/NFC/BT/GPS/Tętno które pozwalają zostawić klasycznego smartfona w domu, wyjść np. na trening i w razie potrzeby odebrać połączenie, wysłać na szybko sms, posłuchać muzyki, zapłacić za zakupy w sklepie nie mając portfela w kieszeni.. To jest tylko odrobina?..

      Gadżetem jest z pewnością smartwatch bez 3G/NFC za który wiele osób płaci 1500zł (a nawet więcej) tylko po to, aby odbierać powiadomienia z telefonu oraz pochwalić się przed znajomymi..

    • YY

      Mi by mógł czasem zastąpić smartfona, gdyby obsługiwał LTE, pozwalał na tworzenie hotspotu i działał na baterii cały dzień…

    • Wiesław Juskowiak

      Nie wiem czy zegarki z pełnym Androidem tego nie załatwią, a kilka ich jest.

  • Rex

    Mam od dłuższego czasu starą Motorolę 360 i ją uwielbiam. Znajduję wciąż nowe fantastyczne tarcze, których robią zatrzęsienie. To jakby co chwila mieć nowy zegarek. W pracy mogę mieć wyciszony i odłożony telefon na bok. Na hangouty odpowiadam szybko i bezproblemowo gadając zamiast wyciągać co chwila telefon. Czasem nawet wyślę tak SMS, dyktując co i do kogo. Działa bezbłędnie. Mogę o wszystko zapytać, poprosić żeby mnie obudził, zanotował, przypomniał… To naprawdę działa w AW bezbłędnie. A ładowanie? Jestem w tej dobrej sytuacji że nie śpię z zegarkiem. Zatem zwyczajnie zdejmuję go i odkładam. A rano jest naładowany. Oczywiście, lepiej gdyby działał na jednym ładowaniu miesiąc. I to jedyne co zgodzę się mogłoby być lepsze. Co do reszty nie potrzebuje żadnych zmian.

  • Flint_PS

    Zegarki zniknęły ze sklepu Google, ponieważ usunęli stamtąd wszystkie produkty nie produkowane przez nich. I było to wyjaśnione przez Googlera.

  • Darek B.

    już wolę sobie smartfona na rękę założyć niż takie udające nie wiadomo co zegarki….
    Myślę, że producenci zapominają o tym właśnie że to co nosi się na ręku wcale nie musi być małe :)
    Wyobrażam sobie na swoim ręku zginający się ekran w kształcie mocno panoramicznym o długości nawet 10 cm.
    Takie zegarki jedynie do zastosowań sportowych i z takim też designem.

    • Dave

      A co ci brakuje w smartwachu który ma 3G/NFC/BT/GPS/Pomiar tętna?..

      Nie każdy smartwatch obsługuje tylko powiadomienia a po artykułach czy komentarzach widzę, że wiele osób myśli iż autonomicznych zegarków nie ma wcale. Są tylko trzeba się nimi zainteresować.

    • Darek B.

      uroku mi trzeba – smartwatche są brzydkie po prostu – stricte sportowe- żaden design nie nadrobi faktu że ekran jest elektroniczny. Smartwatch ma też zbyt mały ekrasn by wykorzystywac go do czegoś więcej niż podastawowych funkcji.

    • Dave

      de gustibus non est disputandum ..

      Gdybyś korzystał z porządnego smartwatcha to szybko zmieniłbyś zdanie, że mały ekran jest zaletą a nie wadą.

    • Darek B.

      być może – ale wciąż brzydki :)
      Zegarek pełni rolę również biżuterii – oczywiście że jest to kwestia gustu czy ktoś chce nosić biżuterię czy nie.

    • Dave

      „.. de gustibus non est disputandum .. ”

      O gustach/upodobaniach już napisałem ale koledze nawet się nie chciało przetłumaczyć tych słów na język polski..

  • Karolina Knap

    Mnie dopiero ruszył AW3 z LTE – coś pięknego, co pozwoliłoby mi na np. ćwiczenia bez telefonu. Coś, co w takiej formie (i działającego z IP) nie dostarczył nikt i dopiero teraz spoglądam na AW3 z westchnieniem i oczekiwaniem na naszych operatorów.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Nie dostarczył nikt? Gear s sprzed… 3 lat miał możliwość wpakowania karty nano sim i korzystania z tandemu sim. LTE w zegarkach ma Samsung od ponad roku. To nie jest nic nowego, problem w tym, że w Europie nie ma standardu esim.
      Dlatego właśnie w europie AW3 nie ma żadnego sensu.

    • Charlie

      Możesz ćwiczyć bez telefonu, nie potrzebujesz pozwolenia :) Gear S2/S3 Frontier obsługuje SIM i działa z iPhone. Oczywiście wsparcie operatorów w Polsce jest raczej znikome, a jak to będzie w przypadku AW3? Jest jakieś oficjalne info?

    • Dave

      Karolina – LG Urbane 2 z Android Wear 2.0 oferuje ci możliwość wyjścia na trening (np. bieganie/kolarstwo) gdyż ma GPS/Pomiar tętna, cały czas będziesz on-line dzięki 3G (ma standardową kartę SIM działającą w Polsce), NFC pozwoli zapłacić za zakupy w sklepie bez posiadania przy sobie portfela a dzięki BT można prowadzić rozmowy/słuchać muzyki na bezprzewodowych słuchawkach!

  • neme

    „Apple, które być może niedługo zaprezentuje naprawdę ładnego Watcha (aktualny ma dyskusyjny design, moim zdaniem mierny) ”

    jedyny elegancki zegarek, z który nie wstyd wyjść na ulicę.

  • Mikkel

    A ja kupiłem sobie zegarek Casio rok temu i nawet nie wiem gdzie można podłączyć ładowarkę.
    Pomożecie?

  • Pawel Bodzioch

    Osobiście kibicuje starszym urządzeniom na innych systemach. Mam Garmin Fore Runner 610. Całkiem fajny sportowy zegarek, no ale działa tylko z Garmin connect. Połowicznym rozwiązaniem był zakup Garmin VivoSmart HR+, którego dane mogę spokojnie synchronizować z np Endomondo. Choć mierzenie pulsu z klatki wydaje mi się dużo bardziej prezyzyjniejsze. Więc oprogramowanie układowe by tu dużo zdziałało. Co do smartwatch, to traktuje to tylko jako bajer., Który spełniając swoją rolę w postaci powiadomień, aktywności, wibracji, funkcji społecznościowych odmawia posłuszeństwa po około 6-8 godzinach. Wymienione Garminy działają w trybie mieszanym 2-3 dni, lub dłużej. VivoSmart dodatkowo pracuje jako monitor snu. Kończąc na VIVO, smartband ma rozwiązanie papieru elink, co oznacza, że jest to bardzo energooszczędne rozwiązanie.

    • Dave

      „..Co do smartwatch, to traktuje to tylko jako bajer., Który spełniając swoją rolę w postaci powiadomień, aktywności, wibracji, funkcji społecznościowych odmawia posłuszeństwa po około 6-8 godzinach..”

      LG Urbane 2 ma 3G/NFC/BT/BARMOMETR/GPS/Tętno co pozwala zrobić trening z użyciem GPS/Tętno, być on-line (połączenia/sms/e-mail), dzięki NFC zapłacisz za zakupy w sklepie bez posiadania przy sobie portfela a BT daje możliwość prowadzenia rozmów czy słuchania muzyki. Przy odpowiednim skonfigurowaniu (wkońcu jest oparty na zwykłym Androidzie) można zrobić kilka treningów i zegarek nie rozładuje się po kilku godzinach.

      Tak więc, na rynku są w pełni autonomiczne smartwatche które nie są tylko gażdżetami obsługującymi wyłącznie powiadomienia gdyż dają też możliwości porządnego komputera treningowego (Suunto/Garmin) oraz smartfona razem w jednym małym urządzeniu.

  • Milosz

    Jedyne sensowne zastosowanie smartwatcha to cos na wzor Huawei TalkBand – zegarek i sluchawka Bluetooth.
    Co mi z tego ze moge zobaczyc na smartwatchu powiadomienie czy smsa jak odpisanie z poziomu zegarka to jakis absurd. Telefon tez mozna odebrac i pewnie nawet gadac przez smartwatcha ale co z tego jak wszyscy wokol sluchaja.
    W TalkBand przy polaczeniu wyciagam sluchawke wkladam do ucha i gadam. Nie trzeba wkladac rak po telefon i chodzic ze sluchawka w uchu przez caly dzien. Oczywiscie Huawei jeszcze niezbyt dopracowalo swoj produkt.
    Dziwie sie ze Apple nie idzie ta droga. Gdyby dopracowali tak dzialajaca opaske bylby jakis sens kupowac ubieralne gadzety

  • Friweb