62

Wchodzimy w nową erę Chromebooków

Chrome OS stanął przed sporą szansą. Zapowiadana od kilku miesięcy (a wyczekiwana jeszcze dłużej) obsługa aplikacji na Androida staje się powoli faktem. Nie sądziłem, że producenci tak żwawo rozpoczną swoje przygotowania na nową erę Chromebooków, ale to dzieje się zaskakująco szybko. A nie oszukujmy się - lada chwila rozpocznie się zupełnie nowy rozdział w historii tych komputerów i nikt nie chce pozostać w tyle.

Uwagę na ten fakt zwracałem już w lipcu, niedługo po tym jak na pierwszych modelach Chromebooków zawitały aplikacje na Androida. Jak na razie jest to dość wąskie grono urządzeń, ale sytuacja ulegnie zmianie już tej jesieni. Dotychczas, wszystkie analizy i komentarze odnosiły się jednak do komputerów obecnych na rynku lub oficjalnie zapowiedzianych – sytuacja zaczyna się zmieniać diametralnie, ponieważ producenci dojrzeli w nowych możliwościach platformy Google sporą szansę na (ponowne) wykazanie się pomysłowością i szybkim czasem reakcji.

Acer nie zwlekał ani chwili i zdołał zaintrygować nas już podczas IFA 2016 w Berlinie. Chromebook R13 to konwertowalne urządzenie, którego ekran może znaleźć się po drugiej stronie klawiatury – wtedy bliżej mu do tabletu, niż laptopa. Teoretycznie, nie jest to nic nowego, bo tego typu konstrukcje oglądamy od ładnych kilku lat – prawdziwą iskierką dla kreatywności producentów był Windows 8. Od tamtego momentu można było jednak zauważyć spadek zainteresowania klientów takimi rozwiązaniami, co przełożyło się na zmniejszenie się liczby dostępnych modeli w ofertach wielu, wielu firm.

Plany Google to na tyle solidny impuls, że jesteśmy świadkami powrotu tego trendu. Wspominany przeze mnie komputer Acera nie powstałby, gdyby nie zapowiedzi pojawienia się aplikacji na Androida w Chrome OS. Premiera tego Chromebooka jest zapowiedziana na jesień – zobaczymy go dopiero wtedy, gdy Google oficjalnie udostępni odpowiednią wersję systemu. Kto jeszcze ma ochotę powalczyć o klienta? Lenovo.

Opisywany przez nas Yoga Book prawdopodobnie pojawi się w jeszcze jednej konfiguracji. Dostępne na stoiskach Lenovo modele pracowały pod kontrolą Androida i Windows 10, ale ciepło przyjęta premiera dziesięciocalowego Yoga Book i napędzające dyskusję spekulacje najwyraźniej okazały się wystarczające – Lenovo rozważa przygotowanie trzeciej wersji urządzenia: z Chrome OS na pokładzie.

Będzie to pierwszy tego rodzaju Chromebook – komputer pozbawiony jest typowej klawiatury, którą zastąpił panel dotykowy. Pracuje on w dwóch trybach: wyświetlona może być standardowa klawiatura QWERTY lub korzystając z dołączonego do zestawu rysika możemy po jego powierzchni pisać lub rysować. Umożliwiono nawet pisanie w standardowym notatniku przy wyłączonym ekranie urządzenia – wszystkie nasze działania są rejestrowane w przygotowanej przez Lenovo aplikacji.

Kto będzie następny? Sam jestem ciekaw czy i kiedy rękawicę podniosą Dell, Asus (który już spróbował z Chromebookiem Flip), HP, Samsung oraz Toshiba. Być może nawet Google pracuje nad kolejnym modelem Chromebooka Pixel. Po niekrótkiej stagnacji w segmencie Chromebooków nareszcie coś zaczyna się dziać, a pomimo zbliżającej się jesieni kolejne miesiące zapowiadają się nad wyraz gorące.

P.S. Dodawanie rozszerzeń do Chrome jest teraz nawet możliwe z poziomu smartfona – odwiedzając podstronę w Chrome Web Store ujrzymy przycisk „Add to desktop” („Dodaj na desktop”).

  • iii

    Asus już zapowiedział Flip 2, a jeszcze wyjdzie Kevin, wypasiony chromebook z ARM Rockchipa.

    • Dancap

      Zabaweczki, zabaweczki wszędzie zabaweczki

    • iii

      Znowu prawdziwy mężczyzna ze swym prawdziwym… laptopem z windowsem. Dorośniesz, to może zrozumiesz.

    • Dancap

      „Dorośniesz, to może zrozumiesz.”

      Też tak mówiłem jak byłem w gimnazjum.

    • iii

      Dzieciaku, za moich czasów nie było gimnazjum.

    • Dancap

      wow tyle kiblować w jednej klasie :D Dobra a teraz wracaj do swoich zabaweczek może angry birds wydało nową paczkę skórek na twojego chromebooka :)

    • iii

      Nudny już jesteś, pobaw się fotoszopem :(

    • Dancap

      przynajmniej jest :D

    • Feyd

      A ty ciągle z 5cm deską z Windows szukając ciągle gniazdka bo 5 godz pracy na baterii to dla Windows abstrakcja.

    • Dancap

      Oj widzę ktoś dawno nie wymieniał laptopa :D a potem narzeka że mu bateria szybko się wyczerpuje :) Z drugiej strony zaawansowane możliwości wymagają pewnej mocy a od zabawek tego sie nie oczekuje więc możliwe że dłużej działają :)

    • kofeina

      Ponad 4 godziny były 8 lat temu, więc nie przesadzaj…

    • natankraps

      Na razie zabawka, ale za jakiś czas będzie to pełnoprawny system na PC. Zresztą takie podejście jak Twoje wskazuje, że u nas jeszcze nie jest najlepiej jeżeli chodzi o ekonomię. Traktujemy ChromeOS jako wyrzucenie kasy w błoto, ponieważ trochę za mało zarabiamy, aby móc, ot tak, wydać sobie kilkaset zeta. A systemy typu ChromeOS to niestety przyszłość…

      Zresztą już teraz komputer bez dostępu do internetu nadaje się w zasadzie, dla zwykłego Kowalskiego, tylko do grania i pisania prostych pism… Wszystko idzie w sieć.

    • airhead

      Nie, to będzie smartfon z większym ekranem, bo wszystkiego będzie wystarczał smarfton.

    • airhead

      Asus Zenbook Flip to chyba akurat ma Windows 10

    • iii
  • iii
  • Feyd

    Ekspansja Chroomebook to koniec M$ w takiej postaci jakiej znamy do dziś. Era Windows w domu ma sie ku końcowi.

    • Dancap

      Czyli z jednego monopolisty(nadal) do drugiego monopolisty (którym się może stać)
      Z drugiej strony wybrać pełnoprawnego laptopa czy telefon zamkniety w obudowie laptopa bez możliwości dzwonienia :D

    • Wodnik Szuwarek

      Tylko Apple mogłoby to zmienić, ale przecież nie będą sprzedawać laptopów po kosztach produkcji bo to nieopłacalne. Google ze swoim zabawkowym systemem nic tutaj nie wskóra.

    • iii

      To producenci chromebooków sprzedają je po kosztach? Ciekawa forma biznesu :(

    • Wodnik Szuwarek

      Śladowa marża i niski wolumen sprzedaży to nie jest intratny biznes. Być może Google coś tam dopłaca. Stać ich na to :)

    • iii

      „Być może Google coś tam dopłaca. Stać ich na to”

      Sami Janusze biznesu w kraju, co jeden to lepszy. Można dopłacić na przykład do jednego modelu, ale do wszystkich? :(

    • Wodnik Szuwarek

      Jak się chce promować swój śmieszny Chrome OS i jeszcze śmieszniejsze androidowe aplikacje, to można wszystko. Google to nie jest spożywczak spod bloku.

    • iii

      Śmieszny to jest twój wywód o wyższości aplikacji windowsa nad androidowymi. Drugi prawdziwy mężczyzna ze swoim prawdziwym pełnoprawnym systemem :(

    • Wodnik Szuwarek

      No proszę Cię. Jest natywny Photoshop i After Effects na Androida/Chrome OS? Oba są na Windowsie i macOS. Na resztę systemów nie ma.

    • iii

      Wiedziałem, że ten koronny argument z PS musiał paść, użytkownicy windowsa, to sami graficy :(
      Z rozbudową mobilnych aplikacji poczekajmy, Adobe już w maju zapowiedział przystosowanie ich pod duży ekran.

    • Wodnik Szuwarek

      Jestem użytkownikiem macOS :)

    • iii

      Użytkownicy MacOS są jeszcze bardziej dumni z PS. Podobno tam lepiej działa?

    • Wodnik Szuwarek

      Raczej podobnie jak na Windowsie.

    • iii

      Pracuje ze mną młody Portugalczyk, chłopak jest zdolny, samouk elektronik samochodowy. Handluje jeszcze autami i lubi Apple. Ma iPhone 6S+ i niedawno kupił sobie iPad pro za 900€. Mówi, że od tego czasu może 2 razy włączył laptopa. Tak to właśnie wygląda korzystanie z laptopów gdy w domu jest lekki i szybki sprzęt do prostych czynności. W pracy owszem, ale w domu włączać jeszcze komercyjne oprogramowanie?

    • Feyd

      Apple nie ma nic do gadania. Google chce zabic M$ na najwazniejszym dla niego rynku – czyli konsumenckim. M$ bez pieniedzy z tego miejsca zostaje z produktem dla profesjonalistów i tu się będzie miał dobrze bo nikt tego softu od razu nie przepisze. Natomiast bez kasy z rynku konsumenckiego bedzie musiał podnieść ceny dla profesjonalistów. Taka sama analogia jak to się stało w przypadku producentów kompaktowych aparatów fotograficznych. Samrtfony zabiły dojną krowę, wiec ceny sprzętu profesjonalnego poszły w góre tworząc jeszcze większą niszę.

      Coraz bardziej widoczny jest trend by zamiast kupić nowy PC z WiN10 kupuje się tablet + konsole, a Windows obecny jest tylko w pracy.

    • Wodnik Szuwarek

      Apple to też rynek konsumencki. Gdyby tylko zaczęli sprzedawać laptopy za 400-600$ jak reszta, to Windowsa już dawno by nie było na rynku. Z biznesowego punktu widzenia jest to kompletnie nieopłacalne dla Apple. Nie bez powodu jest to dzisiaj najbogatsza i najbardziej wartościowa marka na świecie.

    • ale tak sie nie da. poprostu.
      Windows jak i osX wymagaja mocnego sprzętu. Np. surface 3 kosztuje niamało a jest mułem na atomie z którym obcować nie jest wielka przyjemnością. Windows jak i osX wymagają konkretnych maszyn z drogimi procesorami i dyskami SSD. Tego nie przeskoczysz tak łatwo.
      A taki chromebook śmiga na jakimś tanim ARM wraz z tanimi pamięciami. Dla chrombooka konkurencja jest ipad a nie macbook.
      I co jeszcze smieszniejsze jako sprzęt domowy nie potrzba nikomu nic lepszego. Oczywiście Autocada na tym nie odpalisz ale to właśnie jest potwierdzeniem trendu o którym pisze Feyd.

    • Wodnik Szuwarek

      To po co ten Chromebook? Lepszy iPad jako sprzęt domowy.

    • nie wiem czy lepszy. To już oceniają konsumenci. Ponoć chromebooki sie dobrze sprawdzają jako komputerki szkolne.

    • Wodnik Szuwarek

      Tylko w USA i tylko dlatego, że Google rozdaje je tam za darmo w szkołach. Ot cała tajemnica sukcesu Chromebooków.

    • … która może sie przekuć na realny sukces.

    • Wodnik Szuwarek

      Od 4 lat bez zmian. Tego szitu nikt nie kupuje. Ktoś tam weźmie za darmo i na tym się kończy sukces Chromebooków.

    • może tyle trzeba było by to dopracować? Jakby nie patrzyć zaczynają sie konkretniejsze ruchy w tym temacie wiec nie był bym takie pewnien ze nic z tego nie wyniknie.

    • iii

      Te twoje ipady wydmuszki to zwyczajne dno, nawet szkoła w rodzinnej miejscowości Cooka jej porzuciła na rzecz chromebooków. Ani normalnej klawiatury, brak gładzika, denna przegladarka nadająca się do takich idiotycznych komentarzy, które piszesz.

    • Wodnik Szuwarek

      A łyżka na to: niemożliwe :)))

    • iii

      „Google rozdaje je tam za darmo w szkołach”
      Znowe te bzdety powielasz?

    • Wodnik Szuwarek

      Takie fakty. Sad but true.

    • iii

      Urojone bzdety. Rynek szkolny, to lukratywny rynek o którego mocno walczy Apple i MS. Microsoft radzi sobie nieźle globalnie, a Apple zbiera cięgi wszędzie. Zresztą z czym do ludzi, z takim kastratem ipadem?

  • Sam jestem ciekaw, jak się korzysta z takiej klawiatury. Mam nadzieję, ze dużo lepiej niż z panelu dotykowego na smartfonach. No i czekam na komputer sterowany myślami w 3D. Zapewne jeszcze długa droga do tego. Technologia nie postępuje tak szybko, jakbyśmy sobie tego życzyli. To też przecież jedna z branży, na której się zarabia, trzeba sprzedawać dużo i powoli :P

  • NobbyNobbs

    Mnie to chyba czeka. Już, dzięki Windowsowi 10 laptop stał się nie mobilny a przenośny bo nie akceptuje on baterii. A jeszcze mi zawiasy i obudowa matrycy popękały więc skończy jako stacjonarny z podpiętym monitorem. A przenośny komputer jest mi jednak potrzebny.

    • kofeina

      Wymień baterię na nową ;)

    • NobbyNobbs

      Wymieniłem i nadal to samo. Na Windows 8 wszystko dobrze a kilka dni po aktualizacji do 10 szlag to trafił. Z resztą pozostaje kwestia zawiasów na matrycy.

  • Gibki Bongo

    Tylko te 16/32GB flash storage to zupełny bezsens. Ja rozumiem, że chmura ale bez przesady. Niech to będzie minimum 64GB.

    • iii

      Już pojawiają się chromebooki z 64 Gb.

  • QWERTY

    Chrome OS jest jak Windows na komórki , pamiętacie jak w 2013 niektórzy pisali o 38 % WP w 2017 no jakoś tego nie widzę , tak samo z Chrome OS , sorry nie widzę tego

    • Gibki Bongo

      W Polsce nie ale w USA sprzedaje się tego więcej niż Maców.

    • QWERTY

      Kupują to przekupione szkoły i dzieci

    • Gibki Bongo

      Czy przekupione? Nie sądzę. Wg mnie jest to idealny sprzęt i system dla instytucji, gdzie potrzebna jest centralna kontrola nad urządzaniami (np szkoły). Plus ChromeOS jest relatywnie bezproblemowy (vs Linux, Windows czy nawet Mac). W Polsce niestety dostępnych jest mało urządzeń i po zbyt wygórowanych cenach.

    • iii

      W całej Europie jest kiszka z dostępnością. Jedynie nieźle jest w Anglii, a reszta Europy zamawia w Amazonie.

    • QWERTY

      Ciekawe jest to że tylko to się dzieje w USA

  • airhead

    Komputery konwertowane do tabletów to dobre rozwiązanie

  • davidns

    szkoda, że Chromebooki są u nas tak słabo dostępne. Drugi problem to schizofrenia Google’a, który sam sobie robi konkurencje i sam nie wie czego chce (Android czy ChromeOS) ?

  • Adam

    Byłby to świetny system do niektórych zastosowań biurowych ALE: brak obsługi normalnie drukarek, brak obsługi skanera o brak obsługi dysku sieciowego (coś się zmieniło?) niestety wyklucza go z tych zastosowań. A szkoda, dla sekretarek i wszelkiej maści accountow byłby idealny.

  • prosemi

    W USA w Q1 2016 sprzedało się 2 mln Chromebooków. Dla porównania Maców 1,76 mln. w tym czasie.
    Używam Chromebooka od ponad 2 lat. Kupiłem go po sprzedaży iPada. Napiszę krótko, bo większość z was i tak nie zrozumie: to jest genialny sprzęt. Moim zdaniem wyróżniają go 2 rzeczy:
    1. Użytkownik nie musi się zajmować zarządzaniem i konfigurowaniem (antywirusy, aktualizacje, sterowniki itp itd.)
    2. Google rewelacyjnie spiął w całość wszystkie swoje usługi, do których jest szybki dostęp (dysk, zdjęcia, dokumenty, arkusze itp). Jeśli do tego mamy telefon z Androidem (a większość ma) to bajka.

    Moja prośba – jeżeli nie używaliście nigdy chromebooka to nie piszcie tych bzdurnych komentarzy, bo nie dość, że się kompromitujecie to nic nie wnosicie do dyskusji. Widzę, że w PL coraz więcej kupuje chromebooki. Wam nikt nie każe kupować i niech tak zostanie.

  • Adrian Widerski

    Wszystko fajnie, tylko tych Chromebooków coś nie widać na polskim rynku.