waymo flota samochodów ciężarowych
2

Już nie będziemy się bać „TIR-ów”. Wszystko przez te ciężarówki

Projekt Waymo zakłada stworzenie kompleksowego systemu autonomicznego prowadzenia auta. Firma Alphabet (a jaśniej, stojący za większością projektów Google) ma już na tym polu sporo sukcesów. Okazało się, że po długim okresie badań oraz testów, eksperymentalne pojazdy uzyskują świetne wyniki i dobrze radzą sobie w ruchu drogowym. Teraz czas na ciężarówki.

Pisaliśmy wcześniej dla Was o tym, że Waymo zamierza zająć się kwestią pojazdów ciężarowych. Motywacją firmy jest stworzenie systemu, który będzie odpowiadał za prowadzenie znacznie większych samochodów czyniąc je przy okazji bezpieczniejszymi. Konwencjonalne ciężarówki, prowadzone przez ludzkich kierowców mogą stanowić ogromne zagrożenie na drodze – zderzenie samochodu osobowego ze znacznie większym i cięższym pojazdem zazwyczaj kończy się tragicznie dla osób, które miały nieszczęście podróżować w tym mniejszym.

waymo ciężarówki

Jak podają technologiczne media ze Stanów Zjednoczonych, można już zaobserwować pierwsze pojazdy ciężarowe Waymo w akcji. Zdjęcia, które pojawiły się w sieci nie są oficjalnymi pochodzącymi z Google lub Waymo. Okazuje się, że w trakcie testów wykorzystuje się Peterbilta 579 wyposażonego w automatyczną skrzynię biegów. To akurat zrozumiałe – nauczenie autonomicznego systemu operowania manualnym wariantem byłoby nieco bardziej problematyczne. Warto przy okazji wiedzieć, że najprawdopodobniej, w ciężarówkach Waymo znajdują się „awaryjni kierowcy”, którzy mają za zadanie przejąć kontrolę nad pojazdem w sytuacjach awaryjnych. Jest to bardzo ważne z punktu widzenia autonomicznych systemów dla samochodów – te w fazie eksperymentalnej mogą się pomylić, a doskonale wiadomo, że koszmarne błędy technologii mogą być do wybaczenia przez ruch drogowy. Tym bardziej, że mamy tutaj do czynienia z ciężarówką.

waymo samochody i osprzęt

Na opublikowanych zdjęciach widać również elementy wspomagające system autonomiczny w ciężarówce Waymo. Na dachu auta widać LIDAR oraz cztery sensory ultradźwiękowe. Na samym środku zderzaka znajduje się radar odpowiadający m. in. za wykrywanie obiektów tuż przed nim. Bardzo możliwe, że w pojeździe zastosowano także inne czujniki, jednak na tych zdjęciach nie można tego potwierdzić.

Bardzo mnie cieszy to, co robi Google – Waymo to jeden z projektów, który zmieni nasz świat

Idea autonomicznych ciężarówek nie jest nowa – przecież Uber ma swoją flotę takich pojazdów. Niemniej, dobrze wiedzieć, że poważna firma technologiczna zajmuje się takim zagadnieniem. Zaprowadzenie autonomicznych systemów do ciężarówek to szansa na uzyskanie większego bezpieczeństwa na drogach – podobnie jak z autonomicznymi samochodami osobowymi. Niektórzy obawiają się, że może nastąpić fala zwolnień w sektorze transportowym, ale ja jestem pełen nadziei. Mimo wszystko, będą potrzebni „awaryjni” kierowcy, którzy będą w stanie sprowadzić taki pojazd do bazy w razie nieprzewidzianej sytuacji albo, gdy sztuczna inteligencja po prostu się pomyli. Eksperci natomiast wskazują, że o ile autonomiczne auta osobowe są lepiej rozwinięte jak ciężarówki, to właśnie te drugie pojawią się szybciej na naszych drogach. Dla firm wprowadzenie takich systemów w długofalowym ujęciu może się okazać zbawienne ze względu na redukcję kosztów.

  • lukczu

    „(…)koszmarne błędy technologii mogą być do wybaczenia przez ruch drogowy. Tym bardziej, że mamy tutaj do czynienia z ciężarówką.”

  • yamata

    Aha. A czemu „awaryjny” kierowca ma zarabiać tyle ile odwalający całą robotę automat, skoro nic nie robi? Gdzie tu sens w oszczędnościach? Już prędzej (jeśli przepisy zmuszą) będzie się zatrudniać emerytowanych kierowców na 1/4 etatu. Podobnie jak działa w tej chwili większość firm tzw. „ochroniarskich”, opierając sens swojej działalności na źle opłacanych seniorach…