7

W Krakowie rodzi się polski konkurent Instagrama, Vine i innych

Internet zwariował na punkcie GIF-ów. Ta, zdawać by się mogło, przestarzała technologia przeżywa właśnie swoją drugą młodość. Dzieje się tak głównie za sprawą popularności sieciowych memów, ale nie tylko. GIF to coraz częściej używana forma komunikacji i prezentacji pewnych treści. Wykorzystała to krakowska grupa inspace.io, tworząc usługę o nazwie Lappsy. Lappsy to usługa inspirowana nieco Instagramem. Twórcy nie ograniczają się jednak wyłącznie do aplikacji mobilnych (choć […]

Internet zwariował na punkcie GIF-ów. Ta, zdawać by się mogło, przestarzała technologia przeżywa właśnie swoją drugą młodość. Dzieje się tak głównie za sprawą popularności sieciowych memów, ale nie tylko. GIF to coraz częściej używana forma komunikacji i prezentacji pewnych treści. Wykorzystała to krakowska grupa inspace.io, tworząc usługę o nazwie Lappsy.

Lappsy to usługa inspirowana nieco Instagramem. Twórcy nie ograniczają się jednak wyłącznie do aplikacji mobilnych (choć są one tutaj bardzo istotnym elementem) i oferują również dostęp do przeglądarkowej wersji serwisu, gdzie możemy wyświetlać strumienie z treściami. W przeciwieństwie do należącej do Facebooka platformy Lappsy służy do komunikowania się za pomocą GIF-ów. Idea jest bardzo prosta – wybieramy kilka zdjęć i łączymy je w animację, dodając po drodze jeszcze jakieś mniej lub bardziej wyszukane efekty. Całość jest konwertowana w locie i pojawia się w naszym strumieniu jako nowy post. Obserwujący nas mogą wyświetlić go w swoim strumieniu, a my dodatkowo otrzymujemy generator linków pozwalający na wyświetlanie treści w przeglądarce.

Poklatkowe nagrania (które mają niejako związek z nazwą serwisu pochodzącą od time-lapse) są sednem usługi, wokół którego twórcy chcą budować nowe funkcje i rozwiązania. Co ciekawe, z góry zaznaczają, że nie są mocno przywiązani do formatu GIF i w przyszłości mogą użyć innej formy prezentacji treści (co moim zdaniem byłoby błędem, czego wyraz dałem w leadzie). Sam pomysł w kategorii „Visual Storytelling” nie jest może jakoś szczególnie odkrywczy, bo zarówno Vine jak i Instagram dają nam funkcje nagrywania wideo, która wydaje się równie (jeśli nie bardziej) praktyczna.

2014-09-24_124425

Warto jednak zwrócić uwagę na rozmach projektu. Lappsy to aktualnie aplikacja dla iOS oraz Androida, a także nowocześnie wyglądający serwis internetowy. Całość jest prosta, przejrzysta i właściwie niczym nie odstaje od analogicznych rozwiązań z innych zakątków świata. Prawdę powiedziawszy aplikacje mobilne Lappsy wyglądają i działają nawet lepiej niż to, co w początkowej fazie rozwoju oferował Vine od Twittera. Poza ciekawym pomysłem trzeba zatem pochwalić solidne wykonanie. Zresztą cała otoczka wcale nie ustępuje poziomem – wystarczy obejrzeć klip wideo promujący aplikację, żeby się o tym przekonać.

Otwartą kwestią pozostaje teza postawiona przeze mnie w tytule. Czy Lappsy ma jakiekolwiek szanse w starciu z gigantami i czy w ogóle aspiruje do tego, aby zagrozić ich pozycji. Nie zapominajmy, że mimo wszystko wymieniane marki dzieli wiele różnic. Na dziś usługa ma właściwie wszystko, aby przystąpić do walki. Jedyne, o co musi walczyć to użytkownicy i odpowiednia dynamika wzrostu. Jeżeli uda się ich zachęcić, sukces może być na wyciągnięcie ręki.

  • quest

    Zupełnie tego nie ogarniam :/

  • Opp

    Nie używam ani Vine ani Instagrama więc dla mnie to kolejna zbędna apka tego typu, ale może komuś się spodoba.

  • Jan

    1. Nigdzie na stronie, ani w ToC, ani w Privacy Policy nie ma nazwy właściciela – Pixel Brain Dawid Płatek, Zabłocie 23, Kraków.
    2. GIF-y to najgorszy format do pokazu serii zdjęć – ma ogromny rozmiar, tylko 256 kolorów, nie ma dźwięku. Nic dziwnego, że FB go nie wspiera. Lepiej skonwertować do WebP lub MP4.
    3. Jeśli zostają przy GIF-ach, to czym poza wyglądem ich serwis różni się od serwisów w stylu makeagif.com, gdzie można zrobić GIF-a ze zdjęć i wrzucić na FB/Twittera? Nie ogarniam.

  • Adriano

    Jak Lassy ma zamiar na siebie zarobić?

  • Czekamy na WP *kabum*

  • wujek kat

    Na wstępie zarzucę Ci tendencyjny tytuł, bo Lappsy jest konkurencją dla Vine i Instagrama, jak taczka dla wózka dziecięcego i motocykla. Ponadto gif to faktycznie pieśń minionej epoki i może się okazać, że obecnie, gdy istnieją rozwiązania wykorzystujące nowsze technologie, będzie to strzał w stopę. Gify są duże, brzydkie, nie obsługują dźwięku i potrafią nieźle obciążyć przeglądarkę. Może się więc okazać, że niedługo po powstaniu – serwis upadnie, a twórcy zakrzykną z rozpaczą w głosie: „Lappsie, wróć!”.

  • Poliman Kraków

    Na Kwejkach i innych Joe Monsterach ostatnimi czasu pojawiają się „łączone gify” tworząc irracjonalne, śmieszne połączenia, to może być chwilowa moda więc potencjał jest, pytanie tylko jak to wykorzystają.
    http://blog.poliman.pl/