Zastanawiałem się ostatnio czy będąc na miejscu funduszu, VC lub prywatnego inwestora widział bym teraz jakiś startup w Polsce w który warto zainwestować? Przeglądając listę nowości dostępną na startups.pl na razie nie widać za wielu kandydatów w których włożone pieniądze przyniosły by w jakiejś rozsądnej perspektywie czasu oczekiwany zwrot z inwestycji.

To co widzę na startups.pl (oczywiście nie wszystko ale muszę uogólnić) można podzielić na kilka kategorii serwisów. Dominują chyba te stworzona przy okazji, bo było łatwo wykorzystać jakiś istniejący skrypt zrobić logo i dopisać trochę własnych pomysłów na przyszłość (które raczej nigdy nie będą zrealizowane).

Kolejna grupa to „ale to już było” czyli kolejne próby zabłyśnięcia w mocno już obsadzonych kategoriach – serwisy te charakteryzują się dość małą pomysłowością i dość powszechną funkcjonalnością. Do tej grupy zaliczyć można wszelkie serwisy randkowe, wyszukiwarki wertykalne (to mocne słowo na to co mamy), oraz serwisy typowo społecznościowe itp.

Oczywiście są jeszcze pomysły. Przeglądając GoldenLine czy Profeo co chwila można natrafić na masę pytań od osób mających pomysł i szukających sposobu na jego realizację. Właściwie osoby te zadowoliły by się pewnie drobną sumką na zainwestowanie w ich innowacyjność, ale niestety po już po tym co piszą widać że raczej nie chciał by się zbytnio napracować przy realizacji pomysłu.

Jest jeszcze szansa, że ciekawe startupy właśnie rodzą się pod patronatem któregoś z istniejących inkubatorów. Mam nadzieję, że już wkrótce światło dzienne ujrzy przynajmniej kilka projektów realizowanych przy wsparciu inkubatorów.

Powyżej opisana sytuacja mogła by wydawać się dość dramatyczna, moim zdaniem jest on jednak całkiem normalna. Nie jesteśmy inni od tych którzy tworzą serwisy za granicą, mimo iż zagraniczne blogi co chwila donoszą o jakichś ciekawych startupsach to jednak trzeba pamiętać, że w międzyczasie powstają setki tak zwanych „knotów” których nikt pewnie nigdy nie zobaczy.

Ciekawy jestem czy wy będąc na miejscu inwestora wiedzielibyście w jaki serwis internetowy zainwestować i nie stracić? Ja mam kilka swoich typów, ale są to serwisy które już od jakiegoś czasu istnieją w polskim internecie (dlatego mam wątpliwości czy można je nazwać startupami) a co za tym idzie mówimy tutaj o dużych kwotach dofinansowania.

Gdybym miał inwestować w typowy startup internetowy czy też bardzo młody serwis to w tej chwili miałbym chyba bardzo trudny wybór (ponieważ od dawna nie widziałem czegoś co przykuło by moją uwagę). Nie oznacza to oczywiście, że nie powstają ciekawe serwisy (takich też kilka ostatnio widziałem).

Może ktoś z inwestorów lub funduszy inwestujących na bardzo wczesnym etapie mógłby przybliżyć trochę jak wygląda teraz sytuacja z ich punktu widzenia?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • demonX29

    Słyszałem, że fundusze interesują się bardzo serwisem socjum.pl… poza tym to chyba faktycznie cisza.

  • NickProfi

    No akurat ja tam nie jestem związany z VC ani z inwestorami, ale powiem tak: jest dosyc duzo roznych inicjatyw. Ciagle powstaja nowe strony. I powstaja one wlasnie tak jak piszesz… najlepiej na gotowych skryptach.

    Problem jest ze zgromadzeniem wiekszej liczby osob do tworzenia serwisu. Jezeli zalozyc ze prawdziwy startup to 2 lata pracy w jedna osobe, to w np. 3 osoby to 2-3 miesiace. Ale ludzie sa leniwi i jak nie maja miec konkretnej kasy to maja takie cos gdzies. Zreszta nawet jak sie zatrudni kogos, to przewaznie mlodego jakiego po studiach zaraz czyli z prawie znikoma wiedza a do tego bardzo wymadrzajacego sie.

    No i pewnie dlatego jeszcze nie mamy duzo fajnych startupow. Moze u nas ludzie zdolni, ale co z tego, jak kazdy pretenduje do miejsca na tronie, ze chce sam uparcie od poczatku do konca wszystko robic i z nikim nie dzielic ani trudu ani zyskow. A prawda jest taka ze w 1 osobę to nawet forum nie mozna zrobic, a co dopiero prawdziwy, zyskowny startup. Troche naiwne takie myslenie, ale calkiem popularne.

  • http://marek.malachowski.biz Marek Małachowski

    Myślę też, że sezon urlopowy, lipiec-sierpień jest nie najlepszy do startowania serwisów. Za kilka dni będę upubliczniał startup wspierany przez fundusz. Czy jest on wystarczająco ciekawy, by zmienić stwierdzenie „nic sie nie dzieje” ? Will see…

    PS. Znam kilka osób, które mają dobre pomysły na serwisy. Ale brakuje im albo doświadczenia w IT, albo są zbyt IT żeby wymyśleć jak zrobić z tego biznes… brakuje kogoś pośredniego, pomiędzy tymi ludźmi a VC…

  • brzuch_rezende

    Grzesiek… z całym szacunkiem, ale jesteś mistrzem w pisaniu artykułów nie zawierających żadnego konkretu. Twój art w skrócie:

    „na startups.pl lipa – same klony. Są fajne pomysły – ale ich nie wymienię. A może coś będzie w inkubatorach? W sumie to norma – na całym świecie tak to wygląda. A co wy na to?”

    Sens ten sam, a słów trochę mniej.

    Nie chcę być złośliwy. Chodzi mi tylko o to, że lepiej napisać jeden tekst w tygodniu, który coś wnosi (patrz Bartek), niż 5 mało interesujących i pustych notek dziennie.

    Twój tekst to:
    - interesujący tytuł (W jaki startup warto zainwestować?)
    - słuszna teza (jest lipa na rynku i nic wartościowego nie powstaje)
    - antyteza (są ciekawe przykłady…. niestety nie raczysz ich wymienić)
    - odpowiedź na pierwotne pytanie (w sumie to nie wiem w co warto zainwestować, bo nie wiem… – cyt. Gdybym miał inwestować w typowy startup internetowy czy też bardzo młody serwis to w tej chwili miałbym chyba bardzo trudny wybór (ponieważ od dawna nie widziałem czegoś co przykuło by moją uwagę). Nie oznacza to oczywiście, że nie powstają ciekawe serwisy (takich też kilka ostatnio widziałem).)
    no to po co w ogóle ten wpis powstał? Żeby zadać pytanie i na nie nie odpowiedzieć?

    podsumowując: zero konkretów, zero racjonalnej argumentacji, zero przykładów, zero sensu w tym tekście.
    A co wy na to?

    ps. komentarz powstał, żeby zmotywować autora do zrezygnowania z ilości na rzecz jakości. pozdrawiam.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Brzuch – jeśli mój styl pisania ci nie odpowiada, to nic na to nie poradzę. Zadaje otwarte pytanie bo nie uważam się za osobę która zna wszystkie odpowiedzi.

  • brzuch_rezende

    Grzesiek – nikt nie zna wszystkich odpowiedzi. Chodzi mi bardziej o to, że jeśli piszesz o klonach to możesz je wymienić, jeśli stawiasz tezy to możesz je jakoś popierać, kiedy mówisz o „kilku interesujących startupach” to aż się prosi je wymienić, jak wspominasz o swoich typach projektów istniejących od jakiegoś czasu w sieci, to chętnie przeczytam jakie to typy i dlaczego…… itd itd… Tekst w takim kształcie to pisanie dla pisania…
    Ja nie miałem zamiaru być złośliwy – chodzi tylko o to, żeby blog był lepszy (a to chyba też w Twoim interesie). pzdr.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Brzuch – jakich przykładów oczekuje – przykłady na knoty ? – przecież je widać gołym okiem. Ciekawe startupy opisuje u siebie (min te polskie), no a co do tego w co ja sam bym zainwestował to tak jak napisałem nie są to startupy.

    Pytanie więc nadal zostaje otwarte – ja na dzień dzisiejszy nie mam kandydata wśród młodych serwisów.

  • ms

    na miejscu inwestora wiedzielibyśmy, że ewentualny zysk(strata) zależy też od warunków inwestycji…

  • http://www.mniammniam.pl/index.php Markos

    Grzegorz, jeśli to nie tajemnica :)
    Proszę podziel się refleksją w co byś włożył trochę grosza :) Mogą być i dinozaury, mi taka refleksja nie przeszkadza.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Markos – przedstawicielem typu serwisu internetowego w który bym osobiście zainwestował są na przykład firmy takie jak gastronauci.pl – oczywiście należało by poznać sytuację firmy.

    Kolejne inicjatywy które moim zdaniem maja przyszłość to na przykład webhosting – myślę, że poza IDG jest też miejsce na kolejny serwis o szeroko pojętym IT.

    Mam też dwa typy na nowo powstające serwisy (niestety obiecałem, że nie powiem co to będzie) – mam nadzieję, że im się uda i zrealizują plany jakie mają.

    Dużą szansę widzę też przed grupami developerów tworzących aplikacje mobilne – chętnie zainwestował bym w taką grupę lub zatrudnił ich do stworzenia paru aplikacji mobilnych na iphone itp.

  • http://www.mniammniam.pl/index.php Markos

    hehehhehhee, wyobraź sobie, że też bym nie wzgardził takim pomysłem :)

  • Remek

    Patrząc na listę top w startups (http://startups.pl/startups,top) 1 miejsce niepremiowane ma serwis moople.pl – może to jest jakiś kierunek. W tej chwili bardzo dużo słyszy się o nowych serwisach z muzyką. Poza tym liczą się też głosy ludzi, nie zawsze musi się podobać inwestorowi to na czym może zarobić ;-)

  • Tomek

    ta, jeśli chodzi o serwisy muzyczne to chodzą słuchy że jeden z większych amerykańskich funduszy chce zainwestować sporą sumkę w icone.pl. Czy to prawda dowiemy się zapewne w swoim czasie. Poza tym jakoś u naszych rodzimych funduszy czegoś mi brakuje. Może właśnie dobrych pomysłów od strony samych zainteresowanych pozyskaniem kapitału?

  • http://wnet.bblog.pl pwrzosin

    Wydaje mi się, że nikt planujący inwestycję nie ujawniłby swego planu w komentarzu na popularnym blogu :)

    Ponieważ ja chwilowo nie planuję żadnych inwestycji, to powiem, ze owszem są ciekawe pomysły, które z czystym sumieniem polecałbym inwestorom. Z tego co jest na startups oprócz Moopla i Belysio podobaja mi sie pomysły „piłkarskie” oraz benc.pl i wszystko co dla rodziców – nie komentuje tu ich realizacji, ale myślę, że grupa docelowa dobra do zarabiania. Myślę też, że prosi się o grę mobilną dla gimnazjalistów, może ktoś zrobi…

  • yedi

    A ja uslyszalem cos takiego, „najlepsza inwestycja na dzis to taka o ktorej dzis nie wiesz, ale dowiesz sie o niej za dwa lata”. Przekladajac to na startUpY, wg mnie warto isc pod prad, tzn. jesli duzy sukces ma dzis nasza-klasa, to robienie kolejnego serwisu spolecznosciowego moze nie jest dobrym pomyslem. Co trzeci informatyk ma pomysl na taki portal a co dwudziesty zrobi z tego startup. Wg. mnie nalezy szukac startupow, ktore na dzis wydawaloby sie, ze nie maja szans lub nie sa popularne. Podam przyklad. Niestety spolecznosciowy:-) Wg mnie dobrym pomyslem na serwis www jest jest cos na ksztalt http://www.senior.pl – w to bym zainwestowal, bo za 2,3 lub iles tam lat bedzie to boom. ( spoleczenstwo sie starzeje). Kolejne porownywarki cen, kolejne klony allegro vel subasta nie wnosza nic nowego. Chyba, ze zapytasz 1000 userow allegro czy ceneo czego im brakuje i na tej podstawie zrobisz zmodyfikowanego klona – to ma jeszcze szanse. Osobiscie podoba mi sie pomysl kumulator.pl – wreszcie cos nowego na polskim rynku.

    Doloze do tego krotki komentarz co do zasobow. Rzeczywiscie robienie serwisu w 1 osobe, nie ma wiekszego sensu. Niestety zebranie kilku osob w jeden zespol, ktory poswieci kilka tygodni na projekt najlepiej ‘za darmo’ graniczy z cudem. I wg mnie nie dlatego, ze nie ma chetnych, ale to przez takie projekty jak nasza-klasa, czy allego, nikt nie chce sie dzielic przyszlymi, toretycznymi wielomilionowymi zyskami ze wspolnikami. A jesli ma byc ich wiecej niz 2 lub 3 to juz dziala mechanizm: jak zrobie sam to zarobie 90 mln, jak w dwoch to 45 a jak w 3 osoby to juz TYLKO 30 mln…. no to zrobie to sam.

    Ot takie moje wlasne prywatne spostrzezenia.

  • Paweł Tadejko

    Ciekawy jestem czy wy będąc na miejscu inwestora wiedzielibyście w jaki serwis internetowy zainwestować i nie stracić?

    @Grzegorz
    Tak sobie myślę, że z pewnością startupy stanowia bardzo specyficzną grupę inwestycji, ale…. Tak naprawdę dotychczas inicjatywy podobnego kalibru też się działy. Instytucja „Business Angels” nie została wymyslona na potrzeby startupów. Pomysły na biznes były od zawsze, były też takie zwizane z internetem.

    Jak na razie, chyba jednym z najlepszych mechanizmów oceny realności realizacji pomysłu jest ciągle biznesplan. Dla osób, które posiadają odpowiednie doświadczenie i kompetencje ocena biznesplanu jest jednym z narzedzi, które daje podstawową informację w tym temacie.

    Oczywiście startupy same w sobie są dość specyficzne – bo idealnym, skrajnie pożądanym przypadkiem jest sytuacja kiedy serwis nie posiada konkurencji (lub jest ona bardzo słaba) co kłóci się z jedną z podstawowych zasad ekonomii. Mówi ona, że jeśli w danej dziedzinie nie istnieje konkurencja to może nie ma jej tu dlatego, że po prostu nie da się zrobić na tym biznesu. Tak więc analiza rynku i konkurencji jest dość specyficznym elementem biznesplanu takiego przedsięwzięcia.

    Oznacza to niewątpliwie większe ryzyko inwestycyjne – co nie zmienia faktu, że da się przedstawić jak najbardziej wiadygodny mechanizm finansowania nawet dla projektów pojawiających się w niszowych obszarach.