10

W co grać na Nintendo 3DS? – część trzecia

Wakacje w pełni, sezon urlopowy trwa, mam zatem cichą nadzieję, że macie dostatecznie dużo czasu by ogrywać polecane przeze mnie w ramach cyklu gry. Jako że mowa tutaj o 3DSie nie musicie być przywiązani do telewizora, a jak lepiej spożytkować czas w samolocie, pociągu czy autokarze, niż oddając się znakomitej zabawie? Dziś kolejny wybór gier, obok których posiadacze 3DSów nie powinni przejść obojętnie! Bravely Default […]

Wakacje w pełni, sezon urlopowy trwa, mam zatem cichą nadzieję, że macie dostatecznie dużo czasu by ogrywać polecane przeze mnie w ramach cyklu gry. Jako że mowa tutaj o 3DSie nie musicie być przywiązani do telewizora, a jak lepiej spożytkować czas w samolocie, pociągu czy autokarze, niż oddając się znakomitej zabawie? Dziś kolejny wybór gier, obok których posiadacze 3DSów nie powinni przejść obojętnie!

Bravely Default

bd01

Jeżeli zapytacie mnie o grę, dla której bez wahania kupiłbym 3DSa to miałbym problem by wskazać tylko jedną, ale Bravely Default z pewnością znalazłoby się wśród tego szanownego grona. Gra powstała przy współpracy Silicon Studio oraz Square Enix to prawdziwy majstersztyk, który zapewni nieprzespane noce wszystkim miłośnikom starej szkoły japońskich gier RPG. I chciałbym móc pochwalić jego fenomenalną fabułę, która to nie pozwala się od gry oderwać. Chciałbym, ale nie mogę — bo skoro stara szkoła, to na całego: ratujemy świat. W stylu bardziej niż mniej oklepanym, a spotykani na naszej drodze bohaterowie także nie mają niczego specjalnie unikalnego do zaoferowania. Na szczęście gra nadrabia w warstwie rozgrywki — bowiem to jRPG, który wpasowuje się w XXI wiek. Nużą was powolne starcia w starych grach? Zajrzyjcie do opcji i przyspieszcie co trzeba. Za trudno, za dużo grindu, a może wręcz przeciwnie? To samo — wystarczy tylko zerknąć w ustawienia i dostosować tamtejszego standardy do własnego widzimisię. Sam system walki zresztą, choć zbudowany na klasycznym schemacie, jest dość różny od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Bo choć nie da się ukryć jego turowości, to twórcy wprowadzili tytułowe komendy bravely oraz default pozwalające skorzystać z bloku przed wrogim atakiem tylko po to, by w kolejnej rundzie oddać z nawiązką solidnym combosem. Dodajcie do tego jeszcze zestaw klas (podobne rozwiązanie zastosowano m.in. w Final Fantasy V), a zyskacie — przynajmniej na pierwszy rzut oka — dość zawiłą hybrydę. Na szczęście nie jest ona w żaden sposób nieprzyjemna w praktyce — a wręcz przeciwnie. Dla wszystkich miłośników solidny jRPG prawdziwy mus!

https://www.youtube.com/watch?v=qjmzvaxrD-E

Kingdom Hearts 3D: Dream Drop Distance

kh

Mariaż ukochanych bohaterów Square Enix oraz postaci znanych z filmów Disneya trwa w najlepsze i jaka platforma nadaje się najlepiej na to by je zaprezentować niż rodzinna konsolka Nintendo? Dream Drop Distance to kolejna przenośna przygoda Sory i spółki, która jest niczym innym niż spin-offem znanej i lubianej od czasów PlayStation 2 serii. Tym razem w jednym z najbardziej kolorowych przedstawicieli RPG akcji przeniesiemy do światów znanych m.in. z Dzwonnika z Notre Dame, Trona: Dziedzictwa czy też Pinokia. I mimo że nie należę do specjalnych fanów marki poza jej pierwszą odsłoną, to uważam, że to najlepsza wydana mobilnie przygoda ekipy z jaką będziemy mieli przyjemność się zmierzyć. Jego ogromnym atutem jest możliwość przełączania się między Sorą i Rikku (tytułowy „drop”), a także powrót do znanego z Birth by Sleep (PSP) Command Decka. Jeżeli nie możecie się już doczekać trzeciej pełnoprawnej odsłony cyklu, to prawdopodobnie będzie najlepszy umilacz czasu w klimacie, na jaki możecie liczyć…

https://www.youtube.com/watch?v=qqWelDhUj7c

Kirby: Triple Deluxe

triple_I_0920_sla

Różowa kulka od Nintendo to niezwykle charakterystyczny bohater. W końcu to jedyna postać w ich kanonie, która nie tylko może swobodnie latać po planszach, połykać wszystko co stanie na jej drodze, ale także przejmować moce swoich rywali. Triple Deluxe to przedstawiciel gatunku, w którym Nintendo czują się niezwykle silni: klasycznej platformówki, w której to niemal non-stop mkniemy w prawą stronę, przebijając się przez całe zastępy rywali. Niemal, bo nie zabrakło także miejsc, w których nasza niepozorna kulka potrafi pokazać na co ją stać i wymieść konkurencję, a także wszystko co napotka na swojej drodze bez większego wysiłku. Oprócz standardowych wyzwań, w grze znalazło się także miejsce dla mini-gier — w tym rytmicznej, czy też będącej dość prostą bijatyką. Jednak moim największym zarzutem jaki mam do gry jest jej poziom trudności. Ja rozumiem że słodki, różowy bohater to niekoniecznie ikona wszystkich hardkorowych graczy, jednak przebrnięcie przez tamtejsze plansze — nawet wówczas gdy zbieramy wszystkie poukrywane przedmioty i kończymy zabawę na sto procent, zajmuje zdecydowanie za mało czasu. W tej kwestii autorzy powinni sobie przypomnieć swoje starsze tytuły, którymi raczyli nas także niedawno — w tym Kirby’s Adventure z Wii.

https://www.youtube.com/watch?v=YKN4NFYxA2k

Luigi’s Mansion: Dark Moon

00000A 3DS package_NOA

Luigi do pewnego czasu żył w cieniu swego brata, który został gwiazdą Nintendo — mowa tu oczywiście o Mario. Kiedy jednak świat poznał jego potyczki w domu strachów na GameCube (Luigi’s Mansion, 2001) zrozumiał, że nie jest on ani trochę gorszy. Luigi’s Mansion: Dark Moon to sequel tamtejszych przygód, który przenosi nas do zapuszczonych rezydencji pełnych duchów. Mniej lub bardziej złośliwych, każdorazowo wymagających od nas sporo determinacji i skupienia, by się ich pozbyć. To trójwymiarowa platformówka, w której z naszym magicznym odkurzaczem będziemy przemierzać każdy kąt zbierając wszystkie pozaziemskie istoty — czekać nas będzie także sporo potyczek z jeszcze mniej nam przychylnym bossami. O ile projekty plansz i sama rozgrywka dają ogromnie dużo radości, o tyle sterowanie na konsoli z jednym analogiem jest dość naciągane. „Ale jak to, w końcu jest circle pad pro, a New 3DS ma drugi analog w standardzie?” zapytacie. Owszem, wszystko to prawda, jednak gra od początku do końca została zaprojektowana tak, by radzić sobie bez tych dóbr, przez co klawisze funkcyjne L/R będą w ciągłym użyciu, podobnie zresztą jak akcelerometr który sprawi że co rusz będziemy musieli obracać naszą konsolą. Od razu mówię, że jeśli sterowanie was nie odstraszy, to Luigi’s Mansion: Dark Moon jest pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników solidnych gier w których przyda się zręczność, cierpliwość oraz zaglądanie w każdy kąt. Pamiętajcie tylko, że nie wszystko jest takie, jakim prezentuje się na pierwszy rzut oka! ;-)

https://www.youtube.com/watch?v=33wZbUpaulQ

Seria Phoenix Wright

PWAA_Trilogy_Logo

Nie będę ukrywał, że przygody Nicka i spółki to jedna z moich najulubieńszych serii ostatnich lat. Kiedy dowiedziałem się że ich najnowsza część — Dual Destinies — przywędruje do Europy, byłem niezwykle podekscytowany. I jak się okazało, nie na darmo. Niepozorna przygodówka typu point-and-click, która swoje korzenie ma jeszcze na GameBoyu Advance, doczekała się na 3DSie nie tylko najnowszej odsłony, ale także solidnego remake’u całej trylogii którą Zachód miał szansę poznać już za czasów Nintendo DS. W tym wydaniu jednak możecie liczyć na odświeżoną grafikę i zupełnie nowy silnik. Zarówno Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy jak i Phoenix Wright 5: Dual Destinies oferuje dziesiątki godzin znakomitej zabawy przy rozwiązywaniu kryminalnych zagadek. Zbieraniu dowodów, a także późniejszych potyczkach w sądach — a wszystko to okraszone paletą nieszablonowych bohaterów i wspaniałego poczucia humoru. To jedna z tych serii Capcomu, która po słabszym spin-offie stanęła na nogi, a co ważniejsze — to tytuły do których zdecydowanie warto wracać!

https://www.youtube.com/watch?v=-RVU_8A3xDk

https://www.youtube.com/watch?v=O8QohYyactE

Resident Evil: Revelations

re

Z czym kojarzy wam się przede wszystkim Resident Evil? Zombie? Dom pełen pułapek, logicznych zagadek, a także czających się w cieniu niebezpieczeństw? Doskonale — macie już zatem ogólne pojęcie tego, co będzie was tam czekać. Tym razem wcielimy się w postacie uroczej Jill Valentine oraz nieustraszonego Chrisa Redfielda, którym po raz kolejny przyjdzie zmierzyć się z bliżej nieznanym niebezpieczeństwem. Tym razem akcja zabawy przenosi się na ogromnych rozmiarów statek pasażerski, gdzie wyśle nas Clive R. O’Brian z ramienia Bioterrorism Security Assessment Alliance. Czy uda się naszym bohaterom wyjść zwycięsko z tych pojedynków? To zależy tylko od nas! W trybie historii, podzielonym starannie na zestaw rozdziałów, przyjdzie nam nie tylko walczyć o przetrwanie bronią, ale także rozwiązywać różnej maści zagadki czy też błądzić w poszukiwaniu drogi, która pozwoli nam pchnąć akcję dalej. W produkcji nie zabrakło także trybu multi (Raid Mode), w którym to w parze przemierzamy nieco zmienione scenariusze znane z zabawy w pojedynkę. Dla odważnych pozycja jak znalazł — a dzięki wspólnej zabawie, zbieraniu punktów doświadczenia i kolejnych przedmiotów rzecz, której jednorazowe przejście to dopiero początek! Warto jednak wyposażyć się w drugi analog — czy to w postaci przystawki Circle Pad do starszego modelu 3DSa, czy w formie new3DSa.

https://www.youtube.com/watch?v=X-e98beDX-Y

Yoshi’s New Island

yoshi

Yoshi, taki przecież niepozorny przyjaciel Mario, w praktyce dostał sporo uwagi od Nintendo i podlegających im studiów. Po sporych sukcesach we wcześniejszych grach, 3DS także doczekał się solidnej platformówki z przesympatycznym zielonym dinozaurem. Podobnie jak w poprzednich grach, tutaj również naszym celem będzie dotarcie do mety, przy okazji dbając o to, aby Mario cały i zdrowy dobrnął tam z nami. To klasyczna platformówka osadzona w dwóch wymiarach i, podobnie jak inne gry z bohaterem w roli głównej, nastawiona na eksplorację i wyszukiwanie starannie przed nami ukrytych znajdziek. Starannie zaprojektowany zestaw plansz zapewni wam zabawę na długie godziny!

https://www.youtube.com/watch?v=BHms7CddrdM

  • Obecnie tłukę w Fire Emblem If ;) Przydała by się na 3DSa kolejna odsłona (w zasadzie pierwsza na 3DSa) Advance Wars także.

    • Kamil

      FE się robi, w przyszłym roku bodaj ma przywędrować na Zachód. Co do Advance Wars, to, niestety, chyba będziemy musieli obejść się smakiem. Ale polecam Mercenaries Saga 2 w eShopie — niewielkie to, ale tanie i naprawdę solidne. O czym więcej też niebawem skrobnę na AW :)

    • Ja wolę w takie gry jak FE czy BD grać w oryginalnym języku, bo jak słyszę ten porażający angielski dubbing to mnie skręca ze złości. Oczywiście trzeba język znać, ale jak już ktoś zna to przyjemność z gry dużo lepsza (nie muszę już chyba nawet wspominać o cenzurze słownej przy tłumaczeniu, która bardzo często występuje? W BD jest tego całkiem sporo). No i sprowadzenie gry z Japonii wychodzi najczęściej taniej niż zakup w Polsce ….

    • wejet

      „No i sprowadzenie gry z Japonii wychodzi najczęściej taniej niż zakup w Polsce ….”

      a ile wychodzi za zaawansowany kurs japońskiego? :p

    • Poświęcić czasu trzeba sporo, ale (jak dla mnie) warto, uwielbiam ten język i to jest (oprócz mojego zawodu) jedyna rzecz, której uczę się sam od siebie z chęcią i uśmiechem (tak, uczę się dalej, bo jak to pewien Japończyk powiedział – ich języka uczy się przez całe życie i i tak nigdy się w pełni nie nauczy). Oczywiście dobrze opanowany angielski także się przydaje, bo polskich materiałów jest jak na lekarstwo.

    • Kamil

      Zdarza mi się kupować gry w Japonii i niestety tamtejsze ceny nowych gier porażają. Z używanymi to różnie bywa, ale biorąc pod uwagę konieczność nabywania ich na yahoo auctions, firm które zmagazynują i przepakują paczkę — trzeba od razu robić większe zamówienie, by się opłacało. No i jasne, bardzo chętnie grałbym w oryginale, ale póki co pozostaje mi jednak PAL ;)

    • Ja używam Gateway do ominięcia blokady regionalnej :)

    • Kamil

      A można i tak. Tym bardziej że jest nowy exploit ten z YT, ale moja konsola musi zawsze być z najświeższym oprogramowaniem (by móc robić zakupy w eShopie), także tego typu mnie najzwyczajniej nie urządzają. A kupując n3DSa sprzedałem staruszka, bo kiedy już możesz skorzystać z tego nowego, lepszego, nie chcesz wracać na stare śmieci ;)

    • Też mam n3DS, więc jest jeszcze gorzej (ekipa Gateway nie potrafi złamać nowych kluczy, które są w sofcie 9.6+ w nowym 3DSie), ale do eshopu Jest spoofer :) Jednak całość musi działać w oparciu o emunand, czyli sklonowany system na partycji na karcie SD. Boli mnie jedynie fakt, że nie mogę kupować rzeczy z eshopu z japońskiego rynku (choćby motywy, czy jakieś programy użytkowe).

  • Lolek

    Yoshi jest dinozaurem czy smokiem? Krążą na ten temat różne wersje – podobnie jak na temat płci omawianego bohatera: czy to ten Yoshi, czy może ta Yoshi (znosi przecież jaja). W Japonii Yoshi to samica, opiekunka małego Baby Mario!