46

Nowe Volvo XC60 – już jeździłem, Szwedzi mogą być z siebie dumni

Nowe Volov XC60, to zdecydowanie najważniejsza premiera szwedzkiej firmy w tym roku. Poprzedni model sprzedawał się znakomicie, osiągając na świecie ok. 30% całkowitej sprzedaży firmy, a w Polsce wynik ten sięgał nawet do 40%. Do kolejnej wersji przyłożono więc należytą atencję, tym bardziej, że konkurencja w segmencie SUV nie śpi.

W celu przetestowania, jak jeździ nowe Volvo XC60, wywieziono mnie razem z grupą dziennikarzy motoryzacyjnych do Barcelony. Świetny pomysł na test, dobre drogi, szybkie i w miarę puste autostrady i do tego te widoki i ta architektura. Barcelona, to jedno z moich ulubionych europejskich miast, dlatego od startu Volvo u mnie zapunktowało.

Volvo XC60 – pierwsze wrażenia

Nowe Volvo XC60 aż pachnie Szwecją. Pierwszy kontakt z samochodem mieliśmy już na lotnisku, gdzie czekały na nas nowiutkie jeszcze samochody testowe. Do dyspozycji podczas testów mieliśmy XC60 z 235 konnym dieslem (D5 AWD), który rozpędzał samochód do setki w 7,2 sekundy oraz model z silnikiem benzynowym T6 AWD (320 KM, 400 Nm), osiąga setkę w 5,9 s. Czyli dwa najmocniejsze silniki, jeśli chodzi o klasyczny napęd.

Volvo XC60

Volvo XC60

Silnika jednak na zewnątrz nie widać, widać natomiast piękny samochód, wykończony w środku ze szwedzką precyzją i dokładnością. To, co warto na początku zaznaczyć, to fakt, że auto urosło o 4,4 cm, a rozstaw osi zwiększył się o 9 cm. Dzięki temu mamy teraz rasowego SUV-a, do którego spokojnie wejdzie 4-osobowa rodzina, nawet z nastoletnimi dzieciakami. Ta zmiana jest bardzo widoczna i odczuwalna wewnątrz. Mając 185 cm wzrostu, ustawiłem sobie przednie siedzenie kierowcy, a następnie bez problemów usiadłam na siedzeniu za kierowcą, nie mając problemów z miejscem na nogi. To jest znacząca różnica dla mnie w porównaniu do poprzedniego Volvo XC60.







Wnętrze Volvo XC60

W środku nowego XC60 czuć klasę premium. Mamy wnętrze rodem z najnowszego XC90 w mniejszym bardziej kompaktowym SUV-ie. Jeśli chodzi o wykończenie można powiedzieć, że Szwedzi nie tylko równają się z niemiecką konkurencją, ale też pokazują, że można to zrobić we własnym unikalnym stylu. Wnętrze XC60 zaskakuje jakością i doborem materiałów, ale też pewnego rodzaju wizją luksusu, do tej pory dostępny tylko w naprawdę bardzo drogich samochodach z segmentu premium. Każdy element wnętrza jest wykonany z należytą starannością, nie znajdziemy w środku elementów nieprzemyślanych, czy też przypadkowo zainstalowanych. Nie oznacza to oczywiście, że każdy element jest funkcjonalnie perfekcyjny, ale to, że cała koncepcja designu samochodu jest spójna.

W samochodzie siedzi się bardzo wygodnie i po kilku godzinach jazdy nie odczuwa się absolutnie żadnego dyskomfortu. Do dyspozycji w środku mamy duży 22 calowy ekran dotykowy, ale jest też zestaw klasycznych guzików i pokręteł dla tych, którzy nie są do końca przyzwyczajeni do korzystania z tabletu w samochodzie.

Niestety Volvo XC60 oferuje jedynie 505 litrów pojemności bagażnika i to wydaje się ciut mało jak na taki samochód. To chyba jedyny mankament jaki rzucił mi się w oczy, jeśli chodzi o podstawowe parametry auta.







Volvo XC60 – SUV Volvo z silnikiem diesla oraz benzynowym

Jak wspomniałem na początku, miałem okazję przejechać kilka godzin Volvo XC60, zarówno z silnikiem benzynowym jak i diesla. Ku mojemu zaskoczeniu pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że mimo słabszego silnika, jeśli chodzi o konie mechaniczne, wybrałbym D5 AWD. Dlaczego? Nowe XC60 jest niesamowicie wyciszone w środku, ale porównując te dwa silniki D5 daje jeszcze większy komfort podróżowania. Silnik wydaje się być po prostu cichszy od benzynowego T6. Jeśli chodzi o dynamikę, to mimo iż jest to SUV, to D5 jest wystarczająco dynamiczny do tego, aby szybko podróżować po autostradach. Prędkość ok. 160 km na godzinę, wewnątrz samochodu jest praktycznie nie nieodczuwalna. Jest do tego stopnia cicho, że jadąc po autostradzie z taką prędkością, testowaliśmy system audio na klasycznej muzyce.

Jeśli natomiast chodzi o silnik benzynowy T6 jest on wyraźnie żwawszy, na co wskazują chociażby osiągnięcia czy liczba koni, ale też moim zdaniem znacznie głośniejszy, nawet przy dość spokojnym przyspieszaniu. Mając więc do wyboru komfort vs dynamikę, zdecydowałbym się na to pierwsze. Wprawdzie przy dużych prędkościach T6 będzie miał przewagę, bo mechaniki nie da się oszukać, to jednak do prędkości 160 km na godzinę, dużych różnic nie odczuwałem pomiędzy obiema jednostkami napędowymi. Diesel w nowym XC60 jest więc dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem.

Jak XC60 radzi sobie na krętych drogach? Mimo swojej wagi, samochód przy dynamicznych łukach potrafi się odczuwalnie wychylać i jest to moim zdaniem dość normalne. Mając jednak pneumatyczne zawieszenie możemy te wychyły zniwelować ustawiając sportowy tryb jazdy, który utwardza nam zawieszenie. Samochód dalej wyczuwalnie się przechyla, ale nie ma się poczucia zagrożenia czy też nadchodzącego momentu utraty przyczepności. Najlepiej i najwygodniej jeździ się jednak w trybie komfort. Nowe XC60 zostało stworzone właśnie do takiej jazdy i w takim trybie daje nam ta jazda największą przyjemność.

Systemy bezpieczeństwa w XC60, czyli coś dla mnie

Nowe Volvo XC60 odziedziczyło systemy wspomagające i bezpieczeństwa po nowym XC90, w którego rozwój i R&D, Szwedzi zainwestowali kilka miliardów dolarów. Wiem, że dla wielu kierowców systemy wspomagające bezpieczeństwo to temat nudny, ale mnie on akurat fascynuje. W pogoni za wszystkim, co ładne i szybkie, bezpieczeństwo jazdy jest moim zdaniem jednym z ważniejszych elementów dzisiejszej motoryzacji. Szwedzi mają swoje wizję, w której po roku 2020 nikt w samochodzie tej firmy nie zginie, ani też nie zostanie poważnie ranny. Konsekwentnie więc rozwijają i wdrażają kolejne elementy wsparcia dla kierowców.

W nowym Volvo XC60 dostaniemy więc min. system City Safety, który nie tylko włączy awaryjne hamowanie w przypadku ryzyka kolizji, ale również potrafi przejąć kontrolę i ominąć przeszkodę. Chodzi o sytuacje, które dzieją się na naszym pasie ruchu jak i w momencie, kiedy skręcamy z naszego pasa ruchu w lewo i ryzykujemy kolizję z nadjeżdżającym samochodem. System potrafi też wykryć rowerzystów, pieszych i duże zwierzęta.

To jednak nie wszystko, rozbudowano też system BLIS, który informuje nas o samochodzie w martwym polu. Gdybyśmy zignorowali ostrzeżenia systemu i jednak próbowali np. zmienić pas, to samochód zareaguje i lekko odbije kierownicą, ustawiając auto na naszym pasie. Testowałem ten system podczas jazdy i działa bardzo sprawnie, a jego interwencja jest na tyle delikatna, aby kierowca nie był zaskoczony tym, co się nagle stało przy próbie zmiany pasa.

Podczas jazdy na autostradzie, dość długo bawiłem się też systemem Pilot Assist, który jest takim wstępem do autonomicznego auta, ale na razie wspomaga jazdę na raczej prostych odcinkach dróg, czyli głównie drogach szybkiego ruchu czy autostradach. System będzie prowadził za nas samochód nawet do 130 kilometrów na godzinę. Musimy oczywiście cały czas dotykać kierownicy, ale poza tym system pilnuje odstępu od poprzedzającego nas auta i sam reaguje na sytuację na drodze. To, co bardzo mi się spodobało, że wyłącza się dopiero w momencie, kiedy użyjemy pedału hamulca. Możemy więc spokojnie zmienić pas ruchu czy w razie potrzeby przyspieszać. To, co podkreśla Volvo to to, że Pilot Assist jest system do prostych długich tras, nie uda nam się go zmusić do aktywacji w momencie kiedy jedziemy krętymi wąskimi dróżkami. Myślę, że jest to zrobione z premedytacją, bo technologicznie samochód jest do tego gotowy – Szwedzi jednak wolą w każdym aspekcie dmuchać na zimne i stawiać na bezpieczeństwo kierowcy.

Do tego wszystkiem mamy masę pomniejszych systemów bezpieczeństwa, nie pozwalających nam zjechać z drogi, automatycznego wyhamowania samochodu po wypadku, utrzymywania auta na swoim pasie itp. Gdyby chcieć opisać całą technologię, którą Volvo wdraża w swoich nowych autach, pewnie musiałbym o tym napisać książkę.

Wracając jeszcze na chwilę do środka. Ekran o przekątnej 20 cm, to nasze serce samochodu, w którym możemy włączyć i wyłączyć wszystko. Jedną z jego funkcji jest nawigacja, którą możemy wyświetlić na ekranie tabletu lub pomiędzy cyfrowymi zegarami naszego samochodu. I ta właśnie nawigacja jest elementem, który moim zdaniem w Volvo jest do poprawy. Na krętych drogach, z wieloma zjazdami i rozwidleniami nie radzi sobie ona specjalnie dobrze. Owszem mapy są aktualne, a informacje o drogach prawidłowe. Brakuje jednak odpowiedniego prowadzenia kierowcy, powiększania automatycznego mapy w momencie dojazdu do rozwidlenia itp. Wszystko to skutkuje tym, że podczas mojej kilkugodzinnej jazdy, kilka razy udało mi się skręcić w złe rozwidlenie.

Poza tym cały system multimedialny samochodu sprawuje się bardzo dobrze, a na szczególną uwagę zasługuje nagłośnienie przygotowane przez Bowers & Wilkins. Testowałem je zarówno na dynamiczne popowej muzyce, jak i na pięknych brzmieniach muzyki klasycznej. Gra kapitalnie, ale nie jest to zaskoczenie, biorąc pod uwagę, jaka firma przygotowała system audio. Oczywiście za tę jakość trzeba dopłacić, ale moim zdaniem warto, bo dobry system audio w samochodzie to podstawa.

Aplikacje i mobile w XC60

Jak na auto dla geeka przystało, w nowym Volvo XC60 możemy instalować różnego rodzaju aplikacje. Jedną z obowiązkowych jest oczywiście Spotify, który działa niezależnie od sparowania z naszym telefonem. XC60 będzie dostępne z systemami Android Auto i Apple Car Play. Każdy więc znajdzie coś dla siebie i będzie mógł korzystać z dobrodziejstwa własnego systemu i aplikacji, z których aktualnie korzysta.

Jeśli chodzi o mobile, to Volvo w swojej aplikacji Volvo on Call, pozwala nam na takie rzeczy, jak znalezienie samochodu (jeśli ktoś nie wie gdzie zaparkował ?!?), powiadomienia w przypadku alarmu, otwartego samochodu itp. Z poziomu aplikacji mobilnej możemy też zamknąć samochód, wysłać do nawigacji cel podróży, zintegrować samochód z naszym kalendarzem tak, aby wskazywał nam miejsca naszego kolejnego spotkania, prowadzić dziennik podróży itp. Do tego wszystkiego mamy jeszcze integrację z smartwatchami, ale temat ten pominę na razie jako, że przyszłość tych urządzeń stoi pod dużym znakiem zapytania.

Za komfort i jakość się płaci. Szwedzi nigdy tani nie byli.

Volvo XC60 ceny

Dla wszystkich, którzy zaraz z przerażeniem krzykną, że jest drogo przypomnę, że XC60 jest jednym z najlepiej sprzedających się modeli tej klasy (średniej wielkości SUV w kategorii premium) na rynku. Osobiście, dla mnie ten przedział cenowy, to też bardzo duże kwoty, ale potrafię docenić jakość nawet, jeśli mnie dziś na nią nie stać.

Podsumowując Volvo XC60

Nowe XC60 to bardzo udana kontynuacja. Niesamowicie nowoczesny samochód, charakteryzujący się własnym stylem, który mi osobiście bardzo odpowiada (jestem posiadaczem Volvo S60 – to tak dla jasności, skąd się bierze mój sentyment do marki). Osiągi samochodu, komfort z jazdy i więcej miejsca wewnątrz sprawia, że gdym miał kupować kolejnego SUV-a, z pewnością Volvo byłoby na tak zwanej “krótkiej liście”. Nie twierdzę, że jest to samochód lepszy od niemieckiej konkurencji – trudno jest to na dziś porównać. Zdecydowanie natomiast XC60 jest bardzo charakterystyczny i celujący w odpowiednio dobraną grupę docelową.

Foto : zdjęcia użyte w artykule pochodzą od producenta samochodu.

  • killer idiotów

    E tam, nazir już to ma :)

  • lukczu

    Niemożliwe, że to auto ma 22″ wyświetlacz. W Tesli jest 17″ i wygląda tak:
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/22/47/80/224780667941a2d1d09ec40388b68430.jpg

    • Krzysiek

      Pomyłka – 12 cali +iCocpit czy jakoś tak :-P ) Po naszemu wyświetlacz zamiast zegarów – jako że jest to ekran prostokątny i stosunkowo długi to 12 cali spokojnie ma.

    • Tak, przepraszam nie wiem skad mi sie te 22 cale wziely

    • Adolf

      Wzięły się stąd że nie przykładacie się do pracy.

    • kornuto

      Mimo tego, że nie podoba mi się takie chamstwo, to muszę przyznać, że to trochę śmieszne :)

    • Adolf

      Tym chamstwem jest oczywiście olewczy stosunek do obowiązków? Mnie to jednak nie śmieszy wolałbym aby te medium wreszcie stało się porządne i aby np Kuba Klawiter nie musiał już zasadnie wytykać im błędów

  • inżynier

    Pytanie retoryczne, bez złośliwości (serio): czy pracownik/szef/redaktor portalu technologicznego powinien znać różnicę pomiędzy ‚KM’ a ‚km’ ?? Trochę to razi po gałach :/
    „z silnikiem benzynowym T6 AWD (320 KM, 400 Nm)”
    „prędkości 160 KM na godzinę”
    Hmmm…. 160 koni mechanicznych na godzinę ;-P

    • Czytałem i zrozumiałem. Po co się czepiać? Zwykła omyłka pisarska

  • john2005

    poprawcie te 22 cale xD. Skad wy w ogole wzieliscie taka liczbe? :D

    • właśnie sam się zastanawiam – już poprawiam

    • john2005

      Smierdzi mi ten artykul. Dostaliscie auto ale nie zrobiliscie zadnego zdjecia, potem same superlatywy i zero wad. Ehh kolejna akcja promocyjna.

    • Mam wiele własnych zdjęć ale te są po prostu lepsze. Gdyby natomiast artykuł był opłacony to byłby podpisany. Prawda jest taka, że przez kilka godzin trudno znaleźć poważniejsze błędy czy problemy (jeśli samochód je ma) – szczególnie w klasie premium. Ja znalazłem problemy z nawigacją , wspominałem też o małym bagażniku i wychyłach na zakrętach. Reszta rzeczy wychodzi dopiero po długi testach

    • Marian Koniuszko

      Gdyby artykul byl oplacony… czyli sugerujesz, ze za wycieczke do Barcelony i przejazdy autostradami (ktore w okolicach Barcelony sa dosc drogie, na co narzekaja nawet Katalonczycy) placiles z wlasnej kieszeni?

    • Oczywiście, że nie – ale to nie jest forma komercyjna. Zawsze dziennikarze jedzą na kosz firm i nikt tego nie ukrywa. Mało która redakcja mogłaby sobie pozwolić na ciągłe wyjazdy zagraniczne na własny koszt.

    • Marian Koniuszko

      Ale to nie jest oplacanie artykulu, tak?

    • Nie, nie jest.

    • Marian Koniuszko

      Podsumujmy:
      – Firma zaprasza blogera (a nie, przepraszam – redaktora serwisu) na wycieczke do Hiszpanii, zeby sie przejechal po najdrozszych autostradach swiata nowym modelem auta. Firma oczywiscie oplaca hotel, koszta podrozy, wyzywienia, itp itd.
      – Bloger (ups, oczywiscie redaktor serwisu) robi na wycieczce mnostwo zdjec.
      – Po powrocie redaktor serwisu calkiem przypadkiem publikuje pochwalny pean na czesc samochodu, ktorym sobie pojezdzil, ale zamiast wlasnych zdjec okrasza to zdjeciami promocyjnymi uzyskanymi od firmy, ktora go zaprosila.
      – Redaktor serwisu twierdzi, ze to nie jest tekst w zaden sposob sponsorowany – ot, tak – spontanicznie i z potrzeby serca – postanowil podzielic sie wrazeniami z jazdy uzywajac zwrotow wprost z folderu reklamowego tegoz samochodu.

      To sie zwyczajnie kupy nie trzyma.

    • RY

      Pewnie każdy by skorzystał z takiej okazji, hehe. Tylko po co się wypierać przy tym faktów? No i jeszcze te błędy merytoryczne typu „KM/h” i kasowanie komentarzy, które są życzliwie krytyczne ;-) Mało w tym profesjonalizmu.

    • Marian Koniuszko

      Oczywiscie, ze kazdy by skorzystal i nie mam z tym zadnych problemow. Problem mam z tym, ze Grzegorz twierdzi, ze to nie jest zadna forma komercyjna i ze artykul nie byl oplacony. To, ze zadne pieniadze nie zostaly zaksiegowane na koncie antyweb z tytulu reklamy Volvo nie oznacza, ze Volvo w zamian za wycieczke nie oczekiwalo pozytywnego i pelnego entuzjazmu wpisu na jednym z wiekszych blogow technologicznych w Polsce. Forma niekomercyjna to by byla, jakby Grzegorz na Twitterze napisal: „bylem w Barcelonie, pojezdzilem sobie fajna fura, fajnie bylo”. A tutaj mamy przepisana ulotke reklamowa i wypieranie sie „formy komercyjnej”. Parodia dziennikarstwa.

    • Marian Koniuszko

      Dziekuje uprzejmie za wykasowanie komentarza, w ktorym podsumowalem co nie jest oplacaniem artykulu.
      Wynikalo z niego, ze sponsorowanie wycieczki zagranicznej, wyzywienia, noclegu i przejazdzki nowym samochodem po najdrozszych autostradach w Europie w zamian za wpis pelen zwrotow z folderu reklamowego okraszony zdjeciami podsunietymi przez Volvo oplcaniem artykulu nie jest.
      Czyli lekarz, ktory jedzie na 2 tygodniowe sympozjum sponsorowane przez producenta najdrozszego leku na rynku w zamian za przepisywanie swoim pacjentkom wylacznie tego leku, mimo ze w aptekach dostepne sa 3 razy tansze odpowiedniki o takim samym skladzie chemicznym takze nie jest oplacany.
      Ot, dziennikarstwo w wykonaniu blogerow.

  • Daniel Bąk

    Centralny ekran robi wrażenie ale jest wg mnie przeładowany dużą liczbą różnego rozmiaru pól, polecam też bez odrywania oczu poustawiac klime, nawiew czy fotele 😀 auto piękne, szkoda tylko R5…

    • Biały

      Większość funkcji można obsługiwać z kierownicy i przycisków pod ekranem. Zresztą sam ekran jest czyelny i sensownie pogrupowany.

  • nonemae

    Jak ze spalaniem w tej benzynie

    • Jeśli chodzi o benzynę to po 2h jazdy mieszanej było ok 11-12l wiec naprawdę całkiem nieźle

  • fanvolov

    Love Volvo za ten model. Generalnie to co zrobili XC90 i teraz z XC60 to mistrzostwo

  • duoboy

    Jacy Szwedzi? VOLVO jest już chińskie…

    • właściciel/inwestor jest chiński, know-how i technologia jest szwedzka. Geely płaci za wytworzoną własność intelektualną i z niej korzysta, tworząc własne samochody oparte o technologie wytworzone przez Volvo w ostatnich kilku latach, choćby Lynk&Co 01.

    • Biały

      Bawi mnie ten trend do jechania po jakości „made in China” w odniesieniu do zaprojektowanego i produkowanego w Europie samochodu segmentu premium. To nie chińskie radyjko z budzikiem kupione na bazarze…

  • Morski Morświn

    A są takie na gaz czy trzeba samemu przerabiać?

  • jj

    Na szczęście udało mi się jeszcze trafić na xc60 w poprzedniej budzie i nie żałuję. Nowy model jest bardzo ładny ale 2 litrowy diesel jest zbyt wysilony. Poprzedni silnik D4 o pojemności 2,4 jest idealny i nie wysilony a spalanie jest bardzo zbliżone.

  • Namar Okmar

    @hazan1:disqus nowy model nie sprzedawał się tak znakomicie bo był wybitny tylko dlatego, że był już stary i tani, nadal go można kupić w atrakcyjnych cenach dużo taniej od nowej wersji

    • To też prawda, ale z tego co wiem te bardzo dobre ceny nastąpiły w momencie ogłoszenia nowej wersji.

    • Biały

      XC60 I było najchętniej kupowanym SUVem premium już w 2016 roku. Wtedy nie było jeszcze ofert wyprzedażowych, cena była trochę niższa niż u konkurencji, ale teraz, porównując wyposażenie i silniki/napędy/skrzynie biegów jest podobnie.

    • Biały

      XC60 II wydaje się drogie bo w polskim cenniku są póki co jedynie wysokie wersje wyposażeniowe i silnikowe z napędem AWD. W 2018 na naszym rynku będą dostępne niższe specyfikacje, także FWD.

  • Chinol

    Nie szwedzki tylko chiński tak dla jasności.

    • Chińczycy nie mają z produckją tego samochodu za wiele wspólnego.

    • Biały

      Samochód zaprojektowany w Europie głównie na europejski rynek. Produkcja także w Europie. Więc z Chinami ma niewiele wspólnego. Chiński jest kapitał, dzięki któremu Volvo robi coraz lepsze samochody.

  • Marian Koniuszko

    Wypadaloby tez dodac w tagach, ze material sponsorowany (albo wrecz reklama).

  • macgra

    Czy na wyświetlaczu z zegarami wyświetla się nawigacja po Apple carplay? Czy tylko na centralnym? Czy można odpalić nawi googlową (google maps) po Apple carplay czy tylko tą z iOS?

    • Niestety tego podczas krótkich testów nie sprawdziłem, jak będziemy mieli samochód na dłużej to zapewne to sprawdzę.

  • Artur Brudniak

    Czy można zamówić z większym bakiem na paliwo niż 60 L ?

    • Biały

      Nie, ale można zamówić T8 czyli hybrydę typu plug in w której „dodatkowym bakiem” są baterie.

    • Cezar

      D5 AWD ma zbiornik o pojemności 70L

  • nauczyciel

    Tak zajrzałem z ciekawości – widzę, że lekcje odrobione, Panie GM. ‚KM na godzinę’ zamienione w tekście na poprawne ‚km na godzinę’. Mam nadzieję, że nauka wyciągnięta. Tylko dlaczego komentarz zwracający na to uwagę usunięty? Wstyd się zrobiło? Oj nieładnie, nieładnie, Panie GM.