volvo XC90 - uber
14

Volvo sprzeda Uberowi 24 tysiące autonomicznych XC90

Akcjonariusze firmy Volvo mogą być zadowoleni: jeśli to zamówienie doczeka się realizacji, firma poważnie zwiększy sprzedaż. Na przełomie dekad szwedzki producent (obecnie w rękach chińskich) ma dostarczyć amerykańskiej firmie przewozowej kilkadziesiąt tysięcy autonomicznych samochodów. Staje się jasne, że Amerykanie poważnie myślą już o przejściu do kolejnej fazy rozwoju i eliminowaniu kierowców ze swojej usługi.

Volvo poinformowało na swojej stronie o podpisaniu wstępnego porozumienia z firmą Uber. Nie sprecyzowano liczby aut, pojawiła się wzmianka o dziesiątkach tysięcy, lecz w amerykańskich mediach mowa o 24 tysiącach samochodów. I chociaż europejski gracz nie podał wartości kontraktu, można założyć, że przekracza ona granicę miliarda dolarów. Duża rzecz.

uber - logo

Początków tej umowy należy się doszukiwać w doniesieniach z roku 2016, pisałem wówczas, że na ulice Pittsburgha wyjadą autonomiczne samochody Ubera, które dostarczy Volvo. Wtedy mowa była o 100 sztukach, teraz mamy już dziesiątki tysięcy. Czy ten krok może dziwić? W żadnym wypadku. Od dawna jest jasne, że amerykański startup (obecnie wycenia się go nawet na 70 mld dolarów) chce stworzyć flotę autonomicznych pojazdów. Cel jest prosty: z usługi usunie się kierowców, a to pozwoli mocno ściąć koszty. W teorii klient ma płacić mniej, a firma zacznie zarabiać. Na razie z tym ostatnim jest olbrzymi problem, korporacja traci setki milionów dolarów w jednym kwartale.

Czy tym tańszym rozwiązaniem będzie autonomiczne Volvo XC90? Raczej nie. Ale to zaledwie przygrywka – z czasem powinny się pojawiać tańsze, bardziej dostępne pojazdy, które będą zastępować kierowców masowo. Na razie obserwujemy chyba coś w rodzaju testu. Dużego, ale jednak. Uber chce się zapewne przekonać, jak będzie wyglądało zarządzanie taką flotą, wciąż do pokonania są bariery natury prawnej. I należy pamiętać, że nie chodzi tu o jeden kraj – Uber działa w skali globalnej i musi liczyć się z tym, że legalizacja autonomicznych pojazdów w jednych krajach będzie przebiegać szybko i sprawnie, a w innych natrafi się na spore problemy. Dla tego gracza to jednak nic nowego, wszak zmaga się z kłopotami (łącznie z banowaniem) m.in. w Europie.

uber - auto autonomiczne Volvo

W swoim komunikacie Volvo podaje lata 2019-2021 jako przedział czasowy, gdy sprzedawane będą samochody. Podkreśla też, że nie podpisuje z Uberem umowy na wyłączność. Jeśli zatem zgłosi się inny gracz, który zechce nabyć takie maszyny, firma je sprzeda. Pytanie, ilu może być potencjalnych klientów? Który gracz z tego rynku posiada takie pieniądze i będzie chciał wypuścić na rynek luksusowe autonomiczne taksówki? Inną ciekawą kwestią jest to, jak potoczą się losy sporu Ubra z Google (Alphabet). Korporacja z Mountain View przekonuje, że tworząc rozwiązania jazdy autonomicznej, Uber skorzystał z własności intelektualnej internetowego giganta (przypominam, że Waymo, które tworzy rozwiązania jazdy autonomicznej, wyrosło w Google). Volvo informuje, że nad technologią dla XC90 pracowali jego pracownicy, ale też ekipa Ubera, więc ta sprawa może się jeszcze skomplikować.

Chociaż informacja jest bardzo ciekawa, a dla obu firm będzie to duże wydarzenie, nie należy się spodziewać rewolucji na rynku – jeśli myślicie, że za 2-3 lata przyjedzie po Was autonomiczna taksówka, to muszę rozczarować. Ale w ciągu dekady zmienić może się sporo. Uber potwierdza, że nie porzucił swojego planu (wtedy musiałby po prostu zamknąć interes albo całkowicie go przedefiniować), a Volvo jasno deklaruje, że jest już blisko stworzenia samochodu w pełni autonomicznego. Prognozy stają się faktami.

  • Daniel Markiewicz

    to Volvo ma problem ze sprzedażą? na oko im więcej Uber kupi tym mniej zostanie dla szarego Kowalskiego.

    • Nie twierdzę, że ma problem ze sprzedażą. Za sprawą Ubera sprzeda więcej. I będzie na to przygotowane, bo zamówienie rozkłada się w czasie

  • Blazi

    Hehe, nie mogę się doczekać co wymyślą złotówy :)

    • W Ameryce pewnie wysoko uniosą brwi, gdy branża podniesie rękawicę ;)

    • Rafał Szmer

      Ciekawe czy byłbyś taki ciekaw jak byś był tą „złotówą”.. nie ładne określenie..

    • Blazi

      Tak, nieładne ale zasłużyli sobie. Buractwo i cwaniactwo zabolało mnie osobiście po portfelu nie raz.

      A gdybym byl na ich miejscu szukałbym sobie innego zajęcia na przyszłość. Przez 5 lat zmieni się pewnie
      niewiele ale za 15 dołączą do latarników i dorożkarzy. Jak nie Uber to wypożyczanie swojego autnomicznego samochodu kiedy siedzisz w pracy wygryzie większość rynku.

      To nie kwestia „czy” tylko „kiedy”.

    • Sławomir Lech

      Tutaj wydaje się, że Tesla będzie mieć przewagę. Bo kierowca Tesli i tak musi kupić ubezpieczenie, zrobić przeglądy i nabyć samochód dla siebie. Dla ubera to dodatkowe koszty, także Tesla może mieć niższe stawki za km.

    • Jakub Śliwiński

      Wiesz że inne zajęcie na przyszłość albo wręcz jego brak bedzie dotyczy l także Ciebie lub mnie jeśli dożyjemy? A jak nie całkowite to podznamy przedsmak? Ludzi coraz wiecej a pracy coraz Mniej. zarabiała będzie jeszcze węższa grupa ludzi niz jest teraz

    • Blazi

      Ludzie tak gadają od pojawienia się pierwszych maszyn parowych. :) O to co ma zdarzyć się za kilkadziesiąt akurat się nie martwię bo to czyste bajkopisarstwo – kto 50 lat temu przewidział rolę obecnego Internetu?

    • Jakub Śliwiński

      Ludzie tak gadali ale pamiętaj jedno nie ważne jest co mowi a kto mowi. Nie porównujmy jednego do drugiego. Dominacja SI i maszyn (ogólnie pojetej robotyki) jest nieunikniona a w dzisiejszym swiecie gdzie mamy na ten temat odpowiednią ilość informacji łatwo jest wyciągnąć wnioski do czego to zmierza. Nie porownujmy tez okresu najbardziej dynamicznego rozwoju w historii ludzkości do teraz.. Rozwój de facto zastopował w porównaniu do tego Co bylo patrząc na to W sposob proporcjonalny. Scfi typu Elysium wcale nie Jest aż tak odległe. Co chwila oddajemy w rece coraz to mniejszej garstki osob zarządzanie produktem i usługa a spowodowane jest to tym ze kazdy chce zyc na zadowalającym poziomie szukając najczesciej tanich alternatyw które mogą zaspokoić głównie koncerny posiadające olbrzymi kapitał jednocześnie non stop ograniczajac znaczenie człowieka w tym wszystkim a wbrew powszechnej opinii pracy nie będzie wiecej. Dentysta zastapiony przez robota nie znajdzie nagle analogicznej pracy bo wiekszosc swiata dąży do zastapienia przez roboty a nie sądzę by nagle cały Świat byl charytatywnie utrzymywany przez pieniadze koncernów

  • Ari

    W Arizonie już dzisiaj możesz zamówić taksówkę bez kierowcy…

    • Możesz. Ale Arizona to nie całe USA, a tym bardziej nie cały świat

    • Ari

      No tak. Ale jak ktoś chce, żeby po niego przyjechała autonomiczna taksówka, to wystarczy, że poleci do Arizony :D

  • Wlodzimierz

    Ładne te Volvo, a kierunek wydaje się dobry