17

Volvo podejmuje śmiałą decyzję: koniec z silnikami diesla

Afera dieselgate nie pogrzebała Volkswagena, ale ciągle daje o sobie znać, jej konsekwencje będziemy jeszcze długo obserwować. Tą najpoważniejszą może być... śmierć diesla. Mówi się o tym coraz głośniej i nie stoją za tym wyłącznie ekolodzy czy media - swoje dokładają politycy, urzędnicy oraz producenci samochodów. W gronie tych ostatnich znajdziemy np. Volvo. Należąca do Chińczyków firma zamierza zrezygnować z diesla.

Volvo nie ucierpiało przy okazji ostatnich zawirowań z dieslem w roli głównej, przynajmniej nie odczuło konsekwencji prawnych i nie musiało wypłacać odszkodowań czy dogadywać się z regulatorami. Ale szef firmy, Hakan Samuelsson, nie pozostawia złudzeń: biznes, którym steruje, kończy z dieslem, wybiera inną ścieżkę rozwoju. Zaznacza przy tym, że wynika to z czystej ekonomii: redukcja emisji tlenków azotu w silnikach tego typu oznacza wysokie koszty, które z czasem mogą być jeszcze większe. Nie chodzi zatem o samą ekologię, walkę o świeże powietrze, lecz o wyniki pokazywane przez kalkulator.

Szwedzka marka nie zerwie z dieslem z dnia na dzień. Silniki zaprezentowane kilka lat temu będą rozwijane i unowocześniane, powinny być produkowane jeszcze przez 6 lat. Nie ma jednak planów tworzenia ich następców. Firma skupi się na autach elektrycznych oraz hybrydowych. Pisałem kiedyś, że Volvo zamierza sprzedać milion takich pojazdów do roku 2025. Czy to się uda? Cóż, milion elektryków ma ponoć pojawić się do tego czasu na polskich drogach, więc… A na poważnie: szwedzka marka i tu będzie musiała zmagać się z silną konkurencją, przykładem chociażby Tesla, która radzi sobie coraz lepiej.

Atutem Volvo jest to, że firma od dawna inwestuje w nowe rozwiązania i jest w awangardzie np. w zakresie bezpieczeństwa, nie obudziła się teraz, by szybko gonić konkurencję. W kolejnych latach ich udział w wyścigu o klienta będą po prostu napędzać silniki elektryczne. Ciekawe, jak zareagują na to klienci?

  • Ojej

    Ojej, Lexus już dawno postawił na hybrydy i nie mają w ofercie żadnego diesla, więc volvo w żadnej awangardzie nie jest. Co więcej, sprzedaż diesli w europie spada w stosunku do benzyn (i hybryd), i ten fakt też zapewne volvo wzięło pod uwagę przy swojej decyzji.

    • nie twierdzę, że Volvo przeciera tu szlak. Jak już pisałem: to jest decyzja ekonomiczna, więc zmiany na rynku dobrze przeanalizowali.

    • Biały

      Volvo jest bardzo mądrze zarządzane. Nie po to inwestuje się w markę grube miliardy, żeby trafiały w segmenty skazane na odejście do lamusa.

    • Biały

      Lexus miał w swojej ofercie tylko jeden model z dieslem, był to IS220d XE20 (druga generacja) ze 177 konnym silnikiem 2AD-FHV. Oferował go jedynie na wybranych rynkach europejskich. Zdecydowanie inne były w jego przypadku powody z rezygnacji z diesla – te silniki zwyczajnie są bardzo awaryjne, Lexus więcej stracił wizerunkowo na ich sprzedaży niż zyskał. Dlatego już w IS XE30 zagościło hasło „żegnajcie diesle witajcie hybrydy”. Volvo na zimno przekalkulowało sytuację i nie zamierza marnować środków na nierentowny segment rynku. Póki co ich diesle są bardzo nowoczesne i spełniają wszelkie normy bez dodatku ad blue. Przyszłe normy zabiją ekonomiczny sens projektowania kolejnych generacji ropniaków. Do 2023 silniki te będą w ofercie (takie są predykcje). Środki z prac nad nowymi generacjami zasilą budżet na elektryfikację.

  • Daniel Markiewicz

    chiny postawiły ultimatum, chcesz sprzedawać na chińskim rynku to od 2018r 8% twojej sprzedaży musi być nisko emisyjna, 2019 9%, 2020 10% i tak dalej. prosty rachunek ale jeśli w 2018 roku chcesz sprzedać 1mln samochodów to 80tys z nich musi byc niskoemisyjna a na te chwile nikt nie ma tylu baterii :)

    • Biały

      Nie tylko Chiny. Holandia od 2025 roku zamierza zabronić rejestracji aut czysto spalinowych. W Norwegii jednostki spalinowe są obłożone ogromnymi podatkami. USA też zmierza w tym kierunku.

    • Daniel Markiewicz

      tak ale zauważ jakie są ostatnio zapowiedzi producentów. pokazują obrazek koncepta, podają jego parametry, po czym dodają że będzie to pojazd przeznaczony na rynek chiński. tam się pchaja bo tam będą musieli produkować elektryki, zostali do tego zmuszeni, reszte świata mają głęboko, chyba że świat ich też zmusi i to juz teraz jak Chiny a nie zapowiedziami ze od 2025

  • Daniel

    Volvo ma fatalne silniki. V60 (R4) Polestar przyśpiesza do 200 tak samo jak 2.0 TSi VW (R4). Z tą różnicą, że Volvo ma 367 katalogowo, Passat czy Superb 280.

  • Borsuk

    Poczekajcie rok, dwa. Dochody spadną i wrócą diesle.

    • Biały

      Volvo mówi, że do 2023 roku silniki pozostaną w ofercie, nie będą jedynie opracowywane nowe generacje diesli. Ich projektowanie pod przewidywane normy nie ma sensu. Ekonomicznego i ekologicznego.

    • Borsuk

      Bo normy są z kosmosu. Od 10 lat są normy i normy, a samochody palą tyle samo. Producenci zachowują się jakby mieli zmienić zasady chemii. Dokładnie tyle ile wlejesz węgla, dokładnie tyle wyleci.

  • Morski Morświn

    A ja bym se kupił diesla ale tylko w automacie. Ładny zasięg i ekonomia

  • Rado

    Jazda czy stanie w korku z jakimkolwiek kopciuchem spod znaku TDI, HDI itp do przyjemnych nie należy :)

    • kofeina

      Na szczęście można zamknąć obieg powietrza w swoim samochodzie…

    • Borsuk

      Z całym szacunkiem ale najbardziej ŚMIERDZĄ stare benzyny, słodko-gorzki zapach oleju silnikowego z dużą dawką węglowodorów. Już wolę diesla.

  • gregory003

    „Volvo podejmuje śmiałą decyzję: koniec z silnikami diesla”
    Użytkownicy aut marki Volvo podejmują jeszcze śmielszą decyzję: koniec z Volvo.

    Volvo do tej pory skupiało się na segmencie sedanów i kombi klasy średniej i średniej wyższej. Typowe auta dla biznesu, biznesmenów i flot korporacyjnych. Powiedzcie mi drogie ekooszołomy jak to wspaniałe, „eko” Volvo chce utrzymać się na tym rynku bez diesli w ofercie?
    Zaoferuje niemieckiemu biznesmenowi, wyrabiającemu setki tysięcy kilometrów na europejskich autostradach sedana w benzynie, który podniesie koszty jego podróży dwukrotnie? A może elektryka i łaskawie dorzuci rabat do sieci hoteli, żeby bi9edak miał się gdzie zatrzymać, gdy w 1/3 trasy będzie trzeba przez całą noc ładować baterie?

    • Biały

      Zamiast przez 6 lat inwestować w projektowanie nowej linii silników wysokoprężnych skupią się na rozwoju technologii hybrydowej i elektrycznej, żeby zaoferować lepszy produkt. Wtedy „biedak” jeśli będzie miał ochotę dojedzie do hotelu w centrum miasta, czego „bogacz” w dieslu nie będzie mógł zrobić, bo np. w Hamburgu będzie już wprowadzony zakaz wjazdu do centrum dla aut osobowych z silnikami wysokoprężnymi.