Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion Highline
95

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion: 280 KM 5,5 s do 100 km/h! Czy taki Passat ma sens?

„Jak Passat, to tylko w TDI”? Niekoniecznie. Volkswagen Passat z silnikiem 2.0 TSI o mocy 280 KM i napędzie na cztery koła 4Motion ma więcej sensu niż może się początkowo wydawać. Dlaczego? Z tym silnikiem to bardzo szybka limuzyna – 5,5 s od 0 do 100 km/h – a która nie wyróżnia się z tłumu innych Passatów. Jednocześnie wciąż jest – jak na tę moc – stosunkowo tanim i bardzo funkcjonalnym autem, choć – nie da się ukryć – jednocześnie drogim Passatem. Zapraszam na test.

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion - klasyczna linia nadwozia

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion to usportowiona – czy może raczej wzmocniona – wersja samochodu, którego raczej nikt o sportowe aspiracje by nie podejrzewał. Passaty są raczej traktowane jako auta rodzinne, szczególnie w wersji kombi. Stosunkowo często kupowane są także przez firmy dla dyrektorów wysokiego szczebla lub prezesów mniejszych spółek. Volkswagen Passat stoi bowiem niemal idealnie w środku pomiędzy nazwijmy to zwykłymi samochodami, a klasą wyższą/luksusową. Dla wielu klientów takie auto to świetny sposób by podkreślić swój status, ale jednocześnie by nie epatować przesadnie bogactwem. W końcu „to nie Audi czy inne BMW”. I tutaj właśnie wkracza wersja wyposażona w silnik 2.0 TSI i napęd na cztery koła 4Motion. Wygląd pozostaje bez zmian, ale pod maską drzemie już całkiem mocna jednostka, która pozwala pozostawić na światkach zdecydowaną większość nawet mocniejszych aut, szczególnie tych z napędem na jedną oś – niezależnie od warunków pogodowych.

Co jednak ważne, mocny silnik w żadnym wypadku nie zdominował tego samochodu. Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion – jeśli tylko ma zdjęte oznaczenie silnika na tylnej klapie – jest w zasadzie nie do odróżnienia od wersji ze znacznie słabszym silnikiem. Także w środku nie znajdziemy żadnych akcentów charakterystycznych dla 2.0 TSI. Dopiero wprawne oko dostrzeże obniżone o 15 mm zawieszenie, a także najczęściej nieco szersze ogumienie.

Silnik 2.0 TSI o mocy 280 KM

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion przy budynku

Podczas normalnej jazdy Passat jest bardzo komfortowy i cichy – nawet bardzo cichy, bo to jednostka benzynowa, a sama kabina jest mocno wytłumiona. Auto prowadzi się bardzo statecznie, dobrze wybierając nierówności, ale jednocześnie dając dużą precyzję prowadzenia. 6-stopniowa, 2-sprzęgłowa skrzynia biegów DSG szybko i niemal niezauważalnie dla pasażerów zmienia przełożenia dążąc do uzyskania jak najniższej prędkości obrotowej silnika. „Szóstka” bywa wbita już przy około 65-70 km/h, a silnik mając wtedy około 1500 obr./min nie wykazuje żadnych oznak niechęci do działania. Efekt? Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion jest akceptowalnie oszczędny:

Oczywiście nie jest to poziom wersji z silnikiem wysokoprężnym, która uzyskuje rezultaty zużycia paliwa: 5,9; 4,0; 5,2; 6,2 l/100 km (odpowiednio: miasto, 90, 120 oraz 140 km/h), ale biorąc pod uwagę oferowaną moc oraz napęd na cztery koła są to wartości w pełni akceptowalne. Oczywiście wykorzystanie pełnej mocy w mieście wiąże się z użyciem około 13-15 l/100 km w mieście oraz 12-14 w trasie. W osiągnięciu niższych wyników przeszkodziła nieco jedynie 6-stopniowa skrzynia biegów. Widać to szczególnie przy wyższych prędkościach – dla porównania Audi A4 2.0 TFSI quattro ma przy 140 km/h na 7. biegu mniej więcej taką samą prędkość obrotową, co Passat 2.0 TSI korzystający z 6. czyli najwyższego przełożenia przy 95 km/h.

Kokpit w Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion

Konsola centralna w Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion

Wracając jeszcze do wnętrza pojazdu. Ergonomia na najwyższym poziomie. Volkswagen jest z tego doskonale znany. Wszystko jest tam gdzie tego najpewniej szukasz – szczególnie gdy miałeś już wcześniej do czynienia z autem grupy VW. Jakość wykonania jest bardzo wysoka. Fotele są świetnie wyprofilowane i zapewniają szeroki zakres regulacji – są bardzo wygodne w dłuższej podróży i mają bardzo dobre podparcie boczne. Większość elementów wyposażenia jest wykonana z dobrej jakości tworzyw. Nawet schowki są obite miękkim tworzywem. Dopiero w dolnych partiach konsoli centralnej i foteli można znaleźć twardsze plastiki. Trudno jednak narzekać, bo w ogólnym ujęciu dopiero auta klasy premium – i to jeszcze nie wszystkie – mogą oferować jakość porównywalną lub lepszą.

Przednie fotele w Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion

Regulacja przednich foteli w Volkswagen Passat

Ilość miejsca z tyłu w Volkswagen Passat

Złącze 230V w Volkswagen Passat

Regularny i ustawny bagażnik w Volkswagen Passat

Dynamiczna jazda – idealne warunki dla Passata 2.0 TSI 4Motion?

Sytuacja zmienia się gdy kierowca zmieni styl jazdy na dynamiczny. Wówczas Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion wyraźnie budzi się do życia. Silnik już powyżej 2 tys. obr./min wyraźnie ożywa, a od około 3 tys. brzmi już bardzo przyjemnie. Wysoka elastyczność silnika i stosunkowo krótko zestopniowana skrzynia biegów pozwala na naprawdę skuteczne przyspieszanie z praktycznie każdej prędkości. Adaptacyjne zawieszenie po utwardzeniu (w trybie sport) daje dużo pewności siebie i pozwala na naprawdę szybkie pokonywanie zakrętów. Oczywiście trzeba mieć na względzie, że to wciąż całkiem duża limuzyna, więc balansu typowego dla aut coupé nie możemy oczekiwać, ale biorąc pod uwagę wymiary i masę należą się duże brawa dla inżynierów za zawieszenie w tym samochodzie. Co ważne, nawet w takim ustawieniu auto pozostaje komfortowe. Oczywiście nie ma mowy o płynięciu nad dziurami w drodze w ustawieniu sportowym, ale w żadnym wypadku nie czuć dyskomfortu podczas dynamicznej jazdy drogami międzymiastowymi.

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion od przodu

W skutecznym pokonywaniu zakrętów pomaga również progresywny układ kierowniczy (opcja), który zmienia przełożenie i siłę wspomagania zależnie od prędkości pojazdu. W trybie sportowym ilość informacji docierających do rąk kierowcy jest bardzo duża – powiedziałbym nawet, że nadspodziewanie duża jak na klasę auta, o którym mówimy. Podsterowność daje się łatwo wyczuć i szybko na nią zareagować.

W trudniejszych warunkach, a także podczas dynamicznego ruszania przydaje się napęd na cztery koła 4Motion. Wykorzystuje ono, jak niemal wszystkie auta grupy VW z silnikiem umieszczonym poprzecznie, sprzęgło które dołącza tylną oś w określonych sytuacjach. W normalnych warunkach – jazda ze stałą prędkością czy przyspieszanie bez poślizgu – napędzane są koła przedniej osi. Podczas dynamicznego ruszania lub w chwili wystąpienia poślizgu dołączana jest oczywiście tylna oś. Po doświadczeniach ze Škody Superb z silnikiem 2.0 TDI i napędem na cztery koła trochę obawiałem się, że moment dołączenia będzie odczuwalny i w pewnych sytuacjach może przeszkadzać. Wydaje mi się jednak, że w wersji z silnikiem 2.0 TSI algorytmy sterujące działaniem sprzęgła są nastawione bardziej na osiągi niż na oszczędność. Efekt tego jest taki, że tylko w jednej sytuacji odniosłem wrażenie, że dołączenie nastąpiło ułamki sekundy za późno.

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion z boku

Oczywiście Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion ma charakterystykę wyraźnie podsterowną i na próżno szukać w nim możliwości pojechania bokiem (choć jest to możliwe) w normalnych warunkach. Napęd na cztery koła ma na celu przede wszystkim umożliwić szybkie wyjście z zakrętu i skuteczne przyspieszenie, a nie sportowe wrażenia z jazdy. Charakterystyka prowadzenia różni się więc od tego np. z Audi A4/A6, ale w moim odczuciu – biorąc pod uwagę typ samochodu – napęd 4Motion w tym samochodzie sprawdza się bardzo dobrze.

Oznaczenia silnika 2.0 TSI 4Motion

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion: bezpieczeństwo i nowoczesna technika

Gdy obecna generacja Passata wchodziła na rynek – 2014 rok – zadziwiała wysokim zaawansowaniem technicznym oraz rozbudowanymi systemami bezpieczeństwa. Takie rozwiązania jak wirtualne zegary (Active Info Display – tożsame rozwiązanie z Audi Virtual Cockpit), asystent jazdy w korku (tożsamy z rozwiązaniem znanym z Audi), w pełni adaptacyjne reflektory, system umożliwiający zatrzymanie samochodu w razie gdyby kierowca zasłabł były zupełną nowością w tym segmencie w tamtym czasie. Wystarczy powiedzieć, że zaprezentowane rok później Audi A4 (B9) nie miało części z rozwiązań i do dziś ich nie ma. Bezpośrednia konkurencja w zasadzie dopiero teraz zaczyna oferować porównywalnej jakości rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy.

Wielofunkcyjna kierownica w Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion

Oczywiście pewnych rozwiązań Passat nie mógł mieć – ze względu na hierarchię w grupie VW – i są to np. matrycowe reflektory adaptacyjne. Passat, podobnie jak Superb ma system zasłon, które jak sama nazwa wskazuje zasłaniają część snopu światła. W przypadku Audi i systemu Matrix LED mamy do czynienia z kilkunastoma źródłami światła, które działają niezależnie od siebie.

Dziś systemy bezpieczeństwa znane z Passata dostępne są np. w Golfie, ale to tylko pokazuje jak bardzo zaawansowanym autem był w chwili premiery i wciąż jest obecnej generacji Passat.

Żeby nie być gołosłownym przygotowałem film, na którym możecie zobaczyć działanie większości systemów bezpieczeństwa w samochodzie Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion:

Uzupełnienie powyższego materiału wideo: Front Assist działa również w odniesieniu do pieszych. W sytuacji, gdy chcemy zmienić pas ruchu – włączamy kierunkowskaz – wyłącza się Lane Assist (to oczywiście normalne), ale system Blind Spot Sensor cały czas pilnuje byśmy nie zajechali komuś drogi. Jeśli jakieś auto znajduje się w takiej sytuacji w obszarze narażonym na kolizję, nastąpi delikatna korekta toru jazdy – Passat zostanie sprowadzony na dotychczas zajmowany pas ruchu. Takie rozwiązanie ma bardzo mało samochodów nawet dziś!

W Passacie dostępny jest też system komunikacji ze smartfonami za pomocą jednego z trzech systemów: Android Auto, Apple CarPlay oraz MirrorLink. Szczególnie istotny jest ten ostatni, bo oferuje on większe możliwości jeśli chodzi o niestandardowe aplikacje.

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion pośród roślin

Ceny Volkswagena

Najtańszy Volkswagen Passat (wyposażenie City) kosztuje 91 690 zł, ale jest to oczywiście najniższa wersja wyposażenia. Omawiany silnik 2.0 TSI z napędem na cztery koła dostępny jest wyłącznie w najwyższej wersji wyposażenia – Highline (od 121 590 zł) – za, uwaga, 174 990 zł. Egzemplarz, który oglądacie na zdjęciach, a więc praktycznie maksymalne wyposażenie, kosztuje już ponad 220 tys. zł. To sporo, dla wielu zdecydowanie za dużo jak za Passata, ale zastanówcie się: jakie inne auto tej wielkości możecie dostać z silnikiem o mocy ponad 250 KM i napędem na cztery koła.

Audi jest droższe, BMW i Mercedes-Benz oczywiście też. Infiniti Q50 czy Alfa Romeo Giulia są wyraźnie mniejsze i dobrze doposażone: także droższe. Ford Mondeo nie ma tak mocnych silników i nie łączy z nimi napędu na cztery koła. Podobnie ma się sprawa z Mazdą 6. W zasadzie jedynymi rywalami jest siostrzana Skoda Superb również z silnikiem 2.0 TSI o mocy 280 KM oraz nowy Opel Insignia Grand Sport 2.0 NFT o mocy 260 KM i napędem na cztery koła. Ceny? Porównywalne…

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion zdjecie od tylu

Podsumowanie

Z powyższego wynika, że o ile Passat w wersji z silnikiem diesla o mocy 150-200 KM i napędem na przód ma mnóstwo rywali, o tyle gdy zechcemy wybrać wersję z mocnym silnikiem benzynowym i napędem na cztery koła, to rywali znacząco ubywa. Oczywiście jestem świadom tego, że Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion to auto dla bardzo wąskiej grupy klientów. Dla klientów, którzy z jednej strony oczekują przyspieszenia jak w hot hatchach, choć z drugiej chcą mieć stateczny samochód, który nie będzie krzyczał i ryczał – dosłownie i w przenośni. Jest to też auto, które jest bardzo przestronne i komfortowe, a jednocześnie wciąż bardzo eleganckie, o klasycznej linii nadwozia. To bardzo trudna sztuka połączyć te wszystkie cechy w jednym samochodzie. Czy Volkswagenowi się udało? Moim zdaniem tak. Choć są pewne aspekty, które mogłyby zostać usprawnione (np. skrzynia biegów z choćby jednym, dłuższym przełożeniem), to uważam, że kompromisy na które się zdecydowano są w pełni akceptowalne.

Czy taki Passat ma sens? Moim zdaniem tak. Zawsze ceniłem samochody, które oferują świetne osiągi, ale wygląd tego nie zdradza. Takie były Audi RS4 B5/B7 oraz RS6 C5. Moim zdaniem Passat 2.0 TSI 4Motion to świetna propozycja dla kogoś, kto np. z powodów finansowych nie zdecydował się na mocne Audi A6, BMW serii 5 czy Mercedesa Klasy E.

Volkswagen Passat 2.0 TSI 4Motion przed budynkiem

    • Daniel

      Jestem Polakiem i jeżdzę S-klasą i Passatem w tym silniku. Biedny jestem, jakiś gorszy czy co?

  • raptor72

    Nie ma takiego modelu Skody jak SuperB; jest Superb czyli sławny lub wspaniały zależy z którego języka by tłumaczyć.A co do tego konkretnego Passata to chyba lepiej kupić BMW mimo konotacji.

    • Adaś

      W BMW masz od razu przypiętą łatkę dresa niestety

    • lanister

      Raczej debila.

    • raptor72

      Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, ale BMW ma ostatnio bardzo dobre cenniki.

    • lanister

      Odpisywałem Adasiowi na to jaką łatkę mają kierowcy BMW.

    • Gamer

      Tak, ale taka łatke może przypiac holota za 2 tys brutto, frajerzy ktorzy przegrsli zycie i zazdrosnicy, a gorszymi od siebie nie warto sie przejmować.

    • lanister

      Przykra prawda, ale tak jest. Słysze to non stop.

    • Gamer

      Wyjedz ze wsi i nie otaczaj sie byle kim – proste. Zazdrosnikow i holoty nawet nie zauważam, to powietrze:)

    • lanister

      Zawsze rozbija się o jazdę kierowców BMW po mieście.

    • Extreeme

      Przez to, że BMW dobrze się prowadzi przyciąga margines społeczeństwa, który tylko myśli że potrafi jeździć

    • Przemek Ch

      Patrząc na to o czym marzy obecnie młodzież mniejszych miejscowości i jak zachowuje się na drodze, dochodzę do wniosku, że opinia o kierowcach BMW już parę lat temu powinna była przejść na właścicieli Audi. W Wielkiej Brytanii już tak jest, w którymś odcinku Top Gear Clarkson i spółka o tym wspominali.

      Swoją drogą BMW, Audi i Mercedes to fajowe auta jedyna ich wada ze służą jako narzędzie lansu dla buractwa.

    • Adi

      A z passatem nie przypisują łatki? Też to robią. Grunt żeby się tym nie przejmować

    • Extreeme

      Też przypisują ale tyczy się to głównie starszych modeli. Najnowsza generacja jest wciąż zbyt droga dla przeciętnego człowieka ze wsi, więc ta zasada nie tyczy się jej

    • Adi

      To tak jak i z BMW :) A co do przypinania łatki to nie należy się tym przejmować w najmniejszym nawet stopniu bo auto kupujemy dla siebie i bierzemy to co nam się podoba. Gdybym się przejmował łatkami to ciężko by mi było w Polsce używać sprzętu Apple który bardzo lubię :)

    • Anonim

      O tak, pełno jest pod blokiem dresów w F30. A nie, czekaj… F30 kosztuje tyle, co połowa ich mieszkania.

    • Tomasz Niechaj

      Znowu to zrobiłem… :( (SuperB), ale poprawione. Dzięki.
      Co do BMW: seria 3 jest mimo wszystko wyraźnie mniejsza, a dobrze doposażona wersja 330i xDrive (słabsza od 2.0 TSI) i tak kosztuje więcej. No i nie można jej tak wysoko doposażyć jak Passata – to dosyć stary już samochód. Oczywiście nie mówię, że gorszy – to jest auto dla kogoś innego.

    • raptor72

      I tu dochodzimy do sedna sprawy dla kogo to jest auto? Wg mnie dla emerytowanego płatnego zabójcy który nie chce się wyróżniać z tłumu emerytów. Prawda jest taka że gro nabywców aut w tej cenie bierze je w leasingu i tu już nie straszne ceny serii 5 czy A6. Z kolei prywatny nabywca raczej nie wybierze tej wersji Passata bo ona po prostu jest bez sensu powiem uczciwie że mi się ten samochód podoba, ale czy bym go kupił? Raczej nie po prostu ochłonoł bym i kupił TDI. Jako auto z drugiej ręki to on ma atuty ale nowy raczej nie.

    • Tomasz Niechaj

      Nie zapędzałbym się tak z ratami długoterminowego wynajmu czy leasingu. Gdyby było jak mówisz, to po drogach jeździłby tylko drogie auta z mocniejszymi silnikami, a tak nie jest. Rata kredytu również skutecznie powstrzymuje przed zakupem drogiego samochodu – powiedziałbym że w równym stopniu jak zakup „za gotówkę”. Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem odpowiedzialnym za flotę aut w dużej firmie. Powiedział mi, że taki droższy Passat jest ciekawszy z ich punktu widzenia niż np. podstawowe Audi A6. Takie A6 budzi negatywne emocje u pracowników, podczas gdy Passat zdecydowanie mniej. Nie postrzegają wówczas takiego dyrektora jako osoby, która żeruje na pracownikach, a przynajmniej nie tak bardzo :)

    • raptor72

      Tu się zgodzę normalny klient ochlonie i kupi czy wylizinguje w miarę tanią wersję danego modelu. Ale uwierz mi są dni kiedy na drodze widzę z 60-70% nowych aut klasy premium. Nie twierdzę że nikt tego Paska nie weźmie mi on się podoba i to mi właśnie mówi że to będzie biały kruk na drogach. W tych „pieniądzach” ludzie raczej szukają czegoś oryginalnego, w każdym razie bardziej oryginalnego niż Passat.

    • Tomasz Niechaj

      To się zgadzam. Ciężko o ludzi kupujących maksymalnie doposażone A4 kiedy za te pieniądze można mieć już nie takie gołe A6. Ale to trochę specyfika polskiego rynku. Na zachodzie kupuje się trochę inaczej. Tam wcale nie tak trudno o mocniejsze wersje teoretycznie gorszych aut. Co do tego, że taki Passat będzie białym krukiem, to nie mam wątpliwości. Miałem Passata B5FL 2.8 V6 4Motion i wiem co to znaczy kupić takie auto spośród 5 rozsądnych ofert w całej Polsce, podczas gdy teoretycznie Passatów do kupienia jest kilka tysięcy.

    • raptor72

      To zjawisko z zachodu bardziej polega na tym że tam auto nie musi być uniwersalne czyli duże bo ludzie mają po kilka samochodów w rodzinie. Po za tym np w Niemczech OC płacisz od mocy silnika więc raczej większość daruje sobie nadmiarowe konie mechaniczne na rzecz wyposażenia.

    • Xytras

      Tyle ze roznica miedzy 2.0tsi a 2.0tdi jest dzis olbrzymia, pomijajac wersje diesla z 2ma sprezarkami, to jest jak noc i dzien, jak mlodzieniec i emeryt, jak adrenalina i relanium, tyle w temacie tdi…

    • Extreeme

      Tyle że diesel wciąż potrafi być znacznie oszczędniejszy i to wielu przekonuje do zakupu takiej wersji

    • Mak777

      Tutaj jest fajna opcja od BMW jeszcze 3GT – w srodku ma sporo wiecej miejsca niz podstawowa 3, nie duzo jej brakuje do 5. Bagaznik kosmicznie duzy. Wyposazyc tez mozna fajnie, za 220tys. bedzie juz bardzo bogato z xDrivem. Fakt, w teorii jest to klasa nizej, w praktyce – kazdy sam sobie juz odpowie.

    • Anonim

      Tak, Passat jest dłuższy o 15cm… plastiku. Bo rozstaw osi większy jest w serii 3 (minimalnie, ale jednak).
      Dla Passata 2.0 TSI 280KM to maks. BMW ma jeszcze 340i. Chętnie też zobaczę porównanie żywotnośc silnikai 330i i Passata z 280KM.
      Czego nie można mieć w serii 3, co jest w Passacie?

    • Tomasz Niechaj

      Polecam wziąć pod uwagę, że rozstaw osi w przypadku BMW nie przekłada się na większą kabinę w środku a to za sprawą mocno wysuniętej do przodu przedniej osi właśnie. Żywotność silnika: wersja 330i ma też jednostkę 2-litrową. Masz jakieś dane i rzeczowe argumenty na to, że jednostka z Passata ma mniej przeżyć? Czego nie można mieć w serii 3, a co jest w Passacie? Asystent jazdy w korku, kamera top view, adaptacyjne reflektory. Oczywiście te różnice sprowadzają się głównie do zaawansowanych systemów wsparcia. Bo z drugiej strony BMW serii 3 prowadzi się lepiej, może mieć jeszcze lepszy układ kierowniczy itp. To po prostu inne auta.

    • Anonim

      Rozumiem, że zrobiłeś „test dwumetrowca” w obu samochodach. Czy tylko wyciągasz wnioski na podstawie geometrii i wrażenia ciasnoty, z której słynie BMW?

      Rzeczowe argumenty? Żywotność silników maleje wraz ze wzrostem mocy z litra – prawa fizyki. To jest tylko Passat, a nie supersamochód, więc zastosowania nadzwyczaj odpornych mieszanek metali tutaj nie ma – to nie Veyron ani SLR. Na dodatek silniki TFSI i FSI są problematyczne i delikatne, o czym przekonały się już wielu użytkowników. W przypadku 2.0 w BMW nie jestem w temacie, ale większe jednostki są mniej problematyczne.
      Asystent jazdy w korku czyli adaptacyjny/aktywny tempomat? Jest.
      Kamera top view czyli do kamery przedniej i tylnej dorzucili kamery boczne? Już w E38 była opcja ustawiania lusterek w dół, gdy wrzucamy wsteczny. Kamera wsteczna była wraz z „duża nawigacją” gdzieś koło 2000 roku. Kamera przednia nie pamiętam, ale pewnie gdzieś w okolicach E65.
      Adaptacyjne reflektory? Serio? Jak by na AW był test tylko tego VW, to może bym zrozumiał, ale jeździliście samochodami BMW – nie znacie ich opcji wyposażenia?

      Generalnie tak: Passat i seria 3 to różne auta dla różnych ludzi i wątpię, by ktoś między nimi wybierał. Jak ktoś myśli nad Passatem to w alternatywie jest pewnie jakieś Audi, Skoda lub Seat. Jak ktoś myśli o serii 3, to w alternatywie bliższy mu będzie Talisman, Mondeo czy nawet Mazda 6. I nie chodzi o to, które z nich są lepsze – chodzi o gusta estetyczne. Jak komuś pasują linie w Passacie, to raczej dalekie mu będą linie w BMW i alternatywę odnajdzie w reszcie samochodów koncernu VAG.

    • Tomasz Niechaj

      Masz mój test sprzed kilku miesięcy na temat 330i xDrive. Seria 3 jest węższa i oferuje mniej miejsca na nogi w tylnym rzędzie. Piszę to tylko dlatego, że uczepiłeś się jakoby tak nie było, a łatwo to sprawdzić.

      Co do silników. Nie jestem przekonany, że dodatkowe 14 KM z litra pojemności będzie tutaj stanowiło istotną różnicę w żywotności. Ale jeśli masz informacje na temat „zastosowania nadzwyczaj odpornych mieszanek metali”, które zastosowano w jednym samochodzie, a w drugim nie, to chętnie przeczytam. Tak samo jeśli masz jakieś DOWODY, czyli liczby mówiące o awaryjności tej generacji silników 2.0 TSI oraz tej generacji 2-litrowych jednostek BMW (te są stosunkowo nowe), to je podeślij. Argument o większych jednostkach pominę milczeniem :)

      Co do asystenta jazdy w korku: sprawdź proszę od jakiej prędkości działa asystent pasa ruchu i wróć raz jeszcze do rozmowy na temat asystenta jazdy w korku.

      Stawianie w jednej linii BMW serii 3 z Talizmanem czy Mondeo… Sam nie wiem jak to skomentować :)

    • Anonim

      Widocznie przegapiłem test 3.

      W żadnym z tych dwóch nie stosowano wzmocnień silnika, bo to nie ta liga. O silnikach budowanych z udziałem tytanu czy innych stopów można poczytać tylko wkraczając na rynek supersamochodów.

      TSI ma wadliwe pierścienie tłokowe, co powoduje nienaturalnie wysokie spalanie oleju, co (niezauważone lub zignorowane) prowadzi wprost do śmierci silnika – niestety nie wiem, czy wada została wyeliminowana w wersji zamontowanej w tym Passacie.
      W przypadku BMW w silniku B48 wyeliminowano wadę poprzedniego silnika N20 (łańcuch napędzający pompę oleju).

      Nie bardzo rozumiem, co ma asystent pasa ruchu do aktywnego tempomatu.

      Stawianie 3, Talismana i Mondeo w jednej linii ma 2 powody:
      – to ten sam segment
      – ciekawa (niekonserwatywna) stylistyka
      Ty natomiast postawiłeś Passata w grupie z autami segmentu E. Szach mat. :P

    • Xytras

      Za 175k kupisz bmw3 z 3cylindrowym silnikiem 1,5 ;/ albo totalnego golasa z 2 litrowym dieslem, nie dziekuje ;/

    • Anonim
    • Extreeme

      318i ma właśnie silnik 1.5l 3 cylindry

    • Anonim

      Super, ale jeśli umiem czytać, to cenę 175k odnajdujemy przy 330i z automatyczną skrzynią. Zakładam, że ceny są brutto.

  • Andrzej Śliwa

    Do sleepera jeszcze mu trochę brakuje mocy, ale szanuje że taka wersja jest dostępna

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Mam CC 3.6 V6 i jest to sleeper. 300 KM pozwala spokojnie przewyższyć nawet niektóre Porsche.

    • Franz

      Jakie spalanie? Poleciłbyś to auto? To jednak rzadka wersja

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Auto świetne. Polecam jeśli będziesz miał okazje się przejechać. Prowadzenie zupełnie inne niż standardowego Passata czy CC , wszystkie podzespoły idealnie dopasowane do mocy. Po zakupie byłem w szoku jak dobrze i pewnie prowadzi się to auto. Wydech pracuje jak bajka. Spokojnie osiąga powyżej 250 km/h. Po mieście 10,5-13. Zależy od ciężkości nogi :) w trasie wszystko zależy od prędkości. W konkursie VW na eco driving na odległości 15 km miałem 5,6 l/100 km :)

  • Emil Dworniczak

    220 tyś o akurat 440 wypłat i można kupić :D 37 lat oszczędzania i głodzenia sie i można kupić:D

    • Artur Łukasz

      na ogórkach czy pomidorach trzasniesz to w 10 sezonów.
      tylko oczywiście 100% głodówka.

    • kofeina

      Freeganizm ;)

  • Adi

    No proszę a Volvo chwali się że jako pierwsi wprowadzili auto które samo wraca na swój pas, a tu taki Passat miał to w 2014

    • Extreeme

      Marketing :(

  • Gamer

    Wedlug mnie, zdecydowanie bie warto. Passar jest pozycjonowany w konretnym segmencie i jakis super nie sprawi, ze nagle przestanie byc postrzrgany jako rywal mondel czy insigni. 100-150 tys to trn segment, za wiecej – nie ma sensu, to wciaz passat. Mondeo vingale to ponad 150-160 tys i powiem szczerze, ze mimo iz jest swietnie wyposażone i wygląda fenomenalnie, to nie wiem czy nie poszedlbym np w A5, czy m4.

    • Tomasz Niechaj

      Pamiętaj tylko, że cena takiego Audi A5 Sportback 2.0 TFSI quattro (i tak 252 KM, a nie 280) zaczyna się od 202 tys. zł. Passat zawsze będzie tańszy od A4/A5 z silnikiem o podobnej mocy.

    • Gamer

      Jasne, ale tez kupic audi A5 zs cene 180 tys tez jest mozliwe. Jak zalezy Ci na marce to masz slabe audi lub wypasione za duzo wiecej, ja wole mocno doposazone mondeo, ktore ma wszystko i kosztuje ok 130-140 tys i 150 koni w dieslu, lub ok 200 w benzynie.
      Pomijam fakt, ze do 200 tys ciezko znaleźć cos co wyglada lepiej niz takie mondeo.

    • Tomasz Niechaj

      Analogicznie, możesz też kupić Passata za mniej niż 100 tys. Pytanie tylko czy ktoś tak robi. Co do „ma wszystko” – to jest pojęcie bardzo względne, bo takie Mondeo o którym wspominasz nie może być doposażone w wiele rzeczy, które są dostępne np. w takim Passacie. Kwestię wyglądu pomijam, bo jest ona bardzo indywidualna, a Ty jak widzę jesteś fanem stylistyki Mondeo :)

    • Gamer

      Wiesz, czy nie moze miec… zobacz sobie na dopakowana wersje vingale :) W srodku jest wszystko co może, co do mocy – dla mnie wszystko powyzej 200 koni to juz ponad potrzebe, chocisz jest tez mondeo w 240 koniach.
      Nom wole mondeo, wyglada febomenalnie, passat wyglada przy nim jak kiepski zart:)

    • Tomasz Niechaj

      No nie masz asystenta jazdy w korku, nie ma w pełni adaptacyjnych reflektorów, asystent pasa ruchu działa raczej kulawo, auto też prowadzi się wyraźnie gorzej, automatyczna skrzynia biegów jest wyraźnie gorsza od DSG. I jeszcze kilku pomniejszych rzeczy, ale to już chyba detale

    • Gamer

      Przyznam szczerze, ze jie wiem czy nie ma, bo… sa to drobne nowoczesne pierdolki by bywo cos „nowego”. Wyciszenie wnetrza, monitorowabie martwego punktu, podgrzewana przedbia szybka w ten sam sposob jak tylna, wykończenie , wyglad wnetrza – tutaj passat wyglada fatalnie. Generalnie sa to oba bardzo dopodbne do siebie samochody i dewagacje wstylu gorszy/lepszy sa jak rozmowy czyclepszy jest samsung s8 czy ip 7:)

    • Molimo

      A to wszystko ma już nawet Golf i działa jak należy. ;)

    • Tomasz Niechaj

      O tym też napisałem w artykule :)

    • Molimo

      Tylko z niezawodnością jest do dupy ale to inna para kaloszy. :)

    • Franz

      Wyczuwam fanatyk Mondeo :>
      Niestety obecną generacja zupełnie się nie prowadzi. Szkoda bo poprzednia była wzorem w klasie

  • Opson6667

    E tam, jak Passat to tylko w TDI i w Hi Line https://www.youtube.com/watch?v=YZhfJrX40rc

  • Molimo

    Arteon za taką kwotę z tym silnikiem o wiele ciekawiej wygląda niż Passat.

    • Tomasz Niechaj

      No nie do końca :) Tak samo skonfigurowany Arteon kosztuje jakieś 20-25 tys. więcej od Passata. Nie odnoszę się oczywiście do kwestii wyglądu :)

    • Molimo

      20tys. przy tych cenach to już można dorzucić aby samochód nie był mdły. ;)

    • Tomasz Niechaj

      Nie zaprzeczam, ale jednak 10% różnicy w cenie to nie jest takie nic :)

  • Franz

    Wreszcie jakieś powszechne auto, szkoda tylko że w tak niepowszechnej wersji :( Liczę na test wspomnianego superba :)

    • Tomasz Niechaj

      Szykuje się takowy :)

    • Anonim

      Z ciekawości:
      Auta na testy macie na zasadzie wypożyczenia bezpłatnego od dilera czy bierzecie z wypożyczalni (za kasę) lub od znajomych?

  • popers

    biedne tłoki i portfele

  • Bartek

    Jak na TĘ moc, nie „tą”. Redaktorze… XD

    • Tomasz Niechaj

      Poprawione :(

  • mach

    Czy ta wersja jest taka bezkonkurencyjna to bym sie mocno zastanawial. Jesli uwzgledni sie utrate wartosci po kilku latach okazuje sie ze zdecydowanie lepiej dolozyc nawet 30tys do klasy premium zeby przy odsprzedazy nie obudzic sie z reka w nocniku. Przy uzywanych damochodach nikt nie zaplaci za dodatkowe wyposazenie. liczy sie model i rocznik.Klasa premium jednak wolniej traci na wartosci. Sam jezdze Passatem w jeszcze bogatszej wersji ale tylko dlatego ze kupilem go uzywanego, od rodziny, za ulamek pierwotnej ceny.

    • Hektor

      Żeby mieć to samo w klasie premium to jednak trzeba dołożyć około 100K

    • mach

      nie konieczne, można wyrwać po rabatach w okolicach 250 tys Volvo albo BMW. owszem jak się zacznie porównywać dokładnie to zawsze można się kłucić o szczeóły że V60 albo XC60 to nie to samo co Passat, ale jakaś alternatywa jednak jest.

    • Daniel

      Klasa premium nie traci? Co powiesz na stratę Audi Q7 katalogowo 330 po 7 latach na 60? Czy to można nazwać minimalną stratą?

    • mach

      Czasami konkretny model traci na wartości bardzo mocno, np ze względu na wadliwy silnik albo skrzynię.
      Ja mam na myśli raczej to, że Passat za 220tys na pewno po 5 latach będzie dużo mniej wart niż np Audi A4 za 220tys.

  • Szczepan

    > jakie inne auto tej wielkości możecie dostać z silnikiem o mocy ponad 250 KM i napędem na cztery koła.

    Alfa Romeo Giulia Veloce. Nie tylko jeździ, ale też wygląda i ma w standardzie więcej, niż cztery koła i kierownicę.

    • Tomasz Niechaj

      Jednak nie do końca, o czym wspomniałem dosłownie dwa zdania dalej od, które zacytowałeś. Giulia jest po pierwsze mniejsza. W podstawie z 280-konnym silnikiem kosztuje 197 tys. A po doposażeniu w takie rzeczy jak czujniki parkowania, zaczepy w bagażniku, adaptacyjny tempomat, jakąkolwiek nawigację, adaptacyjne zawieszenie, kamerę cofania itp. Kosztuje już prawie 250 tys. zł i niestety wciąż nie ma wielu systemów, które są obecne w Passacie (części z nich po prostu nie da się dokupić). Nie przeczę, że jeździ lepiej, nie wypowiadam się też na temat wyglądu, ale to nie jest ta sama cena. Podobnie jak BMW serii 3: to auta dla innego rodzaju klienta.

    • Extreeme

      Prosiłbym o test Giuli w takiej wersji właśnie :)

    • Szczepan

      Ta cena to jest tzw. pic na wodę, od tego są solidne rabaty. Spróbuj za to wynegocjować coś w VW – powodzenia.

    • Anonim

      Albo BMW serii 3.

  • Forrest Gump

    220.000 zł za VW – to trzeba mieć naprawdę problemy psychiczne. VW samochód dla ludu. Bogu dzięki epoka tych cudów techniki odchodzi do lamusa

    • Hektor

      Kolejny, dla którego znaczek na masce jest ważniejszy od realnych parametrów? Jak dotychczas sprzedaż im rośnie.

    • mach

      żeby zapłacić 220 000 zł za jakikolwiek samochód to trzeba przede wszystkim najpierw tyle mieć. Problemy psychiczne to może mieć ten, kto ocenia zdrowie psychiczne drugiej osoby na podstawie tego, jakiej marki jeździ samochodem.

  • Hektor

    Proszę o więcej materiałów na temat Passata I jego rywali. W sieci jest bardzo mało tak szczegółowych informacji na temat tego typu aut

  • Extreeme

    Auto bardzo fajne ale nie wróżę mu popularności w Polsce. Niewiele osób kupuje maksymalne wersje danego samochodu, a szczególnie takiego auta klasy średniej

    • mach

      W Polsce tak jeszcze jest, ale na zachodzie kupuje się najczęściej maksymalnie wyposażone wersje. Widać to potem po uzywanych samochodach jakie przyjezdzaja do Polski

  • M

    Fajniejsze auto za podobna cene: kia stinger

    • Extreeme

      Fajne auto ale niestety pierwsze egzemplarze trafią do salonów dopiero w październiku, o ile nie będzie opóźnień

  • Luke

    Ciekawe ilu z tych co mówią że kupiliby alfe albo bmw za cenę tego Passata rzeczywiście by tak zrobiło. Jak przychodzi do prawdziwego zakupu to nagle rozsądek bierze górę nad emocjami

    • Anonim

      Kwestia charakteru i zamiłowań. W moim przypadku jest: 4:1 dla emocji. Zakup rozsądku traktuję jako nieudany eksperyment.
      Przyznaję jednak rację, że większość ludzi tak właśnie kupuje: BMW – wow, Mercedes -wow, Audi – wow. A jak przychodzi co do czego, to pod domem stoi VW albo Fiat. Kwestia tego jak bardzo czegoś pragniesz.

  • Nazwa

    „Omawiany silnik 2.0 TSI z napędem na cztery koła dostępny jest wyłącznie w najwyższej wersji wyposażenia – Highline (od 121 590 zł) – za, uwaga, 174 990 zł. Egzemplarz, który oglądacie na zdjęciach, a więc praktycznie maksymalne wyposażenie, kosztuje już ponad 220 tys. zł.” Skrót myślowy znany tylko autorowi!

    • Tomasz Niechaj

      Co w zacytowanych zdaniach nie jest jasne?

    • Anonim

      Zapewne pan nie ogarnia przecinków. Takie pokolenie.

  • Anonim

    „Jak Passat, to tylko w TDI? Niekoniecznie.”
    Ile znasz osób posiadających Passata w benzynie czy gazie? Znajomi i sąsiedzi mają w sumie 6 – wszystkie w TDI.
    Podobnie sprawa wygląda z Audi, przy czym tutaj jest lepiej, bo jest 2 benzyny – 1.6 i 2.0TFSI.
    Ale TFSI i FSI nikt nie kupuje, bo internetowi eksperci orzekli, że się psują i naprawy są drogie.

    • mach

      Ja jeżdżę 1.8tfsi. Silnik sie nie psuje. Tylko dsg byla wymieniona. Po gwarancji, ale na koszt vw. Znam kilka innych osób ktore maja tfsi i nie nazekają. Ale zdecydowana większość to faktycznie tdi. Ja z diesli juz jestem wyleczony.

    • Anonim

      Jak masz nowy i dbasz, to się nie psuje. Jak masz używany, zrobiłeś go i dbasz, to też raczej się nie psuje. Niestety używane auta z Niemiec nauczyły nas przez wiele lat, że silniki są idiotoodporne i wystarczy wymienić olej jak ci się przypomni. Sprawdzało się to w starych jednostkach Diesla i benzynowych. I ludzie tak nauczeni potem się dziwią, że nowsza konstrukcja się sypie. Tymczasem nic dziwnego, skoro jest bardziej wysilona, bardziej skomplikowana (tolerancja wymiarów części niższa) i wymaga regularnej wymiany oleju i to dobrego oleju. Producenci też nie ułatwiają życia wymyślając głupoty o olejach longlife.
      Znajomy ma TFSI. Zrobił co było do zrobienia i jest zadowolony. Auto zasuwa całkiem nieźle i pali przy tym śmieszne ilości benzyny.

  • Anonim

    „Moim zdaniem Passat 2.0 TSI 4Motion to świetna propozycja dla kogoś, kto np. z powodów finansowych nie zdecydował się na mocne Audi A6, BMW serii 5 czy Mercedesa Klasy E.”
    Kiedy Passat awansował do tej klasy aut?

    • Tomasz Niechaj

      Nie awansował. Dopowiadasz sobie coś, co nie zostało napisane w cytowanym zdaniu.

    • Anonim

      Więc dlaczego nie napisałeś o mocnym A4, serii 3 lub C-klasie?