6

Jest Kevin sam w domu! Ale nie tylko – nowości VOD.pl w grudniu

Serwis VOD.pl przeszedł kilka zmian w swojej historii - aktualnie dostępnych tam jest wiele darmowych treści, ale nie brakuje  wszechstronnej biblioteki tytułów oferowanych odpłatnie. Za wypożyczane filmy zapłacimy około 10 złotych (przy płatności online), a VOD.pl dostępny jest już na większości platform smart TV. To zachęca do oglądania.

Nie tylko „Kevin sam w domu”

Grudniowy okres zapowiada się naprawdę nieźle. Wśród zapowiedzianych premier pojawiły się trzy części hitu znanego chyba wszystkim Polakom – „Kevin sam w domu”. Coroczny seans komedii Chrisa Columbusa z Macaulay’em Culkinem w roli głównej stała się dla wielu osób tradycją. Jeśli nie będziecie mogli zobaczyć filmu w Polsacie, to bez przeszkód wypożyczycie go w VOD.pl, podobnie jak dwie kolejne części.

Jeśli liczyliście, że wśród grudniowych premier na VOD.pl pojawią się prawdziwe nowości, to mam dobre wieści. Listę otwiera widowisko Luca Bessona, czyli „Valerian i miasto tysiąca planet” (premiera 5 grudnia), które zostało przyjęte całkiem ciepło przez widzów. Gdybyście mieli ochotę na niezłe połączenie sci-fi i akcyjniaka, to to może być dobry wybór. Poza tym, VOD.pl oferuje trochę polskiego kina – „Volta” Juliusza Machulskiego (premiera 19 grudnia) i „Maria Skłodowska-Curie” (premiera 8 grudnia) opowiadający historię polskiej noblistki. 1 grudnia dodany zostanie thriller „Redystrybutorzy”, 13 grudnia komedia „Babskie wakacje” , a 22 grudnia na VOD.pl pojawi się „Amerykański zapaśnik”.

  • Andrzej

    Lead artykułu jest dwa razy

    • Wielkie_Nieba

      A kto to czyta? ;)

    • ✓Nose4s

      Nie autor.

  • Marian Zarypisty

    o matko wszędzie ten Kevin sam w domu chyba pawia puszcze; ile razy można wałkować ten film, czemu wszystkie telewizje myślą że wszyscy kochają ten film, masakra jakaś.

    • Morski Morświn

      Serio? Chętnie obejrze bo jeszcze tego nie widziałem.

    • Marian Zarypisty

      spoczko nic się nie martw puszczają w każde święta, napewno nie przegapisz, tak jak polskie stacje radiowe lubią wałkować jakiś utwór do obrzydzenia.