Duża rozbieżność przy estymacji kosztów związanych z utrzymaniem Youtube wynika z tego, że przygotowywały je różne firmy czyli Credit Suisse i RampRate. Główn różnica między obiema analizami wynika z kosztów związanych z transferem danych oraz hostingiem.
Credit Suisse ocenia, że Youtube rocznie zarabia około 240 milionów dolarów, niestety nie pokrywają one wydatków które według analityków tej firmy kształtują się na poziomie $771 milionów dolarów z czego aż 360 milionów Google wydaje na opłaty związane z transferem danych. RampRate twierdzi natomiast, że w obliczeniach CS są błędy związane min z złą oceną kosztów transferu danych (która według tej firmy to blisko 50 milionów dolarów) i zawyżone koszty przypadające na data center. Według RR roczny koszt utrzymania Youtube to $414 milionów dolarów.
Na poniższym zestawieniu widać różnicę między obiema firmam analitycznymi i ich estymacjami odnośnie kosztów utrzymania Youtube (dla przypomnienia mówimy tutaj o ruchu na poziomie 375 milionów unikalnych użytkowników!)
Warto pamiętać, że powyżej podane liczby to tylko estymacje. Jeszcze niedawno można było przeczytać o tym, że Youtube w tym roku zarobi 500 milionów dolarów, co było bardzo optymistyczną informacją zważywszy na to, że mamy kryzys i wszystkie firmy zaciskają pasa jeśli chodzi o budżety reklamowe.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

“dla przypomnienia mówimy tutaj o ruchu na poziomie 375 milionów unikalnych użytkowników!” => którzy przeglądają ciężkie treści video
czy w godzinach wieczornych też macie problemy z płynnym odtwarzaniem materiałów wideo z YT? Bo mi od kilku dni wieczorami transfer spada do 30 kB na film, wszystko inne śmiga dobrze. Chello 10 Mbit
@a:
Nee.. u nie działa ok. Codziennie wchłaniam kilkanaście/dziesiąt filmów.
Ater 10M
Troszkę mieszane mam uczucia jak widzę takie estymacje niezależnie od tego przez kogo one są wykonywane. Takich różnych analiz w prasie anglojęzycznej było już kilka i całkowicie się różnią od tych tutaj. Były również wyliczenia do których się samo Google przyznawało, że miesięcznie sam transfer kosztuje ich 80 mln, a przychody pośrednie oraz bezpośrednie z reklam wynoszą około 500-700 mln (pamiętać należy, że YouTube to część Google czyli również występują transakcje wiązane, gdzie część przychodów może zostać przeniesiona na Google, tylko po to aby zwiększać straty w YouTube) – i proszę nie pytać dlaczego tak by mieli robić – jedynie nadpiszę, że jest całkiem możliwe, że im przecież nie zależy na odsprzedaniu tego medium więc nie muszą wyciskać jak najwyższych słupków dla pot. kupców, gdyż za 3-5 lat to niektórzy z nas będą w YouTube oglądać premiery filmów (równo z kinowymi) na zasadzie Pay-per-View.
Myślę, że YouTube ma przyszłość i może stać się firmą do “trzepania” kasy, a nie tylko strat. Co więcej, mam wrażenie że ostatnio licznie pojawiające się opracowania o kondycji finansowej YouTube mogą być tylko przedpolem do badania czy nie warto będzie zaserwować lekkiego sita i wprowadzić trochę płatnych opcji w samym portalu.
“Lekka” rozbieżność ~ 300 mln $ ;)
@uGhost
ja też kilkanaście/dziesiąt, z tymże w dzień wszystko działa super, dopiero pod wieczór zaczynają się problemy. Mówią, że UPC ma lepsze peeringi na granicę niż do PL, ale chyba z wyłączeniem youtube :)
Ja tam raczej sklanialbym sie ku tej mniejszej sumie. a tak btw. po co te anglikanizmy? Estymacje? a fuj..
http://pl.wikipedia.org/wiki/Estymacja
To chyba bardziej pasuje słowo ’szacować’
Sorry, ale każdy mógłby sobie z powietrza te liczby wziąc i miałyby taki sam poziom wiarygodności. Różnice na poziomie 300mln to co najmniej śmieszne. W żadnym stopniu nie można brać tego poważnie.
estimate z angielskiego to szacowac a nie estymować,
dobranoc
Te liczby są tak wiarygodne jak świstaki robiące czekoladę.
Za 800 mln dolców to by pociągnęli własne światłowody do każdego mieszkania globu ;)
Przecież google to firma giełdowa. Takie dane powinny być w sprawozdaniach. Chyba, że pobierali lekcje u Enrona
Postudiujcie trochę ekonometrię to słowo “estymacja” dobrze wejdzie Wam w krew…
@Pankracy:
Te dane są dostępne w postaci ogólnej (koszty operacyjne + amortyzacja). Wszystko zależy od tego ile Google płaci za transfer oraz pojedyńczy komputer z dyskiem twardym. Szacuje się że przy obecnym ruchu za transfer YT płacą od 0,5-1,0 miliona $ dziennie. Jak ruch rośnie to koszty również.
Tak można to nazwać postacią ogólną i wymagania informacyjne dla spółki publicznej odfajczone. Ale sądząc po ilości spekulacji odnośnie dochodowości YT i innych biznesów Google niewiele z nich wynika dla inwestorów. To jedna z fundamentalych przyczyn kryzysu którego nie ma – metodyczne robienie w konia inwestorów przez zarządy spółek w symbiozie z audytorami i bankami inwestycyjnymi inwestującymi nie swoje pieniądze. Osiągnięcia profesora Enrona nie poszły w las.
Swoją drogą to pełna żenada, że dostawca treści płaci telekomowi. Przecież to telekom powinien płacić dostawcy treści za to, że jego klienci mogą je zasysać.
Ciekawe jestem kiedy twórcy się ockną.
Youtubek jest dalej za darmo. Poczekajcie az bedzie mozna ogladac platne filmy takie jak Transformers 2 online razem z premiera DVD release. Wtedy zobacyzmy kto bedzie robil kase…
@Agahmemnon
Jak już mówi to przynajmniej z sensem http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=Estymować
Co do subiektywnego odczucia obciążenia na YT w godzinach wieczornych w PL, to raczej nie wynika z YT. 375mln userów na całym świecie bardzo ładnie rozkłada ruch na całą dobę. Prawdopodobnie ciężko uzyskać na yt efekt digga.
Estymacja liczby Catalana – to mi utkwiło z matmy na polibudzie (jako hasło, a nie realna wiedza :)
@Anonim (18.06.2009 08:57). A w tej ekonometrii to chyba “estymować” w jakimś kontekście siedzi, nie? Ja tam na matmie estymowalem na statystyce, a jak było okreslić ramy w jakich mieści się wartość jakiegoś wyrażenia to się szacowało. Była tez aproksymacja i interpolacja. to są rózne pojęcia. Ekonometria to chyba na matmie sie opiera, więc powinna opierać się na ścislych definicjach, a nie pęczku synonimów humanisty. Ludzie nadużywaja “estymować” aby dodac sobie powagi. Tak jak z “dniem dzisiejszym” zamiast “dziś”.
nie mogą sobie wykupić jakiegoś porządnego hostingu z nielimitowanym transferem?