60

Ursus ma zamówień na elektryki za 180 mln zł. Nie wyrabia z produkcją

Czego można życzyć młodej firmie? Sukcesów, przez które rozumie się m.in. długą listę klientów, masę zamówień na towary/usługi. Sprawa nie jest jednak tak oczywista, bywa, że małe przedsiębiorstwa padają ofiarą bardzo udanego startu, bo nie są w stanie sprostać oczekiwaniom klientów: produkt ma wady, które trzeba usunąć, proces produkcyjny nie jest do końca opanowany, łańcuch dostawców nie został odpowiednio sprawdzony i przetestowany w boju, skala działania przerasta firmę. Takie przypadki zna pewnie każda branża. Ostatnio zmaga się z tym polski Ursus. Legendarny producent maszyn rolniczych wszedł na nowy rynek, zabrał się za tworzenie autobusów elektrycznych i szybko zgarnął wiele zamówień. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Ursus w ostatnich kwartałach skupia na sobie sporo uwagi i o dziwo nie dotyczy to wyłącznie akcjonariuszy firmy czy rolników – na firmę patrzą specjaliści z rynku motoryzacji, samorządowcy, politycy, ludzie biznesu. Wszystko za sprawą rozwoju polskiego gracza: postanowił on rozszerzyć swoją ofertę, wziąć się za bardzo perspektywiczny segment „zielonych”, czyli niskoemisyjnych autobusów. I chociaż wyniki finansowe przedsiębiorstwa na tym polu na razie nie powalają, notowane są straty, trzeba mieć na uwadze, że to dopiero początek. A ów początek przyniósł już głośne kontrakty – przykładem Zielona Góra:

w przetargu na miejskie autobusy elektryczne dla stolicy województwa lubuskiego najkorzystniejsza okazała się ta złożona przez Ursus i Ursus Bus. Informacja o tyle istotna, że pisano wprost o największym przetargu tego typu na Starym Kontynencie – wartość oferty brutto to blisko 100 mln zł. Dostawy mają być zrealizowane w 2018 roku, do miasta trafi wówczas 47 fabrycznie nowych pojazdów.[źródło]

ursus - autobus elektryczny

Niedługo później producent odpalił kolejną medialną rakietę – Ursus poinformował, że zebrał już zamówienia na 2018 rok na dostawę elektrycznych autobusów o wartości 180 mln zł. Inwestorów nie trzeba było długo namawiać, akcje firmy podrożały. Prezes Karol Zarajczyk dodawał, że przedsiębiorstwo inwestuje w rozwój, a w opracowaniu są nowe projekty – m.in. wykorzystanie wodoru jako paliwa dla autobusów.

Uważamy, że napędy wodorowe dosyć szybko pojawią się w autobusach komunikacji publicznej i małych samochodach dostawczych, gdzie jeszcze technologia bateryjna jest niewystarczająca dla zapewnienia odpowiedniego zasięgu[źródło]

Na tym polu polski gracz nie jest odosobniony, ogniwa paliwowe chce też wykorzystywać Toyota, przykładem autobus Sora. Co prawda Tesla czy Daimler zapowiadają ciężarówki, które na akumulatorach mają już pokonywać większe odległości, ale po pierwsze, nie wiadomo kiedy te pojazdy trafią na drogi, a po drugie, rozwój jednego segmentu nie oznacza z automatu, że drugi skazany jest na niepowodzenie. Skoro Ursus chce próbować swoich sił na obu ścieżkach, wypada życzyć powadzenia. I tu dochodzimy do ważnej kwestii, bo polski producent musi jednak mierzyć siły na zamiary.

ursus

Wedle ostatnich doniesień, polska firma musiała zapłacić kary umowne Toruniowi i Warszawie. Powód? Ursus nie wywiązał się na czas z realizacji zamówień, autobusy dotarły do miast później, niż przewidywał kontrakt. Niestety dla przedsiębiorstwa, mowa o sporych pieniądzach. Jak to tłumaczyć? Prezes wskazuje m.in. na specyfikę przetargów, ale też na własne problemy wynikające z wieku przedsiębiorstwa. To „choroby wieku dziecięcego” właściwe dla startupów. A zatem wypływa kwestia, o której pisałem na początku: czasem niespodziewany sukces może się okazać problemem. Sporo mówiono na ten temat przy okazji dużej liczby zamówień na Tesla Model 3 – w dłuższej perspektywie oznaczały one wielkie przychody, może nawet zyski, ale najpierw te samochody trzeba wyprodukować i to w terminie, który nie zniechęci kupców. W przypadku Ursusa chodzi nie tylko o zrzędzenie klientów w mediach społecznościowych – przywołane kary sięgające milionów złotych to poważne obciążenie.

Przy realizacji zamówienia dla Zielonej Góry powinno już być lepiej. Ursus ma na wykonanie kontraktu ponad rok, ale przypominam, że mówimy o blisko 50 dużych pojazdach. A portfel zamówień pęcznieje. Oby zatem przedsiębiorstwo nie pośliznęło się na tym sukcesie.

  • Kamienna Gęba

    Mam wrażenie, że Ursus jest Twoją solą w oku.

    • Tak odbierasz zainteresowanie polską firmą?

    • Kamienna Gęba

      Najpierw tekst o tym, że producent opryskiwaczy zagraża Ursusowi, potem bezpodstawne insynuacje, że Ursus idzie w kierunku aut i autobusów z powodu strachu związanego potencjalnymi problemami na rynku maszyn rolniczych, jak mam inaczej to odbierać? Ja rozumiem, że nie jesteś dziennikarzem i na to, że pojedziesz do Lublina, porozmawiasz z kimś z firmy, pospacerujesz po hali produkcyjnej, zaciągniesz języka u pracowników itd. nie ma co liczyć i tego od Ciebie nawet nie wymagam ale poprzedni tekst o Ursusie był po prostu śmieszny a przez jego pryzmat oceniam również ten.

    • Widzę, że wracamy do poprzedniej rozmowy, która była jałowa, więc…;) Jakieś uwagi do tego tekstu? Nie mają zamówień, nie płacą kar?

    • Kamienna Gęba

      Była jałowa z Twojej winy. Nie potrafisz przyjąć krytyki a kiedy firmy nie traktują Cię poważnie na co w mojej opinii na chwilę obecną nie zasługujesz piszesz felieton jak to podłe sklepy budowlane ignorują przedstawiciela mediów. I nie piszę tego po to aby Ci dopiec, gdybym chciał Cię pogrążyć to bym Ci przyklaskiwał i nakręcał Cię abyś dalej tak się zachowywał. Po prostu sam byłem na początku swojej kariery taki sam. Myślałem, że odniosłem wielki sukces, stałem się „ważny” i „sławny” uznałem się za specjalistę od wszystkiego, tyle że ludzie zaczęli mnie traktować jak buca. Oczywiście na początku brałem to za zwykłą zawiść bo „mi się udało a im nie” ale w końcu do mnie doszło, że tak, byłem bucem. I naprawa wizerunku wcale łatwa nie była, podobnie jeszcze jak zmiana nastawienia. Spodziewam się, że mimo wszystko uznasz to za atak, w końcu sam bym tak zrobił kiedy byłem na Twoim miejscu ale prześpij się z tym.

    • „Spodziewam się, że mimo wszystko uznasz to za atak”

      Nie, uznam, że chyba za bardzo przeżywasz swoje życie i próbujesz je dopasować do mojego. Wiesz kiedy był początek mojej kariery w internetach? Dekadę temu…

      A czy firmy traktują mnie niepoważnie? Cóż, odnoszę inne wrażenie.

    • Kamienna Gęba

      Jak już mówiłem, prześpij się z tym.

    • Krzysztof Tukiendorf

      Młody jest, to i głupi… choć ja wiekowy nie jestem. Każdy prędzej czy później dostaje kopa od życia i albo się ogarnia, albo dalej brnie w szambo samouwielbienia.

    • Kamienna Gęba

      Masz rację, ale pisanie o nim w ten sposób mu nie pomoże a tylko utwierdzi w jego przekonaniu, że to z innymi jest nie tak a nie z nim.

    • Krzysztof Tukiendorf

      Cóż… po słowach „kariery w internetach”, nie ma co owijać w bawełnę tylko sprowadzić delikwenta na ziemię.

    • Kamienna Gęba

      Nie sprowadzisz. Nie w ten sposób. Oczywiście jeśli chodzi Ci tylko o to aby mu wytknąć to i owo to droga wolna, ja Twoim sumieniem nie jestem więc nie będę Cię powstrzymywał ani tym bardziej potępiał bo świetnie rozumiem, że takie traktowanie autora nie bierze się z nikąd ale gwarantuję, że to nie pomoże a tylko utwierdzi go w przekonaniu, że podli hejterzy chcą go zniszczyć. Też taki byłem i wiem co takim ludziom siedzi w głowach. Już kiedyś widziałem przypadek człowieka, który za krytykę bardzo kiepskiego tekstu pod względem merytorycznym oskarżył kilkunastu czytelników o bycie multikontem hejtera.

    • „podli hejterzy chcą go zniszczyć”

      Naprawdę myślisz, że ja nie mam prawdziwych problemów i zastanawiam się, co ktoś napisał o mnie w Internecie? ;)

    • Kamienna Gęba

      Gdyby Disqus miał opcję wiadomości prywatnych nie widziałbyś tego komentarza. Co miałem Ci do przekazania już Ci przekazałem a co z tym zrobisz to już Twoja sprawa.

    • Kolejny mędrzec, idę po popcorn ;)

    • rarar

      Ja bym mu radził przespać się z kimkolwiek, nawet z własną ręką, może wypadłby mu kij z…

    • Ogau

      Nie żeby coś, ale ciebie nawet czytelnicy nie traktują poważnie, a po tym co napisałeś w zakładce „o nas” – sam siebie też traktujesz mało poważnie ;)

    • gaktune misc

      Autor chyba ma racje w tym aby firma mierzyla sily na zamiary. Podobnie swego czasu zachowywal sie producent pojazdow szynowych PESA. Nabrali kontraktow ktorych nie byli w stanie zrealizowac i na wlasne zyczenie wpedzili sie w klopoty. Ostatnio szukali (znalezli ?) pomocy ktora zapewnila by im dalsze funkcjonowanie.

    • Demostenes

      Bardziej jej wyśmiewanie w wielu tekstach.

    • Przypomnij mi proszę to „wyśmiewanie” w wielu tekstach ;)

    • Demostenes

      Faktycznie, znalazłem tylko 2. Wiesz, skojarzyłem z tym, że kpisz z „polskiej elektromobilności” ogółem.

    • Z Ursusa nie kpię (zazwyczaj) – kibicuję ;) A co do polskiej elektromobilności… no to już jest powód do żartów, bo część polityków i biznesmenów wszelakiej maści odpływa przy tym temacie…

    • Demostenes

      Więc wybacz nieporozumienie ;)

    • Mariusz

      to przeanalizuj na czym zarobił i zarabia Ursus, chwalisz coś, co istnieje dzięki wielkiemu wsparciu Państwa… mało wiesz o ursusie

    • Boban

      i TVP :)

    • Kamienna Gęba

      Sam za TVP nie przepadam więc nie zwróciłem uwagi, ale faktycznie, coś w tym jest.

    • Boban

      Ja też nie przepadam, ale tak stronniczego politycznie blogera technologicznego jeszcze nie widziałem. TVP, Ursus, elektromobilność… wszystko co może obecnie kojarzyć się z władzą jest przez autora dyskredytowane w sposób mało dyplomatyczny…

    • Ursusa w to nie mieszaj ;) Elektromoblnośi i TVP możesz bronić – przedstaw proszę argumenty, zbierz do kupy, prześlij do nas, chętnie opublikuję

    • Demostenes

      Widać, że na SW nie zaglądasz ;)

  • Michał Laskowski

    Trzymam kciuki za nich. Dobre bo Polskie :)

    • Kamienna Gęba

      No i mają w Polsce hale produkcyjne a nie tylko montownie.

    • Kejoz

      Solaris nie ma ?

    • Kamienna Gęba

      A czy ja napisałem, że nie ma?

    • Kejoz

      Pytam bo bredzisz jakoby Ursus był nadzieją polskiego przemysłu a prawda jest taka, że działają bardzo nerwowo, chwytają wiele srok za ogon a na ocenę jakości ich produktów przyjdzie czas.

    • Kamienna Gęba

      Aha… A możesz dla odmiany zacząć się czepiać o coś co faktycznie napisałem a nie o to co sobie wymyśliłeś? Bo ja napisałem tylko, że sporo elementów produkują sami nic więcej nic mniej, całą resztę sam sobie wymyśliłeś i o swoje wymysły masz do mnie teraz jakieś żale. Na prawdę ciężko mi się do tego odnieść. Może wymyśl sobie moją odpowiedź? Masz już w tej dziedzinie spore doświadczenie w końcu.

    • Kejoz

      Top kek, cały dzień spędziłeś na komentowanie artykułu ale w gruncie rzeczy masz to wszystko gdzieś. Pograj w gre czy coś.

    • Kamienna Gęba

      Mam takie wymyślne urządzenie, nazywa się ono „smartfon”, to taki komputerek przenośny dzięki któremu mogę przeglądać internet w niemal dowolnym miejscu, do tego dostaje wiadomości e-mail. To takie SMS-y, tyle że bardziej. I te wiadomości mnie informują, że ktoś do mnie napisał. Zabrało mi to może z 30 minut w ciągu dzisiejszego dnia, który w większości spędziłem w autobusie grając na PSP także chociaż w jednym miałeś rację: grałem w grę.

    • Michal

      Nie porównuj solarisa z Ursusem. Ursus ma pseudo montownie.

    • Kamienna Gęba

      Ale byłeś? Widziałeś? Bo ja byłem. Widziałem masę maszyn do obróbki metalu. Po co takie coś w montowni?

    • Mariusz

      ile osób pracuje w Ursusie, jak wygląda produkcja ich urządzeń, gdzie w Ursusie myśl technologiczna? Obróbka metalu.. …:)

    • Kamienna Gęba

      Nie liczyłem, stoją ludzie i produkują, unosi się w powietrzu.

    • Mariusz

      około 150 osób, to bardzo niewiele, jest więcej lepszych lubelskich firm. Ursus poza kosmetycznymi robótkami jest montownią sprzętu z zachodu, a ich sprzedaż ciągników na Afrykę to jeden wielki przekręt

    • Kamienna Gęba

      Więc zgłoś go do prokuratury. Masz takie prawo a wręcz obowiązek.

    • Niech działają, fajnie byłoby mieć dwóch dużych graczy na tym rynku

    • MiMo

      Raczej „dobre, mimo że polskie”.

    • Krzysztof Tukiendorf

      Oj dużo w tym prawdy…

    • EL Wu

      To czy dobre to się jeszcze okaże. Jak na razie autobusy Ursusa są jak Arrinera, więcej wpisów w sieci niż sprzedanych egzemplarzy.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      No nie do końca. Jak mam porównywać autobusy Autosanu i Mercedesa to mam nadzieję, że autosan padnie.

  • Iluzjonista

    A może skorzystaj z naturalnego prawa kreacji rzeczywistości i zacznij kreować taką rzeczywistość jaką chcesz, a nie na jaką masz nadzieję. :) To co przejawi się w twojej rzeczywistości zależy wyłącznie od sposobu myślenia, „proście tak jakbyście to otrzymali” bez osadzania tego czy to się wydarzy czy nie. W końcu to ty przejawiasz najwyższą formę kreacji, więc uwierz w siebie i zacznij być przekonany że tak będzie i tak się stanie. W iluzji którą tworzysz świadomie, wszystko jest możliwe. A to że prymitywny umysł, który stworzyłeś tego nie ogarnia, to już wyłącznie od ciebie zależy. :) Poeksperymentuj może nawet dojdziesz do perfekcji i zaczniesz natychmiast materializować rzeczywistość, wtedy okrzykną cię mianem magika a może nawet boga. :) To taka zabawa, forma wyrażania siebie jako istnienia, które było jest i będzie. Powodzenia! :)
    Ps; Im więcej kreatorów przyłączysz do swojej idei, tym efekt będzie bardziej imponujący.

  • Marecki

    Podobno Apple ma zacząc produkować ajfony w Ursusie;P

  • lolo

    Tytuł popraw:)

  • EL Wu

    Wydaje się, że Ursus idzie drogą Pesy. Łapie jakiekolwiek zamówienia, żeby zaistnieć, w myśl staropolskiej zasady: damy radę vel jakoś to będzie. Co innego Solaris.

    • pasqal

      Moja pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po przeczytaniu początku artykułu/felietonu, była podobna. Oby jednak te złe się nie sprawdziły.

    • Mariusz

      Ursus to składakownia, na samej lubelszczyźnie jest kilka lepszych firm, ale mają gorsze wtyki u rządowych. Tak jak piszesz, łapią co się da

  • Kaźmierz

    Na szczęście jest na rynku sprawdzony produkt oferowany od wielu lat o nazwie Solaris:-)

  • Akki

    Ursus co najwyżej sklada te elektryki a nie je produkuje, cala produkcja jest w Chinach…