ursus produkuje autobusy elektryczne
22

Ursus wygrał wielki przetarg na autobusy elektryczne. Polskie pojazdy podbiją Europę?

Milion samochodów elektrycznych na polskich drogach w 2025 roku - to hasło stało się już dawno obiektem drwin i wiadomo, że nie zostanie zrealizowane. Poważnie należy natomiast podchodzić do rozwoju w naszym kraju segmentu zielonego transportu publicznego. Nie chodzi jedynie o jego użytkowanie, ale też wytwarzanie. Za autobusy elektryczne zabrał się jakiś czas temu Solaris, o zamówienia będzie z nim rywalizował Ursus i powołana do życia w roku 2015 spółka Ursus Bus. Niedawno gracz ten zgarnął wielki kontrakt na dostawę autobusów jednemu z miast wojewódzkich.

Ursus to marka, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Większości Czytelników wciąż może się jednak kojarzyć z produkcją ciągników i maszyn rolniczych. Tymczasem kilka lat temu firma postanowiła rozkręcić działalność na innym polu, przyjrzeć się transportowi ludzi i towarów w nowej, elektrycznej odsłonie. W roku 2015 do życia powołano spółkę Ursus Bus, w której 60% udziałów ma Ursus SA, a pozostałe 40% AMZ-KUTNO SA. Celem firmy jest tworzenie pojazdów bezemisyjnych. Chociaż do tej pory podmiot był na minusie, perspektywy są całkiem niezłe, o czym świadczą doniesienia z Zielonej Góry.

autobus elektryczny Ursus

W pierwszej połowie października media informowały, że w przetargu na miejskie autobusy elektryczne dla stolicy województwa lubuskiego najkorzystniejsza okazała się ta złożona przez Ursus i Ursus Bus. Informacja o tyle istotna, że pisano wprost o największym przetargu tego typu na Starym Kontynencie – wartość oferty brutto to blisko 100 mln zł. Dostawy mają być zrealizowane w 2018 roku, do miasta trafi wówczas 47 fabrycznie nowych pojazdów.

Model Ursus City Smile, który zostanie dostarczony do Zielonej Góry, to w pełni elektryczny, nowoczesny, 12-metrowy autobus miejski napędzany wyłącznie energią elektryczną. W odróżnieniu od pojazdów spalinowych czy hybrydowych – które także wyposażone są w mały silnik diesla – elektrobus Ursusa jest całkowicie zeroemisyjny. Oznacza to, że nie emituje żadnych spalin do atmosfery, dzięki czemu pozytywnie wpływa na środowisko. Dodatkowo podczas ruszania z przystanku wytwarza czterokrotnie mniej hałasu niż autobusy z napędem diesla i hybrydowym. A to kolejny, ważny czynnik, który pozytywnie wpłynie na cały miejski ekosystem Zielonej Góry.[źródło]

Efekt tej decyzji był m.in. taki, że akcje Ursusa wystrzeliły na GPW. Później przyszły spadki, ale firma postanowiła pójść za ciosem i przekonuje w mediach, że nadarza się wielka okazja – nie tylko dla tej niej, skorzystać mogą także inni gracze, bo rozkręca się nowy rynek, na którym o pozycję dopiero trzeba zawalczyć. Dowodem ma być fakt, iż Ursus pokonał w zielonogórskim przetargu firmę Solaris: przedsiębiorstwo z dużym doświadczeniem w produkcji autobusów, lecz uczące się segmentu motoryzacji elektrycznej. Dwie takie firmy to już tłok? Niekoniecznie – Polskę, a szerzej całą Europę i świat, czekają poważne zmiany na tym polu.

Pisałem niedawno, że Europa zaczyna odchodzić od diesli, kolejne miasta i państwa rozpatrują zakazy dla silników tego typu lub dla wszystkich samochodów z silnikiem spalinowym. Przed motoryzacją elektryczną otwierają się szeroko drzwi. A nasze firmy mają szanse trafić ze swoją ofertą na podatny grunt. Latem wspominałem, że spore zamówienie z tej półki otrzymał Solaris:

Firma poinformowała, iż w ostatnich tygodniach pozyskała zamówienia na dostawę łącznie 22 autobusów elektrycznych od włoskich klientów. To przewoźnicy z Mediolanu i Bergamo, obaj zamówili zbliżone do siebie konstrukcje Urbino 12 electric. Producent przekonuje, że pojazd jest cichy, ekonomiczny i nowoczesny.[źródło]

O tym, że idzie nowe, świadczą doniesienia z Polski. Pisałem kiedyś, że Ursus dostarcza elektryczne autobusy Warszawie, teraz firma informuje, że stolica będzie poszerzać miejski tabor o takie pojazdy. Nie dzieje się to tylko w dużych miastach, bo elektryki wjeżdżają do niewielkich Polkowic na Dolnym Śląsku czy Jaworzna. Dobrym przykładem jest też Szczecinek, który w sierpniu ogłosił przetarg na dostarczeni dziesięciu autobusów elektrycznych. Okazało się, że ofertę złożył jeden podmiot: Ursus Bus.

Elektryki są droższe od pojazdów z silnikiem diesla, doskonale widać to na przykładzie komunikacji zbiorowej. To jednak nie powinno powstrzymać zmian, bo ceny będą spadać, a pod uwagę trzeba wziąć też koszty użytkowania takich maszyn i czynnik środowiskowy. Ten ostatni jest bardzo sprzyjającą okolicznością: zbliżają się wybory samorządowe, szeroko omawianym tematem powinna być walka z zanieczyszczeniami powietrza. Do tego dochodzi głośno dyskutowany przez władze program elektromobilnosci, a wszystko można podlać pieniędzmi unijnymi. Wszystko to będzie napędzać sprzedaż i rozwój na rynku krajowym, ale warto od razu zainteresować się klientami w innych pastwach – to może ustawić firmy w dobrej pozycji na lata.

Dzieje się coś ciekawego. Druga Tesla u nas nie powstanie i nie zmieni tego konkurs na projekt nadwozia polskiego elektryka. Ale producenci autobusów mogą błysnąć nie tylko na rodzimym podwórku.

Źródła grafik: ursus.com.pl, facebook.com

  • Kamienna Gęba

    A Ursus nie miał paść z powodu amerykańskiego producenta opryskiwaczy? http://antyweb.pl/ursus-rozwoj-rolnictwo/ Nie żeby coś ale na pewnej grupie na FB cisną niezłą bekę z w/w tekstu.

    • Bekę cisnąć mogą ci, którzy mają problem ze zrozumieniem prostego tekstu. Niestety, w Polsce takich nie brakuje ;) Co do inwestycji Ursusa – nie uważasz, że obecna dywersyfikacja oferty może wynikać m.in. ze strachu przed zmianami na rynku, na którym Ursus działa od lat?

    • Kamienna Gęba

      Nie. Uważam, że wynika z tego, że lepiej robić dwie rzeczy i na nich zarabiać więcej niż jedną i na niej zarabiać mniej. Swojej opinii na temat podlinkowanego tekstu nie przedstawię, bo byłoby Ci przykro, ale wracając do tematu to sam mam dwa źródła dochodu i to nie że strachu, że stracę jedną pracę więc muszę ratować się drugą, w ogóle o pieniądze nie chodzi a o to, że bym się zanudził z jedną, ale w przypadku Ursusa śmiało mogę założyć, że produkcja autobusów nie wynika z nudy.

    • Cóż, przyszłość pokaże, kto miał rację ;)

    • Kamienna Gęba

      Wystarczył jeden telefon i już wszystko jasne. Rację miałem ja: Ursus się rozwija bo może a nie ze strachu.

    • Chyba muszę powtórzyć, bo mojego posta musiało gdzieś wciąć: „Cóż, przyszłość pokaże, kto miał rację ;)”

    • Kamienna Gęba

      Ale on nie ma najmniejszego sensu. Skoro mówimy o motywach to interesują nas powody działań a nie skutki. Jeśli żyjesz z pisania musisz się nauczyć odróżniać takie rzeczy. Czytelnicy to cwane, sprytne i okrutne bestie pod tym względem. Oczywiście to komplement w ich stronę, gdyby bezmyślnie łykali wszystko to rzuciłbym pisanie dawno temu.

    • Haker Bonzo

      Racja jest jak DUPA każdy ją ma

    • Kamienna Gęba

      Racją jest to co jest racją. Jeśli powiem, że masz zamiar nóg ręce to będę miał rację?

    • Haker Bonzo

      Nie rozumiesz

    • Kamienna Gęba

      To Ty nie rozumiesz. Mój kolega ze szkoły jest tam na stanowisku kierowniczym. No kto jak kto ale On chyba lepiej zna motywy swojej firmy niż blogger, który się tylko domyśla.

    • Haker Bonzo

      Ale Ty naprawdę nie rozumiesz tego co napisałem ciężko aż tak to zrozumieć i dotyczy się to Ciebie na moją pierwszą odpowiedź
      „Racja jest jak DUPA, każdy ma swoją.” Czy to aż tak ciężko zrozumieć czy Ty naprawdę jesteś ciężki bez obrazy do ogarnięcia

    • Kamienna Gęba

      Nie, racja nie jest jak dupa. Nie kiedy dotyczy sytuacji faktycznej. W myśl tej Twojej doktryny ktoś, kto powie, że np. Polska napadła na III Rzeszę będzie miał swoją rację.

    • Haker Bonzo

      Jezu co za dziecko pożal się Panie Boże na tym człekiem

  • Sławomir Lech

    Ostatnio jechałem we Vancouver trolejbusem obiazdem, po prostu przed remontem ulicy wcześniej założyli trakcję by mogły objechac.

    Po co na nowo koło wymyślać. Urzędnik nie wydaje swoich pieniędzy, wiec nosie ma ile to będzie kosztować, kupuje dwa razy droższe autobusy elektryczne, które są znacznie mniej ekologiczne i trzeba im wymieniać co 6 lat baterie. Za marnowanie publicznych pieniędzy powinny być kary.

    • Blazi

      Ach, trolejbusy i te ich piękne kable, słupy i pantografy…

      https://uploads.disquscdn.com/images/b6369776503e042b243f13b291ee7f5b1451f6630841ad2e62ff69683207de15.jpg

      To szpeci przestrzeń publiczną bardziej niż pasteloza ze sraczką reklamową razem wzięte.

    • pasqal

      Skąd kolega wziął to zdjęcie?
      Trakcja jak trakcja – element miejskiego krajobrazu. Wykonana nowocześnie i zadbana wcale nie wygląda tak smutno. I nieważne, czy trolejbusowa, czy tramwajowa, czy kolejowa.

    • Sławomir Lech

      Jakbyś się zastanawiał dlaczego Polska nie może wyjść na prostą, no to masz odpowiedz.

      Tak lekką ręką wydajesz publiczne pieniądze, prywatnie tez pewnie jeździsz ferrari zamiast seryjnego auta, bo co mi będzie szpecić na podjeździe.

  • Pat Leib

    Stolica lubuskiego – Zielona Góra :D
    Dobrze, że nikt nie wspomniał o Gorzowie, bo w sumie kogo ten Gorzów obchodzi i tak nikt nie wie gdzie on jest :D

    • Maciek Tereszkiewicz

      Napisz „Zielona Góra, stolica województwa Lubuskiego”, będzie poprawnie. Napisz „Gorzów Wielkopolski, stolica województwa Lubuskiego” i też będzie poprawnie. Od taka specyfika naszego województwa. Szkoda tylko, że ludzie mają ciągle problem z kojarzeniem faktu iż w Lubuskim są 2 stolice.

    • Województwo kujawsko-pomorskie ma podobny „problem”

    • Ale w czym rzecz? ;) Gdyby tekst dotyczył Gorzowa, też napisałbym stolica województwa lubuskiego. Tam jest po prostu na bogato…