14

UOKiK poluje na nieuczciwych pośredników sprzedających produkty z Chin na Allegro

Sprzedają na Allegro, ale nie dysponują sprzedawanymi produktami. Dopiero po otrzymaniu pieniędzy zamawiają je z z hurtowni w Chinach prosto na adres klienta. I nic by nie było w tym złego, gdyby nie zatajali przed konsumentami tego faktu.

Jak informuje Bankier.pl, rośnie liczba skarg na sprzedawców w serwisach aukcyjnych uprawiających tzw. „pozorny” dropshipping. Określenie to dotyczy sytuacji, w których handlujący nie posiada żadnych produktów, a jedynie pośredniczy w ich sprzedaży i po złożeniu zamówienia przez klienta sprowadza je bezpośrednio na jego adres – najczęściej z Chin. Jednocześnie, co jest kluczowe, nie informuje o tym swoich kontrahentów. Polski UOKiK średnio ma otrzymywać w tej sprawie trzy skargi tygodniowo – biorąc pod uwagę liczbę realizowanych na Allegro transakcji jest to zatem zjawisko marginalne. Niemniej istnieje. W czym jednak problem?

Konsumenci kupujący w ten sposób produkty są pozbawieni swoich praw. Nie nabywają bowiem niczego wprost od polskiego pośrednika, a więc nie mogą u niego dokonać m.in. reklamacji. Tak naprawdę okazuje się, że nie wiadomo, kto odpowiada za realizację tejże, bo sprzedawcy nie ujawniają danych chińskich dostawców. Klient pozostaje zatem z problemem, bo nie ma nikogo, do kogo mógłby kierować swoje roszczenia. A zresztą nawet w sytuacji, gdy może skontaktować się z faktycznym dostawcą z Chin, szanse na uzyskanie jakichkolwiek efektów są nikłe.

 

UOKiK w rozmowie z Bankier.pl tłumaczy, że aktywnie działa na tym polu, nakładając na sprzedawców kary. Przykładem może być sprawa z 2014 roku, kiedy firma Trade Connect z Kielc zapłaciła 9,7 tys. zł za m.in. brak informacji o pośrednictwie, faktycznym sprzedawcy oraz finalnych cenach produktów. Co ciekawe, urząd nie otrzymuje analogicznych skarg w przypadku zakupów z serwisów typu AliExpress. Problemem są zatem wyłącznie polscy, nie do końca uczciwi sprzedawcy. I tutaj od razu trzeba zaznaczyć, że samo pośredniczenie w sprzedaży nie jest zabronione – należy to po prostu robić w sposób uczciwy i przejrzysty.

Jak ustaliliśmy w rozmowie z Allegro, pracownicy serwisu aktywnie reagują na „pozorny dropshipping”. Aukcje, gdzie sprzedawca jest jedynie pośrednikiem są często przenoszone do działu usługi, a w skrajnych przypadkach usuwane. Allegro kontaktuje się też ze sprzedającymi, w sytuacjach, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące tego klarowności ich ofert. Serwis, jak zapewniają jego przedstawiciele, jest zatem świadomy istnienia zjawiska „pozornego dropshippingu”.

Jak my natomiast możemy poznać takie aukcje? To bardzo proste. Allegro wymaga bowiem od sprzedawców oznaczania, czy dany produkt jest wysyłany z Polski – proste TAK lub NIE pojawia się w sekcji z informacjami o produkcie oraz dostawie. A skoro o tej drugiej mowa. Najczęściej czas dostawy jest w ich przypadku zdecydowanie dłuższy i sięga nawet kilku tygodni. Tyle bowiem potrzeba, aby dotarła do nas z Państwa Środka. W niektórych przypadkach jest to wyraźnie zaznaczone w opisie, a w innych zupełnie pominięte. Inna kwestia, że w ten sposób często sprzedawane są też podróbki oryginalnych produktów, co jest już zdecydowanie działaniem niezgodnym z polskim prawem. Warto zatem mieć się na baczności, uważnie czytać opisy i przede wszystkim dwa razy się zastanowić przed kliknięciem „kup teraz”.

  • bj

    To nie jest problem tylko Allegro. Wiele razy spotkałem się z sytuacją, że kupując w sklepie internetowym dowiadywałem się po zakupie, że towar będzie dostępny w ciągu np. 7 dni, a na stronie stoki magazynowe były pełne. Cwaniaczki obracają kasą klienta. Najpierw zapłać, a później masz towar jak cwaniaczek kupi za Twoje pieniądze.

    Druga sprawa to brak towaru. Oczywiście stoki magazynowe wypchane pod sam dach, a po zamówieniu przychodzi informacja, że brak towaru.

    To powinno być karalne.

    Wracając do allegro, powinni się też zainteresować oszustami, którzy zarabiają na transporcie….

    • Większość tych handlarzy z Allegro czy wirtualnych sklepów to oszuści i kombinatorzy którzy nie chcą udzielić uczciwej rzetelnej merytorycznej odpowiedzi skąd pochodzi smartfon , czy ma LTE band20 i kto serwisuje w PL .
      ps.
      Ostatnio zadałem 4 pytania w sprawie Xiaomi Mi Max za 1499 zł. do oficjalnego sprzedawcy jak się ogłasza na allegro i panienka nie odpowiedziała na żadne z pytań poprawnie merytorycznie
      Odpowiedz jaką dostałem to kpina i skandal , osoba z imienia i nazwiska nie miała wręcz pojęcia co sprzedaje w tym sklepie na allegro jako oficjalny dystrybutor ??? , kto serwisuje Xiaomi i gdzie a nawet nie udzieliła odpowiedzi czy ten model ma Lte800mhz .
      ps2
      Kompletna kompromitacja to podobny mail z zapytaniem 4 pytań do X-Com i Komputronik , eMag na temat Xiaomi Mi Max , żaden ze sklepów nie raczył odpisać na mail i udzielić merytorycznej odpowiedzi klientowi przed zakupem co może sugerować że również towaru nie posiadają a tylko pośredniczą w zamówieniach wysyłce za prowizję od układu mafijnego

      Za taki handel tymi wynalazkami Xiaomi i inny szmelc ktoś powinien również się zainteresować i zakazać sprzedaży w necie bo ewidentnie nie wiedzą co sprzedają albo celowo unikają odpowiedzi aby osoby mało obeznane w specyfikacji naciągać na kasę i buble wybrakowane sprzedać w necie za prowizję od jakiegoś cwaniaka kombinatora

      Reasumując nie tylko UOKiK się powinien tym zajmować ale Prokuratura za sprzedaż bubli i oszukiwanie potencjalnych klientów

    • Ostatnio podobną odpowiedź dostałem z LG i MediaMarktu, więc to raczej powszechne niestety.

    • Z niepewnych sklepów najlepiej zamawiać za pobraniem. Wtedy jeśli realizacja idzie za wolno, po prostu anulujemy zamówienie i nie trzeba czekać aź łaskawie zwrócą kasę.

  • Dla mnie powinni ten cały szmelc z importu z ali i handlarzy zablokować i dowalić po 100 tys. kary i niech płacą i płaczą cwaniaczki kombinatorzy z tych pseudo sklepów i pseudo dystrybutorzy.
    ps.
    Każdego trolla za reklamowanie g*na wybrakowanego w necie na blogach z Chin jak Xiaomi , Meizu i inne wynalazki bez LTE800mhz w Polsce po prostu zablokować i Policję wysłać do domu.
    Skończyć z wciskaniem g*na w Polsce z Trojanami i crapem

    Reasumując nie tylko UOKiK się powinien tym zajmować ale Prokuratura za sprzedaż bubli i oszukiwanie potencjalnych klientów

    • Yolo

      Dokładnie, to samo powinno być również zrobione z tobą Januszu.

    • Weź coś na uspokojenie.

    • To nie należy uspakajać ale napiętnować tych handlarzy i oszustów z netu

    • cholerka

      najadłeś się dopalaczy oszołomie?

    • Dziecko czas eliminować z rynku oszustów krętaczy i pseudo handlowców próbujących sprzedawać podróbki chłam i buble
      Tacy ludzie to zmora Allegro i psują opinie innym uczciwym sprzedawcom

  • QWERTY

    Januszy handlu nic nie zatrzyma

  • jan

    Allegro nie robi z tym nic, dla nich liczy się zysk z aukcji. Jaki problem w zakładce telefony wybrać opcję dostawy z poza Polski? Mało tego, ci pośrednicy nie biorą na siebie odpowiedzialności za vat, naiwny klient później jeździ po wer-ach i musi się tłumaczyć celnikom wpłacając zaległy vat.

  • derfefr

    a ja kupuję w ten sposób taniej o połowę oryginalne rzeczy i jestem z tego zadowolony. Także problem jest raczej z czymś innym….

  • ciężko to sobie wyobrazić jak ktoś zamierza prowadzić taki interes, gdzie u nas klient przyzwyczajony do otrzymywania przesyłki na drugi dzień, a w takim modelu to trwa nawet 2 miesiące