<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Unia dobra, Microsoft zły &#8211; znowu'</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 19:28:50 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: blog.fotogenia.info &#187; Komputery i ekonomia</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-54902</link>
		<dc:creator>blog.fotogenia.info &#187; Komputery i ekonomia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Feb 2009 13:55:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-54902</guid>
		<description>[...] z Internet Explorerem. Co jakiś czas różne rządowe i pozarządowe organizacje próbują nań wymusić usunięcie przeglądarki z systemu. Explorer jest kiepski, zacofany i niebezpieczny więc żądania te wzbudzają powszechną [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] z Internet Explorerem. Co jakiś czas różne rządowe i pozarządowe organizacje próbują nań wymusić usunięcie przeglądarki z systemu. Explorer jest kiepski, zacofany i niebezpieczny więc żądania te wzbudzają powszechną [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil Trebunia</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-54036</link>
		<dc:creator>Kamil Trebunia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 14:29:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-54036</guid>
		<description>A zauważcie też, że dzisiaj o wyglądzie systemu nie decyduje wyłącznie Microsoft, ale w równym stopniu producenci i dystrybutorzy najpopularniejsyzch obecnie PC-tów - notebooków. Taki np. Sony pakuje do swoich VAIO w sumie pewnie parę GB syfu err... softu - równie dobrze mógłby tam wrzucić Operę, czy Firefoksa i nawet ustawić jako domyślną przeglądarkę, ale tego nie robi - czemu?

I jeszcze przy okazji dopowiedzcie dlaczego nakleja się na laptopie, a nie pudełku tyle naklejek....

@Grzegorz Marczak: No, ale ja tak sobie myślę, że EU wraz  instytucjami pobocznymi zajmuje się standaryzowaniem generalnie rzecz biorąc wszystkiego, więc jeśli ktoś (Opera) zgłasza, że jakiś monopolista z USA psuje nam nasz europejski rynek siłą wymuszając na wszystkich wokół stosowanie się do własnych, obiektywnie rzecz biorąc wadliwych, zamkniętych standardów, to myślę, że jest to sprawa, którą przynajmniej powinno się rozpatrzyć.

Opera Software raczej nie jest na tyle bogatą i wpływową firmą, by mieć szczególnie potężnych sprzymierzeńców i lobbystów pod sobą, żeby wygrywać sprawy bez mocnych argumentów. Microsoftowi udało się przepchnąć ich otwarty, acz ponoć niemal nieimplementowalny standard dokumentów, więc taki biedny i wciąż bity tutaj w EU nie jest.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A zauważcie też, że dzisiaj o wyglądzie systemu nie decyduje wyłącznie Microsoft, ale w równym stopniu producenci i dystrybutorzy najpopularniejsyzch obecnie PC-tów &#8211; notebooków. Taki np. Sony pakuje do swoich VAIO w sumie pewnie parę GB syfu err&#8230; softu &#8211; równie dobrze mógłby tam wrzucić Operę, czy Firefoksa i nawet ustawić jako domyślną przeglądarkę, ale tego nie robi &#8211; czemu?</p>
<p>I jeszcze przy okazji dopowiedzcie dlaczego nakleja się na laptopie, a nie pudełku tyle naklejek&#8230;.</p>
<p>@Grzegorz Marczak: No, ale ja tak sobie myślę, że EU wraz  instytucjami pobocznymi zajmuje się standaryzowaniem generalnie rzecz biorąc wszystkiego, więc jeśli ktoś (Opera) zgłasza, że jakiś monopolista z USA psuje nam nasz europejski rynek siłą wymuszając na wszystkich wokół stosowanie się do własnych, obiektywnie rzecz biorąc wadliwych, zamkniętych standardów, to myślę, że jest to sprawa, którą przynajmniej powinno się rozpatrzyć.</p>
<p>Opera Software raczej nie jest na tyle bogatą i wpływową firmą, by mieć szczególnie potężnych sprzymierzeńców i lobbystów pod sobą, żeby wygrywać sprawy bez mocnych argumentów. Microsoftowi udało się przepchnąć ich otwarty, acz ponoć niemal nieimplementowalny standard dokumentów, więc taki biedny i wciąż bity tutaj w EU nie jest.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: SiliconMind</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-54006</link>
		<dc:creator>SiliconMind</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 11:34:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-54006</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53984&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@RomeoAD&lt;/a&gt;

&lt;!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --&gt;
Sęk w tym, że to decyzja producenta, w jaki sposób połączy on komponenty swojego systemu. Nie ma nigdzie standardów (np. iso), które to by regulowały, podobnie jak nie ma organu, który miałby jakiekolwiek prawo o tym decydować. Można oczywiście dyskutować na temat jakości danego rozwiązania, ale nie zmienia to faktu, że decyzja pozostanie po stronie producenta.
Zgadzam się z tym, że MS powinien zadbać o to, żeby jego przeglądarka lepiej obsługiwała standardy wytyczane przez w3 (mimo, że i te są czystą abstrakcją, ale przynajmniej jakieś są). Nie zgodzę się jednak z tym, że sposób integracji, miał jakiekolwiek znaczenie i można by żądać jego zmiany. Uważam że opcja odinstalowania przeglądarki polegająca na usunięciu odnośników do programu jest w tej sytuacji wystarczająca - dla zwykłego użytkownika jest to tożsame, a pianę biją jedynie (wybaczcie wyrażenie) MS-foby, którzy na dodatek jak często mam wrażenie nie do do końca zdają sobie sprawę z istoty problemu.

A teraz do rozważenia:
Sprawa pierwsza - załóżmy, że MS w końcu dokonuje pełnej implementacji standardów w3, w tym m.in. CSS 3. Więcej, poprawia nawet wydajność i bezpieczeństwo swojej przeglądarki - czyli w skrócie poprawia wszystko to na co się dzisiaj powszechnie narzeka. Nagle więc staje się najlepszą przeglądarką na rynku, z i tak już największym w nim udziale. Co wtedy? - takie pytanie retoryczne ;)

Druga sprawa - integracja IE z windą, nie ogranicza się tylko do komponentów stricte Microsoftowych. MS jest teoretycznie w stanie oddzielić jedno od drugiego, zastanawiam się tylko, czy ktokolwiek tutaj zdaje sobie sprawę z tego, że od IE nie tylko zależne są komponenty windy, ale też wiele aplikacji deweloperów &#039;third party&#039;. IE jest jedyną przeglądarką, którą można jako kontrolkę osadzić w swojej aplikacji i i się z nią komunikować ze swojego programu. Deweloperzy z tego korzystają. Co jednak w sytuacji, gdy nagle tego komponentu zabraknie? Zaraz będzie larum, że MS nie zapewnia wstecznej kompatybilności itp. itd. Najśmieszniejsze jest jednak to, że jedynym, który na tym traci jest zwykły szary użytkownik, który nie ma pojęcia o swoim komputerze, dla którego internet to niebieskie &quot;e&quot; na pulpicie.

ps. napisałem wyżej, że IE jest jedyną, którą można osadzić. wiem, że (technicznie) nie jest jedyną, ale przynajmniej jeszcze do niedawana reszta w postaci kontrolki dla mozilli to była po prostu proteza. Do tego dochodzi wygoda użytkowania i zależności od kolejnej, zewnętrznej &quot;firmy&quot;, kolejne umowy licencyjne, do których trzeba się dostosować itd.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53984" rel="nofollow">@RomeoAD</a></p>
<p><!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --><br />
Sęk w tym, że to decyzja producenta, w jaki sposób połączy on komponenty swojego systemu. Nie ma nigdzie standardów (np. iso), które to by regulowały, podobnie jak nie ma organu, który miałby jakiekolwiek prawo o tym decydować. Można oczywiście dyskutować na temat jakości danego rozwiązania, ale nie zmienia to faktu, że decyzja pozostanie po stronie producenta.<br />
Zgadzam się z tym, że MS powinien zadbać o to, żeby jego przeglądarka lepiej obsługiwała standardy wytyczane przez w3 (mimo, że i te są czystą abstrakcją, ale przynajmniej jakieś są). Nie zgodzę się jednak z tym, że sposób integracji, miał jakiekolwiek znaczenie i można by żądać jego zmiany. Uważam że opcja odinstalowania przeglądarki polegająca na usunięciu odnośników do programu jest w tej sytuacji wystarczająca &#8211; dla zwykłego użytkownika jest to tożsame, a pianę biją jedynie (wybaczcie wyrażenie) MS-foby, którzy na dodatek jak często mam wrażenie nie do do końca zdają sobie sprawę z istoty problemu.</p>
<p>A teraz do rozważenia:<br />
Sprawa pierwsza &#8211; załóżmy, że MS w końcu dokonuje pełnej implementacji standardów w3, w tym m.in. CSS 3. Więcej, poprawia nawet wydajność i bezpieczeństwo swojej przeglądarki &#8211; czyli w skrócie poprawia wszystko to na co się dzisiaj powszechnie narzeka. Nagle więc staje się najlepszą przeglądarką na rynku, z i tak już największym w nim udziale. Co wtedy? &#8211; takie pytanie retoryczne ;)</p>
<p>Druga sprawa &#8211; integracja IE z windą, nie ogranicza się tylko do komponentów stricte Microsoftowych. MS jest teoretycznie w stanie oddzielić jedno od drugiego, zastanawiam się tylko, czy ktokolwiek tutaj zdaje sobie sprawę z tego, że od IE nie tylko zależne są komponenty windy, ale też wiele aplikacji deweloperów &#8216;third party&#8217;. IE jest jedyną przeglądarką, którą można jako kontrolkę osadzić w swojej aplikacji i i się z nią komunikować ze swojego programu. Deweloperzy z tego korzystają. Co jednak w sytuacji, gdy nagle tego komponentu zabraknie? Zaraz będzie larum, że MS nie zapewnia wstecznej kompatybilności itp. itd. Najśmieszniejsze jest jednak to, że jedynym, który na tym traci jest zwykły szary użytkownik, który nie ma pojęcia o swoim komputerze, dla którego internet to niebieskie &#8220;e&#8221; na pulpicie.</p>
<p>ps. napisałem wyżej, że IE jest jedyną, którą można osadzić. wiem, że (technicznie) nie jest jedyną, ale przynajmniej jeszcze do niedawana reszta w postaci kontrolki dla mozilli to była po prostu proteza. Do tego dochodzi wygoda użytkowania i zależności od kolejnej, zewnętrznej &#8220;firmy&#8221;, kolejne umowy licencyjne, do których trzeba się dostosować itd.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Adamczuk</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-54004</link>
		<dc:creator>Łukasz Adamczuk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 11:32:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-54004</guid>
		<description>Skoro głównym zarzutem Opery jest brak wsparcia standardów sieciowych przez Internet Explorer to wytarczy, że MS wykupi Opere i będzie ją dostarczał pod szyldem IE.

Webdeveloperzy będą szcześliwi, Opera też będzie miała kasę, a MS znów zaczenie zwiększać udział w rynku przeglądarek. Chociaż, gdyby problem tkwił tylko w zrobieniu przeglądarki, która poprawnie renderuje strony to Microsoft pewnie by podołał. Tylko co zrobili by użytkownicy IE, którzy świadomie i nieświadomie oglądają miliony stron w Quirks Mode?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Skoro głównym zarzutem Opery jest brak wsparcia standardów sieciowych przez Internet Explorer to wytarczy, że MS wykupi Opere i będzie ją dostarczał pod szyldem IE.</p>
<p>Webdeveloperzy będą szcześliwi, Opera też będzie miała kasę, a MS znów zaczenie zwiększać udział w rynku przeglądarek. Chociaż, gdyby problem tkwił tylko w zrobieniu przeglądarki, która poprawnie renderuje strony to Microsoft pewnie by podołał. Tylko co zrobili by użytkownicy IE, którzy świadomie i nieświadomie oglądają miliony stron w Quirks Mode?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53985</link>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 00:22:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-53985</guid>
		<description>Nie wiem w jakim kontekście wkrada się w tym wątku słowo Linux.  Wniosek został złożony przez komercyjną firmę która produkuje własnościowe oprogramowanie przeciwko innej firmie produkującej własnościowe oprogramowanie podejrzanej o to że dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji nie pozwala ona się tym innym firmom rozwijać. I co to ma wspólnego z Linuksem, Open Software, Free Software, GNU, itp. itd?
Dla mnie osobiście nie ma drugiej takiej instytucji która zrobiła tyle dla Free i Open Software jak Microsoft. Przez to że za pomocą jawnych i mniej jawnych (o których mogliśmy się dowiedzieć np. od przedstawicieli Netscape kiedy było o tym głośno) praktyk, wykosiła konkurencję, ruch Open Source, który pozostawał często jedyną alternatywą zaczął się rozwijać całkiem dobrze. Kod przeglądarki Mozilla Netscape może służyć tutaj jako dobry przykład. (Niestety wolnego oprogramowanie nie da się przejąć np. wykupując firmę, nie łatwo jest więc z takim konkurentem walczyć.)
Nikt nie zwrócił za to uwagi na to że jakiś czas temu chodziły pogłoski o możliwości przejęcia Opery przez Microsoft. Było to związane z tym że nasz monopolista zwalnia część swoich pracowników zajmójących się działem IE. Opera zdementowała te pogłoski, natomiast nie jest to zupełnie pewne czy nie była by skłonna poddać się takiemu przejęciu. Tutaj na wykopie o tym:
http://www.wykop.pl/link/128799/microsoft-kupi-opere
Przy okazji poszukiwań w Chipie który podobno pierwszy o tym napisał znalazłem coś takiego:
http://tnij.org/cp1p
:)
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem w jakim kontekście wkrada się w tym wątku słowo Linux.  Wniosek został złożony przez komercyjną firmę która produkuje własnościowe oprogramowanie przeciwko innej firmie produkującej własnościowe oprogramowanie podejrzanej o to że dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji nie pozwala ona się tym innym firmom rozwijać. I co to ma wspólnego z Linuksem, Open Software, Free Software, GNU, itp. itd?<br />
Dla mnie osobiście nie ma drugiej takiej instytucji która zrobiła tyle dla Free i Open Software jak Microsoft. Przez to że za pomocą jawnych i mniej jawnych (o których mogliśmy się dowiedzieć np. od przedstawicieli Netscape kiedy było o tym głośno) praktyk, wykosiła konkurencję, ruch Open Source, który pozostawał często jedyną alternatywą zaczął się rozwijać całkiem dobrze. Kod przeglądarki Mozilla Netscape może służyć tutaj jako dobry przykład. (Niestety wolnego oprogramowanie nie da się przejąć np. wykupując firmę, nie łatwo jest więc z takim konkurentem walczyć.)<br />
Nikt nie zwrócił za to uwagi na to że jakiś czas temu chodziły pogłoski o możliwości przejęcia Opery przez Microsoft. Było to związane z tym że nasz monopolista zwalnia część swoich pracowników zajmójących się działem IE. Opera zdementowała te pogłoski, natomiast nie jest to zupełnie pewne czy nie była by skłonna poddać się takiemu przejęciu. Tutaj na wykopie o tym:<br />
<a href="http://www.wykop.pl/link/128799/microsoft-kupi-opere" rel="nofollow">http://www.wykop.pl/link/128799/microsoft-kupi-opere</a><br />
Przy okazji poszukiwań w Chipie który podobno pierwszy o tym napisał znalazłem coś takiego:<br />
<a href="http://tnij.org/cp1p" rel="nofollow">http://tnij.org/cp1p</a><br />
:)<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RomeoAD</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53984</link>
		<dc:creator>RomeoAD</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2009 00:18:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-53984</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53950&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@SiliconMind&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;MS jako producent systemu operacyjnego ma prawo umieścić w nim co mu się żywnie podoba. Podobnie zresztą jak czyni to Apple wyposażając swoje komputery w całkiem pokaźny zestaw aplikacji, które z systemem operacyjnym nie mają nic wspólnego.&lt;/blockquote&gt;

Ten zestaw aplikacji (iLife) jest tylko preinstalowany - tak jak wersje trial antywirusów na komputerach z windows - nikt nikogo nie zmusza do korzystania z nich i każdą aplikację osobno można usunąć doszczętnie z dysku.

&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53975&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@Grzegorz Marczak&lt;/a&gt;&lt;blockquote&gt;Czy integralność IE z Windowsami jest czymś gorszym niż pre instalowane safari w Mac-ach?&lt;/blockquote&gt;

Zasadniczo uniemożliwia podmienienie implementacji silnika obsługującego HTML, i po unieruchomieniu IE może spowodować załamanie lub błędy w działaniu innych aplikacji (np. okna z reklamami w kliencie GG). W przypadku oprogramowania preinstalowanego tego problemu nie zaobserwujesz.
Gdy używałem windowsów, to podmieniłem domyślny system okienkowy na Litestep, dzięki temu po uruchomieniu komputera miałem 30% więcej wolnej pamięci na procesy użytkownika niż w przypadku używania explorera jako domyślnej powłoki. Może warto więc powalczyć o mniejszą integrację, a większą standaryzację?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53950" rel="nofollow">@SiliconMind</a>:</p>
<blockquote><p>MS jako producent systemu operacyjnego ma prawo umieścić w nim co mu się żywnie podoba. Podobnie zresztą jak czyni to Apple wyposażając swoje komputery w całkiem pokaźny zestaw aplikacji, które z systemem operacyjnym nie mają nic wspólnego.</p></blockquote>
<p>Ten zestaw aplikacji (iLife) jest tylko preinstalowany &#8211; tak jak wersje trial antywirusów na komputerach z windows &#8211; nikt nikogo nie zmusza do korzystania z nich i każdą aplikację osobno można usunąć doszczętnie z dysku.</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53975" rel="nofollow">@Grzegorz Marczak</a><br />
<blockquote>Czy integralność IE z Windowsami jest czymś gorszym niż pre instalowane safari w Mac-ach?</p></blockquote>
<p>Zasadniczo uniemożliwia podmienienie implementacji silnika obsługującego HTML, i po unieruchomieniu IE może spowodować załamanie lub błędy w działaniu innych aplikacji (np. okna z reklamami w kliencie GG). W przypadku oprogramowania preinstalowanego tego problemu nie zaobserwujesz.<br />
Gdy używałem windowsów, to podmieniłem domyślny system okienkowy na Litestep, dzięki temu po uruchomieniu komputera miałem 30% więcej wolnej pamięci na procesy użytkownika niż w przypadku używania explorera jako domyślnej powłoki. Może warto więc powalczyć o mniejszą integrację, a większą standaryzację?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Pongo</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53983</link>
		<dc:creator>Pongo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 23:05:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-53983</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53979&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@pablo&lt;/a&gt;

Może nie rozumiem &quot;subtelności&quot; prawnych, ale logicznie myśleć potrafię. A więc czas na wywód:

Najpierw pytanie - czy monopol poznajemy po jego negatywnych skutkach, czy po udziałach rynkowych? Jeśli po skutkach, to znaczy, że postępowanie monopolistycznie może być udziałem również skrzata rynkowego. Przykładem niech będzie dumping - teoretycznie stosować go może zarówno małe przedsiębiorstwo jak i wielka korporacja, która jest liderem na rynku. W praktyce na dumping decydują się tylko duże i bogate firmy bo tylko one są w stanie finansowo wytrzymać taki zabieg. Jednak bezwględu na to czy podmiot, który stosuje dumping jest liderem czy nie, skutki jego postępowania i tak bedą szkodliwe proporcjonalnie do udziałów rynkowych (a więc szkodliwość będzie zwiekszać się w czasie). Pytanie rodzi się wówczas takie - dlaczego tępić dużych szkodników, a małym pozwalać rosnąć? Gdzie tu sprawiedliwość?

Jeśli natomiast każdego rynkowego lidera będziemy uznawać za monopolistę (co jest wyrażeniem pejoratywnym), to jak odróżnimy liderów postepujących uczciwie wobec konkurencji od tych, którzy wykorzystują swoją pozycję w celu stosowania nieuczciwych praktyk? Może najlepiej z automatu karać wszystkie przedsiębiorstwa, które kontrolują więcej niż 50% rynku?

Po powyższych rozważaniach zdrowy rozsądek podpowiada, że ocena danego czynu zależy od jego stopnia uczciwości i nie powinno mieć wpływu to jaką pozycję rynkową posiada podmiot, który jest oceniany. 

IE zdominowało rynek bo wsparło się popularnością Windowsa. Zasady gry sa jednak takie same dla wszystkich graczy. Nikt nie zabrania Firefox&#039;owi żerowania na popularności Linuxa (i tak też się dzieje).
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53979" rel="nofollow">@pablo</a></p>
<p>Może nie rozumiem &#8220;subtelności&#8221; prawnych, ale logicznie myśleć potrafię. A więc czas na wywód:</p>
<p>Najpierw pytanie &#8211; czy monopol poznajemy po jego negatywnych skutkach, czy po udziałach rynkowych? Jeśli po skutkach, to znaczy, że postępowanie monopolistycznie może być udziałem również skrzata rynkowego. Przykładem niech będzie dumping &#8211; teoretycznie stosować go może zarówno małe przedsiębiorstwo jak i wielka korporacja, która jest liderem na rynku. W praktyce na dumping decydują się tylko duże i bogate firmy bo tylko one są w stanie finansowo wytrzymać taki zabieg. Jednak bezwględu na to czy podmiot, który stosuje dumping jest liderem czy nie, skutki jego postępowania i tak bedą szkodliwe proporcjonalnie do udziałów rynkowych (a więc szkodliwość będzie zwiekszać się w czasie). Pytanie rodzi się wówczas takie &#8211; dlaczego tępić dużych szkodników, a małym pozwalać rosnąć? Gdzie tu sprawiedliwość?</p>
<p>Jeśli natomiast każdego rynkowego lidera będziemy uznawać za monopolistę (co jest wyrażeniem pejoratywnym), to jak odróżnimy liderów postepujących uczciwie wobec konkurencji od tych, którzy wykorzystują swoją pozycję w celu stosowania nieuczciwych praktyk? Może najlepiej z automatu karać wszystkie przedsiębiorstwa, które kontrolują więcej niż 50% rynku?</p>
<p>Po powyższych rozważaniach zdrowy rozsądek podpowiada, że ocena danego czynu zależy od jego stopnia uczciwości i nie powinno mieć wpływu to jaką pozycję rynkową posiada podmiot, który jest oceniany. </p>
<p>IE zdominowało rynek bo wsparło się popularnością Windowsa. Zasady gry sa jednak takie same dla wszystkich graczy. Nikt nie zabrania Firefox&#8217;owi żerowania na popularności Linuxa (i tak też się dzieje).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pablo</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53979</link>
		<dc:creator>pablo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 20:39:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-53979</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53977&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@Pongo&lt;/a&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
\Albo jakaś praktyka jest nieuczciwa, albo jest uczciwa - siła odziaływania nie ma znaczenia w orzekaniu słuszności kary (co najwyżej w jej wysokości).&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --&gt;
Nie rozumiesz subtelności prawnych, szczególnie na tak wysokim szczeblu. Wykorzystywanie pozycji lidera w kontekście pewnych czynności podpada pod monopol; jeżeli będzie to samo robił jakiś skrzat rynkowy - nikt się nie przyczepi.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53977" rel="nofollow">@Pongo</a><br />
<blockquote><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
\Albo jakaś praktyka jest nieuczciwa, albo jest uczciwa &#8211; siła odziaływania nie ma znaczenia w orzekaniu słuszności kary (co najwyżej w jej wysokości).</p></blockquote>
<p><!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --><br />
Nie rozumiesz subtelności prawnych, szczególnie na tak wysokim szczeblu. Wykorzystywanie pozycji lidera w kontekście pewnych czynności podpada pod monopol; jeżeli będzie to samo robił jakiś skrzat rynkowy &#8211; nikt się nie przyczepi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Vicimalum</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53978</link>
		<dc:creator>Vicimalum</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 20:25:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-53978</guid>
		<description>Chyba ktoś ma w tym interes, żeby odnieś Microsoft&#039;owi straty. Ja w tym czuje jakiś spisek. Skoro łamią prawo to dlaczego dopiero teraz Unia zareagowała? Widać, że era IE się kończy. Konkurencja go wykończy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba ktoś ma w tym interes, żeby odnieś Microsoft&#8217;owi straty. Ja w tym czuje jakiś spisek. Skoro łamią prawo to dlaczego dopiero teraz Unia zareagowała? Widać, że era IE się kończy. Konkurencja go wykończy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Pongo</title>
		<link>http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53977</link>
		<dc:creator>Pongo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 19:57:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=7156#comment-53977</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53973&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@wspak&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;Nie chodzi o to, że w Windowsie jest zainstalowany domyślnie IE, ale głównie o to, że jest zintegrowany z OS i nie można go normalnie usunąć.&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
Może Microsoft nie powinien integrować z OS-em menadżera plików, aby nie robić konkurencji dla Total Commandera? :D A poza tym co za różnica jaki udział w rynku ma Microsoft? Albo jakaś praktyka jest nieuczciwa, albo jest uczciwa - siła odziaływania nie ma znaczenia w orzekaniu słuszności kary (co najwyżej w jej wysokości).
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/unia-dobra-microsoft-zly-znowu/#comment-53973" rel="nofollow">@wspak</a>:</p>
<blockquote><p>Nie chodzi o to, że w Windowsie jest zainstalowany domyślnie IE, ale głównie o to, że jest zintegrowany z OS i nie można go normalnie usunąć.</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
Może Microsoft nie powinien integrować z OS-em menadżera plików, aby nie robić konkurencji dla Total Commandera? :D A poza tym co za różnica jaki udział w rynku ma Microsoft? Albo jakaś praktyka jest nieuczciwa, albo jest uczciwa &#8211; siła odziaływania nie ma znaczenia w orzekaniu słuszności kary (co najwyżej w jej wysokości).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

