8

Ten kraj chce mieć najbezpieczniejszy internet i szykuje zmiany w prawie

Trolli w internecie nie brakuje. Pomijając już kwestię fake newsów, to kwestia wszelkiej maści hejterów przybiera na sile. I nareszcie problem zaczynają też zauważać politycy.

Akcje związane z bezpieczeństwem w sieci to już nie tylko sprawa dla wszelkiej maści fundacji. Oczywiście odpowiedzialność użytkowników w tej kwestii także pozostawia wiele do życzenia. A co zatem powiecie na to, aby bliżej tym kwestiom przyglądali się politycy? Politycy w Wielkiej Brytanii właśnie rozpoczęli pracę nad tym, aby uczynić Zjednoczone Królestwo najbezpieczniejszym miejscem, by być online. I sprawdzają czy obowiązujące obecnie prawo za podobne występki kara zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym.

Ciekawy pomysł, chociaż jak znam życie — nie trzeba będzie specjalnie długo czekać, by usłyszeć pierwsze komentarze, że rozwiązania proponowane przez brytyjski rząd zakrawać będą o cenzurę. Trzeba jednak przyznać, że „samowolka” i „niszowość” które kiedyś kojarzyły się z Siecią, już dawno temu poszły w niepamięć. Światy wirtualne i realne wymiksowały się ze sobą, dlatego jakkolwiek nie chcielibyśmy uciekać od takich zmian — w szerszej perspektywie wydają się one być nieuniknione. Ich obecne działania mają doprowadzić do stworzenia kodeksu postępowania, który będzie obowiązywał nie tylko na stronach internetowych, ale także w obrębie serwisów społecznościowych. Nie chodzi tylko o kary, ale także o łatwe przeciwdziałanie wszelkiej maści trollom, a więc dużo bardziej rozbudowane narzędzia, za pomocą których wszyscy zainteresowani będą mogli zgłaszać nieodpowiednie treści obsłudze serwisów.

Brzmi to intrygująco i nie powiem — jestem bardzo ciekawy co wyjdzie z zestawienia obecnie obowiązujących praw. Z dużą ciekawością też będę śledził nowości implementację nowych narzędzi, które największe media społecznościowe miałyby zaoferować użytkownikom. Kto wie, może naprawdę wyjdzie z tego coś dobrego?

Źródło

Grafika