13

Ucho Prezesa – 2. sezon, to powrót z hukiem. Wkrótce na YouTube

Gdy twórcy Ucha Prezesa udal się na wakacje, w polskiej polityce wrzało. To przełożyło się na ogromną ilość materiału gotowego do użycia w drugim sezonie serialu. Już sam początek dobitnie to ukazuje. 

Nowy sezon, nowe postacie

Starannie wprowadzane postacie i rozkład każdego zagadnienia na czynniki pierwsze, to cechy debiutanckiego sezonu Ucha Prezesa. Odcinki specjalne były prawdziwą odskocznią od wcześniejszych epizodów, co Robert Górski wyraźnie zaznaczył i wyjaśnił w bezpośredniej rozmowie. Wracamy więc do rzeczywistości codzienności, w której prezes musi zmagać się z kolejnymi lokalnymi problemami. A tych jest co nie miara. Realia dostarczyły prawdziwej artylerii twórcom scenariusza, czego efektem jest wprowadzenie trzech nowych gości w gabinecie już w pierwszym odciku nowego sezonu. Jarosław, Stanisław i Zbyszek stawiają się na rozmowę, ale jest nam dane zobaczyć konfrontację z prezesem tylko pierwszego z nich. To i tak wystarczyło.

Andrzej Seweryn bezbłędnie przedstawił ministra Jarosława, ukazując typowe dla niego zachowania. Nie obyło się bez nawiązań do pamiętnego głosowania za ustawą reformy sądownictwa, którą Jarosław Gowin poparł, ale się nie cieszył. Wspomnienia o bólu kręgosłupa są następnym zgrabnym zabiegiem zwracającym uwagę na wątpliwości co do słuszności podejmowanych decyzji. Bo przecież nie o prawdziwyn kręgosłup tu chodzi, a o ten moralny.

Do swoich ról oczywiście powrócili Robert Górski (Prezes), Mikołaj Cieślak (Mariusz) oraz Izabela Dąbrowska (pani Basia). Kogo zabrakło? Chyba dla nikogo niespodzianką nie jest absencja „Adriana”, o którym każdy mówi już Andrzej. Swoją obecność zaznacza jedynie w przekazie telewizyjnym oglądanym przez prezesa. Konflikt, pomiędzy graną przez Pawła Koślika postacią a właśnie prezesem, doprowadza do opuszczenia poczekalni przez Andrzeja. Czy i kiedy powróci? Biorąc pod uwagę korelację pomiędzy rzeczywistością, a wydarzeniami z serialu, można przypuszczać, że to prezes wkrótce postanowi odwiedzić Pałac Prezydencki. To zgadzałoby się z wcześniejszymi zapowiedziami przeniesienia akcji serialu poza ściany gabinetu.

Pierwszy odcinek 2. sezonu dużo obiecuje

Ucho Prezesa powraca w najwyższej formie. Napisane dialogi celnie punktują wszystkie wpadki i niepowodzenia parodiowanych osób. Robert Górski ewidentnie odzyskał werwę po wakacyjnej przerwie, którą poprzedziły odcinki specjalne. W nich Górski mógł sprawiać wrażenie znudzonego. Czy wkradła się odrobina rutyny? Być może. Na całe szczęście po tamtym zachowaniu nie ma już śladu, a krok w krok na tym wysokim poziomie podążają za nim pozostali aktorzy. A na planie nie pojawił się byle kto, bo prokuratora Stanisława zagrał Jerzy Bończak, zaś w ministra sprawiedliwości wcielił się Krzysztof Czeczot. Odniosłem wrażenie, że jego kreacja była nieco przesadzona i przerysowana, pomimo takiej, a nie innej formuły serialu. Obydwaj panowie zaledwie na chwilę wkraczają do gabinetu pod sam koniec odcinka, co pozwala sądzić, że w następnych epizodach jeszcze powrócą.

Ucho Prezesa – 2. sezon na YouTube

Pierwszy odcinek 2. sezonu Ucha Prezesa zadebiutował na Showmax w zeszłym tygodniu w czwartek. Trafi on na YouTube dopiero 7 dni później – w tym tygodniu w czwartek, 14 września, co jest konsekwencją ogłoszonych przed kilkoma dniami zmian.

  • mój nick

    Odcinek jest już jakiś czas na SM i trzyma poziom. Te odcinki ekstra w moim odczuciu były średnie. Bończak zagrał super.

    • grzesiek

      Tak na showmax widziałem daje radę ale to już nie ten polot i zaskoczenie 😁 Chociaż prezes daje ostro.

    • Konrad Kozłowski

      Dokładnie tak, przypominam i zwracam uwagę, że teraz na YouTube odcinki będą po 7 dniach od premiery na Showmax. Imho premiera sezonu wypadła bdb.

  • Alot

    Amunicji nie artylerii.

    • Konrad Kozłowski

      O to właśnie chodziło.

  • Trochę dziwny styl -bardziej poważny – trochę bez polotu jak w sezonie pierwszym. Oby było lepiej

    • DMC0

      Widocznie Górski uznał przez te wakacje, że zbyt łagodnie potraktował pana Jarosława robiąc z niego miłego dziadka, który tylko spokojnie obserwuje jak kompromitują się przybyłe postacie i postanowił nieco zweryfikować portret. Zresztą bardzo słusznie i to mi najbardziej nie zgrzytało w pierwszym sezonie. Bo w życiu codziennym Jarosława widać jak z mównicy i miesięcznicach.

      A styl? wciąż ten sam, trochę urozmaicony technicznie, trochę bardziej wszechstronna kamera, ale za to bez zbędnych sucharów, i dialogi były wyjątkowo dopracowane. Chyba nie było ani jednej pustej linijki scenariusza. Jak dla mnie był maksymalny polot i cały poziom wyżej

  • Emiel Rohelec

    NIe wiem, czy jest w kraju ktos, kto nie trawi pisu bardziej niz ja, ale ten serial zupelnie mnie nie bawi… Am I the only one here? ;)

    • Morski Morświn

      Bo pewnie oczekujesz że prezes będzie skakał razem z kodziarzami i to by Cię bawiło? Znam ja już wasze poczucie humoru… kogoś poniżyć i obśmieszyć ale samego siebie to nu nu!

    • U mnie znowu PiS ma prawie pełne poparcie i też ani trochę mnie to nie bawi. Nie, żebym nie umiał się śmiać z parodii, ale Ucho Prezesa jest zwyczajnie słabe i nudne, absolutnie nie rozumiem fenomenu tego ‚serialu’. Szkoda mi czasu na oglądanie czegoś takiego.

    • Morski Morświn

      Wystarczyło mniej kraść a poparcie samo rośnie.

    • Mariusz Rosi Ński

      To, że ciebie nie bawi, nie znaczy, że coś jest słabe. Podobno o gustach się nie dyskutuje ale trudno oprzeć się wrażeniu, że fani PiS nie mają krzty poczucia humoru na trochę wyższym poziomie niż benefis Pietrzaka w Opolu.

    • ” Podobno o gustach się nie dyskutuje”
      Każda rozmowa to rozmowa na temat gustów i wymiana gustów. To jest najgłupszy argument jaki można podać jeśli komuś brak argumentów.

      „że fani PiS nie mają krzty poczucia humoru na trochę wyższym poziomie niż benefis Pietrzaka w Opolu.”
      Tę szopkę nazywasz poczuciem humoru na wyższym poziomie? Jasne, może Cię to bawić, ale nie wciskaj ludziom ciemnoty, bo aż słabo się robi.