20

To już koniec snu Ubuntu o smartfonach

Telefony oraz tablety wyposażone w Ubuntu nigdy nie trafiły do technologicznego mainstreamu i wygląda na to, że takiej szansy już nigdy nie uzyskają. Canonical oficjalnie ogłosił koniec dalszego rozwijania swojego projektu na te urządzenia mobilne.

Informacja została potwierdzona przez media. Michael Hall, community manager w Canonical przekazał m. in. Ars Technica informacje o tym, że rzeczywiście podjęto taką decyzję. Dodatkowe potwierdzenie stanowi notka blogowa, w której Mark Shuttleworth ujawnia, iż firma zamknęła mobilny rozdział swojej działalności – kończy to również dalsze inwestowanie w interfejs Unity, który stanowił podstawę rozszerzania zasięgu Ubuntu na inne sprzęty.

To zaś oznacza również koniec trybu Convergence, którym redakcja Antyweb miała okazję się chwilę pobawić. Największym problemem Ubuntu był brak aplikacji, które były co prawda tworzone, ale tylko przez entuzjastów. Platforma mobilna Canonical nie miała szans w starciu z największymi tuzami, które są atrakcyjniejsze dla deweloperów z punktu widzenia biznesowego.

Ubuntu było jednolitym interfejsem użytkownika na telefonach, komputerach oraz tabletach. W przypadku zadokowania telefonu w odpowiedniej stacji, tryb Convergence pozwalał po podłączeniu odpowiednich peryferiów na korzystanie z pełnego trybu desktopowego – podobnie jak w Continuum, czy też DeX w Samsungu Galaxy S8.

Ubuntu

Nie jesteśmy zdziwieni tym krokiem. Ubuntu na smartfonach nie miało sensu

Tworzenie takiego rozwiązania jedynie dla entuzjastów nie jest korzystne z punktu widzenia prowadzenia biznesu, a Canonical musi pamiętać o tym, że jest przede wszystkim firmą. Dlatego też, kompletnie nie dziwi mnie ten krok.

Już wtedy, gdy mówiono o tym, że Ubuntu chce się zaangażować w biznes mobilny mówiono, że w obliczu tak silnej konkurencji jest to bezcelowe. Jak wykazałem wyżej – deweloperzy bazują głównie na platformach, które mogą pozwolić im na dobry oraz stabilny zarobek. Toteż, istnienie Ubuntu w tej sferze nie przynosiło nikomu niczego – ani Canonicalowi, ani całemu rynkowi.

Nie oznacza to wszystko jednak, że Canonical składa broń. Ubuntu dla komputerów w dalszym ciągu będzie rozwijane i w tej materii kompletnie nic się nie zmienia. Dlatego też – entuzjaści tego systemu nie mają się czego obawiać, o ile nie nabyli urządzenia z Ubuntu na pokładzie. Odcięcie się od nierentownego projektu pozwoli na wpompowanie znacznie większych ilości pieniędzy w bardziej perspektywiczne przedsięwzięcia. Canonical od dawna rozgląda się za dodatkowymi formami poszerzenia swojego zasięgu na rynku technologicznego. Bardzo możliwe, że uwolnione fundusze zostaną przeznaczone m. in. na internet of things, a także rozwiązania chmurowe. To znacznie pewniejsze sfery, które w dalszej perspektywie mogą pozwolić na uzyskanie stabilnych źródeł przychodów, szczególnie, że Linuksy, a także Ubuntu to rozchwytywane produkty w biznesie serwerowym.

  • xytras

    Nikt za tym nie bedzie tesknic, choc konkurencja na rynku taka ze wybor jest miedzy dzuma, a cholera…

    • Ja będę

    • Konrad Uroda-Darłak

      I o dziwo ja :)

    • Dokładnie mam identyczne zdanie i dziwi mnie że z uporem maniaka ten knot przez ostatnie kilka lat był sztucznie reanimowany

    • Sebastian Pasich

      Będę tęsknić, mimo że nie miałem okazji się pobawić. Konkurencja jest dla konsumenta b. dobrym zjawiskiem.

  • Adrian

    Wielka szkoda! Z otwartoźródłowych systemów mobilnych wspierane pozostaną jedynie AOSP i Tizen. :(

  • Samsung pewnie posmarował

  • natankraps

    Grzechem pierworodnym Canonicala był Mir. Po co marnowali na to zasoby? Od początku szanse powodzenia były bardzo małe. Skutkiem jest m.in. odejście od Unity (8 wersja miała działać na Mirze), odejście od desktopów (nie będzie to priorytet) i skupienie się na serwerach i internecie rzeczy. Zła decyzja z odroczonym wyrokiem… W świecie Linuksa potrzebne są firmy, które gwarantują stabilny rozwój swoich dystrybucji.

    • Tak obiektywnie jak na to patrzę to linuksiarze od 10 lat kręcą się wokół własnego ogona , wojenki o środowisko a wszystko g*no warte leży i kwiczy

    • Wayland nie wspierał urządzeń mobilnych, to był główny powód.

    • czarnajama

      Czemu „odejscie od desktopów”? Shuttleworth właśnie mowi że nie.

  • Od dawna uważałem że to całe Ubuntu i inne GNU/Linux dystrybucje to badziewie i zabawki dla małolatów w czasach pirackich XP/Vista/7
    Gdy MS dał wszystkim od wydania win7/win8 zrobić upgrade do win10 bez zakupu to się skończył szum trolli o tych linux knotach a sen o mobilnym wynalazku też upadł już dawno.
    Tylko jeszcze trolle coś tam majaczą o roku linux i zaletach tego szrotu na pc czy smartfony

    • Sebastian Pasich

      Lubię te twoje komentarze bez znaków przystankowych. Niby wiadomo, co napisałeś już po nicku na początku, ale uważam, że warto czytać do końca, choćby dla poćwiczenia szarych komórek.

    • Widzisz korzystałem z ciekawości z Ubuntu jeszcze w czasach dystrybucji 9.04 i kolejne aktualizacje co pół roku
      Miałem też okazję pobawić się z kilkoma innymi dystrybucjami i tak z perspektywy tych kilku lat wszystko jest o kant d*y potłuc
      Z wersją win10 postanowiłem wywalić Ubuntu z laptopa jako drugi system bo w zasadzie po co to trzymać jak MS spełnia moje wszystkie potrzeby i oczekiwania.
      ps.
      Jeszcze cały czas reanimuję starego łapka eeepc702 i na nim mam najnowszy Lubuntu dla zabawy bo szkoda mi łapka z sentymentu wywalić do śmietnika jak nadal działa

    • johny

      Gdy umrzesz, to ci Microsoft pomnik ufunduje.

  • g
    • ThinkTank

      „Nie wstanę ! Tak będę leżał !”

  • Morski Morświn

    Mira i unity zamiotło gnome3 + wayland + vulkan. Nie ma sensu konkurować z czymś co już na starcie jest lepsze nawet od win10.

  • PIT

    Ubuntu wymyślił to samo co Microsoft ale miał mniej piniedzy.

  • the

    Szkoda środków i sił – zarówno w wypadku Ubuntu, jak i Mozilli. Chcecie powiększyć strefę wpływu – zacieśnijcie współpracę z Dell-em, Lenovo itp. – żeby można było kupić laptopy z działającym i aktualnym systemem. Cenię i używam od 2005 bazującego na nim Kubuntu i (od niedawna) Ubuntu Mate, Ubuntu Server i Fusion (swoją drogą nie od Canonical) i szkoda mi patrzeć na tego typu „skazane na porażkę” pomysły – a to system mobilny, a to Mir, a to samo Unity… Mimo wszystko trzymam kciuki za lepsze decyzje w przyszłości.