46

Ubuntu 17.10 psuło BIOS w niektórych laptopach

Ubuntu w wersji 17.10 jest jednym z ciekawszych wydań w ostatnich latach. Co więcej, nowa wersja dystrybucji zebrała bardzo dobre recenzje i wielu użytkowników postanowiło jeszcze raz spróbować swoich sił z alternatywnym systemem operacyjnym. Okazuje się jednak, że część osób, które zainstalowały Ubuntu 17.10 ma spore problemy ze swoimi maszynami. Tym razem ofiarą paskudnego w skutkach błędu okazał się... BIOS w niektórych laptopach.

Jak wynika z najnowszych doniesień dotyczących tego błędu, najwięcej szkód błąd w Ubuntu 17.10 wyrządził w komputerach wyprodukowanych przez Lenovo. Istnieją doniesienia o podobnych incydentach w urządzeniach innych producentów – m. in. Della, Toshiby oraz Acera. Użytkownicy, którzy spotkali się z tym błędem donoszą, iż ich maszyny nie są w stanie poprawnie załadować w trakcie uruchamiania niczego, co jest umieszczone na dyskach USB. Ponadto, wszelkie modyfikacje w oprogramowaniu układowym (tj. BIOS-ie) nawet po zapisaniu ich w graficznym interfejsie systemu zarządzającego sprzętem, nie są zapisywane. W przypadku urządzeń, w których kość BIOS jest wymienialna, najprościej jest zwyczajnie ją zamienić. W momencie, gdy dysponujemy sprzętem, w którym jest ona wlutowana, pomocna może się okazać jedynie wymiana całej płyty głównej.

Canonical wie o tym problemie i ze swoich stron usunął wszelkie linki, które prowadzą do obrazów ISO Ubuntu w wersji 17.10. Poprzednia w dalszym ciągu jest dostępna. Nie wiadomo ile potrwa nieobecność najwyższej dostępnej wersji na serwerach należących do Canonical, jednak wiadomo, że producent już pracuje nad poprawkami, które zapobiegną powstawaniu podobnych problemów.

ubuntu 17.10

Canonical naprawia ten problem, Ubuntu 17.10 powinno szybko pojawić się z powrotem na serwerach

Aby naprawić ten problem, producent systemu pracuje nad wyłączeniem sterownika Intel SPI w jądrze Linuksa w wersji 4.13. Firma pracuje nad wdrożeniem tej poprawki i zaimplementowaniem jej bezpośrednio do własnej dystrybucji Linuksa – jeżeli to się uda, Ubuntu 17.10 powinno znowu być dostępne do pobrania.

Jak wynika z doniesień w mediach oraz relacjach użytkowników, problem nie występuje na wielu maszynach. Co więcej, nawet posiadanie potencjalnie podatnego na błąd w Ubuntu 17.10 urządzenia nie przesądza o tym, że w ogóle on się pojawi. Niemniej, jeżeli jesteście w posiadaniu ISO z wadliwą wersją dystrybucji Linuksa i uważacie, że Wasz komputer mógłby znajdować się w kręgu sprzętów, na których uszkodzenie BIOS-u może wystąpić, wstrzymajcie się do czasu, aż Canonical wyda wersję pozbawioną tego błędu.

Dobrym pomysłem może być również zwrócenie się ku wersjom LTS, które cechują się nie tyko większym okresem wsparcia, ale również dogłębniejszymi testami w kierunku ewentualnych błędów. Te są prowadzone nie tylko przez firmę Canonical, ale również przez zwykłych użytkowników systemu oraz entuzjastów.

  • K.

    Nie Ubuntu, a sterownik zewnętrzny (trzeci).

    • Qba

      Od kogo?

    • Adi

      Od intela.

    • Qba

      Intel nie jest stroną umowy kupna.

  • Darasq

    Niestety, znalazłem się w grupie, której uszkodził bios :(

  • Qba

    Jak wygląda kwestia odszkodowania?

    • Anty

      A zapłaciłeś za Ubuntu? Firma zwróci Ci 100-krotność kwoty zapłaconej za oprogramowanie. Tylko 100x 0 USD/EUR/PLN daje ……… ZERO !!!!!

    • Qba

      Mowa o odszkodowaniu za uszkodzony komputer, wiec kluczową jest cena komputera.

    • zakius

      nikt ci nie zapłaci odszkodowania za to, że kupiłeś laptopa
      ani za to, że chciałeś używać na nim systemu serwerowego z nakładką udającą interfejs dla użytkownika końcowego

    • Qba

      IMHO, jest podstawa do odszkodowania za uszkodzenie komputera.

    • zakius

      może jakbyś dostawał jakąkolwiek gwarancję i uszkodzone urządzenie byłoby na liście oficjalnie obsługiwanych

    • Qba

      Mowa o odszkodowaniu za poniesione szkody z tytułu Kodeksu Cywilnego, a więc gwarancja nie ma tu nic do rzeczy.

    • hhhh

      Bredzisz. Przeczytaj licencje jak już tak chcesz walczyć pseudoprawniku.

    • K.

      licencja to jedno – możesz dochodzić swojej racji / praw na stropie Cywilnej. Jak najbardziej Qba ma rację.

    • Qba

      Licencja nie ma tu nic do rzeczy.

    • YY

      Nie, bo masz Windowsa używać, zamiast się bawić w hakiera:)

    • Qba

      Niby kto tak powiedział?

    • YY

      producent

    • Qba

      Nic nie wspominał o Windowsie

    • YY

      jakbyś robił hackintosha i spalił płytkę to też by ci się odszkodowanie nie należało

    • Qba

      Ale po co miałbym robić hackintosha?

    • YY

      ale instalujesz je na podzespołach projektowanych pod Windows

    • Qba

      Nigdzie tego nie podano, wręcz odwrotnie skoro Intel zrobił ten wadliwy sterownik na Linuksa.

    • YY

      to może pozwij Intela?

    • Sławek Majcher

      Na pewno w umowie podczas instalacji piszą, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za straty wywołane przez oprogramowanie. Nie wiem jak to się ma do odpowiedzialności z KC, ale obawiam się, że trudno będzie dochodzić swoich praw dla Ubuntu, które jest darmowe i z takim konkretnym zapisem – należy poradzić się prawnika specjalisty.

    • YY

      Moim zdaniem odszkodowanie się nie należy.

    • grzesiek

      A zakładasz że jak Windows uszkodzi ci laptopa ( BIOS) to ktoś ci zapłaci bo używasz jedynie słusznego oprogramowania ? Nie sądzę.
      Jak tak, podaj przykład, ale prawdziwy 😁

    • Qba

      Poczytaj o odpowiedzialności za wyrządzone szkody w Kodeksie Cywilnym.

    • grzesiek

      Zobaczę przykłady wygranych spraw będziemy dyskutować

    • Adi

      Typowe roszczeniowe podejście. Od kogo by tu wytrzepać kasę? Odpuść.

    • Qba

      Świadomość prawa.

    • Sławek Majcher

      Pytanie czy umowa nie może wyłączyć tej odpowiedzialności na podst. swobody umów. Nie jestem jednak prawnikiem więc może Qba ma rację. Pytanie czy wygra w sądzie, czekam aż ktoś sprawdzi.

  • kubastick

    Też się znalazłem w tej grupie, laptop samsunga.
    Podobno problemem jest to, że nvram był obciążony gigantyczną liczbą zapisów, przez co wyczerpywał się ich limit i stawał się nvrom.
    Tymczasowym rozwiązaniem, jeśli ktoś chce zbootować inny system to refind.efi

  • Cyr4x

    Tak to jest, jak się brnie w niestabilne kernele z nieparzystych gałęzi.

    • grzesiek

      I co dwa miechy instalacja 😊

    • pionner

      Tak to jest jak producent idzie na łatwiznę i podpina uefi r/w pod root systemu plików.

    • Zielonego pojęcia o tym nie masz. Nie wypisuj bredni :)

  • stefan

    Rok Linuxa (na desktopach) już nadszedł :D

    • YY

      haha chciałem to samo napisać xD

  • Got

    4.trzynaście :)

  • 2018 rokiem Linuxa! 😂😂😂

  • Po pierwsze to kwestia ustawień kernela. Przykładowo moje buildy nigdy by kuku nie zrobiły, ale co najciekawsze to ujawnia pewien 0day dla Windows 10 [m.in. dlatego wyłączyłem spi dla Intela w swoich buildami kerneli już prawie 4 miesiące temu ;)]. Userzy Windows mogą niedługo mieć ostry ból … Głowy :)

  • Lukasz

    Nie Ubuntu, a oprogramowanie Intela :-)

  • Łukasz Łągiewka

    Uff posiadam 17.10 laptop Acera wszystko śmiga aż miło. Dying light na stronie też śmiga więc więcej do szczęścia nie trzeba.

  • Qba
    • grzesiek

      nie spamuj tą spamerską stroną