bezwarunkowy dochód podstawowy
231

To będzie pierwsze miasto w USA z bezwarunkowym dochodem podstawowywm!

Już w 2018 roku do wybranych mieszkańców Stockton trafi 500 dolarów miesięcznie. Ciekawe jakie będą wyniki eksperymentu?

Automatyzacja i miejsca pracy

Odpaliłem sobie filmik, na którym pewien pan (Robert Reich) pokazał mi „iEverything”, a następnie zaczął tłumaczyć, że takie iEverything zrobi wszystko… Później jeszcze raz podkreślił, że to urządzenie będzie robić… wszystko, w związku z czym może się pojawić problem z pracą dla ludzi. Jeżeli zaś nie będzie pracy, to nie będzie też zarabiania pieniędzy, za które następnie można kupić dobra wyprodukowane przez iEverything.

Ten nieistniejący wynalazek był potrzebny Robertowi Reichowi jedynie do zilustrowania trendu, w którym coraz mniej ludzi jest potrzebnych do wykonania coraz większej ilości pracy. Ogólnie wskazuje on na to, że technologia zastępuję ludzi. Podobno w ciągu następnych dwóch dekad połowa miejsc pracy w USA może być zagrożona na rzecz automatyzacji.

W modelu, który nam zaprezentował są zwykli ludzie bez pracy oraz właściciele magicznych urządzeń o nazwie iEverything. Tych pierwszych jest dużo, drugich mało. Jako rozwiązanie problemów, które mogą się narodzić w takiej sytuacji, Robert Reich wskazał bezwarunkowy dochód podstawowy.

Bezwarunkowy dochód podstawowy

Opinie są różne. Jedni twierdzą, że to świetne rozwiązanie, drudzy, że beznadziejne, jeszcze inni mają po prostu mieszane odczucia w związku z dochodem podstawowych. Jest też kwestia tego, jak dokładnie to wdrożyć, bo pomysłów odnośnie szczegółów jest więcej niż jeden. Prawdopodobnie dobrą opcją jest przetestowanie tego na kilka sposobów w różnych miejscach świata. Tak też się dzieje.

Niezależnie od tego, czy automatyzacja faktycznie sprawi, że niemal wszyscy będą żyć bez pracy, pomysł na dochód podstawowy po prostu istnieje, a rozmowa na jego temat powraca jak bumerang. Czasem jednak, temat przeradza się w coś więcej niż tylko kolejną rozmowę.

UBI w Stockton w Kalifornii

27 letni prezydent miasta Stockton, Michael Tubbs chce wprowadzić UBI. Eksperyment jest określany jako Stockton Economic Empowerment Demonstration (SEED). Kiedy wszystko ruszy już za rok, będzie to pierwsza próba bezwarunkowego dochodu podstawowego wspierana przez państwo w Stanach Zjednoczonych. Większość zostanie sfinansowana przez Economic Security Project (ESP), grupa przeznaczy na to milion dolarów.

Plan jest taki, żeby wybrać szczęśliwych odbiorców, którzy po prostu będą otrzymywać 500 dolarów każdego miesiąca. Ile to potrwa? Michael Tubbs chciałby, aby SEED zakończyło się dopiero po 3 latach. Z tego co wyczytałem, Stockton to miasto, które w 2012 roku jako pierwsze w USA ogłosiło bankructwo. Poza tym Wikipedia informuje o tym, że jest tam nieciekawie:

W rankingu najgorszych do życia miast w Kalifornii, Stockton 3 krotnie uznane zostało za najgorsze, Ceny nieruchomości w mieście względem roku 2005 spadły o 67%, bezrobocie sięga 18% szerzy się przestępczość. Wikipedia.

Michael Tubbs mówi, że jego cel związany z eksperymentem jest taki, żeby sprawdzić jak odbiorcy gwarantowanych pieniędzy je zainwestują. Czy przeznaczą je na spędzanie czasu poza pracą, powrót do edukacji, a może skłoni ich to do wolontariatu. Tubbs jest podekscytowany możliwością sprawdzenia tego, co robią ludzie otrzymujący lepszą sytuację ekonomiczną. Chciałby żeby eksperyment potrwał 3 lata i żeby pieniądze trafiły do minimum 100 osób. Już w przyszłym roku wizja zostanie wprowadzona w rzeczywistość. Musze przyznać, że sam jestem ciekaw efektów.

Źródło 1, 2, 3

  • Radek

    Lepiej by było jakby byli to przeprowadzone w normalnym mieście, a nie z 18%bezrobociem i wysoką przestępczością. Bo wiadomo, że ludzie gorzej spozytkuja te pieniądze. Pewnie na burbon zamiast na biznes czy edukację,albo chociażby jakieś hobby.

    • Wielkie_Nieba

      W czym gorszy jest burbon od hobby? Kasa i tak trafi na rynek. Masz jednak rację, że miasto wybrali tragicznie. Może jakimś cudem, przejdzie im ten głupi pomysł?

    • Radek

      Np. Ogrodnictwo, może zapewnić wyżywienie, podróże mogą zapewnić spełnienie duchowe, sport poprawi twoje ciało. Burbon z własnego doświadczenia przynosi tylko ulotne chwilę, których i tak nie pamiętam.

    • Wielkie_Nieba

      Dalej wychodzi, że to wydawanie kasy. Dlatego nie lubie socjalistów. Nie dość, że dadzą człowiekowi cudzą kasę, to jeszcze chcą decydować jak ma ją wydać.
      Fakt, że ty nie potrafisz pić, nie znaczy, że inni nie potrafią.

    • Radek

      Ja nie mówię, jak mają wydawać tylko, że było by lepiej. I patrzę ze swojej perspektywy co ja bym mógł zrobić. Potrafię pić tylko tego nie robię, bo nic wartościowego do mojego życia to nie wnosi. A unikam takich czynności. A na pewno już nie wniesie nic dobrego do życia kogoś kto nie ma pracy i popelnia przestępstwa. Ale jego sprawa na co wydaje.

    • Wielkie_Nieba

      Nie patrz ze swojego punktu widzenia, tylko ogołu albo ekonomii. A z ekonomicznego punktu widzenia, to lepiej wydać na alkohol (zwykle jest produkowany lokalnie i mocno opodatkowany) niż na podróże, po kasa idzie do innego kraju. To ma być świadczenie dla wszystkich, a nie dla niepijących, ambitnych socjalistów.

    • doogopis

      Jaki burbon? Może jakieś tępe kije w stanach to piją! Nie w Polsce!

    • Chaos Deterministyczny

      Wybrali rozsądnie. Po co wybierać miasto, gdzie jest dobrze? Chcą coś zmienić tam, gdzie jest źle. Uda się, czy nie, zobaczymy ale statystyka mówi, że takich prób powinno być więcej. Swoją drogą da się przeżyć za 500 USD w USA? Ja w Polsce nie potrafiłbym.

    • Wielkie_Nieba

      No tak. Jak walczyć z bezrobociem? Płacić za nic nierobienie. Genialne w swojej prostocie. Właśnie zasłużyłeś na Nobla, jak Obama.
      Jeszcze tylko powiedz skąd kasa na to, bo jak przybierze to skalę globalną, to nie będzie środków z zewnątrz. No chyba, że do tego czasu Musk zrobi co obiecał i Marsjanie się dorzucą?

    • Fatalnie zarządzasz swoim budżetem. Miliony Polaków zarabiają ~500$ miesięcznie i jakoś żyją.

    • Tomek

      Dobrze to ująłeś „jakoś żyją” :)

    • Mustachian

      Czyli przeżyć się da, tylko bez szału.

    • adi

      Nie w mieście, nie z dziećmi i w mieszkaniu za które nie musisz płacić. To jest „bez szału”? To jest słabe określenie.

    • Mustachian

      W mieście, w swoim pokoju za który musisz płacić. Nie studiowałeś?

    • adi

      Studia nazywasz „życiem”? Chcesz „studiować” całe życie?

    • Mustachian

      Po studiach też tak można mieszkać, nikt nikomu nie broni. Nie ma reguły, że dzień po studiach trzeba się wyprowadzić na swoje czy brać kredyt na 30 lat.

    • adi

      Rozumiem, że cała twoja rodzina odkąd pamiętasz tak mieszka w tym jednym pokoju z tobą? Przecież to nie jest normalne życie, podajesz jakiś skrajny przypadek i że „tak można”. Dużo rzeczy można, pod mostem też można mieszkać. W samej Polsce mieszka tak tysiące osób, co nie znaczy, że będziemy tutaj podać przykłady, że tak też można.

    • Mustachian

      Pytasz jak może żyć ktoś za minimalną krajową, to mówię. Jak jest para i obydwie osoby zarabiają minimalną, czyli mają w sumie 2900 na rękę, to za 1200 można wynajmować kawalerkę, a za 1700 jeść, ubierać się i żyć.

    • adi

      Za 1200 wynajmiesz, ale jeszcze opłaty (woda, prąd, gaz/ciepło, administracja itp) to około 400 zł. Do tego telefon, internet to masz około 500 zł, czyli zostaje 1200 zł, czyli 600 zł na osobę, czyli 20 zł na dzień na osobę. To jest skromne jedzenie, ciepły posiłek oczywiście przygotowany we własnym zakresie i z tanich produktów raz dziennie wieczorem (oczywiście można wyżywić się i za 10-15 zł na osobę, czyli najtańszy chleb trochę sera, mięsa, jakieś warzywa i najtańsze owoce, tylko to nawet nie wystarczy na prawidłowe żywienie). Gdzie tutaj dojazdy do pracy, ubrania, kosmetyki i inne środki czystości do domu, nie mówić już całkowicie o wyjściach ze znajomymi na miasto, prezentach na święta, wakacjach, czy zakupach mebli, elektroniki itp. To oczywiście i tak nic, bo to jest wersja bez dzieci.

    • Mustachian

      1200 z czynszem i opłatami. Nie w Warszawie oczywiście. Za 1600 to blisko centrum miasta wojewódzkiego w prawie nowym mieszkaniu można mieszkać.

    • zwykły_robol

      Dojazdy- Venturilo albo drepcedes(będziesz zdrowszy, a rower do 20 min~5 km za darmo).
      Telefon/internet- 500zł?? Stary, ja płacę 100, tylko dlatego że uparcie mam 3 numery(jeden tylko do netu), spokojnie mógłbym zejść na 50.
      Wyjścia na miasto, wyjazdy, zakupy mebli/elektroniki- sorry, ale to już wykracza poza tzw. minimum.
      Dodatkowo możesz jeszcze zawsze dorobić na 0,5 etatu- w dużych miastach jest to bezproblemowe, wcale nie są wymagane kwalifikacji czy młody wiek.

    • adi

      Gdzie w tej kalkulacji są dojazdy? To przecież jest bez tego. Zresztą twój przykład nie jest w każdym mieście.
      Telefon/internet/TV 100 zł dla dwóch osób (500 to łącznie wszystkie opłaty w mieszkaniu).
      Zakup elektroniki wykracza poza minimum? To odejmij również telefon i internet, bo nie stać Cię na telefon/komputer/telewizor. Meble też nie? To masz mieszkać spać na podłodze.
      Dodatkowo dorobić na pół etatu? Czyli pracować 12 godzin dziennie? To powoli nie potrzebne Ci w ogóle mieszkanie. Zamieszaj w pracy.

    • Feniks06

      Ta wizja przedstawiona w artykule to utopia, która nigdy nie ma prawa się zdarzyć.

      Weźmy na tapetę taką Polskę w modelu mega uproszczonym. Mamy 37,95 mln mieszkańców. Załóżmy, że 90% z nich nic nie robi, dostaje dochód gwarantowany. Powiedzmy 2 tys zł na osobę niezależnie od wieku. To oznacza, że mamy 34,15 mln osób które żyją z dochodu gwarantowanego a 10% jest w posiadaniu cudownych maszynek, które robią wszystko.

      To teraz mamy kilka ważnych kwestii:
      1. Mamy permanentny podział społeczny. 10%, którzy są w posiadaniu wszystkiego i 90% osób, które już nigdy nie wyjdą z tego stanu bo 2 tys zł. nigdy nie pozwoli na zakup cudownej maszynki.
      2. Pytanie jak będą się kształtować ceny w takim modelu.
      3. 2 tys zł na osobę oznacza, że 819 720 000 000 zł w skali roku, które będą w rękach tych 90% osób i które najpewniej w całości będą wydawać bo to będzie za mała kwota by ludzie mogli odkładać. To oznacza, że w roku 819 mld złotych będzie transferowane z rąk tych 90% do tych 10% minus podatek. Podatek ostatecznie będzie trafiał i tak z powrotem do tych 10% bo państwo samo niczego nie wyprodukuje i będzie musiało zamawiać wszystko u posiadaczy maszynek. To znaczy, że to co budżet otrzymać będzie musiał zaraz oddać. Mamy pierwszy Error.
      4. Kto będzie płacił podatki? Zakładam, że te 10% bo bez sensu by było dawać dochód gwarantowany, który by był opodatkowany. W tej chwili dochód budżetu państwa to ponad 300 mld złotych i zakładam dla uproszczenia, że chcemy go zachować na tym poziomie.
      5. Sprzedaż produktów innych niż wycelowane do tych 90% społeczeństwa byłoby kompletnie bez sensu bo te 10%, które są w posiadaniu cudownych maszynek może sobie samemu wyprodukować co im się zamarzy.
      6. Zakładamy zatem, że budżet państwa musi wypłacić dochód gwarantowany obywatelom. Czyli budżet ma dochód 300 mld złotych a musi co roku wypłacić obywatelom 819 mld zł. Mamy po raz drugi Error.
      7. Jeśli założymy, że ten dochód gwarantowany wypłacają posiadacze cudownych maszynek to będą oni co roku otrzymywać od społeczeństwa 819 mld złoty, które będą musieli od razu wypłacić w formie dochodu gwarantowanego. Mamy po raz trzeci Error.
      8. Wniosek jest taki… żeby to w ogóle miało sens to 10% społeczeństwa musiałoby być „państwem” by przejąć m.in. funkcje produkcyjne jak i socjalne, więc państwo w obecnym rozumieniu nie miałoby kompletnie sensu. Sam dochód gwarantowany natomiast mijałby się kompletnie z celem bo operowanie tą samą kwotą w tak zamkniętym obiegu nie ma sensu bo każda ze stron tyle ile dostanie to tyle „wyda”. Po raz czwarty Error.
      9. Skoro by nie było dochodu gwarantowanego to w ogóle koncepcja pieniądza byłaby niepotrzebna. A to by oznaczało, że nie ma sensu produkowanie czegokolwiek skoro tego nie można sprzedać. I w tym momencie mamy error po raz piąty bo po co te 10% miałoby to robić skoro nic z tego nie ma albo ludzkość dochodzi do najwyższej możliwej formy rozwoju i posiada wszystko nic nie robiąc, dzięki czemu nastaje utopia. Tylko jeśli nikt nic nie robi to nikt też nic nie ma i to jest finalny szósty Error.

    • oko

      A obecnie to nie ma peramentnego podziału ? A maszynki do wszystkiego to banki kreujące walutę. Ja bym z tymi errorami to tak nie szarżowal, bo widzę bardzo dużo podobienstw.

    • Feniks06

      Zależy o jakiej skali mówisz. Jak dla mnie jest teraz podział na biednych, bogatych i klasę średnia. Czy jest on permanentny? Nie sądzę. Jednak masa osób potrafi zbankrutowac i z osoby bogatej zostać biedna. Tak samo nie brakuje ludzi „znikąd” którzy dorobili się naprawdę sporych pieniędzy. Ludzie migruja między klasami więc trudno stwierdzić że podział jest permanentny. Klasa średnia też rośnie przynajmniej w naszym kraju.

    • uRTLy

      PODOBIENSTWA WIDZISZ ? NIE WIEM CZY UZYC LOL, OMG CZY XD ?

    • Piotr Potulski

      Błąd w twoim wywodzie polega na założeniu, ze dochód bezwarunkowy jest uwarunkowany brakiem innych dochodów i że praca ludzka nie jest potrzebna. Twierdzenia o końcu pracy już kilkakrotnie się pojawiały, ale jakoś żadna z rewolucji technologicznych nie sprawiła, że się ziściły.
      Dla odmiany spróbujmy z innymi parametrami – miesięczny dochód bezwarunkowy to 800zł na osobę – wystarczy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale nic więcej. Jeżeli rozpoczynasz pracę, dostajesz te 2000 ekstra, które w połączeniu z dochodem gwarantowanym pozwalają ci na osiągnięcie jakiegoś tam komfortu. Jeżeli zaczynasz zarabiać więcej, zaczynasz tez płacić sam sobie zasiłek, a ostatecznie stajesz się płatnikiem netto tego świadczenia. Wciąż opłaca się pracować, bo poziom życia rośnie znacząco. Plusy jakie widzę to: impuls płacowy, wzrost bezpieczeństwa socjalnego (nawet jak mnie wyrzucą z pracy, to wciąż jakieś pieniądze będę miał), rozwiązanie większości problemów z biedą (opieka społeczna działa różnie i nie dociera wszędzie gdzie powinna).

    • Feniks06

      Czy aby na pewno ja popełniłem błąd? Oparłem się na modelu przedstawionym w artykule. W modelu tym są ludzie bez pracy i Ci którzy posiadają cudowne maszynki. Nie ma tam słowa o pracy, o zasobach potrzebnych do wykonania pracy/stworzenia produktu itp. :)

      To co Ty odpisałeś to model zasiłku dla bezrobotnych, który z grubsza funkcjonuje już dzisiaj. Nawet kwota wiele nie odbiega. :)

    • Piotr Potulski

      Twój błąd polega na stworzeniu wyimaginowanej sytuacji w której 10% posiada kapitał służący do produkcji, jednocześnie nie potrzebując kupować pracy pozostałych 90%. Różnic pomiędzy zasiłkiem dla bezrobotnych a dochodem gwarantowanym jest kilka – zasiłek jest przyznawany na jakiś maksymalny okres pozostawania bez pracy, zostaje anulowany w przypadku uzyskania jakiś innych dochodów i wymaga wykazywania chęci zatrudniania się. Powoduje to, że nie opłaca się iść do niskopłatnej pracy tak długo jak masz prawo do zasiłku (jeżeli zamiast 500 dostaniesz 1000 z którego 100 pójdzie na dojazdy, to zasuwanie przez miesiąc za 400 ekstra jest bez sensu). Bezrobotny jest „karany” za podjęcie pracy utratą zasiłku. Nie twierdzę, że dochód bezwarunkowy jest możliwy do wprowadzenia powszechnie, ale jestem ciekawy jak będą się zachowywać beneficjenci.

    • Feniks06

      Powtarzam… To nie jest mój błąd. Odnoszę się do modelu z artykułu. Czytałeś go?

    • Piotr Potulski

      No jak nie, jak tak :) Artykuł jest na 2 tematy – jeden to przeprowadzenie eksperymentu w kalifornijskim miasteczku, na 100 osobach, przy bezrobociu na poziomie 18% (mniej niż w sytuacji „rynku pracownika” na terenach ściany wschodniej – ale to już kompletnie inna sprawa), drugi to hipotezy na temat hipotetycznego systemu ekonomicznego w hipotetycznej sytuacji „końca pracy”, gdzie UBI miałby służyć podzieleniu tego co zrobi 10% pomiędzy wszystkich. I o ile sam eksperyment jest sprawą ciekawą, to faktycznie pomysł na to, żeby zabrać 10% wszystko co wyprodukował ich kapitał i rozdać wszystkim po równo jest absurdalny. Na tyle, że pominąłem te pierdoły przyswajając tekst.

    • Rafał Małek

      Roboty będą płacić podatki.
      Idea dochodu podstawowego jest taka, że maszyny mogą pracować zamiast ludzi i utrzymywać ludzi. Dlatego jego wprowadzenie jest możliwe dopiero na pewnym poziomie rozwoju techniki. A kiedy sztuczna inteligencja przewyższy ludzką, wtedy musi być wprowadzony, choć jako przejściowy, bo istnienie pieniędzy straci sens.

      Error to polega na myśleniu starodawnymi kategoriami, wedle których człowiek powinien zarabiać na swojej działalności. Właśnie ta dotychczasowa konieczność zarabiania zaczyna coraz bardziej ograniczać ludzkość w rozwoju.

    • Feniks06

      No tak ale zawsze ktoś będzie właścicielem tej maszyny. Czy płacił byś swojej maszynie za cokolwiek?

    • Koteu Kottowsky

      Już ból dupy, bo ktoś dostał pieniądze, a nie ty xD

    • Piotr Potulski

      To eksperyment mający zbadać jak zachowają się ludzie w sytuacji dostawania niewielkiego zasiłku bez dodatkowych warunków. Np. czy 100 bezrobotnych, którym bezterminowo przyznano prawo do „dochodu bezwarunkowego” poradzi sobie z problemami lepiej / gorzej niż bezrobotni, którzy się nie załapali. Bezrobocie, bieda, przestępczość, uzależnienia to zjawiska powiązane ze sobą i wzajemnie się napędzające. Moim zdaniem lepszym miejscem do wykazania pozytywnych / negatywnych skutków takich transferów socjalnych, jest to gdzie występują takie problemy, a nie to gdzie ludzie sobie radzą, $500 jest dla nich kwotą ledwo odczuwalną i można sprawdzać, czy wydali tę kasę na lekcje tenisa dla siebie, czy może dodatkowe zajęcia dla dzieci.

  • Roman Rarog

    Jakoś nikt nie wspomina w związku z automatyzacją, że skoro będzie potrzebne coraz mniej tzw „zwykłych ludzi” to może nie powinni się mnożyć jak norki?

    • zakius

      już dawno to się dzieje, rozsądni ludzie rozmnażają się później i mają mniej dzieci
      co nie przeszkadza wcale w utrzymaniu sporego przytostu
      zwłaszcza w najbiedniejszych rejonach, gdzie w sumie to innych rozrywek po prostu nie ma

    • Problem w tym, że rozsądnych jest mało, a głupich – multum. Na dodatek te niekorzystne proporcje pogarszają się w tempie galopującym, bo rozsądni wymierają, a głupi płodzą się na potęgę.

    • Roman Rarog

      Proste rozwiązanie: sterylizacja

    • adi

      Może zacząć od Ciebie, bo ja akurat uważa Cię za skrajnie głupiego.

    • Roman Rarog

      Pudło , jestem wystarczająco inteligentny, więc nie będę miał dzieci (bo i po co???). Ale i tak zdanie takiego głąba jak ty nic nie znaczy.
      Wielki humanista się znalazł – a jak zacznie brakować zasobów bo będzie za dużo ludzi (nie mylić z osobami) to wyjdzie ludzka natura i zaczniemy się wyrzynać. W Nigerii rodzi się więcej dzieci niż w całej EU – po co oni są? Nigeria jest tak bogata?

    • adi

      Nie musimy, bo z ciebie już wychodzi natura kata/boga? Będziesz decydował kto ma żyć? W przypadku dzieci to dopiero wykazujesz się skrajnym egoizmem i hipokryzją. Szkoda, że twoi rodzice myśleli inaczej. Jak by myśleli tak jak ty to by Cię na świecie nie było i nie musiał bym czytać takich bzdur.

    • Roman Rarog

      Jak dostanę taką robotę to mogę ją wykonywać – poświęcę się dla dobra innych.
      Gdyby twoi rodzice myśleli inaczej też byłoby ok – jednego głupka mniej i świat byłby trochę lepszym miejscem.
      O co chodzi z tym „egoizmem i hypokryzją” i dziećmi???

    • adi

      No właśnie o nic. Twoja wypowiedz świadczy o wszystkim. Każdy inteligentny człowiek łatwo wyrobi sobie zdaniem.

    • Roman Rarog

      O nic? No to gratuluję intelektu.
      Nie martw się , nie tylko inteligentny wyrobi sobie zdanie – tobie też pozwalam.

    • Andre

      Jako inteligent chyba zauważyłeś prosty wniosek swego rozumowania: gdyby wszyscy zarazili się tą „inteligencją” to brak potomków oznacza całkowite wyludnienie po ok.100 latach. Dobrze, że wspomniałeś o Nigerii, historia zna takie przypadki. Starożytni Rzymianie zanim doszli do swej potęgi mieli wiele dzieci, nazywali synów Quintus, Sextus, Septimus, Octavian – nie byli pomysłowi w wymyślaniu imion. Dzięki wielkim zasobom ludzkim potrafili szybko wystawić nowe armie, np. po zniszczeniu ich armii przez Hannibala i podbili cały znany sobie świat. A potem rozbisurmanili się, lub jak wolisz rozintelektualizowali i … zadeptali ich mający wiele dzieci Germanie. Być może na naszych oczach zaczyna się zadeptywanie UE przez imigrantów z Nigerii.

    • Roman Rarog

      Kiedyś tak – tylko teraz szybko rozwija się robotyka i sztuczna inteligencja. Po prostu potrzeba mniej dzieci ale bardziej zadbanych z mądrzejszych rodziców – a nie rozmazania się byle kogo. Tzw masy pracujące są coraz mniej potrzebne. Dobry glazurnik będzie potrzebny ale ten co nosi glazurę już nie.
      Co do zadeptywania – mamy wystarczająco zasobów by się obronić. Ale np. tępi Włosi robią za biuro podróży – wyławiają wędkarzy na wybrzeżu Libii lub inny element i przywożą do siebie i narzekają, że relokacja nie działa.
      A dlaczego dbać się wyludnienia? Planeta sobie poradzi.

  • wady:
    1. kto to finansuje
    a) podatnicy – ja wolę swoje pieniądze wydać sam
    b) bogactwa naturalne jak ropa – tymczasowe rozwiązanie
    2. jak wpłynie na ludzi
    a) nie będą nic robić
    b) będą robić niepotrzebne rzeczy – np. ktoś nie mający głosu odda się karierze muzycznej, bo będzie go na to stać

    • borysses

      Zalety:

      – spadnie bieda
      – zmniejszy sie przestepczosc
      – spadnie bezrobocie
      – zwieksza sie zarobki lokalnych biznesow

    • „- spadnie bieda”
      zabierając jednym, a dając drugim nie wytwarzasz bogactwa
      „- zmniejszy sie przestepczosc”
      to akurat może być prawda
      „- spadnie bezrobocie”
      dlaczego rozdawanie pieniędzy ma według ciebie zmniejszyć bezrobocie, wręcz przeciwnie bez pracy będzie jeszcze więcej ludzi, bo dlaczego mieliby pracować
      „- zwieksza sie zarobki lokalnych biznesow”
      jeżeli zabierzesz pieniądze zarabiającemu A i dasz je niepracującemu B to dla lokalnych biznesów nic się nie zmieni, zamiast A pieniądze wyda B

    • Marcin Laskowski

      Wytwarzanie bogactwa nie jest możliwe. Żyjemy w zamkniętym systemie, jak ktoś się bogaci to setki/tysiące tracą.
      Bezrobocie: ot chociażby dlatego że będziesz miał czas szukać pracy zamiast chleba na stół.

    • „Wytwarzanie bogactwa nie jest możliwe”
      Rolnik siejąc, zbierają itd. zamienia swoją pracę np. na zborze, potem młynarz przy pomocy swojej pracy zmienia to zborze w mąkę, a na koniec piekarz swoją pracą zmienia tą mąkę w chleb – wszyscy oni się napracowali, a potem przychodzi gość z UBI i dostaje ten chleb za darmo.
      Każdy z tych trzech (rolnik, młynarz i piekarz) wytworzyli bogactwo. Zborze samo by nie urosło, samo nie zmieniłoby się w mąkę, a potem w chleb. Ich praca dała nam bogactwo – gotowe bochenki chleba. Gość leżący w domu i dostający UBI nic nie wytwarza, a więc nie ma nic na zamianę – jest pasożytem.

    • Charlie

      Ale rolnik, młynarz i piekarz zarobili dodatkowe pieniądze.

    • Mylisz bogactwo z pieniędzmi. Pieniądze są tylko środkiem do wymiany bogactwa, a nie bogactwem samym w sobie. Jeżeli państwo dodrukuje pieniądze nie zwiększy przez to liczby bochenków chleba tylko spowoduje inflację, która sprawi, że cena bochenków chleba wzrośnie. Bochenek chleba jest przykładowym bogactwem, a pieniądz tylko środkiem do wymiany bochenka chleba np. na rower.

    • Konrad Murawski

      Pieniądze zabrane piekarzowi w formie podatku i dane bezrobotnemu nie są dodatkowymi pieniędzmi. Te pieniądze wyda bezrobotny, ale gdyby ich nie zabrano piekarzowi on by je wydał. Nie pojawiły się dodatkowe pieniądze, po prostu zmieniła się osoba, która je wydała.

    • indy

      I pewnego dnia piekarz wstaje i stwierdza, że nie bogaci się na swojej pracy, a chleb może dostawać za darmo. I zamyka piekarnię…

    • Marcin Laskowski

      Według tej twojej logiki to już wszyscy powinni być bogaci, w końcu pokoleniami tacy rolnicy się bogacą.
      A pasożyty to takie małe zwierzątka a nie ludzi – sprawdź w encyklopedii.

    • Bękart Mroku

      pasożyt
      1. «organizm zwierzęcy albo roślinny żyjący kosztem innego organizmu»
      2. «człowiek żyjący z cudzej pracy»

      Za: https://sjp.pwn.pl/slowniki/paso%C5%BCyt.html

    • Marcin Laskowski

      No ok.
      Człowiek niepracujący nie jest pasożytem. Najbardziej do tego pasują prezesi :P

    • Bękart Mroku

      Nie pracujący nie, ale nie pracujący i pobierający socjal już tak.
      Prezesi pobierają pensje za swoją pracę.

    • Marcin Laskowski

      Prezesi żerują na tych niżej żeby oni wytoczyli za nich prace.
      Idealnie pasują do SJP, pasuje tam każdy kto nie jest najniższym trybikiem w maszynie.
      Artykuł nie mówi o socjalu a o gwarantowanym przychodzie który jest DLA każdego.

    • Bękart Mroku

      Nie żerują a zarządzają. Ot taka różnica.
      A czym jest ten gwarantowany przychód jak nie socjalem? Szczególnie dla tych co nic nie robią?

    • Marcin Laskowski

      Żerują, nie pracują setki czy tysiące razy efektywniej od najniższego pracownika a płacą sobie tyle. Skoro efektywność ich pracy nie jest proporcjonalna do zarobku znaczy że żerują.

      DG nie jest socjalem.

    • Bękart Mroku

      Co znaczy efektywniej według Ciebie? Nie wytworzą tyle samo śrubek lub 1000x więcej? Powiem Ci nie wytworzą żadnej. Skoro właścicielowi to nie przeszkadza mi tym bardziej.

      A czym jest?

    • Marcin Laskowski

      No skoro bierze takie pieniądze to efekty jego pracy powinny być 1000 razy skuteczniejsze. Wszyscy wiemy że to nieprawda w takim razie ta pensja jest żerowaniem na innych którzy właśnie zrobili pracę ponad normę.

      Nawet krój jedynie miał 500 razy większą pensje niż średnia.

      Człowiek bez pracy i tyle.

    • Bękart Mroku

      Pierwsza sprawa pensja jest sprawą tylko i wyłącznie pomiędzy pracodawcą i pracownikiem. I skoro oboje zgodzili się na nią znaczy im pasuje i nic nikomu do tego.
      Po drugie weźmy duże korpo 20k pracowników. Przyszedł prezes i zredukował do 16k utrzymując tą samą efektywność czyli oszczędził 4k pensji więc 1k pensji dla niego chyba nie jest wygórowana stawką? Dla uproszczenia załóżmy, że pensje w tej naszej fikcyjnej korpo są równe.

    • Marcin Laskowski

      Pierwsza sprawa: nie jest poczytaj o rozwarstwieniu społecznym i problemach które z tego wynikają. Takie myślenie jak twoje jest bardzo szkodliwe.

      Zredukował i nagle magicznie jest ta sama wydajność ? Znaczy Dyrektor od spraw rekrutacji nie pracował DOBRZE (zbędne zatrudnienie) i dlatego nowy prezes dostaje podwyżkę. Logika super.

    • Bękart Mroku

      A co złego jest w rozwarstwieniu? Trzeba tylko silniejszych służb porządkowych. Dlaczego moje myślenie jest szkodliwe? Chętnie się dowiem. Ja uważam, że takie socjalizmy jak twoje są szkodliwe. Oduczają robienia czegokolwiek.

      Widziałeś kiedyś dużą firmę? Wraz ze wzrostem czasem zostają niepotrzebni ludzie. Czasem jakiś proces można unowocześnić. Jest wiele sposobów zredukowania zatrudnienia i wcale nie świadczą one o błędnej rekrutacji. Czasem opłaca się zamknąć jakiś dział. Spróbuj pozarządzać i nadzorować jakiś projekt 10-20 osób. Zobaczysz czy to takie proste.

    • Marcin Laskowski

      No jeżeli lubisz reżimy to ok. Może wyprowadź się na Białoruś lub do Korei Pn ? (pewnie raj na ziemi dla ciebie). Ja osobiście wolę Szwecję, Dani i Norwegię.

      No skoro to normalne to czumu prezes bierze podwyżkę ?

    • Bękart Mroku

      Czemu reżimy? Po prostu przy dużym rozwarstwieniu społecznym trzeba nierobów pilnować aby nie kradli. Ot i cała magia. Wcale nie musi to być reżim.
      No widzisz a mi nie podobałoby się aby państwo zabierało mi 60% moich zarobków aby ktoś mógł nie pracować. Dla mnie sprawiedliwy system to taki w którym każdy zarabia na siebie a państwo jest minimalne i nie występuje żadna redystrybucja dóbr. Ot taka magia, że każdy ma tyle ile zarobił, a nie okrada się uczciwie pracujących.

      Bo to zrealizował :-) I czemu podwyżkę? Bierze taką pensję i tyle.

    • Marcin Laskowski

      Bo do tego prowadzą te teorie co ich używasz. Ten system jest sprawiedliwy z punktu widzenia bogatego ale nie biednego. Rodząc się w bogatej rodzinie masz zapewnione wszystko i choćbyś był kompletnym idiota i tak umrzesz bogaty. Ale taki biedny nie ma żadnych szans na nic. Minimalne państwo oznacza brak Policji, Straży pożarnej itd. Zaraz za tym pojawiają się gangi i zaczyna się stosować wojsko do kontrowania wszystkiego i masz reżim.

      Podaj jakiś kraj co to dąży do twojej utopi i ma jakieś wyniki.

      Prezes: czyli nie zasłużył a taką dostał.

    • Bękart Mroku

      A czemu biedny nie ma szans? Ma. Może w każdej chwili zarobić. A że nie chce. Nie moja wina.
      Nie minimalne państwo nie oznacza braku policji czy straży pożarnej. Są pewne usługi które musi zapewnić państwo i nic poza to. Resztę mogą zapewniać sobie obywatele we własnym zakresie. A od zwalczania gangów jest policja która powinna być bardzo represyjna w stosunku do bandytów jednocześnie w stosunku do obywateli łagodna.

      A to musi być jakieś państwo które do tego dąży? Polska powinna. Ale niestety większość społeczeństwa popiera kradzież i rozdawnictwo (socjal).

      Jak to prezes nie zasłużył? Wynegocjował to zasłużył. Czyżbyś chciał ustawowych stawek na stanowiskach? A najlepiej jednej stawki dla wszystkich?

    • Marcin Laskowski

      EOT, mam wrażenie że biednego to tylko z obrazka widziałeś. Nigdy z żadnym nie rozmawiał, nie wiesz dlaczego ludzie biedni zostają biedni.
      Minimalne państwo dokładnie oznacza minimalne wszystko.
      Jak widać twoje idealne państwo jest bardzo niepopularne, może ma to jakiś powód ?
      Prezes nie zasłużył na nic został wybrany z wąskiego grona znajomych.

    • Bękart Mroku

      Oj wyobraź sobie, że i na żywo widziałem i co to zmienia? Zostają biedni bo tak chcą.
      Minimalne państwo oznacza, że płacisz tylko za to czego sam sobie nie jesteś w stanie zapewnić lub byłoby to nie wydajne. Nie będzie każdy w mieście sobie ujęcia wody robił a konkurencja byłaby znacznie utrudniona przez trudność techniczną układania rur. Więc lepiej mieć rury jednej państwowej firmy która to będzie brała opłatę tylko aby skompensować koszty działania i rozwoju.
      Ale szkolnictwo już może być prywatne. Bo to jak będą mniejsze podatki to i za szkołę bez problemu się zapłaci.
      Nawet znam ten powód, ludzie lubią żerować na innych. Ot cała tajemnica.
      Hmm, nie zawsze prezes jest z grona znajomych a nawet jeśli to zasłużył posiadaniem tych znajomości. I dopóki jest to firma prywatna to nic nikomu do tego komu płaci właściciel. Jego firma jego prawo decydować komu da swoje pieniądze.

    • Marcin Laskowski

      No każdy biedny marzy żeby zostać ciągle biednym. Chłopie co ty za kretynizmy opowiadasz ? Jest koszmarnie trudno wyrwać się z biedy bez pomocy zewnętrznej, nawet kretyńskie „weź kredyt i pracuj” nie działa bo nie dostanie kredytu.

      Minimalne państwo: Ergo nie będzie w żaden sposób minimalne.
      Szkoła: tak jak w USA gdzie większość ludzi nie stać na szkołę ??? A w takiej socjalistycznej Europie jest więcej wykształconych ludzi. Magia sama magia.

      Masz jakieś dziwne mrzonki o świecie, ja doceniam to że miałem lepszy start niż inni ale woda sodowa nie wali mi łba z farmazonami typu biedny = pasożyt. Ale pewnie dlatego że mam jeszcze jakieś odruchy humanitarne.

      Poczytaj co korporacjonizm to może coś zrozumiesz (choć szczerze wątpię).

      Kończę tą dyskusje, rozmowa z tobą jest bez sensu. Masz swoją wizję świata której nikt nie popiera (no może poza Korwinem)i udajesz że jest jedyna poprawna, twoja wola.

    • Bękart Mroku

      Bierzesz pierwszą lepszą pracę, inwestujesz w wiedzę znajdujesz lepsza pracę. Ale to trzeba chcieć. Skoro nic nie robią to chcą być biedni i nic mi do tego. Ja im nie utrudniam. Ale też nie chcę im pomagać na swój koszt.

      No i co z tego że większości nie stać na szkołę? Niech zarobią.
      A gdzie ja powiedziałem, że biedny = pasożyt? Pasożyt to ten który żyje na czyjś koszt. Ja nie mam nic przeciwko biednym, ja tylko nie chcę ich finansować, wolę aby mi zostało więcej w kieszeni. Ale jeśli Ty masz taką fantazję to nie będę Ci bronił abyś i całą swoją pensję oddał potrzebującym. I tu się różnimy. Ja Ciebie do niczego nie zmuszasz a Ty zmuszasz mnie do finansowania pasożytów z mojej ciężkiej pracy.
      Co złego będzie jeśli będą pomagali tylko Ci którzy chcą? Wtedy i Ty i ja będziemy szczęśliwi.
      A w obecnej sytuacji szczęśliwy jesteś tylko Ty. Chyba nie fajnie?

    • Marcin Laskowski

      Słowo empatia nie istnieje u ciebie ?

      Znajdujesz prace i nie masz złotówki na inwestycje w cokolwiek bo musisz iść do 2 żeby nie umrzeć z głodu. TAK wygląda dzień biednego a nie twoje rozpiski.
      Szkoła: Nie zarobią, zobacz ile kosztuje szkoła tam gdzie nie am państwowych. 60000USD o ile pamiętam z USA.

      To żyj sobie na odludnej wyspie sam, będziesz nie musiał nikogo finansować. Jak chcesz żyć z ludźmi to masz problem. Jako jednostka musisz się dostosować.

    • Bękart Mroku

      Empatia? Istniej i to jak najbardziej. Nawet zdarza mi się pomóc komuś ale to jest moja decyzja. Nie przymus. Spora różnica.
      A to żeby zdobyć wiedzę trzeba inwestować złotówki? Wydawało mi się, że przy obecnym dostępie do wiedzy wystarczy czas.
      No to trzeba znaleźć pracę za wyższą stawkę. Skora ta jest za mała i trzeba dorabiać aby nie umrzeć z głodu. Ale jak się nie ma nic do zaoferowania dla pracodawcy.

      O jakim poziomie szkoły mówimy? O ile się orientuję istnieje tam dość rozbudowany system stypendialny więc jak się chce to można się załapać nawet na 100% pokrycia kosztów studiów. I wtedy takie rzeczy finansują ludzie którzy chcą to robić. I tak jest fer.

      Ooo musisz się dostosować. Bo? Mogę walczyć z systemem i go zmieniać. Bo albo coś robiący uciekną na orbitę do jakiejś stacji w stylu Elizjum albo wymrą i będzie jak w „Idiokracji”.
      Ja naprawdę rozumiem, że fajnie się żyje na czyjś koszt ale dość tego i trzeba zacząć coś z tym robić.

    • Marcin Laskowski

      Empatia to nie jak widzisz tylko zawsze.
      Tak trzeba inwestować w wiedzę, za darmo się nie da. Czas to też pieniądz.
      Nie to ten twój super prezes pasożytniczo wykorzystuje ludzi maksymalizując swoje zyski. Oni są w pętli bez wyjścia.
      System stypendialny. Yep, 2 pod względem system zadłużeń w USA (zaraz po płatnej medycynie).
      https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiP8InQ8IbXAhUEZVAKHUioDTwQtwIIJzAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DP8pjd1QEA0c&usg=AOvVaw0uUyNLpzpQ4CBvMI5VmbjU
      No żyć nie umierać, prawda ?

      Yep zazwyczaj bogaci żyją na koszt biednych i średnich.

    • Bękart Mroku

      Empatia to jak mi się podoba i jak ja chcę. A chcę jak mam w tym interes. Ot moje prawo. I proszę nie zmuszaj mnie do Twojej wizji. Moja jest bardziej elastyczna satysfakcjonuje obie strony. Więc dlaczego jest zła? Przecież cały socjal mogą finansować chętni. Skoro tylu socjalistów mamy. Ale chyba jest jeden problem, bo socjal popierają beneficjenci a nie sponsorzy i jakby była dowolność raptem okazało by się, że każdy taki chętny do wspierania pasożytów z kasy państwa czyli naszej, ze swojej kieszeni już tak chętnie nie wyjmie. Ot cała magia.
      Prezes maksymalizuje zyski firmy. Często przez to i swoje. Jak wykorzystuje tych biednych ludzi? Czy pędzi ich z batem do pracy? Czy zmusza ich do pracy? Czy jednak przyszli tam z własnej woli? I sami negocjowali pensje?
      System stypendialny nie ma nic wspólnego z zadłużaniem się na naukę, raczej pomaga tego uniknąć.
      Lepsza płatna i działająca czy bezpłatna i niewydolna. Zaraz zaraz a czy medycyna u nas jest bezpłatna? Lekarze pracują charytatywnie, koncerny dostarczają leki i sprzęt za darmo? Nie, u nas też jest płatna. Tylko, że nie dostajesz tego za co płacisz i cała masa korzysta za darmo.
      „zazwyczaj bogaci żyją na koszt biednych i średnich.” – a to jest ciekawa teza. Mógłbyś ją rozwinąć. Bo to zapewne będzie niezła retoryka socjalistyczna.

    • Marcin Laskowski

      Empatia – ergo jej nie masz. Jeżeli jest wtedy gdy chcesz to polepszasz sobie samopoczucie co nie ma nic wspólnego z empatia.

      Prezes zwykle maksymalizuje tylko swoje zyski, zyski przedsiębiorstwa to maksymalizują średnie szczeble.
      Stypendia: poproszę źródła do tych rewelacji.
      Medycyna: Czyli jak w USA gdzie właściwie to tragedia, ubezpieczenia medyczne nie starczają na leczenie i długi za leczenie są kolejnym potężnym problemem.

      Zamiast tego odpowiedz proszę: jak bogaty SAM zarobił (jeżeli kogokolwiek zatrudnisz to go wyzyskujesz i zwiększając własną pensje zabierasz pracownikowi który wytworzył dodatkowe przyrosty dla firmy, bo przecież bogaty tego nie zrobił) ?

    • Bękart Mroku

      A potrzebna mi ona do czegoś? Mam interes to pomogę nie mam to nie. I to niech będzie moja sprawa. Nie zmuszaj mnie do tego jeśli ja nie chcę.

      Prezes zarządza tym bajzlem. Ma kontakty i tak dalej. Jakby nie był potrzebny to raczej dawno już by się pozbyto prezesów ;-)

      Zerknij sobie na definicje stypendium. Z natury wyklucza zadłużenie. Do tego firmy finansują sobie studia dla przyszłych pracowników za odpracowanie. Są też ludzie którzy biorą na studia kredyty ale nie myl tego ze stypendiami naukowymi lub sportowymi. Co złego jest w kredycie na naukę?

      Ubezpieczenia medyczne jak każde inne mają swoją kwotę do której wypłacają. Tak to działa. Może trzeba było wykupić wyższy pakiet? I tak jest uczciwie. Każdy ma tyle ile kupił. A nie jak u nas każdy ma to samo nie ważne ile włożył. Czemu Ci co płacą więcej nie mają więcej?

      Właściciel wynajął/kupił maszyny, pomieszczenia, dał kontakty i zamówienia, przyjął na siebie ryzyko produkcji. Mało? Pracownik tylko wykonał pracę. Skoro to takie proste czemu nie mamy samych szefów?
      Prowadziłeś kiedyś firmę? Poza wybitnymi specjalistami/artystami w swoim fachu to reszta jest jak maszyny, łatwa do zastąpienia.

    • Marcin Laskowski

      To ty sie upierasz że ja posiadasz, ja stwierdziłem że nie.

      Naprawdę ? no to jakie kary ponieśli prezesi za spowodowanie krachu w 2008 ?
      Stypendia nie istnieją praktycznie w USA, za to kredyty masowo. Taki tam drobiazg że po tych studiach przez dekadę to spłacają, no zupełnie nic. W USA wraca analfabetyzm ! takie masz efekty tej super nauki.
      Poproszę ubezpieczenie na Alzhaimera(np). Nie ma ?? no co za pech zdychaj.

      Idealizujesz i do tego nieudolnie. Bez tego szaraczka wynajmowanie etc nie powoduje żadnych zysków. To pracownik zapewnił nowy przychód gotówki i nie został równomiernie do tego wynagrodzony.

      EOT, nie chce mi się dalej tego ciągnąc.

    • Bękart Mroku

      Posiadam jeśli mi wygodnie ;-) W definicji nie ma, że musi być ciągła :D
      A spowodowali krach? Rynek się wyregulował i tyle.
      Istnieją istnieją. Nie każdy musi skończyć studia. No i co w tym złego, że spłacają naukę?
      A gdzie ten analfabetyzm wraca? Wśród kogo?
      A masz terapię na Alzheimera? W takim wypadku wystarczyłoby mi aby ubezpieczenie obejmowało eutanazję. Tak żyć nie chcę. Nie znam szczegółowych warunków ubezpieczeń medycznych w USA ale wydaje mi się, że są do kwoty a nie na choroby.
      Zobacz w Polsce podstawową opiekę dla całej rodziny da się mieć za 100 miesięcznie. Zaspokoi większość potrzeb medycznych oczywiście bez poważnych zabiegów. Chyba nie tak drogo?
      Pracownik wykonał tylko to za co mu zapłacono tyle ile chciał. Sugerujesz, że pracownik powinien mieć % z zysku? a może z przychodu? czy w stratach też powinien partycypować? Czy tylko śmietankę spijać a ten bogacz, wyzyskiwacz niech tylko płaci bo go stać? Ochrona pracowników jest przesadna.

    • Feniks06

      Szkoda tylko, że artykuł nie mówi skąd ten pieniądz miałby powstać. No bo kto go wyprodukuje i z czego?

    • Marcin Laskowski

      A to inna bajka :)
      Roboty i automatyka zrobi. Mamy cudowny rozwój wszędzie tylko nie w tym segmencie (ostatnie 30-40 lat), dziwne nie ?

    • borysses

      No bo ludzi jest za duzo. Ehhh gdzie te wojny, epidemie czy inne kataklizmy. Najlepiej by bylo gdyby kazdy musial pracowac. Tak od 6 roku zycia. 7 dni w tygodniu. Po minimum 16h. W koncu praca jest najwazniejsza i kazdy powinien miec jej jak najwiecej XD

    • Bękart Mroku

      Każdy powinien pracować tyle ile chce. Ale nie powinno się komuś zabierać aby dać temu co nie pracuje.

    • borysses

      Tylko ze zwasze sa tacy co sa leniwi i alternatywa bylaby exterminacja. Ale wiecej jest takich ktorzy nie maja i nic nie zrobia by miec wiecej bo zeby miec wiecej to trzeba na poczatku miec wystarczajaco by zainwestowac a przynajmniej nie martwic sie co do gara wlozyc i by na leb nie kapalo.

    • Bękart Mroku

      Ale czemu eksterminacja? Przecież może ich utrzymywać fundacja jakaś z dobrowolnych (bardzo ważne słowo) składek tych co czują taką potrzebę.
      A co trzeba zainwestować aby pójść do pracy? Zakładamy obecny stan jaki mamy w Polsce. Czyli darmowa edukacja. A żyć i tak żyjesz więc możesz iść do szkoły.

    • borysses

      Na Polsce swiat sie nie konczy. No i nie zapominaj ze juz i tak jestes w top 3% najbogatszych ludzi swiata.

      Nawet w Polsce dostep do edukacji zalezy od miejsca zamieszkania. Jakbys mieszkal na zadupiu i mial dwojke dzieci studiujacych ZA DARMO to bys musial niezle zapierdzielac zeby to wszystko utrzymac.

    • Bękart Mroku

      Niecywilizowane kraje to nie mój problem.
      Hmm, policzmy.
      Warszawa pokój ze współlokatorem dajmy na to 500. Bilet miesięczny 100. Jedzonko 500 i różne 500. Daje nam 1600. Nie tak dużo trzeba zarobić aby się utrzymać samemu. A tyle to można zarobić popołudniami lub w weekendy.

    • borysses

      A uczys sie mozna w nocy.

    • Bękart Mroku

      Można. Studiowałem wieczorowo i pracowałem. Uwierz mi ciężko jest ale się da. 8-16 w firmie, 17-22 na uczelni pon-pt + często soboty na uczelni. I pewnie żeby te studia nie były takie nudne to bym je skończył :P Więc można powiedzieć, że do pracowania i studia nie potrzebne.

    • borysses

      I pewnie żeby te studia nie były takie nudne to bym je skończył :P

      Jasne :P

    • Bękart Mroku

      I Ty też we mnie wątpisz :( :P
      Powiedzmy, że wysiłek aby studiować w takim systemie nie był kompensowany przez wiedzę którą zdobywałem z dziedziny która mnie interesowała ;-)

    • borysses

      No widzisz, a ja studiowalem to co mnie interesowalo a w wolnych chwilach rozwijalem sie z tego co wiedzialem, ze przyniesie kase. Najlepsza opcja :D

    • Bękart Mroku

      Ja myślałem, że będę studiował to co mnie interesuje :( Ale …
      Więc większość wiedzy zawodowej którą posiadam zdobyłem sam.

    • „Według tej twojej logiki to już wszyscy powinni być bogaci, w końcu pokoleniami tacy rolnicy się bogacą”
      Nigdzie nie napisałem, że się bogacą, napisałem, że wytwarzają bogactwo. Jeżeli rolnik podczas wytwarzania bogactwa jakim jest zborze zainwestuje więcej (np. w środki ochrony roślin) niż zarobi sprzedając je (bo np. jest klęska urodzaju), to stanie się biedniejszy. Wytworzone przez niego bogactwo wzbogaciło ludzi, bo będą mogli wydać mniej pieniędzy na chleb, a więcej będą mogli przeznaczyć np. na kupno ubrań. Bogactwo, które wytwarza rolnik, młynarz i piekarz zawsze wzbogacają społeczeństwo, ale niekoniecznie ich samych.

    • Marcin Laskowski

      Wytwarzają produkty a nie bogactwo. Biedny je mniej więc wzbogaca wszystkich przez to że mniej je ? Takie absurdy mam tu stosować ?
      Rolnik, młynarz i piekarz nikogo nie wzbogacili a jedynie dostarczyli produkt 1 potrzeby i do tego w zamkniętym obiegu jakim jest ziemia.
      Żyjesz w urojeniu że praca jest KONIECZNA do bycia człowiekiem. Nie jest i nigdy nie powinna być.

    • „Wytwarzają produkty a nie bogactwo”
      przeczytaj „Bogactwo narodów” Smitha
      „Biedny je mniej więc wzbogaca wszystkich przez to że mniej je ? ”
      gdzie napisałem coś takiego???
      „Żyjesz w urojeniu że praca jest KONIECZNA do bycia człowiekiem. Nie jest i nigdy nie powinna być”
      lol

    • Marcin Laskowski

      O jest Adam Smith !!!
      Czytałem go i to co pisał może i miało sens 100 lat temu, ale czasy się zmieniły.

      Zrobiłeś wartość dodana wypracowaną przez RMP(rolnik..) jako bogactwo, a skoro biedny zje mniej twego bogactwa to znów zyskamy ?

      Sam określiłeś bezrobotnego pasożytem nie ja. A skoro jest pasożytem znaczy że jest czymś mniej niż człowiekiem. „lol” pasuje jak ulał jako podsumowanie.

    • przytoczyłem tytuł książki aby wyjaśnić ci termin „bogactwo”

    • Marcin Laskowski

      Ok, ale Smith (oraz Keynes) ma fajne założenia do rynku w próżni.
      Rzeczywistość jest inna.
      Nie ma sensu tak traktować bogactwa bo jak sobie prezes podniesie pensje i nadwyżkę będzie zamrażał w banku to nikomu nie przybędzie tego bogactwa. realnie podniesienie zarobku najbiedniejszym zamiast bogatym daje większe efekty, przecież bogacz nie kupi 1000 bochenków chleba bo może. Ostatnie analizy jakie czytałem dają przesłanki że podnoszenie zarobku najbogatszym powoduje ubożenie społeczeństwa. Mamy taki „raj” jak USA gdzie masz średnio 15% biedoty(szacunki) oraz powracający analfabetyzm.
      Od ręki Missisipi ma aż 22%:
      http://247wallst.com/special-report/2016/09/15/americas-richest-and-poorest-states-4/2/

      DG jest szansą na wyrównanie tego.

    • „Ostatnie analizy jakie czytałem dają przesłanki że podnoszenie zarobku najbogatszym powoduje ubożenie społeczeństwa”
      zdefiniuj „ubożenie społeczeństwa”…
      Pamiętaj, że np. w USA „ubogi” Amerykanin ma najczęściej nadwagę, w domu kolorowy telewizor i klimatyzację – jest on ubogi jak go porównasz do Billa Gatesa, ale jest bogaty gdy porównać go do ludzi w komunistycznych krajach jak np. Korea Północna czy Wenezuela.

      Wracając do tematu. Bogaci przeznaczają swoje pieniądze na nowe technologie. Kupowali np. telefony komórkowe gdy ich koszt był porównywalny z ceną samochodu. Ich było na to stać i dzięki temu przemysł telefonów komórkowych się rozwinął i dziś każdy biedak (nawet w Indiach) może mieć smartfona. Podobnie jest z leczeniem. Np. Steve Jobs płacił fortunę na najnowszą terapię leczenia raka, która przedłużyła mu życie. Dzięki jego pieniądzom terapia ta się rozwija i za jakiś czas będzie dostępna także dla innych. To bogaci płacą za rozwój technologii.

    • Marcin Laskowski

      Fajnie możesz używać jakiś przykładów ?
      Biedota w USA (i nie ma nic wspólnego z twoim widzimisię):
      https://en.wikipedia.org/wiki/Poverty_in_the_United_States

      Jak wiadomo teoria skapywania od góry nie działa i nawet miliarderzy o tym mówią. Bill Gates przeznacza jakieś fundusze na charytatywność i nadal jego fortuna rośnie a nie spada. Steave nie robił tego z filantropii tylko z potrzeby, to samo z resztą.
      Nie bardzo widzę jakikolwiek argument do czegokolwiek. A co ci chodzi ?
      Za rozwój technologii płaci najczęściej państwo, za jej wykorzystanie w początkowych stadiach czasem bogacze.

    • Dobrze, mamy więc zdefiniowaną „biedę” jako stan, w którym człowiek nie ma tego co bogatsi od niego. Inaczej mówiąc jak bogaty ma jacht to państwo musi zwiększyć podatki, aby każdy biedak dostał także jakąś łódź ;-)

      Wracając do UBI. Czym to się różni do komunizmu?

    • Marcin Laskowski

      Bieda: 11% nie miało zagwarantowanego posiłku przez cały rok. O jakich jachtach za przeproszeniem pierdolisz ? Czytać nie potrafisz ?

      „89 percent of the American households were food secure throughout the
      entire year of 2002, meaning that they had access at all times to enough food for an active, healthy life for all of the household members. The remaining households were food insecure at least some time during that year. The prevalence of food insecurity rose from 10.7% in 2001 to 11.1% in 2002, and the prevalence of food insecurity with hunger rose from 3.3% to 3.5%.[64] In 2007, 88.9% of American households were food secure throughout the entire year.[65] The number of American households that were food secure throughout the entire year dropped to 85.4% in 2008.[66] As of 2012, the prevalence of food insecurity has been essentially unchanged since 2008”

      UBI: tym samym co pies z bombą wodorową. Nie mają nic wspólnego ze sobą ?

    • Byłeś kiedyś w USA? Widziałeś biedaków z bonami do walmarta? Widziałeś biedaków z obamaphone?

    • Marcin Laskowski

      A jakie to argumenty ? Poproszę statystyki które przeczą temu co jest podane a nie” Nie widziałem w Polsce czarnych, ergo czarni nie istnieją”.
      Jak sadzę nie dasz żadnych bo nie masz, twoje widzimisię nie jest żadnym argumentem.

    • zdajesz się twierdzić, że w USA ludzie głodują podczas gdy wśród biedoty jest epidemia otyłości i co za tym idzie epidemia cukrzycy

    • Marcin Laskowski

      Statystyki, badania cokolwiek ?

      I nie wiem skąd bierzesz te wyssane teorie, nic takiego nie pisałem ?

    • „Statystyki, badania cokolwiek ?”
      poszukaj: „diabetes epidemic in us” w google

      Wracając do UBI. Czym to się różni do komunizmu?
      „UBI: tym samym co pies z bombą wodorową. Nie mają nic wspólnego ze sobą ?”
      UBI wprowadza się z tych samych powodów z których komunizm – jest niesprawiedliwie, a więc trzeba zabrać bogatym aby dać biednym. Komuniści zabierali ludziom uczciwie zarobione pieniądze, podobnie jest z podatkami, z których będzie utrzymywany UBI. Zakończenie też będzie podobne – kraje komunistyczne ostatecznie zawsze kończą bankructwem, tak samo skończy się wprowadzenie UBI.

    • Marcin Laskowski

      Nie mam ochoty szukać aby udowadniać twoje tezy, ja ci daje linki a nie wyszukaj w gogle.

      (Aż mi wstyd ale napisze) Komunizm był reżimem totalitarnym nie mającym nic wspólnego z zabraniem bogatym i dawaniem biednym. Aparatczykowie żyli w luksusie. Komunizm nie miał UBI. Poczytaj może o czym piszesz bo trudno się rozmawia jak druga strona nie rozumie wyrazów których używa.

      Bo jeżeli chodzi ci o socjalizm, to ma się dobrze i nie ma zamiaru upaść. Co oczywiście sprowadza twoje argumenty do bezsensownych.

      UBI jest pomysłem i jak na razie jedynym rozwiązaniem na szybką automatyzację i globalizację (przynajmniej w hipotezach).

    • Komunizm zawsze kończył dyktaturą aparatczyków, ale zaczynał się zawsze pięknymi ideami.
      Automatyzacja to mit. Liczba miejsc pracy nie maleje, ale rośnie. Maleje tylko w krajach, gdzie rośnie płaca minimalna. Tak więc problemem nie jest automatyzacja, ale płaca minimalna, bo to ona sprawia, że miejsca pracy przenosi się do krajów, które mają tańszych robotników.

      Chciałem cię jednak zapytać o moralny aspekt UBI. Gdy się go wprowadzi część ludzi będzie pracować, część będzie się obijać. Nie uważasz tego za niesprawiedliwe, że jakiś obibok będzie utrzymywany z podatków osoby ciężko pracującej?

    • Marcin Laskowski

      Wszystkie bajki mają taki sam początek. Rozliczajmy komunizm za to czym był a nie za bajki.
      Liczba miejsc spada, powstaje mnóstwo zbędnych stanowisk nie służących niczemu konkretnemu. Problemem nie jest płaca minimalna w żadnym przypadku tylko zamiana wynagrodzeń. Zostało stworzona idea minimalizacji kosztów, a maksymalizacji zysku co powoduje że przedsiębiorstwa próbują płacić jak najmniej za dane stanowisko.
      Stąd masz problem przenoszenia stanowisk do „tańszych” krajów aby tylko aby zyskać więcej dla góry która zjada cały zysk. Płaca powinna być Godziwa a nie Minimalna !

      UBI jest dla każdego, także dla bogatego. Jak ci mało lub chcesz pracować to pracujesz i masz więcej. Gdzie do tu kurde jest niesprawiedliwość ?

      Te postulaty co podajesz są właśnie niemoralne: pracuj albo zdychaj.
      UBI jest minimalną ilością pieniędzy aby przeżyć i nic więcej.

    • „Płaca powinna być Godziwa a nie Minimalna”
      zdefiniuj „godziwa”

      „UBI jest dla każdego, także dla bogatego. Jak ci mało lub chcesz pracować to pracujesz i masz więcej. Gdzie do tu kurde jest niesprawiedliwość ?”
      Gdzie niesprawiedliwość??? Wyobraź sobie sytuację – 100 to suma za którą można przeżyć. A zarabia 1000, podatki zabierają mu 500, z których dają czterem bezrobotnym (B, C, D i E) po 100. On także dostaje 100. Czyli z jego zarobków (1000) zostało mu odebrane 50%, z czego 10% zwrócono w formie UBI, a więc zabrano mu 40%. Nie uważasz, że to niesprawiedliwe???

    • Marcin Laskowski

      Godziwa – współmierna do włożonego wysiłku oraz pozwalająca na godziwe życie w danym kraju.

      UBI: Nie, nadal ma 600 a pozostali po 100. Dodatkowo zarabia 500 i płaci 500 podatków.

    • „Godziwa – współmierna do włożonego wysiłku”
      przecież mówimy o UBI czyli o pieniądzach za nic, dostajesz je bez wysiłku
      jaka suma UBI byłaby wg ciebie „godziwa” w Polsce?

    • Marcin Laskowski

      Mówimy o PRACY w tej chwili a nie UBI.

    • czyli UBI nie musi być godziwe?

    • Marcin Laskowski

      UBI jest minimalna kwota na przeżycie w określonych warunkach.

    • Co to znaczy „przeżycie”? Masz na myśli tylko jedzenie, czy także darmowe leczenie kogoś np. z AIDS?

    • Marcin Laskowski

      To są pieniądze, ubezpieczenie zależy od socjalu. Nie rozróżniasz ?

    • mówimy o USA, a tam nawet mimo Obama Care jest wielu ludzi bez „socjalu”, zresztą taki „socjal”, jak ty to nazywasz to też jest swego rodzaju UBI, zabierają pieniądze wszystkim, a potem dają leczenie także temu, który nic nie zarobił – w USA tego nie ma

    • Marcin Laskowski

      Mieszasz pojęcia. UBI i socjal to zupełnie rożne mechanizmy.

    • Konrad Murawski

      Zaprzeczasz sam sobie, jeżeli godziwa to współmierna do włożonego wysiłku oraz pozwalająca do życie w danym kraju, to ile powinien zarobić ktoś, kto nic nie robi?
      Dodatkowo definiując słowo „godziwa” używasz tego samego słowa.

    • Marcin Laskowski

      Nie zaprzeczam sobie. Jak chcesz definicji to przesz z wiki:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Godziwa_p%C5%82aca
      Jeżeli ktoś zrobi więcej to powinien dostać więcej czyli współmiernie.
      Dalsze pytanie nie ma sensu, skoro nie pracuje to nie zarabia. Ja rozumiem że nastąpi po tym jakieś z dupy porównanie, z tym że zarobek nie ma nic wspólnego z DG/UBI.

    • Konrad Murawski

      Definiowanie godziwej płacy jako godziwej to jak definiowanie masła jako maślane.
      „Godziwa płaca” to określenie używane przez polityków, które nic nie znaczy, albo inaczej dla każdego znaczy coś innego.

    • Marcin Laskowski

      No masz określenie z wiki, to nie jest bełkot polityczny.

    • Konrad Murawski

      Nawet ta definicja z wiki jest bardzo mglista, np. to:
      „wynagrodzenie otrzymywane przez pracownika za przepracowanie normatywnego czasu pracy w określonej lokalizacji, wystarczające pracownikowi na zapewnienie sobie i swojej rodzinie przyzwoitego standardu życia”
      co to znaczy „przyzwoity standard życia”???

    • Marcin Laskowski

      Dla każdego kraju jest on osobno określany, definicja jest do znalezienia.

    • Konrad Murawski

      „Dla każdego kraju jest on osobno określany”
      już widzę jaki jest „przyzwoity standard życia” w Korei Północnej i kto go określa…

      Tego typu definicje tworzą politycy i oni je definiują, a celem większości polityków nie jest polepszenie sytuacji ludzi, ale skłonienie wyborców do głosowania na nich. Cóż można zrobić lepszego i ogłosić, że „ja jestem za godziwą płacą”. Takie deklaracje nic nie znaczą, bo definicja „godziwej pracy” jest płynna

    • Marcin Laskowski

      Politycy tego nie określają a już bardziej ekonomiści lub socjologowie. Politycy jedynie nadużywają.

    • Bękart Mroku

      Tak nie śmiało zapytam czemu mamy hodować pasożyty? Życie z czyjejś pracy bez zgody pracujacego jest nie moralne. A Ty swoich zysków nie maksymalizujesz?

    • Marcin Laskowski

      EOT. Twoja moralność jest moralnością wyzyskiwacza. Zwyczajnie szkoda czasu mojego bo i tak nie zmienisz zdania.

    • Bękart Mroku

      Ale zaraz dlaczego wyzyskiwacza? Gdzie tu wyzysk? Jak każdy zapłaci za siebie to kogoś będę wyzyskiwać? To raczej pasożyty wyzyskują pracujących.
      A Twoja to moralność pasożyta. Która lepsza?

    • Marcin Laskowski

      Wole być humanitarnym pasożytem.

    • Bękart Mroku

      Bądź, tylko proszę nie żeruj na mnie :P

    • doogopis

      Za chleb zapłaci normalnie z zasiłku a kasa pujdzie na konto.I oczywiście nie państwo jest za to winne? I skąd te przrświadczenie że to kasa z podatku? Innych pieniędzy państwo nie ma?? We Francji ze wszystkimi bambusami i tym innymi podejrzanymi rasowo jest kilka mln takich. Da sie,tylko musi być kontrola.W zachodniej Europie zlikwidowali prawie wszystkie fabryki.
      Takie zasiłki są poprostu płacone nieodpowiedzialnie,a ludzie nie są jakkolwiek wspomaganii w szukaniu pracy. Tylko udają. Nie może istnieć system bez pracy. Dochód gwarantowany też może istnieć na zdrowych zasadach. Ogłoszeń o prace jest dużo mniej jak ludzi bez pracy. A każdy powinien mieć podstawy na życie,to nic wielkiego. Tylko dziś tak mało ludzie mają że nawet perspektywa dania komuś minimum na życie przyprawia ich o nienawiść. Ztesztą jaki tam rolnik? Dziś w świecie rządzą wielkie uprawy. Rolnictwo indywidualne sie dobija. A w Polandzie może jeszcze troche ale i tak szybko zniknie.

    • Tomasz

      nie wiem gdzie to napisać i komu odpowiedzieć, ale w Polsce są miasta które dają dochód gwarantowany dużej liczbie mieszkańców. żyje w jednym z takich miast. Na drzwiach połowy przedsiębiorstw są kartki – dam pracę. nikt się nie zgłasza, bo pomoc społeczna plus 500+ daje taki sam dochód jak nie większy. syf i bałagan, bo ludzie mają na przyjemności rozrywki piwo. nikt nie zaczął malować obrazów, pisać pamiętników, sadzić kwiatków, uprawiać sportu. no chyba że podnoszenie „setki” to sport. Imprezy nocne przeszkadzają pracującym się wyspać. Eksperyment trwa w najlepsze. Co warto zauważyć, mimo że akurat 500+ jest „chwilowe”, nikt kto korzysta z tej kasy, nie próbuje jej odłożyć, lub w inny sposób „kupić” sobie zabezpieczenia na przyszłość.

    • Marcin Laskowski

      Dam pracę za 1300 brutto ? Skoro nie ma chętnych znaczy że oferty są słabe. Nie rozumiesz zupełnie czym i dlaczego jest DG, 500+ to social a nie DG. 500+ jest na DZIECI a nie na emerytury !

    • borysses

      zabierając jednym, a dając drugim nie wytwarzasz bogactwa

      No nie, bo to sie redystrybucja nazywa.

      dlaczego rozdawanie pieniędzy ma według ciebie zmniejszyć bezrobocie,
      wręcz przeciwnie bez pracy będzie jeszcze więcej ludzi, bo dlaczego
      mieliby pracować

      Bo obecnie „kuroniowki” sa odbierane jak sie zacznie pracowac co ma negatywny wplyw na aktywowanie bezrobotnych. Argument „po co pracowac jak jest piniadz z zapomogi” jest totalnie bez sensu. A dlaczego ludzie pracujacy szukaja lepszej pracy jak moga? Czemu ludzie chca podwyzek? Bo chce sie wiecej.

      jeżeli zabierzesz pieniądze zarabiającemu A i dasz je niepracującemu B to dla lokalnych biznesów nic się nie zmieni

      A moze niekoniecznie trzeba sie czepiac SMB a zaczac pobierac podatki od tych co maja najwiecej i najczesciej ich unikaja? Maluczkim wmawia sie jaki to niepracujacy piniondz jest szkodliwy dla gospodarki i ze inflacja to wspaniala rzecz bo wyciaga gotowizne spod materacy a tymczasem najbogatsi trzymaja srednio 30% zasobow w gotowce ktora nic nie robi. A co z tymi co nic nie wytwarzaja a zyja z zyskow inwestycyjnych, operacji finansowych czy obrocie nieruchomosciami? Nic nie wytwarzaja poza inflacja.

    • „zaczac pobierac podatki od tych co maja najwiecej i najczesciej ich unikaja”
      a to jest przestępstwo?
      „tymczasem najbogatsi trzymaja srednio 30% zasobow w gotowce ktora nic nie robi”
      udowodnij, że gotówka najbogatszych nic nie robi

    • borysses

      Jak jest gromadzona a nie inwestowana to raczej nie moze nic robic? Takie Apple ma 260mld zielonych w gotowce trzymane w rajach podatkowych. Ale jak ty chcesz oszczedzic to przy obecnych stopach procentowych i podatkach wyjdziesz gorzej niz inwestujac wyplate w krate wodki majacej isc na przepicie.

    • „tymczasem najbogatsi trzymaja srednio 30% zasobow w gotowce ktora nic nie robi”
      udowodnij, że gotówka najbogatszych nic nie robi
      „Takie Apple ma 260mld zielonych w gotowce trzymane w rajach podatkowych”
      i te pieniądze są używane przez banki, które pożyczają je ludziom, którzy inwestują

    • borysses

      Nie misiu drogi, nie trzymaja pieniedzy w bankach ktore pozyczaja je potem ludziom XD A duza czesc gotowki trzymaja we wlasnym skarbcu.

    • „nie trzymaja pieniedzy w bankach ktore pozyczaja je potem ludziom XD A duza czesc gotowki trzymaja we wlasnym skarbcu”
      za dużo się naoglądałeś „Kaczych opowieści” i Sknerusa McKwacza

      trzymanie pieniędzy w skarbcu nie ma sensu, z powodu inflacji, nikt tak nie robi od czasów odejścia prawdziwych pieniędzy, a przejścia na pieniądz fiducjarny

    • borysses

      Od banki dotcomow guru inwestowania mowia o trzymaniu gotowki tak na wszelki suczaj.

      za dużo się naoglądałeś „Kaczych opowieści” i Sknerusa McKwacza

      10mld w gotowce trzymaja np. Newadzie. Bridgewater pomaga im zarzadzac kasa (a pomagaja wielu najbogatszym) i to oni sa odpowiedzialni za sterty gotowki walajacej sie bez sensu.

      trzymanie pieniędzy w skarbcu nie ma sensu, z powodu inflacji, nikt tak nie robi od czasów odejścia prawdziwych pieniędzy, a przejścia na pieniądz fiducjarny

      A to debile w tym Apple XD

    • Bękart Mroku

      A dlaczego unikają podatków? Bo może są nie sprawiedliwe?
      A może wprowadzić sprawiedliwszy system podatku kwotowego. Skoro każdy może w takim samy stopniu korzystać z państwa, skoro każdy jest równy wobec prawa czemu nie składać się po równo? Każdy tyle samo? Kwotowo. Tak jest sprawiedliwie.

    • borysses

      W rzeczywistosci nie kazdy jest rowny wobec prawa. Najrowniejsi sa ci z ukladami, lobbystami i grubymi portfelami.

      Tak samo nie kazdy uzywa infrastruktury w ten sam sposob.

      A dlaczego unikają podatków? Bo może są nie sprawiedliwe?

      Nie ma takiej niskiej stawki podatkowej ktorej nie warto unikac. Apple w Irlandii dostalo stawke 10x mniejsza niz inni, renegocjowali do uzyskania stawki 100x mniejszej niz inni a i tak z wielka laska placili 1/10 tego.

    • Bękart Mroku

      No to może usankcjonujmy rzeczywistą sytuację? Przestańmy udawać. Dajmy coś ludziom za wyższe podatki. Płacę więcej na NFZ mam krótszą kolejkę do lekarza. Tańsze leki. Każdy kto widzi, że jego podatek jest marnowany na pasożyty to unika płacenia. Ale jakby były realne korzyści to mniej ludzie by unikali.
      Zobacz 500+. Jakby było odliczane od podatku raptem ludziom przestałoby się opłacać ukrywać dochody. A i dostali by Ci którzy coś robią a nie każdy.

      Jest. Bo czasem koszty unikania są wyższe niż podatek.
      A czemu duży płatnik nie może negocjować?

    • borysses

      Bo jak mali chca negocjowac to zbiora miliony podpisow a te podpisy wyladuja w koszu. A duzy sypnie gotowka na kampanie i juz mu przeglosuja co trzeba.

    • Bękart Mroku

      Ale to wina obecnego sytemu politycznego. Państwo powinno być minimalne i zapewniać tylko niezbędne usługi. Do tego powinno się niektórym zabronić głosować i byłoby od razu lepiej ;-)

    • borysses

      Zgadzam sie. I nie jest to nic nowego bo ostatnie 40 lat to bylo luzowanie pasa bogatym i korporacja w imie idiotycznej ideii „skapywania”. A duzym nigdy dosc i to niejako z domyslu.

      Zreszta cechy ludzkie sa przeszkoda zarowno w zbudowaniu centralnie planowanego raju komunistycznego (co przetestowano juz 2.5k lat temu w projektach Platona czy Archimedesa [i wiele razy znacznie pozniej]) jak i ankapowej utopii (najblizej byla Katalonia ale tez nie pyklo) czy wydawac by sie moglo zdroworozsadkowo libertarianskiej miesciny w Texasie.

      https://www.texasobserver.org/the-rise-and-fall-of-the-freest-little-city-in-texas/

      Osobiscie uwazam, ze bez wzgledu na opcje polityczna i zapatrywania na gospodarke podstwa powinna byc odpowiednia edukacja, ksztaltowanie wartosci od najmlodszych lat, uczenie krytycznego myslenia i odpowiedzialnosci za siebie ale i za otoczenie…

      Takie beda Rzeczypospolite jakie ich dzieci chowanie czy jakos tak.

    • Bękart Mroku

      Osobiscie uwazam, ze bez wzgledu na opcje polityczna i zapatrywania na gospodarke podstwa powinna byc odpowiednia edukacja, ksztaltowanie wartosci od najmlodszych lat, uczenie krytycznego myslenia i odpowiedzialnosci za siebie ale i za otoczenie…

      Takie beda Rzeczypospolite jakie ich dzieci chowanie czy jakos tak.

      Podpisuję się.
      Jedyny jaki spór moglibyśmy tu prowadzić to o wartościach ;-)

    • Feniks06

      Zyski inwestycyjne nie powstają z powietrza. To inwestycja generuje zysk w miejscu zainwestowanym.

    • borysses

      Nie wszystkie inwestycje zwiazane sa z fizycznymi bytami. Najlepiej o tym wiedza ci co zarobili w 2008 czy 1999 :]

    • Feniks06

      Jasne. Zgadzam się. Jednak tak czy inwestycja wytworzyła jakiś zysk. Oczywiście oparty na spekulacji ale jednak zysk powstał :)

    • borysses

      I taki zysk nieczym nie rozni sie od dodrukowania pieniedzy z powietrza. Tak sie dzieje kiedy zysk nie powstaje w wyniku wytworzonego produktu czy uslugi. Ci sami co krzycza, ze inflacja olaboga, banki centralne drukuja bezwartosciowy papier nie widza ze dokladnie tym samym jest dopisywanie wirtualnych zer za to, ze wirtualne cyferki przerzucane sa z miejsca w miejsce powiekszajac swoja objetosc.

    • Cezary Sucharek

      Bieda spadnie na pewno. Na wszystkich ;-) Przestępczość spadnie bo w łagrach za przestępczość odpowiada zarządzający łagrem. Bezrobocie spadnie bo w komunizmie ten kto nie pracuje ten nie je. Na pewno nie zwiększą się zarobki lokalnych biznesów bo w komunizmie, który opisujesz nie ma szans na lokalne biznesy. Idź się leczyć debilu ;-)

    • borysses

      Piekny maja komunizm w tym USA. No, ale postkorwinowskie kuce widza komunizm wszedzie.

    • Cezary Sucharek

      Nikt tak pięknie nie drukuje dolarów jak komunistyczny rząd USA ;-)

    • Koteu Kottowsky

      W jaki sposób wydajesz swoje pieniądze, które są w rękach skarbu państwa?

    • „W jaki sposób wydajesz swoje pieniądze, które są w rękach skarbu państwa?”
      Proste, państwo wydaje moje pieniądze z podatków np. na policję, aby zagwarantować UBI musiałoby prawdopodobnie zabrać jeszcze więcej. Czyli nie mówimy tutaj o pieniądzach, które państwo mi już zabiera, ale o tych, które musiałoby zabrać, aby opłacić takie pomysły.
      Niestety demokracja działa w ten sposób, że większość, która nie pracuje może przegłosować mniejszość, która pracuje aby zwiększono podatki. Ostatecznie jednak gdyby tak się stało to ci pracujący przestaną pracować, aby uniknąć płacenia podatków. Wtedy rząd będzie musiał zmuszać ich do pracy. Coś takiego wydarzyło się pod koniec istnienie cesarstwa rzymskiego. Państwo brało ogromne podatki na wyżywienie nierobów w stolicy, a więc farmerom nie opłacało się produkować, bo podatki przekraczały ich zyski. Rezygnowali więc z pracy i przenosili się do Rzymu, aby korzystać z opieki państwa (takiego starożytnego UBI). Wtedy cesarz zabronił im tego i zmuszał do pracy – na dobrą sprawę był to starożytny komunizm ;-)
      Do tego sprowadza się UBI, do komunizmu.

    • Koteu Kottowsky

      Nie o to pytałem, ale nie będę się już dalej produkował…

  • Wielkie_Nieba

    Jak to w takich eksperymentach zawsze bywa. Skupią się na wydawaniu kasy pochodzącej z zewnątrz, zamiast na tym skąd tę kasę wziąć i mieć na okrągło.

  • zakius

    chyba to i tak lepsze od tysięcy firemek zajmujących się jedynie sprzedażą prawa własności gadżetów w chińskim magazynie

  • Konrad Murawski
  • Nobody

    Mimo, że sam w tej kwestii mam opinie raczej prawicowe, chciałbym aby państwo od nas zabierało jak najmniej jednocześniej prawie nic nam nie dając, to myślę, że dochód podstawowy ma sens. Rozumiem, że taki dochód podstawowy jest równy dla wszystkich oraz, że przy okazji usuwamy wszystkie inne świadczenia(zasiłki, renty, emerytury, 500+). Wszyscy mają zapewnienione minimum do życia ale jednczośnie system ten moim zdaniem będzie prowadził do mniejszych patologii niż obecny system socjalny w polsce. Potrafisz przeżyć za 2tyś brutto, ok to możesz leżeć na dupie i nic nie robić, ale jak chcesz więcej musisz iść do pracy, jednczośnie pracownicy bardziej by siebie szanowali bo wiedzieli, że nawet jak zostaną zwolnieni to nie zostaną bez kasy na życie. Chcesz większą emeryture, to odkładasz sam, jednczośnie możesz na nią przejść w dowolnym momencie.
    Niestety obecnie jest to nie możliwe do wykonania, jesteśmy po prostu za biedni jako państwo, ale może kiedyś przy zwiększonej automatyzacji będzie to możliwe.

    • Grzegorz

      Nie wiem czy to prawicowe podejście – mam wrażenie, że lewa i prawa strona całkowicie się pogubiły, ale zgodzę się z powyższym. Niestety szary człowiek w starciu z „biznesem” jest na przegranej pozycji i jeśli poprzez pieniądze możemy przywrócić pewnego rodzaju podmiotowość człowieka to czemu nie?
      Mierzi mnie stawianie przez (zwrówno lewą i prawą stronę) biznesu na piedestale i stawianie obywatela.w roli łatwowymienialnego zasobu dla tegoż biznesu. Wiara w ekonomię jest jak czekanie na nadejście planety X. W obecnej chwili nie ma równego dostępu do zasobów, informacji czy nawet prawa. i między bajki można włożyć lekturę Adama Smitha tak często przytaczanego zwłaszcza przez tych, którzy mają więcej.

      Niewidzialna ręka rynku potrafi w głównej mierze dawać z liścia :-)

    • Sławomir Lech

      Do kobiet też nie ma równego dostępu, chyba trzeba wprowadzić rządową redystrybucje by nawet ofiary losu miały sprawiedliwy społecznie dostęp.

    • Marcin Laskowski

      Natrafiłeś na problem społeczny.
      Zostałeś nauczony że człowiek MUSI pracować. Modele wykazują że gdyby nie ta potrzeba to rozwinęły by się inne zainteresowania.

      Już w tej chwili po to aby utrzymać „biznes” są tworzone sztuczne miejsca aby ludzie mieli za co kupować dobra.

    • Nobody

      Masz rację. Niestety mimo, że bardzo bym chciał nie jestem w stanie uwierzyć, że świat utopii gdzie nie musimy pracować i wszyscy żyją na zadowalającym poziomie jest możliwy.

    • Marcin Laskowski

      Technologicznie podejrzewam że jesteśmy już w stanie, ale bogaci na to nie pozwolą.

    • Cezary Sucharek

      Człowiek NIE MUSI pracować. Może ZDECHNĄĆ z głodu.

    • Marcin Laskowski

      Yep kolega + 2 innych jak widać nie umie wyjść z pułapki o której pisałem.

    • Cezary Sucharek

      Przestań smęcić o pułapkach ;-) Pełno ich w dziełach Marksa.

    • Marcin Laskowski

      A co źle przewidział coś ?

    • Cezary Sucharek

      On nic nie przewidział tylko zostawił wykaz działań dla marksistów. A marksiści wprowadzają komunizm. To planowe działanie a nie przewidywania.

    • Marcin Laskowski

      Marksiści wprowadzają socjalizm a nie komunizm.

    • Cezary Sucharek

      Żeby wprowadzić komunizm najpierw trzeba wprowadzić socjalizm czyli demokrację. Ale marksiści chcą wprowadzić komunizm.

    • Marcin Laskowski

      EOT, skoro nie rozróżniasz definicji. Komunizm nie ma nic wspólnego z socjalizmem.

    • Cezary Sucharek

      Socjalizm jest wstępem do komunizmu. Szczęśliwy komunizm jest bardzo trudny do wprowadzenia bo lud pracujący miast i wsi mógłby nie znieść tyle szczęścia na raz. Dlatego Marks podzielił drogę do komunizmu na etapy. Socjalizm jest tym etapem pośrednim między kapitalizmem a komunizmem.

    • Cezary Sucharek

      A kto cię tak skrzywdził i powiedział, że masz poglądy prawicowe!? ;-) Przecież jesteś komuchem w 100 procentach ;-)

  • fakt

    Niech Gejts wezmie te 500 dolarow i sprobuje sie wykazac kreatywnoscia i inwestycjami bez dodatkowej pomocy i znajomosci. Dalby przyklad jak zyc bez kawioru i szampana.

    A co dopiero mowic o ludziach psychicznie uzaleznionych od biedy. Z tego myslenia nie da sie wyjsc w miesiac.

  • Bękart Mroku

    Wszystko pięknie. Dajmy każdemu, tylko komu zabierzemy aby mieć co dać?
    Coś w ten deseń się sprawdzi tylko i w momencie kiedy te „cosie” co wytwarzają co chcemy będą każdemu na żądanie wytwarzać co zechce. I wtedy obecna ekonomia przestanie mieć sens.

  • Znając życie, to gdyby ten system się przyjął, to po jakimś czasie pojawiły by się głosy, że niektórzy muszą dostawać więcej, a inni mniej.

  • eeff

    pomysl rownie debilny jak strzelenie kazdemu w kolano i kazac spoleczenstwu placic za ich ubezpieczenie.

    • borysses

      Mozna tez zwiekszyc wolnosc, zniesc podatki a wtedy kazdy bedzie sobie na wlasna odpowiedzialnosc dobrze robic i bedzie jak w raju. A nie czekaj to tez sie nie udaje:

      https://www.texasobserver.org/the-rise-and-fall-of-the-freest-little-city-in-texas/

      The Rise and Fall of the “Freest Little City in Texas”

      How a libertarian experiment in city government fell apart over taxes, debt and some very angry people.

    • Sławomir Lech

      A słyszał o państwie bez podatków?
      Panie, bieda, smród i ubóstwo w tych Emiratach Arabskich.

    • borysses

      A wie czemu nie maja podatkow?

    • Sławomir Lech

      Brak socjalizmu, wolnym tłumaczeniu dla twojego środowiska – XIX wieczny system wyzysku ludzi.

    • borysses

      Jakiego srodowiska? Czyzbys z trudem powstrzymywal nazwanie mnie lewakiem?

      To jest socjalistyczna monarchia.

      Bo jak nazwiesz ponizsze rzeczy (dostepne dla obywateli [tylko 10% mieszkancow Emiratow ma obywatelstwo] koniecznie wyznajacych Allaha):
      – doplaty do wyplat
      – doplaty do mieszkan
      – doplaty do biletow lotniczych
      – nieoprocentowane pozyczki na cele mieszkaniowe
      – darmowa woda
      – darmowy prad
      – darmowa edukacja
      – darmowa opieka zdrowotna
      – finansowanie edukacji zagranicznej

      Moga sobie na to pozwolic bo ropa na ktorej siedza szejkowie i inwestowanie kasy z ropy w technologie odsalania wody, nieruchomosci, turystyke itd.

      Minusy to:
      – chcesz otworzyc tam firme to musisz miec malzonka z emiratow i musi on posiadac 51% firmy
      – obywatelstwo dopiero po 30 latach pobytu
      – faworyzowanie Muzulmanow we wszystkich sporach z obcuchami (potraci cie muslim na przejsciu? Z automatu jest to twoja wina. Pozwiesz tambylca? Z automatu wygrywa)
      – wywalanie z pracy za zwrocenie sie per ty do tambylca
      – wymuszanie na zagranicznych firmach zatrudniania tambylcow na stanowiska kierownicze bez wzgledu na kompetencje

      No i najlepsze. Od stycznia 2018 wprowadzajá VAT.

      Gorzej kiedy nie padasz na pysk na dywaniku piec razy dziennie

    • Sławomir Lech

      Podsumuje to jednym zdaniem, wystarczy by obalić wszystkie Twoje domysły.

      Emiraty arabskie mają średni budżet państwa mniej niż 1% PKB, Polska której nie uznajesz za państwo socjalistyczne TYLKO na emerytów wydaje 12% PKB.

      https://tradingeconomics.com/united-arab-emirates/government-budget

    • borysses

      Znowu cos mi imputujesz. Po czym wnosisz ze nie uznaje Polski za panstwo socjalistyczne? W tej chwili to jest nawet narodowomatkoboskosocjalistyczne.

      I co obalasz? Dochod gwarantowany porownujesz do komunizmu a caly socjal w Emiratach juz nie jest socjalistyczny?

      To co w takim razie uznajesz za socjalizm? To co ci pasuje najwyrazniej Xd A komunisci to wszyscy nie bedacy na prawo od Korwina Bzikke?

    • Sławomir Lech

      Ok wprowadź ten „cały socjal” w Polsce zostaw politykom 1% PKB w rękach tak jak jest w Emiratach zamiast ponad 40% jakie mają teraz.

    • borysses

      No wiesz, troche mamy za malo ropy :]

    • doogopis

      Czyli za cały stan kraju odpowiada akurat tylko i wyłącznie brak podatku? Tak? To jest kraj bogaty, większość głodującuch mieszka e krajavh zarabiających krocie na wydobyciu surowców. Ale niestety dochody ma tylko wąska grupa która sama kreuje taką bide by mieć tanią siłe roboczą! To nie podatki sprawiają że żyjemy lepiej,czy kraj jest bogatszy. Wszystkie nowe inwestycje robi sie za porzyczki z banków,gdzie nasze podatki idą. Nie z podatku. I co może tak być?

  • Michał Korzeniowski

    Ciekawe…w Szwajcarii powiedzieli „nie” ale wgł wielu różnych wizji sf nie będziemy finalnie pracować więc coś jest narzeczy

  • NinJax

    Przecież afrykanscy imigranci w niemczech uciekający przed Asadem dostają kasę za nic. Chodzą w markowych ciuchach ze smartfonami i torbami z Aldika

  • Rafał Małek

    Ja w zasadzie żyję z dochodu podstawowego i jest super. Choć dużo mniejszego niż te 500 dolarów.
    Największy mankament jaki zauważyłem to inni ludzie, ci pracujący. Są jacyś tacy dziwni, egoistyczni, nic im się nie chce, na nic nie mają czasu, o niczym nie da się porozmawiać bo niewiele wiedzą (i jak dla nich mówię zbyt skomplikowane rzeczy, bo nie mają czasu na literaturę). Więc trudno cokolwiek zorganizować z nimi na większą skalę.
    Najwyraźniej pracujący jedyną rozrywkę jaką znają to picie alkoholu.

    Mogę się obudzić kiedy chcę, aż się wyśpię, chodzić spać kiedy mam ochotę, czytać książki jakie chcę. Wymyślać i konstruować różne rzeczy. Ostatnio eksperymentuję ze zmniejszeniem rachunków za prąd przy pomocy instalacji słonecznej, którą sam zaprojektowałem i zamontowałem. W kolejce czeka montaż anteny na dachu i radiostacji krótkofalarskiej.
    Trochę sprzętu się zebrało, nazwijmy to szpiegowskiego, by w razie czego zorganizować jakąś akcję rodem z filmu (choć nie ma chętnych do współpracy). Zbieram materiały na bloga, z którego nie mam żadnego dochodu, żadnej reklamy na nim. Trochę spacery. Jeszcze całe sterty książek czekających na przeczytanie. Sporo filmów oglądanych na Netflixie, po angielsku z napisami, aby podłapać języki. Brakuje funduszy na podróże, a jakoś nie mogę się przemóc do autostopu.
    Do tego typowo domowe zajęcia, jak sprzątanie, robienie obiadów, polowanie na promocje żywności w sklepach itp.

    • adi

      A gdzie mieszkasz? W lesie w namiocie? Jak możesz się utrzymać za „dużo mniej niż 500 dolarów”. Skoro taki mądry jesteś, że inni Cię nawet nie rozumieją to odpowiedziałeś sobie na trochę „filozoficzne” pytanie, po co jesteś na tym świecie? Skąd się wziąłeś i co będzie za kilka lat?

    • Rafał Małek

      500 dolarów na osobę miesięcznie to dużo pieniędzy. Ale zależy jakie kto ma rachunki.

    • doogopis

      Wiesz no rękami i nogami sie podpisuje pod tym co napisałeś. I sam tyż prowadze taki tryb życia,no i nawet też ostatnio zrobiłem se mini instalacje słoneczną na usb. Fakt że u ludzi wtedy widać że ich boli że oni muszą dymać cały dzień i tak na prawde nic specjalnie więcej nie mają. A ty jeszcze mu że to czy tamto se kupiłes czy znalazłeś,ludzie szału dostają. A czego to ludzie żałują na łożu śmierci? Tak ciężko pracowałem.
      Chociaż każdego 6 dnia miesiąca tak obserwuje te wszystkie niedojeb.ane rodzinki to jednak widać że jacyś zestresowani,twarze zmęczone życiem. Może samemu jak jeszcze zakombinujesz to jest super. Ale inni wpadają w jakby ulice bez wyjścia,mają ze 2 dzieci,nigdy nie jeżdżą na wakacje ale 50cali tv mają. A pracy szukają tylko na niby.
      Życie jest poprostu niewolnictwem. Przecież to poronione tak orać od świtu do nocy. 2 tygodnie wakacji! Nowoczesne obozy pracy.
      A tak bez stresu życie jest piękne!

    • Zenon

      „życie jest piękne”
      Naprawdę codzienne przesiadywanie na antywebie i pieprzenie o płaskiej ziemi jest piękne? (nie ważne czy w to wierzysz czy nie, ale piszesz co zajmuje ci sporo czasu)
      To ja wolę pracować (moja praca sprawia mi niesamowitą przyjemność), mieć rodzinę, dom, samochód i na wakacje jakie chcę wyjechać kiedy chcę.
      Chyba coś ci się w życiu pomyliło i nie udało…

    • doogopis

      No w końcu co może być lepszego? https://uploads.disquscdn.com/images/587eab8afca01be292eec8e8c1bba4d62cc8c0d323d7b37ffb07f227f1ccb45a.png jak komuś robienie czegoś sprawia przyjemność to czas na tym spędzony może tylko przynieść korzyści!

    • Zenon

      To jakie korzyści przynosi ci pisanie o PZ?

    • doogopis

      Materialnych nie,ale nieźle sie uśmieje,ćwicze pisownie i dużo sie dowiedziałem nowego. Obok tego lubie konstruować różne bzdury. Odzyskuje elektronike.
      I co myślisz że dzieci nie mam? Mam syna 13lat. Ale teraz żyje sam. I w życiu nie dam sie namówić na to szczęście z kobietą. Uwielbiam kobiety,ale nie życie z nimi. Bo to męczybuły.
      Codziennie jestem u kumpla co ma 3dzieci, skutecznie mnie to zaszczepiło. Widze jak go te szczęście aż roznosi,że czasami aż z siebie kumpel wychodzi.
      Zresztą co wyznawany kształt ziemi może we mnie zmieniać?

    • Zenon

      Współczuję takiego życia.

    • doogopis

      Czyli tego że dobrze sie ze sobą czuje? Czymś sie interesuje? Masz tylko wielki ból d,bo ty o sobie tego powiedzieć nie możesz.

    • Krzysztof Szmergiel

      To wiele wyjasnia ;)

    • doogopis

      Co byście z tego bólu d nie wymyślili,pewnych rzeczy nie potraficie zrozumieć!
      https://m.youtube.com/watch?v=hTC5TTG_5QY
      Bo prawda jest jak lew,obroni sie sama!

  • Cezary Sucharek

    Dla mnie to fenomen. Tyle lat komunizmu. Tyle dowodów, że komunizm jest niewydolny z założenia. I ciągle jakieś barany próbują udowodnić, że komunizm ma sens tylko trzeba go troszkę przypudrować Dobrze, że Chińczycy, zwyciężą z USA bo z tego durnego kraju prawdziwy komunizm rozlałby się na cały świat.

  • Cezary Sucharek
  • uRTLy

    Naprawde, trzeba tlumaczyc czemu ten pomysl jest amebowy ?

  • SyoMas

    Do redaktorów.
    Coraz marniej wyglądają Wasze teksty po względem korektorskim. Literówka goni literówkę. A w tym tekście nawet tytuł ją zawiera. Poprawcie to i możecie wykasować mój wpis.

  • Paweł Owczarek
    • Cezary Sucharek

      Ciekawi mnie ile IQ trzeba mieć, żeby takie brednie głosić a ile IQ aby w nie uwierzyć ;-) Na pewno głodny, hinduski rolnik ma wyższe IQ ;-) https://youtu.be/MvMsIwEt7tE

    • Sławomir Lech

      Taki system, dochód gwarantowany był już w Polsce. Za komuny spacerując w ciągu dnia oo ulicy, ludzie byli zatrzymywani i jeżeli nie mieli pracy policja im zaraz znalazła, zazwyczaj w tym samym dniu.

      Co mnie zastanawia, autor tego artykułu zdaje się być osobą, która ma siano w głowie ale skąd takie pomysły, oraz w jaki sposób zdobył swoje wykształcenie, co robił na lekcjach historii? Do czego doprowadził ten system, wszyscy wiemy. Pomimo że nie było bezrobocia, wynosiło ono 0%, to brakowało towarów trzeba było wprowadzić kartki.

    • borysses

      Taki system, dochód gwarantowany był już w Polsce.

      Nie bylo. Zwyczajnie nie rozumiesz czym jest dochod gwarantowany.

    • Sławomir Lech

      Oczywiście, że był. Wszyscy pracowali przez co mieli pieniądze, dziwnym trafem nie było co za nie kupić. Brzmi znajomo?

    • borysses

      No i? Co wspolnego ma sytuacja nieudolnie zarzadzanego centralnie kraju wannabe komunistycznego ktorego praktycznie calosc zasobow wysylana byla do matuszki Rosji bo trzeba sie zbroic z dochodem podstawowym ktory chce wprowadzic USA dla paru osob na krzyz?

    • Sławomir Lech

      Słusznie zauważasz redystrybucja dóbr jest nieudolna. W Rosji także był dochód gwarantowany, chyba mi nie powiesz, że od nich także dobra były gdzieś wysyłane.

    • borysses

      Obowiazek pracy =/= dochod gwarantowany.

      Komunizm upadl przez miks nieudolnego zarzadzania, terroru i kretynskiego wyscigu zbrojen. No i natury ludzkiej (jak cos nalezy do wszystkich to jest nikogo, jak praca jest obowiazkowa to nie musze sie starac bo i tak bezrobocie mi nie grozi).

      Oczywiscie sa lewacy co twierdza, ze komunizm sie nie udal bo to byl nieodpowiednio wprowadzany, tylko historia pokazuje, ze nieudawal sie za kazdym razem czy to w Europie, Azji czy Ameryce Pld. i bez wzgledu na metody wprowadzania.

      Ale socjalizm =/= komunizm. Istnieje na przyklad socjalistyczny libertarianizm (tez utopia jak wszystko co zwiazane z libertarianizmem czy realnym socjalizmem).

    • Sławomir Lech

      Tak to się różniło tym, że nie można było wprowadzić wyższych cen w sklepach, skutkiem czego sklepy były puste.

      Jeżeli podniosą podatki by opłacić ten niedorzeczny program to ceny pójdą w górę, następnie cześć osób przestanie pracować przez co zmniejszy się produkcja, a mniej towarów na rynku to kolejny wzrost cen, czym mniej ludzi będzie pracować tym będą wyższe ceny. To jest powód dlaczego nikt tego nie wprowadzi dla wszystkich, chociaż lewica ma dobrą propagandę, kto wie może sami uwierzą w to co głoszą.

      „nie musze sie starac bo i tak bezrobocie mi nie grozi” kolejna celna uwaga, a mniejsza wydajność = wyższe ceny.

    • borysses

      Za Gierka sklepy nie byly puste :P

    • Cezary Sucharek

      Twardy jesteś ;-) Długo karmisz czerwonego trolla boryssesa ;-)

    • Sławomir Lech

      Wiem, że pod wpływem dyskusji się radykalizyją, ale ja nie pisze tego by go do czegoś przekonać, tylko z powodu tych osób co nie weryfikują informacji i są wstanie uwierzyć w rzekomy socjalizm w Emirarach.

  • Jarek Siedlak

    Czytałem inne opracowanie niż filmik Roberta Reicha, w którym wysnuto tezę, ze automatyzacja po prostu urealni pensje ludzi do poziomu rzeczywistej wartości pracy (bez wątpienia świat zachodni żyje znacznie ponad stan). Po tym procesie i przy stopniowym wzroście cen energii oraz urządzeń (wyczerpywanie się surowców i eko histeria połączone z małą efektywnością i coraz mniejszymi możliwościami stosowania źródeł odnawialnych np ze względu na przeludnienie połączona z akumulacją wytwórczości do której musi prowadzić automatyzacja ze względu na koszty) może się okazać, że praca ludzka jest wystarczająco dobra i znacznie tańsza niż maszyn. Przynajmniej w wielu aspektach.

  • zwykły_robol

    Przez 3 lata forsa za nic, a potem chce odciąć od źródełka?
    To się nie sprawdza- zapraszam na warszawską Pragę, tu już 3 pokolenia żyją z forsy za nic, którą dziadek miał dostać na czas zmiany kwalifikacji.
    A spróbuj takiego wysłać do roboty, żeby zapracował na te 1200- ty go dyskryminujesz. (Praca baaardzo ciężka, normalnie choroby zawodowe po 3 miesiącach- zamiatanie ulic, segregacja śmieci, tzw. sprzedawca internetowy)