129

[Aktualizacja]Czy to początek końca Ubera w Polsce? Zapadł pierwszy wyrok skazujący dla kierowcy

Według informacji pochodzących z Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców Urzędu Miasta Krakowa, zapadł pierwszy, historyczny według Magistratu wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa - Podgórza orzeczony wobec kierowcy usługi Uber. Osoba, świadcząca usługi transportowe w ramach tej usługi została uznana za winną wykonywania usługi przewozowej bez wymaganej licencji i została ukarana grzywną w wysokości 2000 złotych. Dodatkowo, od winnego zasądzono 300 złotych kosztów sądowych.

Sąd w trakcie odczytywania wyroku uzasadnił go tym, iż zgromadzony materiał dowodowy w postaci zeznań świadka oraz potwierdzenia z rachunku bankowego płatności za przejazd pozwalają stwierdzić, że była realizowana odpłatna usługa przewozowa. Obrona posiłkowała się faktem, iż za ten przejazd kierowca nie otrzymał za ten kurs wynagrodzenia, ale sąd nie uznał tego argumentu za ważny w toku procesu.

W Polsce co prawda nie istnieje prawo precedensowe, ale już teraz mówi się o tym, że ten wyrok może (choć nie musi) wpłynąć na inne toczące się sprawy wobec kierowców usługi Uber. Zdaniem taksówkarzy, którzy są najgłośniejszymi przeciwnikami tego typu rozwiązań, stanowią oni nieuczciwą konkurencję ze względu na niższe często ceny realizowanych przejazdów, a także fakt, iż nie rozliczają się oni na podstawie tzw. karty podatkowej. Dodatkowo nie posiadają licencji na realizowanie przejazdów. Kierowcy Ubera, ze względu na charakter swojej działalności nie mają również pewnych przywilejów, z których korzystają taksówkarze, m. in. możliwości wykorzystywania w trakcie jazdy buspasów, czy postoju w miejscach przeznaczonych tylko dla taksówek.

UOKiK odnośnie Ubera stwierdził wcześniej, że istnienie takiej usługi na naszym rynku jest dobrym zjawiskiem – pobudza konkurencję i wypełnia potrzeby konsumentów. Dodatkowo, na Ubera nie wpłynęła żadna skarga do UOKiK-u, natomiast korporacje taksówkarskie mogą się pochwalić licznymi pretensjami swoich klientów.

Uber

Uber w Polsce: co dalej?

Abstrahując od sytuacji finansowej Ubera, która wywołuje sporo kontrowersji, trzeba przyznać, że charakter działanie usługi dla konsumenta jest korzystny. Problemem jest polskie prawo, które nie tyle zabrania usłudze działalności, co zwyczajnie nie jest przygotowane na istnienie tego typu przewozów. Dużo w tej sprawie zdziałali również taksówkarze, którzy w brutalnych akcjach dokonywali „obywatelskich zatrzymań”, które nie były legalne, aczkolwiek wywołały sporo medialnego szumu. To zaś zainteresowało nie tylko obywateli, ale także sądy oraz prokuratury.

Zapadnięcie takiego wyroku niekoniecznie może oznaczać koniec Ubera w Polsce. Jak wspomniałem wyżej – on może, ale niekoniecznie musi wpłynąć na interpretacje podczas rozpatrywania innych spraw. Najzdrowszym wyjściem z tej sytuacji powinna być debata między Uberem, a stroną, która występuje w charakterze przeciwnika. W kontekście taksówkarzy, którzy nie cieszą się zbyt dobrą sławą w Polsce, dobrze by było, by kierowano się przede wszystkim dobrem konsumentów.

Aktualizacja: Uber przesyła nam oświadczenie w sprawie wyroku

Biuro prasowe Ubera przesłało redakcji Antyweb oświadczenie w sprawie wyroku:

Kierowcy korzystający z aplikacji mogą liczyć na każdą pomoc z naszej strony, której będą potrzebować. Zawsze stoimy za nimi murem. Według naszej wiedzy wyrok nie jest prawomocny i kierowca będzie się od niego odwoływać.

Ponieważ wyraźnie widać, że kierowcy korzystający z rozwiązań cyfrowych jak Uber czy Taxify świadczą usługi w niezdefiniowanym obszarze, na innych zasadach niż taksówkarze, zgadzamy się z pozostałymi uczestnikami rynku, że konieczne jest jego uporządkowanie, któremu towarzyszyć powinna racjonalna debata, a końcowa regulacja będzie uwzględniać zarówno wytyczne Komisji Europejskiej, jak i nowoczesne i innowacyjne modele biznesowe oraz interesy setek tysięcy konsumentów i tysięcy małych przedsiębiorców.

Dodatkowo, otrzymaliśmy wypowiedź eksperta organizacji zrzeszającej przedsiębiorców Pracodawcy RP, Arkadiusza Pączka:

Przykro słuchać krakowskich urzędników którzy mówią o triumfie czy zwycięstwie, ponieważ uderzają przede wszystkim w lokalnych, polskich przedsiębiorców którzy płaca w Krakowie podatki i dzięki cyfrowym rozwiązaniom zarabiają na swoje rodziny. Decyzja sądu, choć nieprawomocna, pokazuje konieczność aktualizacji prawa, aby wprowadzić przejrzyste zasady uwzględniające oczekiwania polskiego społeczeństwa w duchu 100 zmian dla przedsiębiorców proponowanych przez Ministerstwo Rozwoju. Już ponad 80 proc. młodych Polaków korzysta z nowych technologii, żeby zarabiać pieniądze (Kantar Millward Brown, listopad 2016 r.), dlatego takie zmiany pozwolą z jednej strony uporządkować rynek, na którym regulacje nie nadążają nad zmianami technologicznymi i społecznymi, z drugiej – wspomóc polskich przedsiębiorców, a nie – jak dotąd – utrudniać im funkcjonowanie w przestrzeni publicznej.

Źródło: Kraków – Nasze Miasto

  • Mateusz

    Złotówy już zacierają ręce.

    • janek

      Osobiscie wole jechac z taksówkarzem niz z byle kim

    • Mateusz

      Złotówy to nie taksówkarze, to podludzie. Przy okazji, przez nich obrywa się też normalnym taksówkarzom.

    • gosc

      Jak nie chcesz jeździć „z byle kim” to jeździj z Uberem. W przypadku taksówki wsiadasz do przypadkowej osoby o której nic nie wiesz („z byle kim”). W przypadku Ubera wsiadasz do osoby, która jest stale oceniana przez klientów i wiesz, że reprezentuje wysoki poziom.

    • Krzysiek S

      Wysoki poziom, ta…
      Przyjechała po mnie kiedyś Fabia, ledwo co przyjechała. Koleś ciągle pociągał nosem i z pasów do skrętu w lewo jechał prosto. Taki to on miał wysoki poziom w tym uberku.

    • gosc

      Być może to był jego pierwszy dzień. Później dostał kilka negatywnych ocen i albo się zmienił albo został wyrzucony z Ubera. Ten sam gość przez najbliższe 100 lat mógłby być taksówkarzem i nikt nie mógłby nic mu zrobić.

    • marcccin

      Mam podobne doświadczenia także z taksówkarzami, np w Krakowie oprócz tego, że samochód ledwo przyjechał, to kierowca szukał w papierowym atlasie ulicy, na którą ma mnie zawieźć. Akurat to, że ktoś jest licencjonowanym taksówkarzem nijak ma się do gwarancji jakości obsługi. Uber ma ten plus, że słabych kierowców eliminuje.

    • betasap

      po to masz system ocen – uwierz mi, ze kilka negatywnych opinii i taka osoba juz nie jezdzi dla ubera – co do taxi to zalezy dla kogo jezdzi i duzo ciezej pozbyc sie takiego kierowcy

    • tiger

      Ta fabie nie pamiętała jeszcze Radzieckiego Sajuza… Część taxi pamięta.

    • betasap

      no i to w tym rozwiazaniu bylo fajne – chcesz bierzesz taxi – ja nie chce taxi biore ubera –

    • rts

      życzę tym co proponują debatę z Uberem żeby kiedy już skończą szkoły, poszli do wymarzonej pracy, tam dostali śmieciową umową, nie dostali wypłaty i dopiero wtedy proponowali debatę między pracodawcą który zatrudnia na czarno studentów i nimi

      cwaniacy od reprywatyzacji kamienic w stolicy też chcą debaty

      najlepiej zamiast egzekwować prawo kiedy cię oszukają czy okradną to urządzać debatę między gildią złodziei i obywatelami

    • gosc

      Uber kogoś oszukuje? Uber z kimś podpisuje śmieciowe umowy? Uber komuś nie płaci?

      Cieszy mnie, że proponujesz, aby nie debatować z oszustami. Mnie taksówkarze już tyle razy oszukali, że jakąkolwiek debatę z nimi uznaję za zbędną. Niech znikną w otchłani piekieł! ;-)

    • mall

      Owszem. Jak oszacowali eksperci na podstawie opublikowanych przez Ubera danych finansowych koszt usługi jest na poziomie ok 40% rzeczywistych kosztów świadczenia usługi. Nie nazwałbym tego uczciwą postawą. A Ty?

    • tiger

      Albo „wolę z taksówkarzem” albo „niż z byle kim”… W Uberz wiesz z kim jedziesz, w taxi nie.

    • Bzdura i tyle w temacie a do tego jak będzie wypadek to nie dostaniesz odszkodowania z ubezpieczenia

    • gosc

      To jest jakiś mit z memów. Każdy dostanie odszkodowanie z ubezpieczenia. Zresztą taksówkarz też może nie mieć ubezpieczenia, ale w takim wypadku też zadziała Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

    • Quattro

      No i tu sie mylisz. Fundusz nie zadziala. Jezeli wyjdzie ze samochud sluzyl do zarobkowego przewozu. Za taxi w kazdej firmie ubezpieczeniowej sa zwyzki z racji podwyzszoneko ryzyka.

    • tiger

      Ile masz wypadków? Może to ja wybiorę czym chce jechać, nie ty?

    • Dla mnie to sobie zamów konia z furmanką lub hulajnogę i też dojedziesz
      Buhahaha

    • tiger

      Zazdrością grzeszysz ;)

    • Szczęśliwego Nowego Roku

    • Xxx

      Zesraj się

    • Radek Rosikon

      Jestem taksowkarzem i ci co uzywaja ubera to sepy.Powinno to sie zdelegalizowac.A wy zebrackie padalce jak was nie stac na taksowke to na nogach zaperdzielac.A na nowy rok zycze wszystkim uberakom aby ich samochody trupy sie rozlecialy.I zgnilego nowego roku.

    • mongol13

      żebrackie padalce

      … jeszcze większa pogarda do ludzi, peeewnieee. Ty nie jesteś taksówkarzem, tylko książkowym przykładem złotówy. Boli cię dupa, bo ludzie dostali wybór i wasz zasrany monopol szlag trafił nie? Bandyterki z oblewaniem cudzych aut gównem też nie można uprawiać w nieskończoność, bo w końcu sąd uzna to za recydywę i będzie kuku, więc co? Szczekasz, bo ktoś myśli inaczej, niż „oficjalna linia”? A w cholerę z wami wszystkimi- waszą bucowatością, kombinatorstwem, rozlatującymi się złomami z kręconym licznikiem i smrodem z wnętrza auta, który od razu przechodzi na ludzi.

      PS. Już widzę odpowiedź, dlatego od razu to napiszę- mam własne auto, możecie mi naskoczyć.
      PS2. Czemu jakoś nigdzie nie widzę, żeby ktokolwiek z waszego zgniłego towarzystwa najeżdżał na takie BlaBlaCar, huh?

    • Darek B.

      ale dlaczego bronisz nielegalnego biznesu? Przecież każdą dzialalność należy rejestrować.

    • Arek P

      Zawsze można dochodzić odszkodowania z tytułu OC sprawcy. Sam tak kiedyś dostałem.

    • Jadąc z Taxi mam święty spokój i zero stresu a szczególnie jak żonę z dzieckiem małym musi mi kierowca dostarczyć na dworzec o 4.50 rano to na Uber mafię nie ma co liczyć tylko jestem zadowolony z usług Sawa

    • Osobiście wolę pójść z buta, niż taksówką.

    • student

      Janusze biznesu bez umowy, na czarno, pez podatków, pracownik bez ubezpieczenia, z zaległą wypłatą

      Też zacierają ręce.

  • marcccin

    Czy to na prawdę wielki problem dla Ubera, aby wymusić swoich na kierowcach zrobienie i opłacenie odpowiednich licencji? Przecież to rozwiązałoby wszystkie problemy. A tak mamy naginanie przepisów prawa i ciąganie po sądach kierowców.

    • gosc

      Tak, to wielki problem. Licencja oznacza, że trzeba się trzymać szeregu zasad, np. ustalanych przez miasto cen za przejazdy.

    • marcccin

      Maksymalne stawki za przejazdy nie są problemem, skoro taksówkarze narzekają, że Uber ma za niskie ceny. A trzymanie się szeregu zasad oznacza, że będą rywalizować na równych zasadach z taksówkarzami.

    • gosc

      Nie, trzymanie się zasad sztucznie regulujących rynek nie ma żadnego związku z konkurencją. Poza tym nie tylko o maksymalne stawki chodzi. Niektóre samorządy wprowadzają jedną stawkę i nie można jej ani podwyższyć ani obniżyć. Ponadto musisz stosować się do stref, taryf nocnych. Wykluczone są też jakiekolwiek cenniki dynamiczne. Pomijam już to, że sposób naliczania opłaty w Uberze znacząco różni się od zwykłych taksówek, więc w obecnej formie Uber nie byłby wstanie się dostosować nawet w miastach gdzie istnieją tylko górne limity stawek.

      Obowiązek licencji oznacza też, że nie ma możliwości dorobienia sobie w Uberze dla niezawodowych kierowców.

    • marcccin

      Nie sądzę, żeby dostosowanie się Ubera do stawek obowiązujących w danym mieście było zagadnieniem nie do przeskoczenia. Co do pozostałych ograniczeń – postulujmy zmiany w prawie zamiast je łamać.

    • gosc

      To napisz mi Sherlocku jak dostosować cennik Ubera gdy samorząd ustala stałą stawkę 3 PLN/km?

    • marcccin

      Ustawić w cenniku ubera sztywną stawkę za kilometr? Poza tym ile masz miast, w których działa uber ze sztywną stawką?

    • gosc

      Ustawić oczywiście się da, ale nie o to chodzi aby jakiś urzędas decydował o cenie tylko wolny rynek. Gdyby ceny jedzenia, ubrań i wszystkich innych produktów ustalali urzędnicy to też byś się tak cieszył?

    • marcccin

      Spróbuj się przejechać wynalazkami typu TAKI, z cennikiem 50zł za kilometr, pisanym drobnym drukiem. Rozumiem, że z radością zapłacisz ogromny rachunek za przejazd, jako przejaw wolności gospodarczej.
      A to, że prawo nie nadąża i wymaga zmian, nie podlega żadnej wątpliwości. Co nie oznacza, że należy je łamać.

    • gosc

      Gdyby była wolność gospodarcza to właśnie nie było by żadnych wynalazków typu „TAKI” czy innych podobnych. Dla mnie wolność to prawo wyboru. Jak będę chciał zapłacić za taksówkę 50 PLN/km to zamówię ją sobie i tyle zapłacę. Niestety państwo mówi mi, że nie mogę wydać swoich własnych pieniędzy.

      W sprawie np. sprzedaży samochodów też jesteś przeciwnikiem wolnego rynku? Pewnie chciałbyś ustalić maksymalną cenę za Ferrari na poziomie ceny malucha?

    • marcccin

      Nie rozumiesz, gdyby nie regulacje to wsiadając do taksówki musiałbyś studiować cennik. A tak możliwość oszustwa została zminimalizowana. Widzę też, że masz problem z rozumieniem tekstu, skoro kolejny raz próbujesz mi wmówić, że jestem przeciwnikiem wolności gospodarczej.

    • gosc

      Jeśli jesteś zwolennikiem regulacji to automatycznie jesteś przeciwnikiem wolności. Trudno być jednocześnie wolnym i regulowanym. Teraz nie muszę studiować cennika, ale jak sam zauważyłeś muszę studiować jaki napis jest na kogucie. Gdy się pomylę to efekt jest taki sam.

    • mall

      W świecie wartości absolutnych nie ma miejsca na szarości. Może zrozumiesz, że nie ma szansy na powstanie takiego miejsca gdzie NIC nie będzie regulowane i świat składa się przede wszystkim z szarości, a nie wartości absolutnych. Do diaska, nawet fizyka ma zdaje sobie z tego sprawę!

    • wefhy

      Jesteś przeciwnikiem wolności gospodarczej.
      Studiowanie cennika akurat nikomu by nie przeszkadzało – kto chce, niech sobie jeździ regulowanymi taksówkami. A inni wystarczy, że zerkną na oceny i wiedzą, że u danego przewoźnika jest okej i nie trzeba się bać kruczków w regulaminie.
      W wolnym rynku nikt z dobrymi ocenami Ci takich kruczków nie zrobi bo zaraz zostanie oceniony i nikt jego auta nie zamówi.

    • gom1

      W wolnym rynku nikt z dobrymi ocenami Ci takich kruczków nie zrobi bo zaraz zostanie oceniony i nikt jego auta nie zamówi

      Ale najpierw będziesz musiał zapłacić za kurs, w którym kilometr kosztuje złotych dwadzieścia.

    • wefhy

      Nie będę musiał, bo takie kursy nie będą istniały, po coś jest system ocen.

    • gom1

      Będą, bo nikt nie zagwarantuje, że kierowca uczciwy dzisiaj, jutro nadal będzie uczciwy. A potem zakładamy kolejny login i jeździmy dalej, na nowe konto. Albo zatrudniamy nowego kierowcę.

    • wefhy

      No tak, będzie jeździł 100 kursów tylko po to, żeby na jednym oszukać kogoś na 20zł… To jest dopiero interes. I założy potem nowe konto! To dopiero ciekawe… Oczywiście na dowód sprowadzony z Ukrainy i samochód teścia. Na taką skalę to by banki okradał, a nie się Uberem bawi.

    • gosc

      Widzę, że nic nie wiesz o Uberze – tam nie jeżdżą „loginy” tylko ludzie z imienia i nazwiska. Nie ma możliwości założenia nowego konta po wyrzuceniu ze starego.

      Oczywiście nikt nie da gwarancji uczciwości (licencja taxi też takiej nie daje), ale system ocen znaczącą podwyższa prawdopodobieństwo satysfakcjonującej usługi.

    • gom1

      Widzę, że nic nie wiesz o Uberze

      Już dawno podejrzewałem, że nie czytasz ze zrozumieniem. Nie pisałem o Uberze.

    • gosc

      To lepiej w ogóle przestań pisać jak nie potrafisz wyrazić swoich myśli. Ewentualnie poćwicz na sucho, a później tu wróć.

    • Krzysztof Kalinowski

      „Gdyby była wolność gospodarcza to właśnie nie było by żadnych wynalazków typu „TAKI””
      xd tak jak pan janusz powiedział

      Trudne słowa do zapoznania się na dziś: asymetria informacji, pokusa nadużycia (moral hazard)
      Nie każdy rynek jest efektywny. :)

      Acz akurat rynek taxi jest zdecydowanie zbyt mocno regulowany.

    • gosc

      Ustalenie jednolitej stawki dla całego rynku jak jest w niektórych polskich samorządach to zabezpieczenie przed moral hazard? Asymetria informacji jest całkowicie naturalnym zjawiskiem i wynika z niego więcej pozytywów niż negatywów. Dla mnie asymetria informacji jest motywacją do rozwoju.

    • steve

      Uwaga, to korwinista. Trolluje tu za pieniądze mamusi. Rozumiem, że jak bank cię na czymś wikiwa czy Telekom czy ubezpieczyciel to to akceptujesz i nie idziesz po pomoc do regulatora?

    • mall

      Co za różnica kiedy o koszcie decyduje nie urzędas, a np. lokalny monopolista?

    • kofeina

      Przecież nie muszą mieć licencji taksówkarskiej.

    • mefaz

      Licencja to droższe ubezpieczenie, ZUS i inne koszty dla lealnych przedsiębiorców :)

    • gosc

      Nie wiem jak ubezpieczenie, ale ZUS i inne koszty są takie same.

    • gosc

      Uberowcy jeżdżacy na czarno ZUS nie płacą.
      OC dla taksówki w wielu firmach jest droższe
      Auto zarejestrowana na taxi traci dużo więcej na wartości.

    • gosc

      Uber przyjmuje tylko przedsiębiorców. Niestety, bo IMHO nie powinno. Oczywiście zarówno w Uberze jak i w Taxi znajdziesz zapewne oszustów, którzy się do tych zasad nie stosują.
      Jak nie potrafisz zadbać o samochód lub nie potrafisz go sprzedać to straci więcej na wartości, ale to już problem Twój, a nie Ubera czy licencji.

    • yagoodtp

      Licencja nie ma znaczenia. Przecież taksiarze nie trzymają się zazwyczaj cen ustalanych przez miasto za przejazdy i kręcą liczniki lub trasę.

    • kofeina

      W umowie, którą podpisują z kierowcami w jednym z punktów wskazują, że kierowca powinien mieć stosowną licencję.

  • gom1

    trzeba przyznać, że charakter działanie usługi dla konsumenta jest korzystny

    Dla konsumenta – tak. Dla kierowcy partnera Ubera – już niekoniecznie (niskie wynagrodzenie). Dla zdrowej konkurencji – fatalne (dumping). Dla gospodarki również źle – podatki płyną za granicę. Bilans wychodzi na minus. Ale Janusz z Grażyną zadowoleni, bo zapłacili mniej.

    • gosc

      Zdecyduj się – albo dumping (i nie ma zysków), albo zyski płyną za granicę. Jak na razie wyszedł z tego jeden wielki bullshit.

    • gom1

      Zdecyduj się – albo dumping (i nie ma zysków), albo zyski płyną za granicę

      Jedno nie wyklucza drugiego. Dumpingiem zabijamy konkurencję, a zyski transferujemy za granicę.

    • gosc

      Dumping oznacza, że oferujemy coś poniżej kosztów (czyli dokładamy do biznesu). W jaki sposób drogi Januszu Biznesu zamierzasz do czegoś dokładać i jednocześnie czerpać zyski?

    • gom1

      W jaki sposób drogi Januszu Biznesu zamierzasz do czegoś dokładać i jednocześnie czerpać zyski?

      A taki, że koszty kierowcy partnera Ubera są niższe niż licencjonowanego taksówkarza, przez co mogą oni jeździć za niższe stawki. Gdyby kierowcy partnerzy Ubera uczciwie ponosili takie same koszty jak „złotówy”, pies z kulawą nogą nie jeździłby za stawki Ubera. Poniał?

    • gosc

      To mają niższe koszty czy stosują dumping? Znowu coś kręcisz.

    • gom1

      Z zewnątrz wygląda jak dumping, bo oferują usługę po niższej cenie niż normalnie.

    • gosc

      Z zewnątrz może dla Ciebie wyglądać nawet jak jednorożec, ale to bez znaczenia. Ważne są fakty, a fakty są takie że dumpingu nie ma. Jak ktoś oferuje coś po niższej cenie to od razu jest zły i ze względu na wrodzoną pazerność musisz go atakować? Od razu musisz wymyślać jakieś nieprawdziwe zarzuty?

    • gom1

      Jak ktoś oferuje coś po niższej cenie to od razu jest zły

      Problemem jest nieuczciwa konkurencja – oferowanie tej samej usługi za zbyt niską cenę. Mogą sobie na to pozwolić, bo kierowcy partnerzy nie ponoszą takich wysokich kosztów jak licencjonowani taksówkarze.

    • gosc

      Co to znaczy „zbyt niska cena” i kto ją ustala? Jak ja chcę wykonywać jakąś pracę za mniej od Ciebie to nie mogę?

    • gom1

      I wracamy do punktu wyjścia. Słowo-klucz: dumping. Otwórz sklep 24h, zacznij sprzedawać alko zza wschodniej granicy po niższych cenach bez akcyzy i koncesji. Przy najbliższej kontroli tłumacz się tym, że ty jesteś taki dobry wujek i chcesz zarabiać mniej, żeby Janusz z Grażyną byli szczęśliwi.

    • gosc

      Nie uciekaj od odpowiedzi. Jak będę chciał pracować za stawkę niższą niż Twoja wyimaginowana „zbyt niska cena” to nie mogę?

      Poza tym rekomenduję dokształcenie się z definicji dumpingu. Używasz tego określenia cały czas, a jeszcze ani razu nie użyłeś go poprawnie, zgodnie z definicją. Jak ktoś przemyca alkohol to nie jest to dumping.

    • gom1

      Jak będę chciał pracować za stawkę niższą niż Twoja wyimaginowana „zbyt niska cena” to nie mogę?

      Jeśli spełniłeś wszystkie wymagania jakie stawia się licencjonowanym taksówkarzom – oferuj sobie swój przejazd za ile chcesz. Jeśli migasz się od wymaganych opłat i z tego powodu możesz pozwolić sobie na niższą cenę – jesteś nieuczciwą konkurencją.

      Poza tym rekomenduję dokształcenie się z definicji dumpingu

      Jeżeli o omijaniu kosztów wie twój pracodawca i w ten sposób niższymi cenami może zabić uczciwą konkurencję – to jest to dumping.

    • gosc

      O, to już nie ma „zbyt niskiej ceny”. Cieszy, że wycofujesz się ze swoich bzdur. Niestety nie mogę oferować niższych cen posiadając licencję. Uchwały niektórych samorządów nie pozwalają mi na stosowanie niższych stawek.

    • gom1

      O, to już nie ma „zbyt niskiej ceny”

      Po prostu nie zrozumiałeś. Jeśli na cenę usługi składa się A, B, C, D i E, a ty masz w nosie licencję (A), nie płacisz odpowiednich ubezpieczeń (B), olewasz płacenie podatków (C – chociaż wprowadzenie wymogu działalności gospodarczej trochę to uregulowało), to twoja usługa kosztuje tylko D+E. Co oznacza niższą cenę.

      Niestety nie mogę oferować niższych cen posiadając licencję. Uchwały niektórych samorządów nie pozwalają mi na stosowanie niższych stawek.

      A jednak coś tam kojarzysz.

    • gosc

      To jakiś totalny bullshit to co piszesz! Prowadziłeś w swoim życiu – chociaż przez tydzień – jakiś choćby najmniejszy biznes?

    • gom1

      To jakiś totalny bullshit to co piszesz!

      Nie unoś się tak. Jak czegoś nie rozumiesz, to zapytaj. Jak użyłem zbyt trudnych słów, znajdę prostsze.

    • gosc

      To jest chyba Twój problem. Używasz słów, które uznajesz za trudne, a niestety nie znasz ich znaczenia. Może zamiast nieumiejętnie się popisywać poświęcisz trochę czasu na edukację?

    • Emes76

      Uber ponosi miliardowe straty co roku i biznes im się nie spina – żyją tylko i wyłącznie dlatego, że inwestorzy z nie wiadomo jakiego powodu pompują w nich dolary. Więc zgadzam się, że jeśli ich przychody nie wystarczają na koszty i utrzymują mimo to niskie ceny – robią to dumpingowo.

    • gosc

      Definicja dumpingu nie jest taka prosta. Cena nie musi być tak wysoka, aby inwestycja zwróciła się po tygodniu. A inwestorzy „pompują dolary” bo wierzą w sukces firmy. Takie finansowanie jest absolutnie naturalne. Tak przez lata działali chociażby Google czy Facebook, które teraz przynoszą ogromne zyski.

    • DrCox

      U mnie w mieście taksówki jeżdżą za taką samą stawkę co Uber. ZAKAZAC DUMPING!!!111

    • fajfel

      gom1 – oczywiście masz rację, że niższe stawki mogą wyglądać jak dumping, ale policz… koszt paliwa ten sam, koszt auta ten sam + uber zabiera 30% prowizji… Gdybyśmy żyli w normalnym kraju z normalnymi kosztami pracy to uber nie miałby szans ze złotówami, bo Ci byliby tańsi o 30% prowizji.

    • qwerty

      30% gotówki za przejazd dla ubera idzie za granicę.

      kierowca w Polsce może być na minusie

    • gosc

      Bzdura! 30% prowizji od kursu pobiera polska firma Uber Polska. Z tych 30% opłaca swoje koszty. Jako, że mocno się reklamują to raczej nic obecnie nie zarabiają i ani złotówka nie idzie za granicę. Jak (jeśli) będą zarabiać to od zysku będą płacili podatek (tak jak każda inna firma w Polsce).

      Tak swoją drogą to polskim firmom, które są obecne na zagranicznych rynkach też wytykasz wyprowadzanie zysków za granicę (w tym przypadku do Polski)?

      Co do kierowców na minusie to jakoś nie spotkałem się nigdy w życiu z pracownikiem, który dokłada do swojej pracy. Ale może jest ktoś taki kto kocha swoją firmę tak bardzo, że do niej dokładają.

    • wefhy

      Ceny kursów są ustalane w zależności od ilości chętnych na przejazd i ilości kierowców – jeśli ceny byłyby da nich za niskie, nie pracowaliby i stawki by wzrosły. A jednak pracują.
      Nie mają innej pracy? To oznacza, że Uber obniża bezrobocie.

    • gom1

      jeśli ceny byłyby da nich za niskie, nie pracowaliby i stawki by wzrosły. A jednak pracują

      Kilka chwil temu był przecież protest niezadowolonych kierowców partnerów Ubera. Poszło o zbyt niskie stawki.

    • wefhy

      No to nikt nie każe pracować też naszym Polskim kierowcom – usługi by nie było, to by też nie pracowali.

      Wobec teg korzysta na tym konsument.

    • gom1

      Wobec teg korzysta na tym konsument.

      Finansowo – może korzysta. Ale jakość usługi spada z dnia na dzień.

    • wefhy

      Gorszej niż w Taxi i tak nie będzie.

    • gandalf_nieoceniony

      Jeśli taksówkarze nie potrafią się dostosować niech zmienią profesję. Nikt im nie narzuca tego, że muszą wykonywać akurat taki zawód. Taka prawda. Mówię to wszystkim, którzy narzekają na swoje roboty. Nie podoba się to zmień, a nie narzekanie, stękanie, dekadencja i degrengolada.

    • gom1

      Jeśli taksówkarze nie potrafią się dostosować niech zmienią profesję

      Panaceum na walkę z nieuczciwą konkurencją ma być zmiana pracy/zawodu? W sumie czemu nie.

      Nie podoba się to zmień, a nie narzekanie, stękanie, dekadencja i degrengolada

      Powiedz to uberowcom protestującym przeciwko zbyt niskim stawkom.

    • gosc

      Uberowcy protestują bo im się poprzewracało w głowach. W dzisiejszych chorych czasach wszystkim się wydaje, że o wyższe zarobki można walczyć tylko na ulicy. A prawda jest taka, że oferując usługę lepsze jakości można zarobić o wiele więcej i to bez żadnych nerwów. Ale oczywiście taksówkarze wolą traktować klientów jak zło konieczne i jednocześnie zarabiać kokosy.

    • Arek P

      Kierowca ubera płaci podatki. Był o tym tekst na spiders web o tu:
      http://www.spidersweb.pl/2016/12/uber-zarobki-kierowcy-protest.html

      Masz wyszczególnione:
      „…który ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, płaci podatki, odwrócony VAT, opłaca składki ZUS oraz ubezpieczenie OC i AC”

      A to że spora część pieniędzy potem leci do zagranicznej korporacji to cóż, kupując tv samsunga czy inny produkt zagranicznej firmy jest podobnie.

    • doogopis

      Opowiadaj dalej takie bajki.
      Pośrednicy działają na linii klient-kierowca. Funkcjonują od pojawienia się Ubera na polskim rynku, ale dopiero teraz zbierają prawdziwe żniwa. Wcześniej kierowcy niespecjalnie mieli interes w dzieleniu się z nimi zyskami, skoro nikt nie weryfikował, czy odprowadzają należne składki. Teraz jednak taka współpraca im się opłaca. Prowizja w wysokości 200-300 zł miesięcznie, zamiast ponad tysiąca złotych samego ZUS-u, robi różnicę. Po potrąceniu tej opłaty oraz 20 proc. prowizji od przejazdu dla Ubera, ile kierowca wyjeździ, tyle zarobi.
      – Podatek dochodowy? – pytam.
      – Nasza umowa o dzieło we współpracy z prawnikami została tak skonstruowana, że może go pan obniżyć. Załóżmy, że zarobił pan tysiąc złotych w tygodniu. Może pan odliczyć 50 proc. kosztów uzyskania przychodu od tej kwoty z racji własności intelektualnej. Zostaje 500 zł. I teraz stawka podatkowa 18 proc., i mamy jakieś 90 zł podatku od tysiąca złotych dochodu – mówi X.

      – Przewożę ludzi z miejsca na miejsce. Gdzie tu własność intelektualna?

      – A potrafi pan pokazać Pałac Kultury, albo jakąś ulicę? – pyta X.

      – Pewnie.
      – No, to z naszej umowy będzie wynikało, że to jazdy szkoleniowo-pokazowe. To pana własność intelektualna. A z Uberem jeździ pan jako Uber, na własny rachunek – cierpliwie tłumaczy X.

      – I Uber nic przeciwko temu nie ma?

      – Nie. W swojej siedzibie ma ulotki różnych partnerów, w tym nasze. Gdyby mu to przeszkadzało, nie trzymałby ulotek – twierdzi X.
      – Oczywiście. Podpina pan swoje konto kierowcy pod nasze konto partnera. Pan, jako kierowca wynajmuje naszej spółce swoje auto. Umowa jest tak skonstruowana, że tylko pan może nim jeździć – słyszę od Y przedstawiciela jednej z firm.

      – Płaci pan jednorazowo 200 zł wpisowego, i 75 zł prowizji tygodniowo. Pana wynagrodzenie przechodzi przez nas, my odsyłamy je do pana. Fakturki za paliwo czy wymianę oleju przysyła pan nam, żebyśmy mieli koszty. I to tyle, może pan zarabiać – dodaje Y.
      – To legalne? – pytam.
      – Tak. Znaczy, do pewnego momentu, bo przecież trzeba mieć licencję – słyszę w odpowiedzi.
      – A jakieś składki? Podatki?
      – Żadnych ZUS-ów, nic. Jeśli panu bardzo zależy, możemy zaoferować umowę zlecenie na 1/8 etatu, by miał pan podstawowe ubezpieczenie zdrowotne. Nie przekroczy pan pierwszego progu podatkowego – kwituje Y.
      – A jak mnie złapią? Tyle się ostatnio mówi o tych kontrolach i napastliwych taksówkarzach – pytam.
      – Proszę się nie przejmować. Zawsze może pan powiedzieć, że podwozi koleżankę czy kolegę. Na wszelki wypadek proszę nic nie podpisywać w przypadku kontroli. Nie zostawiamy swoich ludzi na lodzie, nasi prawnicy panu pomogą – odpowiada Y.

      I szukają oszustwa w oszustwie i nie widzą.

    • Wojciech

      równie dobrze można napisać, że szara strefa jest korzystna dla konsumenta

  • sprawiedliwy

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi na wniosek Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Krakowie o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec właściciela aplikacji Uber – w swoim piśmie zatytułowanym „Informacja o sposobie rozpatrzenia zawiadomienia” z dnia 8 kwietnia 2016 r. znak DDK-60-280/16/AN stwierdził, że model biznesowy Uber narusza istniejący ład regulacyjny na rynku przewozu osób taksówką.

    link: http://www.bip.krakow.pl/zalaczniki/dokumenty/n/170216/karta (ostatnia strona)

  • aaa

    Brawo Ja Brawo Wy !

  • gość

    Państwo wymagające licencji na przewóz osób to nie jest wolny kraj.
    Obywatel potrzebujący pozwolenia na pracę to nie jest wolny człowiek.

    • fajfel

      Dokładnie tak.
      Wystarczy policzyć koszty „złotówa” vs „uber”. Paliwo tyle samo, auto tyle samo + uber płaci 30% prowizji.
      Gdyby w Polsce były normalne koszty pracy to uber nie miałby szans ze złotówą, bo złotówa byłby tańszy o te 30% prowizji.
      Wprowadźmy normalne przepisy to będzie git.
      Proste!

    • Dokładnie , zasady świadczenia usług Taxi jak w DE lub Szwajcaria i w pizdu wszyscy na bezrobocie z tym uber razem
      Chciałbym jechać Taxi jak w DE i Szwajcarii w PL :)

    • gosc

      Gdyby przyjąć zasady DE to taksówkarze też poszliby na bezrobocie ze względu na brak popytu.

    • Spadaj i nie ćpaj więcej bo bzdury pitolisz i nie masz pojęcia o czym piszesz a Taxi w DE i Szwajcarii widziałeś na obrazku a nie realnie

    • gosc

      Jeśli tak samo zmyślasz informacje o rynku przewozów jak o moim życiu to w już rozumiem skąd te Twoje idiotyczne wpisy.

  • Czekam na dzień kiedy rozgonią towarzystwo cwaniaków z Uber i zostanie ta mafia zakazana w PL
    ps.
    Jak potrzebuje taxi to dzwonię do Sawa i zawsze miło i pewnie
    Jak kierowcy Uber są tacy czyści uczciwi to jaki problem zatrudnić się w legalnej firmie korporacji i dalej pracować legalnie

    • a

      Ja czekam kiedy w końcu zlikwidują licencje taxi. Niech każdy kto spełni warunki (działalność/firma, ubezpieczenie) będzie mógł wozić.

    • Licencje na Taxi są wszędzie i wymagania tylko w Polsce i Rosji taki syf jest i wolna amerykanka jak za komuny panuje .
      Jakby zastosowali wymogi i licencję jaka mają w DE lub Szwajcaria to byś płakał a ja bym się cieszył aby tak było w PL

    • gosc

      A wiesz, że kioskarze sprzedający gazety w Polsce działają bez licencji? Po prostu syf i wolna amerykanka. Komuno wróć!

    • Spadaj i nie ćpaj więcej bo bzdury pitolisz i nie na temat
      EOT

    • gosc

      Twierdzisz, że kioskarze mają licencję na sprzedaż gazet i batoników?

    • gosc

      A o mafii taksówkarskiej nie słyszałeś?

    • Mafia taksówkowa jest tu i tam tylko że w tych korporacjach można kogoś udupić a tam gość znika i nie masz kogo szukać bo żadnej firmy nie reprezentuje .
      To tak jak akwizytor tandety podróbek opylanych na ulicy lub necie i szukaj wiatru w polu jak cię okantują i g*no dostaniesz

    • gosc

      Kierowcę Ubera o wiele łatwiej znaleźć – w systemie są jego dane, jest GPS połączony z czasem. Jednym słowem anonimowość bliska zeru. W przypadku taksówki nie jesteśmy w stanie tak łatwo dotrzeć do osoby.

    • Pitolisz bzdury albo nie masz pojęcia o czym piszesz pokemonie
      EOT
      ps.
      Dziecko jak zamawiam Sawa to dostaję sms z numerem auta i marka kolor , wszystkie dane kierowcy są na widocznym miejscu w aucie a centrala ma wszystkie inne dane swojego pracownika i nikt nie jest anonimowy bo są zarejestrowani płacą zus i inne opłaty a pasażer jest w przypadku wypadku ubezpieczony z polisy kierowcy lub korporacji
      W Uber nie masz nic i jedziesz na własne ryzyko i odpowiedzialność

    • gosc

      EOT, a później kontynuujesz? Możesz kończyć temat, ale wtedy się nie wypowiadaj. Inaczej zachowujesz się jak kawałek gówna.

      Zamawiając taksówkę przez korporację wielokrotnie zdarzało mi się, że ktoś inny przyjeżdżał niż powinien. Albo ktoś oddał kurs innemu kierowcy, albo kolega zastępował kogoś na dyżurze. Wielokrotnie zdarzało mi się, że legitymacja była inna niż kierowca w samochodzie.

      W Uberze mam wszystkie dane. Partnerzy Ubera są zarejestrowani i płacą ZUS. W przypadku wypadku dostajemy pieniądze z ubezpieczenia.

      W skrócie: przestań zachowywać się jak gówno i nadrób braki w edukacji.

      EOT :-)

    • Spadaj i nie ćpaj więcej bo bzdury pitolisz i farmazony zmyślasz
      NIE CPAJ i odstaw psychotropy bo już ewidentnie utopię zmyślasz i trollujesz Uber

    • gosc

      Taki z ciebie mężczyzna? Ogłaszasz EOT, a potem kontynuujesz temat? Jesteś zwykłym zakompleksionym kawałkiem gówna, który w sytuacji obnażenia niewiedzy i braku argumentów potrafi odpowiedzieć tylko agresją i zmyślonymi oszczerstwami.

    • Legion

      To że Nazir jest gównem wiadomo nie od dziś :)

  • fg

    i bardzo dobrze walnięci hipsterzy won do miejskiego transportu,

    • souacz

      Hipsterzy to powinni przemieszczać się, czy ja wiem….? Dorożką na przykład lub paralotnią. A nie jak plebs taksówką, tramwajem czy nawet Uberem.

  • Morski Morświn

    Mi taksówkarz strzelił focha bo chciałem włożyć walizkę do bagażnika a tam okazało się że ma 4 skrzynki browara i brak miejsca. „Za tydzień jadę na urlop ale okazyjnie kupiłem już dzisiaj” – to jest właśnie złotówa.

  • pusiak

    Uber w Polsce to śmierdzące, stare samochody o standrdzie trzeciego sortu z Ukraińskimi kierowcami-najmitami a nie żadni PRZEDSIĘBIORCY W LIMUZYNACH

  • akson

    co wy w kolko z tym uberem ? przeciez 8 na 10 przypadkow uber wychodzi drozej od taksy w wawie …

  • Gość

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi na wniosek Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Krakowie o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec właściciela aplikacji Uber – w swoim piśmie zatytułowanym „Informacja o sposobie rozpatrzenia zawiadomienia” z dnia 8 kwietnia 2016 r. znak DDK-60-280/16/AN stwierdził, że model biznesowy Uber narusza istniejący ład regulacyjny na rynku przewozu osób taksówką.

    link: http://www.bip.krakow.pl/zalaczniki/dokumenty/n/170216/karta (ostatnia strona)

  • F od X

    „orzeczony wobec kierowcy usługi Uber. Osoba, świadcząca usługi transportowe w ramach tej usługi została uznana za winną wykonywania usługi przewozowej”

    4 razy wyraz usługi? Serio?

  • Dawid Foster

    na taryfiarzy padł strach? w takim krakowie firma barbakan to gnoje, zawyżali mi wieloktrotnie rachunek, zero reakcji na skargi. Ale potrafią pięknie skamleć w aucie, jak to ich uber tłamsi no i że to bezprawne jest, sukin.syny.

    • proste

      Jak ci nie smakuje potrawa w restauracji to możesz wyjść bez płacenia, jak ci nie pasuje rachunek w taryfie albo jakość obsługi to też możesz wyjść bez płacenia. Szkoda nerwów na użeranie się z idiotami.

  • Lump

    Kraków mafią stoi i nie od dziś o tym wiadomo.

  • Darek B.

    w ogóle nie rozumiem jak możecie bronić Ubera – przecież to najzwyklejszy czarny rynek – prawo ma się dostosować do czarnego rynku? WTF???? Chce się zarabiać to się rejestruje działalność – jaka tu filozofia? Co tu dostosowywać? Co za rożnica, że to przez internet?