kierowca uber
36

Zapłacisz więcej za Ubera. O ile każesz kierowcy na siebie czekać

W Warszawie jeszcze nie, ale Krakowianie i Wrocławianie będą musieli uważać. Okazuje się, że Uber wprowadza kilka ważnych zmian do swojej usługi, które z jednej strony uregulują pewne nierozwiązane dotąd kwestie, a z drugiej, ponownie zwiększą komfort klientów. Jedna z najważniejszych dotyczy oczekiwania na klienta przez kierowcę - Uber nałoży dodatkową opłatę w razie wystąpienia takiej sytuacji.

Jeżeli okaże się, że kierowca nie rozpoczął przejazdu z powodu konieczności oczekiwania na klienta w ciągu dwóch minut, rozpocznie się naliczanie opłaty minutowej. Ma to na celu zwiększenie komfortu kierowców, którzy według usługodawcy mogą sporo stracić, jeżeli wystąpi konieczność oczekiwania na klienta. Jako, że w ekstremalnych przypadkach dochodziło do nieprzyjemnych sytuacji z tym związanych, zdecydowano się wprowadzić dodatkową opłatę, która wyrówna szkody kierowców związane z niesłownością pasażerów.

Polubiłeś jakiegoś kierowcę? Daj mu napiwek!

Z moich doświadczeń wynika, że kierowcy Ubera to całkiem mili ludzie – nie mają problemu z pomożeniem we wniesieniu bagażu do samochodu (jeden z nich nawet próbował mi „wyrwać” bagaż… ;) ), jeżeli klient sobie tego życzy – porozmawiają i jeżdżą raczej w taki sposób, który nie przeszkadza pasażerowi. Polacy na razie z tego nie skorzystają, ale opcja ta jest już dostępna w USA. Otóż, po zrealizowanym zleceniu możemy nagrodzić naszego kierowcę nieobowiązkowym napiwkiem, który w całości trafi do niego. Uber od tej kwoty nie pobierze żadnych opłat.

uber kierowca z pasażerem

Jednocześnie, wprowadzono zmianę, która nakłada nieco większe ograniczenia w zakresie anulowania przejazdów. Dotychczas, Uber pozwalał na zrezygnowania z usługi w ciągu 5 minut od zgłoszenia zlecenia. Z powodu licznych nadużyć oraz szkód kierowców, ów czas zmniejszono do jedynie dwóch minut. Według nas, taki czas jest zdecydowanie wystarczający do tego, aby „przemyśleć” sprawę i ewentualnie poinformować Ubera o tym, że jednak nie chcemy korzystać z usługi. Jeżeli zdecydujemy się na anulowanie zlecenia po 2 minutach, zostaniemy obarczeni dodatkową opłatą.

Uber ponadto wprowadza „miejsca docelowe” dla kierowców. Co to oznacza? Dwa razy dziennie możliwe będzie przez nich zmienienie żądanej lokalizacji, co spowoduje, że będą akceptować tylko przejazdy, które kończą się wyłącznie w jego pobliżu. Z tej nowości skorzystają kierowcy Ubera nie tylko w USA, ale również w Polsce i na kilku wybranych rynkach.

Uber wprowadza pożądane zmiany – głównie przez kierowców

Nowości w Uberze to odpowiedź na narzekania niektórych grup kierowców. W środowisku pojawiały się głosy, że wiele spraw, które w typowych taksówkach są od dawna uregulowane, w Uberze stawiają kierowcę na przegranej pozycji. Chodziło głównie o czasy oczekiwania na klientów oraz o anulowania zleceń, do których już ktoś wyjechał. Możliwość wręczania napiwków przez aplikację to również bardzo ciekawa dla pracowników Ubera zmiana, jednak mam wątpliwości co do tego, czy taka opcja będzie popularna wśród klientów i czy nie nastąpią w stosunku do niej nadużycia ze strony kierowców.

  • „Dwa razy dziennie możliwe będzie przez nich żądanej lokalizacji”?

    • Poprawione.

    • Serio, tak ciężko dać komuś innemu tekst do rzucenia okiem, żeby nie zostawiać takich gaf?

    • Niektóre błędy po prostu są nie do wyłapania nawet w takim procesie, na szczęście nie zdarza nam się to często i… nie wydajemy gazety. :)

    • Paweł Chałuda

      Przestań narzekać, to irytujące.

    • :)

      Serio, musisz się dopieprzać ?

    • No tak, bo literówki są charakterystyczne dla tego portalu. Pomniejsi blogerzy potrafią sobie z tym poradzić, a cała redakcja nie może? Byłoby mi wstyd.

    • PaulGacol

      brawo, braaawo!
      https://media.giphy.com/media/EPqffuXDoQXq8/giphy.gif

      Specjalnie dla ciebie stary nieśmiertelny klasyk jutuba (zauważ że kompletnie zignorowałem przecinki i napisałem jutuba zamiast YouTube’a. Especially for you) .
      https://www.youtube.com/watch?v=N4vf8N6GpdM

    • :)

      No skoro masz taką potrzebę……

  • Hhak

    „Pomożeniem”?

    • Kr2y52t0f

      Polska język trudna sprawa.

    • To że ktoś nie zna pojęcia rzeczownika odczasownikowego to niestety nie mój problem. :/

    • Tylko czy „z pomaganiem” nie byłoby tutaj mimo wszystko poprawniejsze? „Pomożenie” jest od „pomóc”, czyli od czasownika dokonanego. A raczej chodzi nam o czasownik niedokonany „pomagać”.

    • Jest dopuszczalne. W sumie jestem zdziwiony, że ktokolwiek zwrócił mi za to uwagę. ;)

    • Bo nie pasuje kontekstowo, sugerując jednorazową czynność zamiast powtarzalnej. Poza tym, nie oszukujmy się: „pomożenie” nie należy do najpopularniejszych słów ;)

    • Jak mówiłem, nie mój problem, skoro to problem pojemności osobistego słownika. ;)

    • No nie do końca… Jak już pisałem, kontekstowo pasuje „z pomaganiem”, z racji tego, że jest to sytuacja powtarzalna, nie jednorazowa.

      Kierowca bowiem _pomaga_ z bagażami każdemu klientowi – i jest to czynność niedokonana. Stąd najwłaściwszy byłby rzeczownik odczasownikowy od słowa „pomagać”, nie „pomóc”.

    • Arek P

      Serio? Kłuje w oczy aż boli…

    • W takim razie pozwolę sobie ponieść kaganek oświecenia i oswoić Was z tym poprawnym wyrazem.

    • Ktoś

      Nie ma czegoś takiego jak „poprawniejsze”. Jest poprawne i niepoprawne.

    • Słownik PWN notuje słowo „poprawniejszy”, a i jego znaczenie jest dość jasno określone. Zatem na gruncie języka „poprawniejsze” rzeczy istnieją.

    • Jack Morgan

      A ja ze swej strony dziekuje. Zobaczylem to, pomyslalem, ze wyglada idiotycznie, juz w glowie z gotowa trescia rugajacego brak znajomosci polszczyzny komentarza zaczalem googlowac, zeby sie przez przypadek nie wyglupic i… bym sie wyglupil.
      A tak to sie czegos nauczylem :D
      Cheers, lad.

    • Krzysztof

      „z pomocą” by dużo lepiej tu pasowało i nikogo nie raziło

    • Sprawdź dobrze. ;)

    • z pomocą brzmi lepiej

    • Ale tak też jest dobrze. ;)

    • Kr2y52t0f

      Tak jest jakiś językowy potworek panie Miodek.

    • Panie Miodek, proponuję research.

    • Dobrze wcale, poprawnie – owszem.

  • mleczaj wełnianka

    hmm czyli konkurencyjność usług jest w sumie taka sobie bo:
    – jesli sie spóźnisz to płać.
    – jesli jest duży ruch to płać więcej
    – ja rezynujesz to płać

    w taksówkach jakoś nie ma z tym problemu. Ale tak to już jest jak się usiłuje działać na granicy opłacalności…

    • PIT

      Bo Uber to takie linie nisko-kosztowe są

    • steven69

      Masz najtańszy przejazd ale w zamian mam być „gotowy” do zajęcia miejsca. W sumie w dużych miastach jest sporo samochodów, więc ile ten klient będzie czekał… 3 minuty max ?

      Usługa POP jest tak tania, że to zabawa na granicy opłacalności (pomijając mnożniki). Nie wyobrażam sobie, żeby kierowca po dotarciu na miejsce dzwonił i poganiał pasażera. No sorry ale coś za coś.

      Chcesz, żeby kierowca zadzwonił i poczekał… zamów UBER SELECT i jedź z Polakiem :)

  • Luk

    „Uber ponadto wprowadza „miejsca docelowe” dla kierowców. Co to oznacza? Dwa razy dziennie możliwe będzie przez nich zmienienie żądanej lokalizacji, co spowoduje, że będą akceptować tylko przejazdy, które kończą się wyłącznie w jego pobliżu. Z tej nowości skorzystają kierowcy Ubera nie tylko w USA, ale również w Polsce i na kilku wybranych rynkach”
    Może minKtos łopatologicznie to wytłumaczyć?. Dziękuje.

    • steven69

      Chcąc skończyć pracę, można ustawić punkt docelowy np. „ul. Wąwozowa 12”, będąc na Tarchominie. Komputer będzie szukał tylko takich zleceń, które są w stronę Kabat albo po drodze i zaproponuje temu kierowcy w pierwszej kolejności.

      Dzięki temu kierowca ma szanse, aby nie wracać do domu „na pusto”.

    • Luk

      Dzięki!

  • Alot

    Tanio już było.

    Teraz, gdy już nikt nie lubi zwykłych taksówek, można zacząć żniwa.